Siła wyboru – 3

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Praktyczne wskazówki
Ustaliliśmy, że jesteśmy istotami posiadającymi wolną wolę. Jeśli trudno ci to zaakceptować, mamy przykład Adama i Ewy, którzy mogli pójść drogą Boga albo drogą diabła. Zwróć uwagę również na Księgę Powtórzonego Prawa 30:19–20, gdzie Bóg zachęca Izraelitów, aby dokonali właściwego wyboru:

19 „Biorę dziś przeciwko wam na świadków niebo i ziemię. Położyłem przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierz przeto życie, abyś żył ty i twoje potomstwo, miłując Pana, Boga twego, słuchając jego głosu i lgnąc do niego; gdyż w tym jest twoje życie i przedłużenie twoich dni, abyś mógł mieszkać na ziemi, którą Pan poprzysiągł dać twoim ojcom, Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi.”

To niezwykłe, że Wszechmogący Bóg, Stwórca nieba i ziemi, musiał zachęcać ludzi do podejmowania decyzji prowadzących do życia i szczęścia. Ich wola nie była z góry zaprogramowana w jednym kierunku. To całkowicie zależało od nich. Wielu z nas zna wypowiedź Jozuego, przynajmniej częściowo, ale spójrzmy na jej kontekst w Joz 24:

14 „Oddalcie tedy teraz obce bogi, które są pośród was, i nakłońcie serce swoje ku Panu, Bogu Izraela. A jeśliby wam się zdawało, że źle jest służyć Panu, to wybierzcie sobie dzisiaj, komu będziecie służyć: czy bogom, którym służyli wasi ojcowie, gdy byli za Rzeką, czy też bogom Amorejczyków, w których ziemi mieszkacie. Ja sam i dom mój służyć będziemy Panu”.

W wersecie 15 Jozue przyznaje, że niektórzy ludzie wybiorą sobie jakiegoś boga, który nie jest jednak prawdziwym Bogiem. Mogą zdecydować się służyć temu albo innemu demonowi i nie służyć Panu. Tak jest również dzisiaj w przypadku wielu ludzi – dokonują swych własnych wyborów. To może być prawdziwa walka dla chrześcijanina, który uczy się zamykać drzwi przed dawnymi bogami, aby Chrystus mógł teraz wypełnić tę przestrzeń w jego życiu.

W starożytnym Izraelu musieli walczyć z ludami zamieszkującymi tę ziemię. Plemię Judy musiało walczyć z jedną grupą, plemię Aszera z inną, Dan z kolejną itd., aż w pełni zajęli ziemię, którą Bóg im dał, a którą jej dotychczasowi mieszkańcy odrzucili. Paweł dwukrotnie w 1 Kor 10 (wersety 6 i 11) powiedział, że to, co wydarzyło się Izraelowi, stanowi przykład dla nas. Dlatego przykład Izraela walczącego z różnymi ludami, aby zdobyć ziemię, którą dał mu Bóg, przypomina sytuację człowieka, który dzisiaj na nowo ustanawia swoją wolę w takich dziedzinach życia jak relacje, pieniądze, edukacja, praca, zdrowie itd. Można to porównać do sytuacji, w której każde z 12 plemion próbuje zjeść pizzę podzieloną na 12 kawałków, a każde plemię otrzymało jeden kawałek do zdobycia. Tak samo jest z nami dzisiaj. Jeden kawałek to nasze nawyki związane ze zdrowiem, inny to nasze finanse, kolejny to relacje itd. I stopniowo staramy się pozwolić Bogu wypełnić całą „pizzę”.

Zdobywanie tych „kawałków” poprzez mądre decyzje wymaga czasu. Odzyskanie terenu, który Bóg ci dał, wymaga czasu. Ale nie rezygnuj. W pewnym momencie dojdziesz do miejsca, w którym nagle uświadomisz sobie: „Już nigdy nie będę kroczył tą drogą”. Rozpoznasz to w swoim duchu i to będzie naprawdę wspaniały dzień.

Zwróć uwagę na zachętę Nowego Testamentu do podejmowania właściwych decyzji:
„Poczytujcie to sobie za najwyższą radość, gdy przechodzicie przez różnego rodzaju próby, doświadczenia i pokusy… ale niech nikt, gdy jest kuszony, doświadczany lub poddawany próbie, nie mówi, że Bóg mu to robi”.

