Author Archives: admin

Waga modlitwy w ewangelizacji.

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało . Proście więc Pana żniwa, aby wyprawił robotników na żniwo swoje (Mat 9:37-38).


Modlitwa w życiu chrześcijanina jest bardzo ważna. Bez niej twoje świadczenie będzie znacznie mniej skuteczne i będziesz bardziej podatny na działania przeciwnika. Gdy świadczysz, konieczne ci jest błogosławieństwo Pana. Musisz mieć społeczność z Nim, modlitwa to umożliwia.

Gdy świadczysz siejesz Ewangelię,lecz to Bóg powoduje wzrost (1 Kor 3:6-7). W modlitwie prosisz Boga o to, aby ten wzrost dał. Prosisz o to, aby Bóg przekonywał nieskruszonego grzesznika o jego grzechach i aby w ten sposób została wzbudzona w nim potrzeba zabawienia. W modlitwie „powierzcie prośby wasze Bogu” (Flp 4:6). Przypomnij sobie swoje własne nawrócenie. Czy byli ludzie, którzy modlili się prosząc o twoje zbawienie?


Jezus modlił się często (Mat. 14:23; 26:36; Mk 6:46; Łuk 5:16; J 17). Modlił się Paweł (Rzym. 1:9; Ef. 1:16)i Szczepan – (Dz. 7:55-60). Musisz się modlić, Bóg chce, abyś się modlił do Niego i miał z Nim społeczność (J 1:1-4). Dlaczego? Jedną z przyczyn jest to, że nasza walka nie jest prowadzona przeciwko ciału i krwi, lecz bój toczymy z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami i władcami ciemności (Ef 6:12). Tam rzeczywiście odbywa się walka, w duchowej rzeczywistości. Potrzebujesz modlitwy. Jest to jeden z zarządzonych przez Boga środków duchowej walki a dzielenie się jest zdecydowanie walką duchową.



Inną przyczyną modlitwy jest to, że możesz wpłynąć na Boga swoimi modlitwami. Jeśli masz co do tego wątpliwości to zajrzyj do 2 Król. 20:1-7. Prorok Amos powiedział królowi Hiskiaszowi, że powinien uporządkować swój dom, ponieważ na pewno umrze (w.1). Hiskiasz modlił się gorliwie (w. 2/3), Pan usłyszał jego modlitwę i powiedział: „ Słyszałem twoją modlitwę, widziałem twoje łzy. Otóż, uleczę cię, trzeciego dnia wstąpisz do świątyni Pana. Dodam do twojego życia piętnaście lat”.

Histkiasz wywołał zmianę. To właśnie dlatego ty, jako chrześcijanin, możesz być skuteczny w świadczeniu, ponieważ możesz prosić Boga, aby zbawiał. Modlitwa jest żywotną częścią świadczenia.


O co powinniśmy się modlić?

Módl się o to, abyś miał więcej okazji do świadczenia. Jezus w szczególności prosił cię, abyś modlił się do Ojca i prosił Go o pracowników, którzy pójdą do pracy na pola (Mat. 9:37-38). Czym są pola? Jest to świat grzeszników. Kim są pracownicy? To ludzie tacy jak ty. Jezus chce, aby ludzie byli zbawieni i cieszyli się wieczną społecznością w Nim. Pan chce, abyś głosił Ewangelię. On dał przykazanie: „Idźcie więc i głoście ewangelię wszystkim ludom” (Mat 28:19). Twoje świadczenie o Bogu może być słowne lub nie, lecz bez względu na sposób musisz prosić Boga, aby dał ci siłę, miłość i rozeznanie.



Módl się o współczucie dla zgubionych. Jest ono koniecznym elementem w świadczeniu; motywuje do mówienia, uczenia i do modlitwy o innych, aby przyszli do Królestwa Bożego. Współczucie pomaga płakać nad zgubionymi i przychodzić do Boga w pokornej prośbie o ich zbawienie. Paweł mówi: „Bracie Pragnienie serca mego i modlitwa zanoszona do Boga zmierzają ku zbawieniu Izraela” (Rzym. 10:1).



Módl się o pragnienie do świadczenia. Módl się regularnie i patrz jak Pan zmienia cię i pobudza twoje pragnienie do mówienia ludziom o Jezusie. Bóg zapewni odpowiedź na twoje modlitwy i w miarę jak będziesz wypełniał Jego nakaz, radość wypełni ci serce. Módl się o odwagę, o śmiałość do kroku wiary i mówienia, gdy będzie potrzeba. Wielu chrześcijan jest bojaźliwych, ponieważ mówienie słów na rzecz Pana może być ryzykowne i przerażające.

Odwaga da ci śmiałość do podjęcia ryzyka wyśmiania oraz zniesienia kpin. Proś Boga o to. „Gdyż nie dał nam Bóg ducha bojaźni, lecz mocy, miłości i powściągliwości. Nie wstydź się więc świadectwao o Panu naszym…” (2 Tym 1:7-8).


Módl się o to, aby Pan związał szatana i jego aniołów. Występuje hierarchia wśród demonów, które starają się utrudnić twoje świadczenie i ukraść ziarno Ewangelii, które zasiewasz. Nie możesz walczyć z duchami mądrością ani ciałem i krwią, lecz możesz prosić Pana, aby On walczył. Modlitwą możesz splądrować obóz przeciwnika i osłabiać jego fałszywe królestwo. Modlitwa jest potężnym narzędziem. Potrzebujesz go, jeśli wybierasz się świadczyć.



Módl się o twoje potrzeby, Czy chodzisz blisko Boga? Czy potrzebujesz pogłębienia relacji z Nim? Czy masz grzechy, które trzeba wyznać i porzucić? Jeśli tak, módl się.
Raduj się przywilejem przychodzenia do Stwórcy wszechświata, który zaspokaja wszelką twoją potrzebę. On cię kocha, On pragnie słyszeć cię i pragnie, abyś przedstawiał mu swoje potrzeby. „nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu” (Flp. 4:6).




Przeszkody w modlitwie.

Modlitwa jest bardzo ważna, szczególnie w świadczeniu, lecz mogą wystąpić różne przeszkody. Aby twoje modlitwy i świadczenie były jak najbardziej skuteczne, trzeba przedyskutować przeszkody jakie mogą się pojawić na drodze modlitwy. Czy cokolwiek z poniżej wymienionych problemów dotyczy ciebie?



Grzech jest przeszkodą: „Gdyby nieprawość była w sercu moim, Pan nie byłby mnie wysłuchał (Ps. 66:18).
Wszyscy grzeszymy, lecz czy mamy jakiś niewyznany i nieodpokutowany grzech w naszym życiu? Jeśli tak, wyznaj twój grzech, pokutuj z niego, jak nakazano w Dz. 17:30 i trwaj w świadczeniu i modlitwie.



Egoizm jest przeszkodą w modlitwie: „Prosicie, a nie otrzymujecie, dlatego że źle prosicie, zamyślając to zużyć na zaspokojenie swoich namiętności” (Jak 4:3). Badaj siebie samego. Sprawdzaj czy twoje modlitwy nie są motywowane egoistycznymi pragnieniami. Jeśli odkryjesz, że egoizm (samolubstwo) jest jedynym z czynników, wyznaj i pokutuj.



Wątpliwości przeszkadzają modlitwie: „ale niech prosi z wiarą, bez powątpiewania; kto bowiem wątpi, podobny jest do fali morskiej, przez wiatr tu i tam miotanej” (Jk 1:6). Wszyscy mamy wątpliwości, wszyscy upadamy, lecz jeśli wątpisz to przypomnij sobie o człowieku, który powiedział do Jezusa (Mk. 9:24):

– Panie, wierzę, pomóż niedowiarstwu memu.


Ten człowiek wierzył, lecz miał wątpliwości i Jezus spełnił jego prośbę. Pamiętaj o tym, że Bóg dał każdemu miarę wiary (Rzym 12:3). Ufaj Bogu nawet wtedy, gdy masz wątpliwości. Nie ma szczególnego znaczenia jak wiele masz wiary, jak to w Kim jest ta wiara. Wiarę, którą masz złóż w Jezusie, ufaj Mu, oczekuj, że będzie wierny tobie.


Pycha utrudnia modlitwę. Jezus opowiadał o faryzeuszu i celniku, którzy razem modlili się. Faryzeusz był dumy z siebie, podczas gdy celnik prosił o miłosierdzie Boże. Jezus powiedział w ew. Łuk 18: 14 o celniku: „Powiadam wam: ten poszedł usprawiedliwiony do domu swego, tamten zaś nie; …” Jezus ukazuje nam to, że pycha jest grzechem i jest przeszkodą w modlitwie (Jk 4:6). Miej taką samą postawę jaką miał Jezus w niebie w pełni Swej chwały i na ziemi jako człowiek – był pokorny. Jeśli jesteś pyszny, wyznaj to jako grzech, pokutuj i trwaj dalej w pokorze.

Przeszkodą w modlitwie są również złe relacje małżeńskie. Może to się nie wydawać właściwe w tym miejscu, lecz tak nie jest. Właściwe relacje ze współmałżonkiem są ważne. Jeśli są problemy z samolubstwem, pychą, sprzeczkami, złością, nieprzebaczeniem czy czymkolwiek z całej rzeszy przeszkód uniemożliwiających rozwój małżeństwa, to twoje modlitwy mogą doznawać przeszkód. Jak traktujesz swojego współmałżonka? Czy świadczysz mając równocześnie złość do partnera? W ew. Mat 5:23-24 Jezus powiedział: „Jeślibyś więc składał dar swój na ołtarzu i tam wspomniałbyś, iż brat twój ma coś przeciwko tobie, zostaw tam dar swój na ołtarzu odejdź i najpierw pojednaj się z bratem swoim, a potem przyszedłszy, złóż dar swój„. Czy jesteś pojednany z żoną/mężem (z tego powodu, czy kimkolwiek innym z kim wiesz, że trwa spór) zanim złożysz swoją ofiarę świadczenia i modlitwy Panu? Jeśli nie, to pojednaj się, aby twoje modlitwy nie doznały przeszkody. Jak czytamy w 1 Ptr. 3:7: „Podobnie wy, mężowie, postępujcie z żonami z wyrozumiałością jako ze słabszym rodzajem niewieścim i okazujcie im cześć, skoro i one są dziedziczkami łaski żywota, aby modlitwy wasze nie doznały przeszkody”.


Modlitwa jest przywilejem

Modlitwa jest przywilejem i potężnym narzędziem. Bez niej będziesz głupim pracownikiem na polach śmierci.
Módl się i proś Pana żniwa, aby wzbudzał martwych do życia. Zegnij kolana w społeczności z twoim Panem. Pozwól Mu obmyć cię swoją obecnością i napełnić cię Duchem Świętym. W modlitwie spotykasz się z Panem i to, tam On cię kształtuje. Módl się.


раскрутка

Jak zapamiętywać wersety?

Wielu nie wierzy, że są w stanie zapamiętać drogę wyjścia z nowego supermarketu nie mówiąc o wersetach z Biblii. Rozmawiałem na temat zapamiętywania Pisma z dziesiątkami ludzi, którzy mówili to samo:
– Mam fatalną pamięć.
– Nonsens! – odpowiadam.


Wszyscy zapamiętujemy coś przez cały czas. Nauczyłeś się mówić, prawda? Zapamiętałeś tysiące swoich życiowych „wolno”, „nie wolno”? Znasz swój numer PSEL, numer telefonu, adres, wiesz ile masz sióstr, braci czy dzieci, jak dostać się do pracy i co robić, gdy tam już się znajdziesz. Problemem nie jest to, że ludzie nie mogą zapamiętać wersetów, lecz to, że tego nie chcą.


Biblia jest fundamentem świadczenia i musisz zapamiętać wersety, aby ich używać – ma to zastosowanie zarówno w codziennym obcowaniu z Panem, jak i w czasie świadczenia.
Jeden poważny problem, jaki udało mi się odkryć, jest taki, że większość ludzi ma problemy z zapamiętaniem więcej niż siedmiu wersów. Przeciętny Świadek J. zna ich znacznie więcej i przy pierwszej sposobności przeciętny chrześcijanin czuje, że się na tym w ogóle nie zna.


Chciałbym wam pomóc w tym jak zapamiętywać wersety lepiej.


Łatwe kroki do zapamiętywania

Są cztery proste kroki do tego, aby zapamiętywać Pismo. Wykorzystajmy 1 Ptr. 2:24 jako przykład:

On grzechy nasze sam na ciele poniósł nasze grzechy na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was.



Krok 1: Miejsce

Krok pierwszy to zapamiętanie miejsca (tzw. referencji), nie wersetu. Przyczyna jest taka, że jeśli zapomnisz tekstu wersetu, lecz zapamiętałeś lokalizację, zawsze możesz zajrzeć do niego.

Po pierwsze, zapamiętujemy lokalizację: „1 Piotra 2:24”. Powtarzaj „1 Piotra 2:24” wielokrotnie.
Nie martw się na początku o to, co on mówi, po prostu zapamiętaj miejsce. Po prostu gdy wypowiadasz „1 Piotra 2:24” to niech to wypływa płynnie z twoich ust. . Mów „1 Piotra 2:24” akcentując różne sylaby, powtarzaj: 1 Piotra :24, lub 1 Piotra 2:24, lub 1 Piotra 2:24, 1 Piotra 2:24, 1 Piotr 2:24,…. Lecz powtórz to wystarczającą ilość razy, aby stało się to dla ciebie tak naturalne jak oddech.



Krok 2: Istota

Drugim krokiem jest nauczenie się tego, co jest istotą tego wersu. W tym przypadku jest to bardzo proste: „Jezus grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo”. Powiedz: „Jezus nasze grzechy sam na ciele swoim poniósł na drzewo”. „Jezus nasze grzechy sam na ciele swoim poniósł na drzewo”.
„Jezus nasze grzechy sam na ciele swoim poniósł na drzewo”; „Jezus nasze grzechy sam na ciele swoim poniósł na drzewo”; „Jezus nasze grzechy sam na ciele swoim poniósł na drzewo”. W każdym razie powtórz to tyle razy, aby stało się to równie naturalne jak 1 Piotra 2:24 (Jest trochę powtarzania, prawda?)




Krok 3: Połączenie

Zabawniejszy jest ten trzeci krok, to właśnie tutaj połączysz dwa powyższe. Mów:

1 Piotra 2:24 to: Jezus nasze grzechy sam na ciele swoim poniósł na drzewo. 1 Piotra 2:24 to: Jezus nasze grzechy sam na ciele swoim poniósł na drzewo. 1 Piotra 2:24 to: Jezus nasze grzechy sam na ciele swoim poniósł na drzewo.


Powtarzaj to w koło Macieju około dziesięciu lub więcej razy. Jeśli tak zrobisz to zapamiętasz ten fragment – to działa!


Krok 4: Kartka papieru

Czwarty końcowy krok zapisanie wersetu na kartce papieru w linie o rozmiarach ok. 20x25cm. Narysuj sobie pionową linię w 1/3 od lewej strony, po czym napisz lokalizację wersetu w lewej kolumnie a sam werset w prawej i rób tak z każdym zapamiętywanym wersetem. Złóż kartkę i noś ją ze sobą wszędzie. Jeśli tylko zapomnisz wersu lub lokalizacji wyciągnij kartkę i odśwież pamięć. W ciągu bardzo krótkiego czasu okaże się, że masz setkę wersetów w pamięci.


Zapamiętywanie jest jak ćwiczenie, im więcej to robisz, tym łatwiej ci idzie; im mniej – tym trudniej. Rób to. Jeśli będziesz postępował według tej procedury twój umysł stanie się jak gąbka, okaże się, że będziesz zapamiętywał wszelkiego rodzaju informacje z duża większą łatwością, jak na przykład ile skarpetek masz na półce, wszystko, co znajduje się w lodówce a nawet to, gdzie są kluczyki do samochodu.


I jeszcze jedno: będziesz zdumiony tym, w jaki sposób Pan będzie używał tego, czego się nauczyłeś.


продвижения сайта

Zbawienie jest dziełem Boga.

„Zbawienie należy do Pana ” (Ps. 3:8).


Gdy ktoś przystępuje do Boga i szuka przebaczenia w Jezusie, jego grzechy zostają usunięte, on sam jest oczyszczony, jego relacja z Bogiem odnowiona i staje się nowym stworzeniem (2 Kor. 5:17). Wszystko to jest dziełem Boga, a nie człowieka.

Biblia ma taki zwrot, którym opisuje nie-chrześcijan jako „człowieka cielesnego”. W Kor 2:14 Paweł mówi: „Lecz człowiek cielesny nie rozumie tych rzeczy, które są z Ducha, ponieważ są dla niego głupstwem i nie może ich poznać, gdyż należy je duchowo rozsądzać”.


Stan człowieka może być porównany do kropli trucizny w szklance wody: cała woda jest zatruta, lecz nie jest jeszcze tak zła jakby być mogła. Woda nie może nic zrobić, aby była dobra. Podobnie i my, nie jesteśmy w stanie być dobrzy. Gdy uczniowie Jezusa pytali Go, kto może być zbawiony, Pan odpowiedział im:

– U ludzi to rzecz niemożliwa, ale u Boga wszystko jest możliwe (Mat. 19:26).

To dlatego zbawienie spoczywa na Boga wyłącznie z wiary przez łaskę (Ef. 2:8-9).


Prawdopodobnie zastanawiasz się teraz nad tym, co to ma wspólnego ze świadczeniem. Dlaczego musisz to wszystko wiedzieć? Dobrze, że pytasz. Jest to ważne dlatego, że musisz sobie zdawać sprawę z tego, że to Bóg zbawia ludzi. W szczególności Duch Święty przekonuje grzeszników o grzechu – nie ty. „A gdy ON (DuchŚwięty) przyjdzie przekona świat o grzechu, sprawiedliwości i sądzie” (J. 16:8).

Pamiętaj, ewangelia jest głoszony,gdy świadomość grzechu. Ponieważ grzesznik nie może przyjść do Boga o własnych siłach, musi zostać przekonany o grzechu i w ten sposób uświadomiony o swojej potrzebie zbawienia. Przekonanie o grzechu jest zupełnie poza twoją kontrolą, jest do dzieło  Ducha Świętego (J 16:8).


Modlitwa jest bardzo ważna w świadczeniu.

Jest zatem ważne, abyś modlił się i wołał do Boga, aby przekonywał i zbawiał. Modlitwa jest istotną częścią świadczenia. Gdy świadczysz, musisz się modlić.
Wtedy masz wolność do tak skutecznego świadczenia jak tylko chcesz i do zaufania Bogu w to, że da przyrost (1 Kor. 3:6-7). Proś Go, aby posłał Ducha Świętego, proś, aby przekonywał świat o grzechu. Dzieło Ducha Świętego jest istotne w procesie zbawienia.



Duch Święty

Duch Święty podczas świadczenia pracuje w dwóch typach ludzi: w zbawionych i niezbawionych. W zbawionych ON zamieszkuje (Rzym 8:11), uczy (J 14:26), namaszcza (1J 2:27), prowadzi (J16:13) i uświęca (1 Ptr. 1:2). Bez Ducha Świętego bylibyśmy jak statki bez steru, niezdolni do życia jako chrześcijanie i z pewnością niezdolni do skutecznego świadczenia.

W niezbawionych, Duch przekonuje o grzechu (J 14:8). Grzesznicy mogą przyjść do Jezusa, aby otrzymać oczyszczenie z grzechów. Robią to jeśli odkryją swoją winę wobec Boga.
To również jest dzieło Ducha Świętego.

Ponieważ człowiek cielesny (naturalny) jest od Boga oddzielony z powodu swego grzechu (Iz 59:2), Duch Święty używa Pisma (które cytujesz), aby przekonać go jego grzeszności, przekonuje go o jego potrzebie zbawienia i nawraca go poprzez Słowo. Gdy naturalny człowiek jest świadomy swego grzesznego stanu to przesłanie ewangelii o uwolnieniu z grzechu jest głoszone i staje się skuteczne.


Grzech

Grzech czyni dwie rzeczy: obraża Boga i zabija człowieka. Dlaczego? Obraża Boga, ponieważ to Jego prawo zostaje łamane. Zabija, ponieważ taka jest natura Prawa (Zakonu). Czy słyszałeś kiedykolwiek o prawie bez kary. Prawo bez możliwości karania jest tylko sloganem. Ponieważ Bóg jest sprawiedliwy a prawo może karać to Bóg musi karać łamiącego prawo. Lecz to jeszcze nie koniec na tym. Bóg jest również pełen miłosierdzia i łaski, Jego sprawiedliwość spadła na Jego samego – na krzyżu. Jego łaska spadła na nas – przez łaskę z wiary.


Sprawiedliwość, Miłosierdzie i Łaska.

W Zakonie i Ewangelii ukryte są koncepcje sprawiedliwości, miłosierdzia i łaski.
Jednym z najlepszych sposobów pokazania różnicy między nimi jest ilustracja, która pokazuje ich wzajemne relacje i różnice. Na przykład,
Sprawiedliwość to odbieranie tego, na co zasłużyliśmy. Miłosierdzie to nie odebranie tego, na co zasłużyliśmy. Łaska zaś to otrzymanie tego, na co nie zasłużyliśmy.



Przypuśćmy, że masz rower, którego ja pragnę. Więc w nocy podkradam się do twojego domu i kradnę go.
Łapiesz mnie i idę do więzienia. (więzienie może być miejscem, gdzie „płacę” za moje przestępstwo złamania prawa). Kara jest wykonana i to jest sprawiedliwość. Dostałem to, na co zasłużyłem.



A teraz nieco inaczej. Podkradłem się do twojego domu i ukradłem ci rower. Złapałeś mnie, lecz nie posłałeś mnie do więzienia, a raczej powiedziałeś mi, abym zapomniał o tym zdarzeniu. Kara, więzienia omija mnie. To jest miłosierdzie. Nie otrzymałem tego, na co zasłużyłem.

I jeszcze trochę inaczej.

Podkradłem się do twojego domu i ukradłem ci rower. Złapałeś mnie, lecz nie posłałeś mnie do więzienia,ale dałeś m i rower i jeszcze sto dolarów do ręki. To jest łaska. Kara została wykonana (zapłaciłeś za ‘zniszczenia’) i otrzymałem to, na co nie zasłużyłem (rower i pieniądze).

Sprawiedliwość wymagająca zapłaty, nie spełnia wymagań miłosierdzia, które szuka przebaczenia.
Miłosierdzie nie spełnia wymagań sprawiedliwości – Łaska zaspokaja obie potrzeby.



Analogia lampy 1)

Powiedzmy, że jestem w twoim domu czy apartamencie wraz z moja żoną. Rozmawiamy o kościele i w mojej gorliwości przypadkowo strącam ze stołu lampę. Ta lampa jest szczególna, ponieważ otrzymałeś ją od bliskiego przyjaciela i ma ona wielką sentymentalną wartość, a poza tym potrzebne ci w pokoju światło.
Po chwili zdajesz sobie sprawę ze zniszczenie i decydujesz się na przebaczenie. Mówisz do mnie:


– W porządku Matt, przebaczam ci zniszczenie tej lampy, ale daj mi dziesięć dolarów.


Czy żądanie ode mnie dziesięciu dolarów po tym, jak mi przebaczyłeś, jest prawdziwym przebaczeniem? Z pewnością nie! Gdy Bóg przebacza nasze grzechy, mówi, że nie będzie ich już więcej wspominał (Jer. 31:34). Przebaczenie i zapomnienie mają podobne znacznie. Jeśli mi przebaczasz to czy możesz domagać się zapłaty od tego, któremu przebaczyłeś? Nie, ponieważ przebaczony dług nie istnieje.


Powiedzmy, że zamiast prosić mnie o dziesięć dolarów zwrotu zwracasz się do mojej żony mówiąc:

– Matt rozbił lampę. Ty mi daj dziesięć dolarów.


Pytam ponownie pytam: czy to jest przebaczenie? Nie. Po prostu przeniosłeś dług na kogoś, kto w całej sprawie nie miał udziału.

Lecz oto mamy problem. Lampa może wymagać wymiany. W przypadku prawdziwego przebaczenia, kto ma zapłacić za wymianę? (Pomyśl o tym chwilkę, zanim przejdziesz do dalszego czytania). Kto płaci? Ty! Ty jedyny pozostajesz. Pamiętaj, jeśli przebaczyłeś mi dług to jak możesz się domagać jego zwrotu?

Przeciwko komu popełniłem wykroczenie? Przeciwko tobie. Kto przebaczył? Ty przebaczyłeś. Kto płaci? Ty.


Gdy grzeszymy to przeciw komu grzeszymy? Przeciw Bogu. Kto przebacza? Bóg. Kto płaci? Bóg. Rozumiesz? Bóg płaci. W jaki sposób to robi. Prosty. 2000 lat temu na górze poza Jerozolimą On wziął nasze grzechy na Swoje ciało i umarł na krzyżu (1 Ptr 2:24). On wziął na siebie naszą karę (Iż. 53.4-5): „Lecz on nasze choroby nosił, nasze cierpienia wziął na siebie. A my mniemaliśmy, że jest zraniony, przez Boga zbity i umęczony. Lecz on zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia, a jego ranami jesteśmy uleczeni”.


Bóg jest sprawiedliwy. Bóg jest miłosierny. Bóg jest łaskawy. W sprawiedliwości Bożej, On zajął nasze miejsce. W miłosierdziu Bożym, my nie ponieśliśmy kary. W łasce Bożej, On dał nam życie wieczne.


Pomimo tego, że nie jesteśmy godni zbawienia; pomimo że nie jesteśmy godni Bożej miłości; pomimo tego, że nie jesteśmy godni miłosierdzia; pomimo że jesteśmy godni gniewu, Bóg zbawił nas. Zrobił tak, nie ze względu na to, kim jesteśmy, lecz ze względu na to kim On jest; nie ze względu na to, co robimy, lecz ze względu na to, co On zrobił. Bóg jest miłością (1 J. 4:16). Bóg jest Święty (1 Ptr. 1:16), Bóg jest dobry (Ps 34.8). Nigdy nie będziemy w stanie zgłębić Jego czystości i dobroci (Rzym 11:33). Nigdy nie moglibyśmy, przez nasze własne wysiłki, przystąpić do Niego. Pozostaje nam tylko jedno: musimy czcić Go, kochać Go i służyć Mu. Tylko On jeden jest godzien. Błogosławione niech będzie imię Pana.

__________________

1. Nie pamiętam skąd zaczerpnąłem tą analogię, której używam od wielu lat. Ktoś mówił mi, że była używana przez Josh’a McDowell’a. Jeśli tak jest to niech stworzenie tej analogii będzie to jego zasługą.


раскрутка

Trzy ważne przy świadczeniu wersety



„Tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem”. (Isaiah 55:11).


Gdybyś miał przestudiować tylko jedną stronę z całego studium na temat ewangelizacji, to powinna to być właśnie ta. Dlaczego? Ponieważ tutaj nauczysz się trzech wersetów, które są najważniejszymi wersami ewangelizacyjnymi: Iz. 55:11; Rzym 1:16; J 12:32.

Iz. 55:11

Iz. 55:11 mówi, „tak jest z moim słowem, które wychodzi z moich ust: Nie wraca do mnie puste, lecz wykonuje moją wolę i spełnia pomyślnie to, z czym je wysłałem. „

Boże słowo jest unikalne. To przez Jego słowo (mowę) Bóg stworzył wszystko (Rodz.1:3: „rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość”. (Hebr 11:3) „Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk…” Jezus jest nazwany Słowem (J 1:1; 14): „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, a Bogiem było Słowo… A Słowo ciałem się stało i zamieszkało wśród nas, i ujrzeliśmy chwałę jego, chwałę, jaką ma jedyny Syn od Ojca, pełne łaski i prawdy.

Gdy Jezus był na ziemi, nauczał.
Nauczał słowami i Jego słowa miały bardzo silny wpływ na ludzi.
Złościły jednych i łamały innych, lecz gdy Jezus mówił, działy się różne rzeczy.


Jezus przebaczał grzechy mówiąc:

„I ujrzawszy wiarę ich, rzekł: Człowieku, odpuszczone są ci grzechy twoje” (Łuk 5:20).

Wzbudził umarłego mówiąc:

„A gdy to powiedział, zawołał donośnym głosem: Łazarzu, wyjdź z grobu! (Jan 11:43).

Wezwał wiatr i morze słowami:

„A potem, powstawszy, uspokoił wicher i morze. I nastała wielka cisza” (Mat. 8:26).


Wypędzał demony mówiąc:

„I powiedział im: Idźcie. Ruszyły więc…” (Mat. 8:32).

Uzdrawiał mówiąc:

Wtedy Jezus wyciągnął rękę i dotknął go mówiąc: Chcę, bądź oczyszczony. I natychmiast został oczyszczony z trądu.
A potem powiedział do setnika: Idź i niech się stanie tak, jak uwierzyłeś. I właśnie o tej godzinie został uzdrowiony jego sługa (Mat. 8:3,13).

Boże Słowo jest potężna.


Słowo (Biblia) ma wiele cech:

Jest natchnione:


„Wszelkie bowiem Pismo jako od Boga natchnione jest pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do upominania, do kształtowania w sprawiedliwości” (2 Tym. 3:16).


Jest prawdą:


„… i wszystkie Twoje przykazania są prawdą. (Psalm 119:151).

Uwalnia:

„Jeżeli wytrwacie w mojej nauce, okażecie się prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi” (Jn 8:32).


Daje wiarę:

„Wiara tedy jest ze słuchania, a słuchanie przez Słowo Chrystusowe”. (Rzym. 10:17)


Osądza:

„Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne, ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha, stawów i szpiku, zdolne osądzić zamiary i myśli serca” (Heb. 4:12).



Słowo Boże jest potężną bronią, dlatego powinieneś uczyć się go na pamięć!


Rzym. 1:16


Albowiem nie wstydzę się Ewangelii Chrystusowej, jest ona bowiem mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy, najpierw Żyda, potem Greka,



Czym jest Ewangelia?

1 Kor 15:1-4 mówi, że jest to śmierć i zmartwychwstanie Jezusa za nszee grzechy. Jest to pełne mocy przesłanie zbawienia dla grzeszników. Jeśli wiesz o tym, że Słowo Boże osiągnie wyznaczony mu przez Boga cel i jeśli wiesz, że ewangelia ma moc, aby zbawić to powinieneś odpocząć w tej świadomości, że używasz dwóch potężnych narzędzi: Bożego Słowa i Bożej Ewangelii.

Słowo Boże to Biblia. Ewangelia Boża jest Jego objawieniem czy odkupieniem.



Jn 12:32

„A gdy Ja będę wywyższony ponad ziemię, wszystkich do siebie pociągnę”. Jezus mówi tutaj w szczególności o Swoim zmartwychwstaniu. To On sam przyciągnie do Siebie tych, którzy mają być zbawieni. Gdy ty prezentujesz ewangelię (1 Kor 15:1-4), śmieć i zmartwychwstanie Chrystusa za nasze grzechy to Jezus przyciąga grzeszników do Siebie. On wykonuje swoją pracę nie ty!



Jako chrześcijanin ty masz świadczyć w prawdzie, szczerze i żyć zgodnie z ewangelią. Gdy Pan udziela ci możliwości, to powinieneś zareagować z pokornym i łagodnym duchem (2 Tym 2:24) i wskazywać na Jezusa. Tylko On jeden zbawia.



Jeśli wiesz o tym, że Boże Słowo osiągnie wyznaczony przez Boga cel, że ewangelia jest mocą ku zbawieniu, że to Jezus przyciąga ludzi do Siebie to powinieneś zdawać sobie sprawę z tego, że odpowiedzialność za zbawienie nie spoczywa na tobie, lecz na Bogu. Ty jesteś nauczycielem i tym, który przekazuje dobrą nowinę. „Jak mają uwierzyć, jeśli nie usłyszeli?” (Rzym 10:14).
Ty pomóż im usłyszeć!




Te trzy wersety powinny pomóc ci w uzyskaniu przekonania. Ty świadczysz – Bóg zbawia. Ty siejesz ziarno – Bóg podlewa. On używa ciebie. To Jego Słowo dokonuje zbawienia. To Jego ewangelia jest mocą. To Jego Syn, Jezus, przyciąga. Ty świadczysz w mocy, jeśli świadczysz przy pomocy Słowa Bożego.


раскрутка продвижение

Najważniejsze sa fundamenty

Najpierw fundamenty


Staraj się usilnie o to, abyś mógł stanąć przed Bogiem jako wypróbowany i nienaganny pracownik, który wykłada należycie słowo prawdy (2 Tym. 2:15).


Bez właściwego fundamentu, budynek nie stanie, cywilizacja nie trwa i chrześcijanin nie świadczy jak należy. Fundament, o którym mówię jest fundamentem podstawowych chrześcijańskich doktryn. Czy wiesz czym jest Trójca? Jak wiele natur ma Jezus, jedną czy dwie? Czy jesteśmy zbawieni z łaski przez wiarę czy z łaski i uczynków? Po co Jezus umarł? Czy powstał z martwych? Jeśli tak to po co?



Być może nie wierzysz, że znajomość doktryn jest ważna. Być może myślisz, że powinniśmy po prostu mówić ludziom o Jezusie i pozostawić ich z tym czy przyjmą Go czy nie.
Niestety, świadczenie nie zawsze jest takie proste. Wiedza o tym w co i dlaczego wierzysz jest istotna. Na przykład, jeśli ktoś powie ci, że chce przyjąć Jezusa jako Zbawiciela, lecz nie wierzy, że On jest Bogiem w ciele to czy jest to ważne? Doktryna jest ważna, ponieważ definiuje to, w kim złożysz zaufanie. Sprawa dotyczy nie tylko tego, że wierzysz, lecz tego w kim swoja wiarę składasz.



„Ustawienie” w kościele

Kilka lat temu spotkałem się z pewnym pastorem lokalnego kościoła, który poprosił mnie, abym omówił pewne biblijne kwestie w jego koledżu i grupie zawodowej. Gdy rozmawialiśmy na temat wykorzystania literatury zdecydował, abym najpierw sprawdził stan wiedzy doktrynalnej grupy. Poprosił mnie, abym stał się kimś obcym, z ulicy, komu zdarzyło się wejść i „zobaczyć co się dzieje i rzucić im wyzwanie”. Ponieważ nikt mnie tam nie znał, wydawało się, że jest to świetny pomysł. Powiedział: – Zadaj im pytania, które zmuszą do
myślenia. Zapytaj ich o ich wiarę.



Ponieważ chciał, aby odpowiadali sami za siebie, tak zorganizował wszystko, że nie było go na miejscu, zamiast niego miał być lider studium biblijnego, który wiedział o całej sprawie.

W ten sposób grupa zostałaby zmuszona do obrony swojej wiary, ponieważ ich pastor nie mógł ich poratować, gdyby zaczęło się robić trudno.
Zadałem kilka pytań na temat Biblii, otrzymałem kilka odpowiedzi, po czym zadałem więcej pytań na temat ich odpowiedzi. Zapytałem ich skąd wiedzą, że w Biblii jest zawarta prawda, skąd wiedzą, że idą do nieba, dlaczego ich wierzenia są prawdziwe, a wszyscy pozostali są w błędzie i tak dalej. Wszystko, co robiłem to rzucałem im wyzwania. Później zapytałem ich o Jezusa. Powiedziałem: – Jeśli Jezus jest Bogiem, dlaczego modlił się do Boga Ojca?



Nagła cisza przemówiła bardzo głośno. Dalej mówiłem do nich:

– Niektórzy Świadkowie J., z którymi rozmawiałem przed chwilą, powiedział, że nie ma czegoś takiego jak Trójca. Mają na wykazanie tego zestaw tekstów. Dlaczego mam wierzyć wam a nie im. Oni mieli odpowiedzi i wydaje się, że znają swoje Biblie.


Trzeba powiedzieć, że grupa była gruntownie zmartwiona. Ktoś wyszedł poszukać pastora. Dwie dziewczyny wątpiły w swoje zbawienie, para chłopaków powiedziała mi później, że chcieli mnie zbić (a to wszystko byli chrześcijanie!).
Mniej więcej w tym czasie trzeba było kończyć. Lider studium, który do tej pory był cicho, przerwał dyskusję i przedłużając nieco powiedział:
– W porządku, w porządku, skończmy
na tym. – spojrzał z pewnością siebie po wszystkich – Nie martwcie się.
Dziś wieczorem będzie ktoś, kto może nam udzielić odpowiedzi na te pytania i wyjaśnić dlaczego Biblia jest faktycznie Słowem Bożym, dlaczego jest Trójca i to wszystko, o czym tu rozmawialiśmy dziś.

– Dlaczego nie miałbyś zostać z nami
– zapytało mnie parę osób – i też mógłbyś usłyszeć odpowiedzi na te pytania?


– Być może będę – powiedziałem uśmiechając się.

– A dziś wieczorem – lider też uśmiechnął się i wskazał na mnie – on będzie naszym mówcą. Patrzyli na mnie przez chwilę i jak na sygnał zaczęli mruczeć i jęczeć. Byli zasmuceni. Uśmiechnąłem się i po chwili oni również.


Do czego zostałeś powołany?

Zostałeś powołany przez Boga do tego, aby znać Jego słowo (2 Tym. 2:15; BT): „Staraj się usilnie o to, abyś mógł stanąć przed Bogiem jako wypróbowany i nienaganny pracownik, który wykłada należycie słowo prawdy„.
Zostałeś powołany przez Boga do tego, aby wzrastać wchodzeniu z Nim (Hebr. 6/1; BT): „Dlatego pominąwszy podstawowe nauki o Chrystusie przenieśmy się do tego, co doskonałe…”,

Zostałeś powołany przez Boga do tego, aby codziennie badać Pismo (Dz. 17:11): „Ci byli szlachetniejsi od Tesaloniczan, przyjęli naukę z całą gorliwością i codziennie badali Pisma, czy istotnie tak jest”.



Jak dobry jest twój fundament?

Czy jesteś jak ludzie w tym kościele? Czy jesteś słaby w podstawach chrześcijańskich fundamentów. Czy potrafisz obronić Trójcę biblijnie? Czy możesz pokazać komuś w Biblii, że Jezus jest Bogiem w ciele czy to, że zbawienie jest wyłącznie z wiary a nie z uczynków? Czy wiesz o tym, że Jezus powstał z martwych w tym samym ciele, w którym umrał czy też było to inne, duchowe ciało? Te pytania są krytycznie ważne, jeśli chcesz mieć poprawne odpowiedzi. Czy masz?



Jeśli twój fundament jest słaby, to musisz go wzmocnić. Bez dobrego fundamentu nie będziesz w stanie stanąć przeciwko wiatrowi opozycji. To dlatego najpierw musisz ugruntować swój fundament; ty musisz świadczyć w mocy prawdy, a nie w słabości błędu.Podobnie jak dziecko, które chodzi na czworakach zanim zacznie chodzić, chrześcijanin musi znać podstawy m może dojrzeć; „

„Dlatego pominąwszy podstawowe nauki o Chrystusie przenieśmy się do tego, co doskonałe…”, (Heb. 6:1; BT). Najpierw zapoznajmy się z  podstawowym nauczanie, zanim wyjdziemy świadczyć
продвижение

Dlaczego powinniśmy ewangelizować



Czy zadawałeś sobie kiedykolwiek pytanie: „Dlaczego powinienem świadczyć?” Powinno przyjść ci na myśl kilka powodów.
Po pierwsze, Jezus nakazał ci: „Idźcie i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syn i Ducha Świętego (Mat. 28:19). Również w Ez 3:11 czytamy: „idź więc, udaj się do wygnańców, do synów twojego ludu i przemów do nich, i powiedz im: Tak mówi wszechmocny Pan – czy będą słuchać, czy też nie”.



Po drugie, musisz świadczyć ponieważ kochasz niezbawionych (jeśli nie kochasz to powinieneś). Największym dziełem miłości jaki możesz zrobić to przedstawić ewangelię w nadziei, że przyprowadzisz ich do zbawienia. Gal 5:22 wymienia miłość jako jeden z owoców Ducha. Naturą miłości jest dawanie. Weźmy na przykład J 3:17: „Ponieważ Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał…” Miłość daje i jeśli masz choćby niewielką porcję Jego miłości to będziesz chciał dawać.


Po trzecie, świadczymy ponieważ to jest mądre. Przyp. 11:30 (BT) mówią: „…człowiek mądry ludzi zjednywa” (w ang. „zdobywa” – przyp. tłum). Wiem, oczywiście, że nie jestem zbyt mądrą osobą, lecz, ponieważ Bóg mówi, że wykażę mądrość zdobywając dusze, lub próbując to znakomicie, niech tak będzie. Chcę być mądry w Bożych oczach.



Po czwarte, świadcz, aby zachować ludzi od piekła. Piekło jest straszliwym miejscem ostatecznego cierpienia i oddzielenia od Boga. Ci, którzy nie są zbawieni pójdą tam.
Świadczenie jest próbą wyrwania ich z piekła.



Po piąte, świadcz, ponieważ to się podoba Bogu i przynosi chwałę Jego imieniu.


Ostatecznie i co najważniejsze, świadcz po to, aby ci ludzie mogli odnaleźć miłość i społeczność z Bogiem (1 J 1:3), największy ze wszystkich skarbów. Nie jestem w stanie wymyślić żadnego większego daru niż zbawienie. Ono uwalnia grzeszników od grzechu, uwalnia zgubionych od potępienia, objawia prawdziwego i żywego Boga tym, którzy Go nie znają.

Aniołowie w niebie radują się z każdej osoby, która przechodzi spod sądu do zbawienia (Łuk 15:10). Czyż my, chrześcijanie, nie powinniśmy się również cieszyć? Czyż nie powinniśmy płakać nad zgubionymi? Czyż nie powinniśmy wołać do Pana żniwa, aby posłał pracowników na swoje żniwa? (Łuk 10:2). Z pewnością! To zbawienie innych jest celem naszych wysiłków. Miłość Boża jest naszą motywacją. Czy jest coś większego? Więc, dawaj.


сайт

Czy powrót do Boga nie jest możliwy?

Wiliams James

O co chodzi w Hebr. 6:4-6 (BW)?
Jest bowiem rzeczą niemożliwą, żeby tych – którzy raz zostali oświeceni i zakosztowali daru niebiańskiego, i stali się uczestnikami Ducha Świętego, i zakosztowali Słowa Bożego, że jest dobre oraz cudownych mocy wieku przyszłego – gdy odpadli, powtórnie odnowić i przywieść do pokuty, ponieważ oni sami ponownie krzyżują Syna Bożego i wystawiają go na urągowisko.

Wielu przeczytawszy ten fragment zinterpretowało tak, że ktoś może być zbawiony, prowadzić grzeszne życie i nigdy już nie odnowić swego zbawienia. Niemniej jednak, bliższe przyjrzenie się otaczającym go wersetom wyraźnie pokazuje, że to, co autor listu mówi nie ma nicwspólnego z niemożnością powrotu do Boga.

Czy jest to fragment o utracalności zbawienia?
To, czy można stracić zbawienie czy nie, jest starym sporem, który wywołał wiele różnych zdań w  kościele. Istnieje szereg przekonujących wersetów podawanych przez obie strony, jeśli ktoś chce je czytać w szczególnym świetle. Nie jest zamiarem tego artykułu podjąć wysiłek udzielenia odpowiedzi raz na zawsze i dla całej ludzkości. Ty sam już prawdopodobnie podjąłeś decyzję w tej spornej kwestii, a nie jest to głównym tematem tego artykułu. Faktem jest to, że bez względu na to czy możesz stracić zbawienie czy nie, ten fragment jest zupełnie na inny temat.

Ten fragment, podobnie jak większość znajdujących się poza Ewangeliami,  idzie poza sprawę zbawienia. Większość Nowego Testamentu mówi o tym, że kiedy już ktoś został zbawiony, to różni ludzie na różnym poziomie idą w swojej drodze za Bogiem. NT składa się w większości z listów napisanych przez ap. Pawła i innych chrześcijan.  Listy Pawła skierowane są do wierzących, aby im powiedzieć: „Teraz kiedy już zaczęliście swoją podróż, oto jak należy z tym żyć”. Cała myśl obraca się wokół tego w jaki sposób wzrastać jako chrześcijanie. Nigdy nie  poświęcono ani jednej myśli temu, jak zostać nie-chrześcijaninem.

Oczywiście przed Pawłem był Sam Pan Jezus i wielokrotnie wyraźnie mówił  o tym, że nasz niebiański Ojciec chce nas sprowadzać z powrotem jeśli zboczymy. Jednym z wielu przykładów jest historia o synu marnotrawnym. Bardzo dobrze ilustruje to istotę, ponieważ gdy Jezus opowiada tą historię to widzimy jedną bardzo ważną rzecz: syn nigdy nie przestał być synem ojca.  Fakt, że jest on Jego synem, mówi nam o tym, że symbolizuje chrześcijan, dzieci Boże.

Historię o synu marnotrawnym zawsze powinniśmy mieć przed oczyma, gdy rozważamy znaczenie Hebr. 6:4-6. Gdyby ten fragment znaczył, że można odejść i nie można powrócić do relacji z Panem, to ta historii nie powinna mieć miejsca w Biblii, ponieważ właśnie odejście i powrót do relacji z naszym niebiańskim Ojcem jest dokładnie przedmiotem tej historii.

Cóż więc znaczy słowo „niemożliwe”?
Wróćmy więc do Hebr. 6:4-6. Dlaczego ten fragment mówi, że jest  „niemożliwe” wrócić do Boga?  Faktycznie tego nie mówi! Stwierdza się tutaj, że jest niemożliwe być przywiedzionym ponownie do pokuty.  O ile prawdą jest to, że musisz pokutować, aby zostać chrześcijaninem, o tyle nie musisz być chrześcijaninem, żeby pokutować. Kluczowym zwrotem tutaj jest „powtórnie odnowić”.

Należy zadać pytanie: „kto powtórnie odnawia?” Może to być niemożliwe dla ciebie i dla mnie, aby „ich sprowadzić ponownie na drogę życia” (tak jest to przetłumaczone w B.W-P i wersji angielskiej – przyp. tłum.). Idea tego, co niemożliwe pokazana jest w Ewangeliach, gdzie Jezus mówi o tym. Weźmy na przykład następujące równoległe wersety:Mat. 19:26, Mk 10:27 i Łuk.18:27
Łukasz mówi nam (B.W-P): A On rzekł im: To, co niemożliwe dla ludzi, jest możliwe u Boga.

Nie dajmy się zatem ogłupić przez słowo ‘niemożliwe’, aby sądzić, że ten fragment listu znaczy, że nie ma możliwości, aby osoba zbawiona, która opuściła Boga, nie mogła wrócić do Niego. Dzieje się to stale i wciąż, rzeczywiście i ze mną włącznie. To Bóg działając przez Swego Ducha Świętego sprowadza Swoich utraconych ludzi.

Cóż więc ten fragment znaczy?
Jeśli nie chodzi tutaj o utratę zbawienia to, o co chodzi?  Kluczem do znalezienia odpowiedzi jest zadanie pytania o drugą połowę 6 wersetu, który mówi, że oni „ponownie krzyżują Chrystusa”. To właśnie w takich przypadkach przydatny jest kontekst. Spójrzmy teraz na rozdział 5, aż do pierwszych dwóch wersów 6-go. Współczesna parafraza tego mogłaby wyglądać tak:
„OK, dość już rozmawialiśmy o prostych sprawach dotyczących zbawienia, ponieważ moglibyśmy o tym mówić i mówić, o zmartwychwstaniu, o sądzie wiecznym, o wkładaniu rąk itd. Mamy jednak głębsze rzeczy do przedyskutowania po to, abyście mogli w widoczny sposób wzrastać w swym chrześcijańskim marszu”.  Ważne jest pamiętać o tym, do kogo ten list został napisany. Odbiorcami byli żydowscy wierzący, (jak stanowi tytuł listu), grupa ludzi, która miała poważne problemy z pozbyciem się koncepcji zbawienia przez uczynki, ponieważ było to coś w czym oni wszyscy wzrastali. Autor błaga Żydów: Jezus zapłacił cenę za wasze grzechy Swoją śmiercią, teraz przyjmijcie to i idźcie dalej. Istota: ten fragment mówi o chrześcijaństwie nastawionym na  przedstawienia (występy, odgrywanie…), systemie myślenia, którego my wszyscy musimy się wystrzegać, aby nie popaść w nie.

Przykład:
Spójrzmy na taki współczesny przykład. Załóżmy, że jedziemy gdzieś w upalny letni dzień i decydujemy, że trzeba się w jakiś sposób ochłodzić. Widzimy znak przydrożnej restauracji,  wchodzimy tam i każdy dostaje porcję lodów. Oferuję, że zapłacę za oba.
Gdyby tak się faktycznie stało, jak opisałem, to prawdopodobnie przyjąłbyś moja ofertę jako wyraz przyjaźni i podziękowałbyś mi, po czym dalej ruszylibyśmy w swoich sprawach. Lecz gdybyś miał przyjąć mój bezpłatny dar po czym wróciłbyś i usiłował mimo wszystko zapłacić kelnerowi za to, za co już zapłaciłem, unieważniłbyś cel, niwecząc mój dar dla ciebie.

Pomyślałbym sobie: „Co za głupek! Po prostu zmarnowałem na niego pieniądze. W porządku, z pewnością już więcej mu nie postawię. Zrobiłem to raz i wystarczy”. O tym właśnie mówi część wersetu 6, gdy wspomina o ponownym krzyżowaniu Jezusa. Nie musimy potykać się o nasze własne  uczynki, czy działanie, ponieważ Jezus już zapłacił za nasze zbawienie.To już załatwione! Skończone! Daj spokój z płaceniem za swoje lody!

Autor mówi w pierwszym wersie (B.W-P): „Dlatego przejdźmy już od owych pierwszych założeń nauki Chrystusa do tego, co bardziej doskonałe…

Innymi słowy, przestańmy już kręcić się wokół tego, że to wiara, a nie uczynki daje wam zbawienie. Porozmawiajmy o tym, jak teraz, gdy już staliście się dziećmi Bożymi, wzrastać w Chrystusie.

Autora listu do Hebrajczyków niepokoiło to, że niektórzy z nich po przyjęciu zbawienia jako darmowego daru, popadli w stare sposoby myślenia, że uczynki zbawiają i właśnie to „odpadanie” jest wspomniane w wersie 6. Autor ostrzega ich (i nas), że gdy raz ktoś pojmie ideę zbawienia jako daru po czym ponownie pozbywa się tego, to taka osoba będzie miała wielkie trudności we wzroście w Chrystusie.

W porządku, ale co ze „spaleniem”?
Wers 8 zawiera słowa, które mogą prowadzić do myślenia, że autor mówi o tutaj o piekle. Słowo, o którym wspominam to „spalenie”.  Faktem jest, że nie zawsze, gdy Biblia odnosi się do palenia, ma to do czynienia z wiecznym potępieniem. Mam kilka przykładów, lecz jeden z nich, który tutaj najlepiej pasuje znajduje się  w  1 Kor 3:12-15:  „I tak jak ktoś na tym fundamencie buduje: ze złota, ze srebra, z drogich kamieni, z drzewa, z trawy lub ze słomy, tak też jawne się stanie dzieło każdego: odsłoni je dzień [Pański]; okaże się bowiem w ogniu, który je wypróbuje, jakie jest. Ten, którego budowla wzniesiona na fundamencie przetrwa, otrzyma zapłatę; ten zaś, którego dzieło spłonie, poniesie szkodę; sam wprawdzie ocaleje, lecz tak jakby przez ogień”.

Istotą jest tutaj to, że człowiek nadal jest zbawiony. Jest wiele innych fragmentów, co do których chrześcijanie mogą się nie zgadzać, lecz nie ma żadnej innej metody zinterpretowania „lecz on sam będzie zbawiony...” inaczej jak przez stwierdzenie, że ciągle jest zbawiony. Oto mamy wyraźny przykład tego, że spalanie jest w pewien sposób związane z kimś, kto jest ciągle zbawiony.

Ten fragment z właściwie zrozumiany może spowodować ogromne zmiany. Jeśli chcesz więcej na ten temat to zdecydowanie polecam książkę napisaną przez Rich’a Howard’a i Jamie Lash „This Was Your Life”. Wydaje się, że Bóg dał p. Howardowi sen o Tronie Sądu Chrystusa, gdzie będą osądzone dzieła wszystkich wierzących i celem nie będzie zbawienie lecz odpłata. Możesz poczytać o tym na www.lifegivingwords.com

Ten fragment odnoszący się do naszej dyskusji mówi o tym, że „spłonięcie” z Hebr 6:8 nie mówi o tym, że wierzący pójdzie do piekła z powodu upadku. Mówi, jednak, o tym, że o wierzącym, którego widzimy wwersecie 5.

Posumowanie
Zamiarem autora tego fragmentu Listu do Hebrajczyków było to, że ci z pośród nas, którzy spróbowali tego, co Pan oferuje, nie dali się złapać w myślenie, że nasze uczynki zbawiają nas, ponieważ jest to policzek w twarz Tego, który za nas umarł. Raczej, powinniśmy się koncentrować jako wierzący na dojrzewaniu, abyśmy mogli lepiej Go reprezentować.

Niestety, cała idea „chrześcijaństwa obowiązków” jest bardzo popularna w chrześcijańskim myśleniu. Prawdą jest, że niemal większość wierzących mówi, że wierzą w zbawienie jak darmowy dar, lecz większość z nas od czasu do czasu popada w pułapkę wiary, że możemy pozyskać więcej miłości Bożej przez działanie i ryzykujemy stan naszej relacji z Nim,opierając ją na naszym działaniu.

Bóg nie lubi naszych upadków, lecz jeśli nie upadamy to tylko dzięki Niemu i zdolnościom, które On w nas wkłada, a które uzdalniają nas do tego, aby iść do przodu w chrześcijańskim życiu. Wyjdź z pułapki zamartwiania się o to jaki efekt mogą mieć twoje działania na zbawienie, dziękuj każdego dnia Bogu za Jego darmowy dar i staraj się być coraz bardziej do Niego podobny, powiedz też braciom dobrą nowinę!раскрутка