Category Archives: Fenn John

Boże plany dla nas: A, B i C – Pierworodny _2

John Fenn
Tłum. Tomasz S.

Ostatnim razem zobaczyliśmy, że Izrael był pierworodnym synem Boga: On postrzegał każdego mężczyznę, kobietę i dziecko jako swoje pierworodne.

W Wyj.19:6 czytamy: „A wy będziecie mi królestwem kapłańskim i narodem świętym„.

Planem A dla całego narodu Izraela było bycie kapłanami Boga. Oni potwierdzili to nawet przysięgą w wersecie 8, mówiąc „Uczynimy wszystko, co Pan rozkazał”. Ilu z nas złożyło podobną przysięgę, gdy otrzymaliśmy od Pana coś, uważając to za Boży Plan A dla naszego życia?

A potem przychodzi zderzenie z rzeczywistością

Zostali powołani, aby być królestwem kapłańskim, służąc mu jako cały naród. Jako naród mieli pośród siebie rolników, farmerów, pasterzy, producentów, kupców i inne profesje, które ludzie wykonują aby zarobić na swoje utrzymanie. Jednak wszyscy oni byli kapłanami dla Boga. Wszyscy byli jednakowo kapłanami dla Pana, a jednak wykonywali różne profesje – podobnie jak to ma miejsce w dzisiejszych czasach.
Oznaczało, że to w jaki sposób się utrzymywali, nie miało znaczenia dla ich służenia Panu jako naród kapłanów. To, jak zarabiali na życie, nie zmieniło ich statusu królestwa kapłańskiego dla Boga, ponieważ ich życie określała duchowa prawda: byli pierworodnym (synami) Boga – królestwem kapłańskim. Z nami jest podobnie. Chrystus jest w nas, nosimy Go wszędzie, gdziekolwiek idziemy i cokolwiek robimy. To, jak jaki sposób zarabiasz na życie, nie ma znaczenia dla twojego duchowego statusu. Nie ma tu podziału na świeckie i uświęcone. Wszystko jest święte. Wszystko, co posiadasz, wszystko czym się zajmujesz jest święte, ponieważ Chrystus jest w tobie.

Plan B – pierworodny

Oprócz tego, że cały naród miał być królestwem kapłańskim, Pan powiedział, że pierworodni synowie Izraela będą Jego własnością, ponieważ wykupił ich w czasie Paschy. Krew niewinnego baranka, którą ofiarował, była ceną, którą zapłacił aby oszczędzić pierworodnych. Z tego powodu należeli teraz do Niego.
Wspomniałem o tym, że ludzie mogli wykupić swoich pierworodnych, jak to uczynili Józef z Marią, lub też pozwolić dziecku wychować się i służyć Panu w świątyni tak, jak zrobiła to Anna z Samuelem. Wybór należał do rodziców. Nie było złego lub dobrego wyboru. Wszystko było kwestią decyzji. To był ich wybór jako rodziców i nie było w tym nic dobrego ani złego – to była tylko ich decyzja. Pierworodny należał do Boga, jednak pozwalał On rodzicom na odkupienie dziecka. Więc większość ludzi wykupywała swoich pierworodnych.
Bożym zamiarem było, aby każdy pierworodny utrzymywał się z bycia kapłanem. Cały naród był królestwem kapłańskim, ale niektórzy z nich – pierworodni mieli otrzymywać się ze służby w świątyni. Jednak cały naród był nieposłuszny. Znacie historię o tym, jak zaraz po opuszczeniu Egiptu zaczęli buntować się przeciwko Panu i Mojżeszowi.
Na potrzeby przykładu, nazwę wybór pierworodnych dzieci Planem B. Jeśli nie Plan A w którym cały naród Mu służy, to może plan, w którym Bóg zajmie się mniejszą liczbą ludzi – pierworodnymi dziećmi sprawi, ze może WTEDY cały naród będzie Mu służy, ponieważ każda rodzina będzie miała kogoś w służbie.

Continue reading

Boże plany dla nas: A, B i C – Pierworodny _1


John Fenn

Tłum.: Tomasz S.
Czy wiecie, że pierwotnym zamysłem Boga NIE było używanie lewitów jako kapłanów? Lewici jako kapłani nie byli nawet Jego ‘Planem B’. W rzeczywistości byli Jego ‘Planem C’.

To, w jaki sposób Bóg przeszedł od swego pierwotnego ‘Planu A’ do ‘Planu B’, a następnie do ‘Planu C’  daje nam pewien pogląd na ‘Plan B’ oraz ‘Plan C’ naszego życia. Wielu ludzi uważa, że zawiedli Boga, ponieważ mają wrażenie, że żyją w ‘Planie C’, ale jak to pokażę na przykładzie Izraela, ‘Plan C’ może szybko stać się Bożym nowym ‘Planem A’!

A co jeśli On jest tak dobry i widząc przyszłość może dostosować swój ‘Plan A’ dla nas by stał się ‘Planem B’  a następnie nawet ‘Planem C’ a potem sprawić, że ‘Plan B’ czy też ‘C’  staje się Jego ‘Planem A’?  Brzmi to dość skomplikowanie, ale takie nie jest. Zacznijmy więc od Jego ‘Planu A’ który miał dla Izraela.

Pierwotny Plan A

W Wyj. 4: 22-23 Mojżesz stoi przed Chrystusem* w płonącym krzewie, który przedstawia mu się jako JAM JEST. Powiedział Mojżeszowi, aby powiedział faraonowi, aby wypuścił Izraela: „Moim synem pierworodnym jest Izrael. Mówię do ciebie: Wypuść syna mojego, aby mi służył. Jeśli będziesz się wzbraniał od wypuszczenia go, Ja zabiję twego syna pierworodnego”.

(* W Jan. 8:58 Jezus powiedział o sobie JAM JEST. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na ten temat zamów cykl pt.: „JAM JEST, kim jest Jezus i skąd przyszedł”.)

Cały naród Izraela jest Jego pierworodnym synem. Oznacza to, że każdy mężczyzna, kobieta i dziecko w oczach Pana uważane było za Jego pierworodnego. Pomyślmy o tym, jak niesamowite dla każdego z nich było to usłyszeć!

W tamtych czasach pierworodny syn otrzymywał podwójne dziedzictwo (Pwt. 21: 17), podczas gdy reszta dzieci otrzymywała dużo mniej, jeśli coś w ogóle. Pierworodny był przygotowywany do odziedziczenia rodzinnego biznesu i miał prawo do używania nazwiska ojca reprezentując go w biznesie. (Widzimy tu bezpośrednie podobieństwo do nas, gdy jesteśmy przygotowywani, używamy nazwiska rodowego itp.)

W oczach Ojca Niebieskiego każdy mężczyzna, kobieta oraz dziecko byli Jego pierworodnym synem, ze wszystkimi prawami i przywilejami z tego wynikającymi – nawet jeśli z natury nie byli w swojej rodzinie pierworodnymi ani mężczyznami.

Nawet jeśli dziecko numer 8, w rodzinie mającej 10 dzieci, było dziewczynką, co po ludzku oznaczało, że nie miało szans na dziedzictwo pierworodnego, to jednak w Bożej rodzinie takie dziecko było pierworodnym. Dlatego też było w stanie przyjąć pełne Boże dziedzictwo. Oznaczało to również, że każda mała dziewczynka, która dorastała w tej kulturze, z zapewne ograniczonymi prawami i edukacją, w Bożych oczach była Jego pierworodnym synem. Duchowo miała wszystkie prawa i przywileje pierworodnego syna. Bóg wyniósł wszystkich do poziomu synostwa pierworodnego.

Bycie pierworodnym synem Boga oznaczało, że Izrael jako naród miał prawa i przywileje, których nie miał żaden inny naród. Mieli szerzyć poznanie Boga i Jego ścieżek pośród narodów ziemi; stali się Jego ludem wybranym, Jego pierworodnym synem.
Continue reading

Cud poczęcia Jezusa_2

John Fenn

Tłum.: Tomasz S.

Poprzednio ustaliliśmy, że Jezus przyszedł na ziemię legalnie, poprzez narodzenie się jako człowiek. Ale jak to się dokonało?

Przyjrzymy się trzem niesamowitym fragmentom, które szczegółowo opisują, jak to się stało, gdy Syn został dany przez Ojca aby został poczęty jako człowiek.

Pierwszym z nich jest Fil. 2:5-11, gdzie szczególnie interesują nas wersety 6-7:

który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie (opróżnił się), przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem…

Czytając to w grece moglibyśmy rozbierać ten fragment przez tydzień, ale dokładne tłumaczenie mówi, ze Jezus ‘opróżnił się’. Chrystus będąc w niebie, aby stać się Jezusem poczętym w łonie Maryi, opróżnił się ze wszystkich praw, przywilejów i roszczeń do bycia Chrystusem. Musiał przyjść na ziemię jako jeden z nas i żyć jak jeden z nas. Miał umrzeć jako człowiek za grzechy człowieka; musiał więc być w 100% człowiekiem.

Zwróćmy uwagę na użyte określenie „… przyjął postać sługi (człowieka), stał się podobny ludziom„, a następnie z Jego perspektywy: „okazawszy się z postawy człowiekiem” lub inne tłumaczenie jest „w zewnętrznym przejawie, uznany za człowieka„.

Dla mnie to to najbardziej inspirujący i niesamowity przejaw ogromnej pokory. Czego musiało wymagać pozbycie się wszystkich boskich atrybutów aby stać się zwykłą ludzką istotą!

Pamiętajmy, że ta zmiana była nieodwracalna – raz na zawsze. Gdy opuścił niebo jako Chrystus- Syn nam dany, aby wziąć na siebie ludzkie ciało, nie było już do tego powrotu. Nie funkcjonował już w nieograniczonej niczym rzeczywistości Ducha, lecz teraz, jako człowiek, był ograniczony do jednego miejsca w danym czasie.

Ten, który zaprojektował ludzkie ciało, musiał teraz w nim żyć. Ten, który wcześniej mógł z prędkością myśli być wszędzie gdzie chciał, musiał teraz nauczyć się korzystać z nóg. Ten, który zaprojektował pęcherz i jelita, musiał teraz być nauczony korzystania z nocnika. Pomyślmy o zmianach przez które przeszedł. Po raz pierwszy osobiście nauczył się czym jest sen, jak to jest gdy jest ci zimno czy gorąco. Ten, który zaprojektował drewno, musiał nauczyć się stolarstwa i jak używać tego drewna do robienia rzeczy.

I dzisiaj w dalszym ciągu pozostaje On tym człowiekiem. Wciąż ma ludzie ciało.

Drugi fragment

W Heb.10:5 -7 widzimy wypowiedz Jezusa o tym, jak opuścił niebo, aby zostać poczęty w łonie Marii

„…(Ojcze) nie chciałeś ofiar krwawych i darów, aleś ciało dla mnie przysposobił (jako ofiarę). Nie upodobałeś sobie w całopaleniach i ofiarach za grzechy. Tedy rzekłem: Oto przychodzę, aby wypełnić wolę twoją, o Boże, jak napisano o mnie w zwoju księgi”.

Jezus postrzegał swoje ludzkie ciało jako środek przez który może złożyć ostateczną ofiarę.

Nasze pytanie brzmi: w jaki sposób Ojciec ‘przygotował’ dla Niego ciało? Wprowadzając Marię. Widzimy to w Łuk. 1: 26-35, a w szczególności w wersetach 34-35.

Trzeci fragment: Maria i Gabriel

A Maria rzekła do anioła: Jak się to stanie, skoro nie znam męża? I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi, będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym”.

Te elementy: zstąpienie Ducha Świętego oraz  zacienienie mocą Najwyższego – to właśnie się stało. W taki właśnie sposób, używając jajeczka Marii, Chrystus przyjął na siebie ciało, które zostało mu przygotowane. W legalny sposób stał się człowiekiem.

Kluczowy jest tu fragment „moc Najwyższego” cię zacieni. W Heb. 1: 1-3 – moim ulubionym fragmencie Pism,a widzimy: „Wielokrotnie i wieloma sposobami przemawiał Bóg dawnymi czasy do ojców przez proroków; ostatnio, u kresu tych dni, przemówił do nas przez Syna, którego ustanowił dziedzicem wszechrzeczy, przez którego także wszechświat stworzył. On, który jest odblaskiem chwały (Ojca) i odbiciem (odciskiem, jak odcisk monety w glinie) jego (Ojca) istoty (charakteru i natury) i podtrzymuje wszystko słowem jego (Ojca) mocy…”

 

Nie mocą Słowa, lecz Słowem Jego mocy

Moc Najwyższego zacieni cię” – powiedział Gabriel. Zwróćmy uwagę, że Jezus Chrystus podtrzymuje wszystko Słowem mocy Ojca.  To nie jest ‘moc Słowa’ lecz Słowo mocy Ojca a to jest ogromna różnica.

Jezus podtrzymuje wszystko Słowem mocy Ojca. Ojciec ma moc a Jezus jest jej wyrazem. Kiedy mama każe dziecku posprzątać pokój, to moc pozostaje w rodzicu, lecz dziecko spełnia słowo mocy rodzica. Rodzic jest szefem. To on ma moc. Tak więc Jezus podtrzymuje wszystko Słowem mocy Ojca.

Gdy więc widzimy Gabriela mówiącego nastoletniej Marii, że Duch Święty zstąpi na Nią a moc Najwyższej – moc Boga Ojca ją zacieni – TO jest właśnie moment poczęcia. TO jest moc Ojca wyrażona w Jego Synu, gdy wchodzi do jej jajeczka aby ją zapłodnić. Słowo mocy Ojca wchodzi do jej łona by połączyć się z jajeczkiem. Tak właśnie Jezus został poczęty. Był teraz w 100% człowiekiem. Był też w 100% Bogiem

Słowo „zacieni” używane jest do opisywania chmury. Obraz jest więc jasny – Maria została zanurzona  (zacieniona) w Duchu Świętym by Chrystus wszedł do jej łona. Osoba Mocy Najwyższego stała się ludzkim ciałem. A później, będąc w ludzkiej postaci postanowił ukorzyć się jeszcze bardziej, aż do śmierci na krzyżu. Umarł jako przestępca.

Niezwykła łaska. Następnym razem nowy temat.

Cud poczęcia Jezusa_1


John Fenn

Tłum.: Tomasz S.

Cud poczęcia Jezusa, 1 z 2

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się, w jaki sposób Jezus został poczęty w łonie Maryi? Czy istniała prawna konieczność aby poczęcie Jezusa dokonało się w ten sposób? Odpowiedz brzmi – tak.

Iz. 9:6 rozpoczyna się: „Albowiem dziecię narodziło się nam, syn jest nam dany”.

Syn został nam dany poprzez narodziny dziecka. Dany nam z nieba, aby narodził się na ziemi jako człowiek.

To stwierdzenie, że Chrystus istniał z Ojcem, zanim stał się człowiekiem Jezusem, pokazane jest w całym Nowym Testamencie przez użycie słowa „Chrystus”, które podkreśla Jego boskość i istnienie jeszcze przed pojawieniem się na ziemi, albo przez słowo „Jezus”, które podkreśla Jego człowieczeństwo. Być może pamiętamy „Syna Człowieczego” który pojawił się w piecu ognistym w księdze Daniela, ale może też nie za wiele się nad tym faktem zastanawialiśmy? (aby więcej się dowiedzieć na temat objawień Jezusa w Starym Testamencie przestudiuj moją serię „JAM jest”,  „Kim jest Jezus” lub „Skąd przyszedł Jezus”)

Technicznie rzecz biorąc „Jezus” nie żyje w naszych sercach. Jezus jest konkretną osobą, istotą  mającą uwielbione ludzie ciało, która, w tym momencie kiedy to czytasz, przebywa gdzieś w konkretnym miejscu. Kiedy Jezus odwiedza ludzi tak, jak robił to w przypadku Pawła czy Ananiasza w Dziejach Apostolskich, to naprawdę jest to On – nie jakiś hologram ani projekcja. On, człowiek Jezus, jest w jednym miejscu, w jednym czasie.

„Chrystus” podkreśla również, że jest On także Bogiem i dzięki Duchowi Ojca wszystko wie i wszystko widzi. W ten sposób rządzi Swoim ciałem jako jego Głowa. Przykładem obrazującym może być to  jak możesz siedzieć teraz w domu w swoim fotelu, ale w twoim umyśle jesteś z dzieckiem w szkole lub zastanawiasz się, co też dzieje się w firmie pod twoją nieobecność. Z tym wyjątkiem, że Jezus naprawdę to wie przez Ducha i może tam się znaleźć natychmiast, jeśli tylko zechce.

Jeszcze chwileczkę

Dlatego też modlimy się w imieniu Jezusa, a nie w imieniu Chrystusa. To ciało człowieka Jezusa zostało złożone w ofierze za nasze grzechy.

Dlatego Kol.1:26 mówi, że mamy w sobie Chrystusa, a nie Jezusa. Z tego powodu też mamy umysł Chrystusowy ( 1 Kor. 2:16) i możemy robić wszystko w Chrystusie, który nas umacnia (Fil 4:13). To nie dzieje się dzięki sile człowieka Jezusa, ale dzięki sile Chrystusa Jezusa, Boga w ciele, abyśmy mogli robić wszystko i być niezależnymi od okoliczności, jak to napisał Paweł.

Jeśli spojrzysz na jakiś fragment Pisma, gdzie występują oba te terminy zobaczysz, że kiedy napisane jest Jezus Chrystus, nacisk kładzie się na Jego człowieczeństwo a Chrystus Jezus – na jego boskość. Poza tym kolejność użycia ujawnia także kierunek, z którego pochodzi akcja.

Na przykład w Fil 4:19 czytamy, że w odpowiedzi na ich łożenie na służbę Pawła „Bóg mój zaspokoi wszelką potrzebę waszą według bogactwa swego w chwale, w Chrystusie Jezusie„.

Zauważ, że zaopatrzenie zaczyna się w niebie, i przechodzi do nas przez Chrystusa Jezusa. Podkreśla to, że boskie zaopatrzenie rozpoczyna się w niebie i przepływa przez Chrystusa Jezusa. Gdy modlimy się, to przepływ odbywa się przez Jezusa Chrystusa. Modlimy się w imieniu Człowieka Jezusa, który jest Chrystusem a nasze prośby płyną do Ojca. Nie modlimy się w imieniu Chrystusa; modlimy się w imieniu Jezusa- człowieka, który przyniósł nam zbawienie.

Podobnie w Liście do Rzymian 6:3 czytamy, że jesteśmy „ochrzczeni w Jezusa Chrystusa”, co kładzie nacisk na ziemski akt chrztu wodnego i ludzką część Jezusa, który to również został ochrzczony. Przestudiujcie miejsca użycia terminów: Jezus, Chrystus, lub Jezus Chrystus czy tez Chrystus Jezus, a będziecie zadziwieni objawieniem które to Wam przyniesie. Rozważając te rzeczy będziecie zdumieni, jak to ożywi waszego ducha.
Continue reading

Co robić, gdy jesteś zmęczony, wypalony, wszystko jest rutyną_3

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Czasami dochodzimy do momentu, w którym jeden dzień odpoczynku nie wystarcza, aby się zregenerować. Poświęcenie czasu na uwielbienie nie wystarcza. Modlitwa w duchu nie wystarcza. Czujemy się jak T-shirt, który widziałem „To piękny dzień, żebyś dał mi święty spokój”. 😊

Choć potrzebujemy zmiany scenerii, czegoś co odciągnie naszą uwagę przez tydzień lub dwa – to mimo tego czasem czujemy się winni z tego powodu. Czy powinniśmy wydać na to pieniądze? Czy w ogóle mamy pieniądze na taką przerwę? A co z całą pracą, którą musimy wykonać?

Izrael miał 3 „wakacje” wbudowane w ich roczny kalendarz – kalendarz, który dał im Bóg. Co to nam pokazuje, że Bóg nakazał rocznie co najmniej 3 wakacje, z których każde trwały co najmniej tydzień (czas podróży w jedną i druga stronę)?

Izraelskie „wakacje”

Księga Powtórzonego Prawa 16:16 nakazywała, że 3 razy w roku dorośli mężczyźni musieli udać się do świątyni i oczywiście było to wydarzenie rodzinne. Te 3 nakazane „wakacje” to Święto Paschy, Zielonych Świąt i Święto Namiotów.

W Ewangelii Łukasza 2:40-52 widzimy 12-letniego Jezusa w świątyni rozmawiającego w czasie Paschy z przywódcami religijnymi. Werset 41 mówi: „A rodzice jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy„. I tak było każdego roku. Każdego! Czas dla rodziny!

Tydzień paschalny obejmował Święto Przaśników, a niedziela po sobotnim szabacie tego tygodnia była Świętem Pierwocin. W naszym kalendarzu przypada to na Marzec-Kwiecień. W roku 2019 jest to dokładnie 19-27 kwietnia.

Zaledwie 50 dni po Święcie Pierwocin nadchodził dzień Zielonych Świąt – drugie wymagane wakacje. W 2019 roku niedziela Zesłania Ducha Świętego przypada 9 czerwca. Około 4 miesiące później było Święto Namiotów, które w 2019 roku przypada 13-19 października. Większość Izraelitów przybywała przed Świętem Namiotów na Jom Kippur, który wypadało tydzień wcześniej (9 października 2019), co oznacza, że „wakacje” w tym przypadku trwały co najmniej 2 tygodnie.

Wszędzie, dokąd zmierzali, musieli iść pieszo. W czasie tych podróży do miasta nie mieli codziennych religijnych obowiązków. Ich obowiązkiem było tylko złożenie ofiary w świątyni w czasie święta, a przez resztę tygodnia mogli robić, co tylko chcieli. Tak więc każdy taki tydzień był prawdziwymi rodzinnymi wakacjami dla całego narodu.

W ich czasach nie było telefonów komórkowych, więc kiedy udawali się w podróż, naprawdę odłączali się od swojego codziennego życia. Bóg nakazywał im opuszczeniu domu i pracy na trzy tygodniowe przerwy (plus czas podróży), więc musi to być zdrowe dla nas ludzi, byśmy mogli ładować swoje baterie w ten sposób.

Czy możemy wziąć jakieś wskazówki z Bożego nakazu dotyczącego tych „wakacji”? Czy jest to dla nas pomocne już jakieś 3400 lat po nadaniu tego nakazu? Ich podróże były nisko-budżetowe. Pakowali się, opuszczali dom, szli lub jechali do miasta, biwakowali tam lub zostawali w gospodzie, byli z rodziną lub przyjaciółmi. Zabierali ze sobą pieniądze, zboże lub inwentarz żywy na ofiarę oraz pieniądze na własne wydatki. Prawdopodobnie lubili te podróże do „wielkiego miasta” na zakupy, spotkania z przyjaciółmi i dalszą rodziną. Brzmi to bardzo podobnie do tego, co robimy w naszych czasach.
To był Boży pomysł, ponieważ wiedział, że pozostawieni sami sobie pracowalibyśmy do wyczerpania albo nawet jeszcze czegoś gorszego.
Continue reading

Co robić, gdy jesteś zmęczony, wypalony, wszystko jest rutyną_2


John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Ostatnim razem dzieliłem się na temat sposobów na odzyskanie duchowej siły i energii, mówiąc na temat osobistego uwielbienia.

Dziś kolejna rzecz – nadprzyrodzone odświeżenie. Byłem raz w 1986r na wyprawie misyjnej w Meksyku. Zatrzymałem się tam u znajomych misjonarzy. Po pierwszej kolacji nasz gospodarz wręczył mi listę nazwisk 22 osób, które zadeklarowały się przeprowadzić do Meksyku, aby z nimi pracować. Poprosił mnie, abym spytał Ojca, którzy z nich powinni przyjechać, aby z nim pracować i może jeszcze coś dodatkowego, co usłyszę od Niego w tej kwestii.

Odpowiedziałem: „Ty znasz tych ludzi, nie ja. To ty powinieneś pytać Ojca, kto ma przyjechać”. Odpowiedział na to „Jestem zbyt zajęty, aby się modlić, jestem zbyt zajęty pracą w służbie, aby poświęcić jeszcze czas na modlitwę o to. Proszę, zrób to dla mnie.”

 

Takie jest właśnie życie

Nie ma znaczenia, czy jesteś misjonarzem za granicą, czy też przebywasz w domu, starając się normalnie żyć. Wszyscy czasem czujemy się jak ten mój przyjaciel misjonarz – zbyt zajęci różnymi rzeczami, aby jeszcze znaleźć  czas na modlitwę. W rzeczywistości tak to wygląda w życiu większości ludzi. Istnieje jednak na to rozwiązanie.

W 1 List do Koryntian 14: 18-25 Paweł naucza właściwego używania osobistego języka modlitwy w porównaniu z językiem, który potrzebuje wykładu. Paweł powiedział, że jeśli masz słowo, które potrzebuje wykładu to, jeśli masz taką możliwość, wypowiedz je dając możliwość innej osobie wyłożyć to słowo. Możesz jednak też być cicho i mówić tylko do siebie (w.27-28)

W tym fragmencie Paweł cytuje z Izajasza 28:11 odnosząc się do mówienia językami: „przez jąkających się i mówiących obcym językiem przemówi do tego ludu”

Nadprzyrodzone odpocznienie i odświeżenie w chwili, gdy nie możesz sobie pozwolić na odpoczynek.

Pełne proroctwo Izajasza na temat języków mówi: „Zaiste, przez jąkających się i mówiących obcym językiem przemówi do tego ludu ten, który im rzekł: To jest odpoczynek, dajcie odpoczynek zmęczonemu, i to jest wytchnienie! Lecz nie chcieli słuchać.. (mówiąc o niewierze Izraela w Jezusa).

Zgodnie z Pawłem jak i proroctwem Izajasza, języki są dla nas odświeżeniem i odpocznieniem. Możemy też powiedzieć, że otrzymanie Ducha Świętego JEST duchowym odpocznieniem, którego wszyscy szukają. Lecz wymiarze osobistym jest to też klucz do naszego własnego odpocznienia i odświeżenia.

Pewnego dnia byłem w podróży. Byłem bardzo zmęczony, szukałem odpoczynku i odświeżenia gdy ten fragment wypłynął z mojego ducha. Położyłem się na łóżku i zacząłem modlić się cicho językami. Mój umysł szybko przestał się błąkać i skupił się na tym, co wychodziło z mojego ducha. Szybko minęło 10 minut. Poczułem się naładowany od środka. Kilka razy tego potem próbowałem. Jak dla mnie około 10-15 minut takiej modlitwy odpowiada 2-godzinnej drzemce.

Sam tego spróbuj. Oczywiście każdy człowiek jest inny, ale dla mnie działa to bardzo dobrze w chwilach gdy nie mam czasu na odpoczynek.

 

Nadprzyrodzone odpocznienie i odświeżenie w życiu codziennym

Przede wszystkim musimy zmienić nasze myślenie z myślenia tradycyjnego kościoła na myślenie zgodne z kulturą Nowego Testamentu.

Kultura chrześcijańska zachęca do planowania osobistego czasu modlitwy tuż przed rozpoczęciem dnia lub na jego zakończenie. Wygląda to tak, jakbyśmy mieli planować wyjście do dentysty. Chrześcijańskie księgarnie wypełnione są ‘modlitwami na każdy dzień’ które mówią, że musisz mieć dla Boga specjalny czas i popierają to to odpowiednim Psalmem.

Oczywiście chrześcijański ‘marketing’ różni się tu w zależności od produktu. Coś w stylu: „Lecz ja, Panie, do ciebie wołam, A rankiem wita cię modlitwa moja”, z Psalmu 88:14 działa bardzo dobrze jeśli chcesz sprawić w kimś poczucie winy aby zaczął się modlić o poranku. Dla osób zbyt zajętych rano a które mają problemy z zaśnięciem hasłem jest Psalm 119 „O północy wstaję, aby ci dziękować za sprawiedliwe sądy twoje” .

A żeby poczuć się najbardziej winnym sugerują Psalm 55:17 „Wieczorem, rano i w południe narzekać będę i jęczeć, I wysłucha głosu mojego”

Continue reading

Co robić, gdy jesteś zmęczony, wypalony, wszystko jest rutyną_1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

W czasie, gdy piszę ten tekst, czas świątecznych przygotowań trwa w pełni. Poza normalną rutyną życia to czas dodatkowych potrzeb, w tym pieniędzy potrzebnych na prezenty i podróże, wydarzenia związane z pracą i rodziną, jedzenie do przygotowania i wiele innych rzeczy.

Wiele osób czuje się tak, jak dobrze opisuje slogan, który widziałem na koszulce: „Tą resztkę energii, która jeszcze mi została, zamierzam spożytkować na oddychanie, i może jeszcze na mruganie oczyma. Na nic więcej nie mam siły”. Albo taki tekst „Nie jestem rannym ptakiem ani nocnym markiem (sową). Jestem permanentnie wyczerpanym gołębiem.”

Jestem wyczerpany!

W II Liście do Koryntian 1: 8 Paweł powiedział, że on i jego towarzysze podróży mieli taki czas, w którym „byli ponad miarę i ponad siły … obciążeni” – tak jak oliwki wsadzone do tłoczni, uciskane tak, że aż wycieka z nich olej.
Myślę, że wszyscy możemy się czasem z tym utożsamić – nasze życie zostaje z nas wyciśnięte. Ale co możemy zrobić, aby ponownie napełnić się, naładować i odzyskać entuzjazm? Czy to tylko kwestia poczekania, aż ten czas po prostu przeminie i będziemy mogli ponownie naładować baterie?

Paweł powiedział Efezjanom zaskakujące porównanie: „I nie upijajcie się (nasycajcie się) winem, które powoduje rozwiązłość, ale bądźcie pełni (całkowicie wypełnieni) Ducha” (5:18)

Nie używa tych samych słów, gdy przeciwstawia sobie te dwie rzeczy. Słowo „upijać się” oznacza nasycać się. Słowo „napełniony” w wyrażeniu „napełniony Duchem” oznacza bycie całkowicie pełnym i skończonym. Jak być całkowicie pełnym Duchem Świętym. Jak to zrobić? Paweł wyjaśnia to w następnym wersecie mówiąc:

rozmawiając z sobą przez psalmy i hymny, i pieśni duchowne, śpiewając i grając w sercu swoim Panu”.

Psalm w czasach Pawła był śpiewanym wierszem (tekstem), któremu towarzyszyły instrumenty strunowe. Hymn był śpiewany bez instrumentu (a cappella), a duchowa pieśń jest tym, co śpiewamy Panu z naszego serca.

W wyrażeniu ” grając w sercu swoim Panu „, słowo „grać” to „psallontes”, którego pierwszy człon tworzy słowo „psalm”. Dlatego Paweł dosłownie mówi: „uderzajcie w struny waszego serca śpiewając z niego dla Niego”. W taki właśnie sposób można być napełnionym Duchem. To napełnienie pomaga nam w czasie stresu świątecznej gorączki.

Pamiętaj też, że słowo „cześć” użyte w Ew. Jana 4: 23, gdzie Jezus mówi iż Ojciec szuka ludzi którzy oddawaliby Mu cześć w duchu (z serca) i w prawdzie (bez ukrytych powodów i niewłaściwych motywacji) to „proskuneo” dosłownie oznaczającą „całowanie kogoś”. Ojciec szuka „pocałunków”, pocałunków przymierza, wypływających z naszego ducha, które wypływają wyłącznie a naszej miłości do Niego, bez żadnych ukrytych innych motywacji.

Pieśni duchowe mogą być śpiewanymi proroctwami, inspirowanymi przez Boga. Często widzimy je na spotkaniach kościoła domowego. Może to też być po prostu Ty i Pan, gdy wylewasz przed Nim swą miłość i wdzięczność do Niego, gdy używasz własnych słów a nie słów jakiejś piosenki. To melodia zagrana Mu na strunach twojego serca.

Pytanie na dziś brzmi:

Continue reading