„Radujcie się zawsze w Panu. Jeszcze raz mówię: radujcie się”. (Jk 1:1–13; Flp 4:4)

Ale jak to zrobić?
W Jk 1:14 czytamy, że Bóg nikogo nie kusi, nie doświadcza ani nie poddaje próbie, „…lecz każdy jest kuszony przez własne pożądliwości, które go pociągają i nęcą. A gdy pożądliwość pocznie – rodzi grzech. Gdy zaś grzech dojrzeje, rodzi śmierć”. Na przykład grzech cudzołóstwa może doprowadzić do śmierci małżeństwa i do wielu innych konsekwencji, nie tylko do śmierci fizycznej.

Uświadomienie sobie tego, że wszystko, co demon może zrobić, to kusić, a prawdziwy problem znajduje się w naszym ciele, daje nam pewność, że możemy podjąć decyzję i zamknąć drzwi przed tym, który nas kusi. Jest to najważniejszy czynnik pozwalający pozostawać wolnym od grzechu, a przynajmniej nie ulegać pokusie. Podejmij decyzję. Zrozum, że demony podążają za tobą i obserwują cię przez lata, być może przez dziesięciolecia. Znają więc twoje mocne i słabe strony, twoje schematy i wzorce zachowania. To kwestia twojej woli przeciwko ich. To takie proste.

Jeżeli podejmiesz decyzję, czasami pomaga wypowiedzenie jej na głos: „To nie ja. Człowiek, który kiedyś robił takie rzeczy, umarł. Teraz żyję przez Chrystusa i jestem nowym człowiekiem”. „To nie ja” – powiedz to na głos. Jeśli demony były przy tobie przez wiele lat, może być konieczne konsekwentne przeciwstawianie się im i stanowcze trwanie przy swojej decyzji. W końcu odejdą, aby znaleźć kogoś, kto będzie łatwiejszym celem. Podczas wypędzania wielu demonów odkryłem, że są one zasadniczo leniwe i wybierają drogę najmniejszego oporu. Nawet Jezus zauważył w Mt 12:43–45, że demon woli odejść na jakiś czas, a następnie powrócić do tej samej osoby, zamiast szukać kogoś nowego, na kogo mógłby wpływać. Nawet demon nazwany Legionem w Mk 5:10 błagał Jezusa, aby nie wypędzał ich z tej krainy, ponieważ znali ludzi w tym regionie. Podejmij decyzję. To już nie jesteś ty. Pokaż im, że odmawiasz poddania się tak jak dawniej. Myśl we właściwy sposób. Zmuś się do myślenia właściwych myśli.

Paweł napisał w Rz 13:14, w języku greckim: „Ale obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa (czyli kierujcie swoje myśli ku Niemu) i nie czyńcie starania o ciało, by zaspokajać pożądliwości (nie planujcie z wyprzedzeniem, w jaki sposób zaspokoicie pożądliwości ciała)”.

JEŚLI przez cały tydzień będziesz w wyobraźni podtrzymywać pokusę albo , jak napisał Paweł, „planował z wyprzedzeniem”, prawdopodobnie przegrasz tę walkę. Wypowiedz to na głos. Następnie przekieruj swoje myśli. Przekieruj swoją uwagę.

Jeżeli kuszą cię strony internetowe, fizycznie wstań i idź zrobić coś innego. Jeżeli konkretne miejsce wpływa na ciebie w zły sposób – zmień trasę, aby nie przechodzić w jego pobliżu. Pomyśl o tym, że Pan nie wyznaczył ci tego czasu na grzeszenie. Zadaj sobie pytanie, co więc powinieneś robić w tym czasie? Może posprzątać kuchnię? Zrobić pranie? Popracować w ogrodzie? Pójść na spacer? Przekieruj swoją uwagę i wypowiedz to na głos: „To nie jestem ja”.

Poznaj samego siebie. W Prz 4:23 czytamy: „Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia!”

Poznaj swoje słabości, mocne strony, schematy i nawyki. Następnie postępuj zgodnie z Prz 4:23 – strzeż swojego serca, czyli swojego ducha i duszy. Podejmij taką decyzję a następnie podejmij praktyczne działania, które uniemożliwią ci planowania grzesznych uczynków. Połączenie sfery duchowej i praktycznej będzie wzmacniało twoje mądre decyzje – jedna mała wygrana po drugiej – aż w twoim życiu zacznie narastać pęd ku pobożności.

Twoja wola jest suwerenna. Diabeł nie może zmusić cię do zrobienia czegokolwiek. Także Jezus nie może zmusić cię do zrobienia czegokolwiek. Weź odpowiedzialność, podejmij decyzję i „Według Ducha postępujcie, a nie będziecie pobłażali żądzy cielesnej”. Gal 5:25: „Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy”.

Mam nadzieję, że to nauczanie było dla was błogosławieństwem. W przyszłym tygodniu nowy temat. Wiele błogosławieństw.

John Fenn

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *