Author Archives: admin

Bóg cię kocha 1

Bóg kocha nas na tyle mocno, aby nas zaadoptować.

W Przyp. 7:3 czytamy: „wypisz je (Słowo Boże) na tablicy swojego serca!” Istnieje różnica między słowem, które dostaje się do głowy, a tym zapisanym w sercu. Dzięki „zapisaniu w sercu” będziesz mógł chodzić w prawdzie, którą te wersety zawierają. Jest to pierwsza część studium o tym, jak Bóg nas kocha. E-maile jakie dostaję dzięki moim stronom internetowym ujawniają wiele rzeczy, lecz jeden temat trzeba koniecznie zrozumieć tzn. to, jak bardzo Bóg kocha ciebie i mnie.

Szczególnie wybrani.
W okresie mojego dzieciństwa na naszej ulicy była rodzina, która miała adoptowane dzieci. Ponieważ nigdy nie spotkałem nikogo, kto by był adoptowany, więc zapytałem te dzieciaki, jak to jest. Dowiedziałem się, że ich rodzicie powiedzieli im, że słowo „adoptowany”  oznacza „szczególnie wybrany”.

Po fakcie, stało się dla mnie jasne, że powiedziano tym dzieciom, coś bardzo wielkiego. Mówiąc im, że ich te dzieci zostały „szczególnie wybrane”, powiedzieli im w istocie: „Nie zaczynaliście jako członkowie naszej rodziny, lecz przyjęliśmy was i uczyniliśmy swoimi dziećmi. Macie wszystkie przywileje i korzyści z bycia nimi. Pokochaliśmy was,  strzeżemy was, uczymy, zaopatrujemy i troszczymy się o was, a gdy już wszystko to się skończy, otrzymacie dziedzictwo.

Biblia mówi, że jeśli zaufałeś Jezusowi to zostałeś adoptowany przez Ojca, Boga wszechświata. Jesteś Jego dzieckiem. On da ci Swoje nazwisko, ochronę, zaopatrzenie, dziedzictwo i co najważniejsze – Swoją miłość. Nie można tego lekko traktować. Jest to niesamowity dar i to  taki, o którym nieprzyjaciel nie chce ci przypominać. Przyjrzyjmy się kilku fragmentom:

Rzym
8,14    Bo ci, których Duch Boży prowadzi, są dziećmi Bożymi.
8,15    Wszak nie wzięliście ducha niewoli, by znowu  ulegać bojaźni, lecz wzięliście ducha synostwa, w którym wołamy: Abba, Ojcze!
8,16     Ten to Duch świadczy wespół z duchem naszym, że dziećmi Bożymi jesteśm

[Pamiętaj, że „Abba” oznacza czułe słowo, bliskość, jest podobne do „tatusiu”. Nie jesteśmy stwardniałymi dziećmi, lecz Jego dziećmi, które mają dostęp do wszelkiej możliwej intymności, jeśli tylko zechcą skorzystać.

Gal  3,26     Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa.

Ef  1,5     przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej,

Tu chodzi nie tylko o życie wieczne jak pisze o tym Jan 3:16, że ci, którzy zaufali Jezusowi są przeznaczeni do życia wiecznego z Bogiem. Jakkolwiek jest to wspaniałe, nie jest to wszystko. Wchodzimy również do relacji Ojcowsko-dziecięcej wraz ze wszystkimi korzyściami wspomnianymi wyżej. On kocha nas, strzeże i zaopatruje i, co równie ważne, my poznajemy Go.

Jest to jedno z najważniejszych celów Słowa Bożego. Ci, którzy postrzegają Biblię jako zbiór przepisów i zasad, czy przewodnik tracą jej najlepszą część. Jest to list miłosny Boga, w którym On ujawnia Siebie, mówiąc ludziom stale i wciąż o Swojej miłości do nas. On podjął decyzję, aby kochać nas.

Cena adopcji.
Sam nigdy nie byłem osobiście związany z adoptowaniem dzieci, lecz wiem o tym, że jest to bardzo kosztowny proces: prawnicy, papiery, weryfikacje… to wszystko kosztuje i to wiele. Zazwyczaj jeśli jakaś para chce adoptować dziecko to na początku słyszy, że pozbędą się kilku tysięcy dolarów,  Jest to poważna przeszkoda, a jednak nie przeraża tych potencjalnych rodziców, którzy pragną wystarczająco mocno. Jeśli faktycznie chcą, aby adopcja doszła do skutku to zapłacą nawet duża cenę.

Podobnie i tutaj, aby Bóg mógł dokonać adopcji, była do poniesienie wielka cena. Kiedy przystępujemy w kościele do Stołu Pańskiego (znanego również jako: Wieczerza Pańska, Komunia, Eucharystia) przypomina nam się o cenie, która została zapłacona za to, abyśmy mogli wejść do Ojcowsko-dziecięcej relacji z Bogiem wszechświata.

Chleb reprezentuje złamane ciało Jezusa, a wino rozlaną krew Jezusa. Cena, która została zapłacona za to, abyśmy mogli być adoptowani przez Boga to złamane ciało i rozlana krew Jezusa. To dlatego Jezus powiedział uczniom (i nam wszystkim), abyśmy brali udział w Wieczerzy Pańskiej regularnie: aby pamiętać o tym, co On uczynił; o cenie; którą  zapłacił.
W porządku, a co ze „szczególnym wybraniem”?
Bez względu na to czy jest to dziecko naturalne, czy adoptowane to do faktu bycia czyimś dzieckiem należy to, że jest przejęcia dziedzictwo. Jedną ze wspaniałych rzeczy, jeśli chodzi o adopcję, z punktu widzenia rodziców jest to, że sami wybierają dziedziców. Bóg wybrał Swoich dziedziców:

Jk  2,5     Posłuchajcie, bracia moi umiłowani! Czyż to nie Bóg wybrał ubogich w oczach świata, aby byli
bogatymi w wierze i dziedzicami Królestwa, obiecanego tym, którzy go miłują?

J 15,16     Nie wy mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem ….

Jest nieszczęściem to, że takie wersety jak J 15:16 stawały się centrum kontrowersji przez wieki. Chrześcijanie czytając te fragmenty i spierając się o predestynację (przeznaczenie), tracili to, co w Słowie jest najpiękniejsze – Bóg cię wybrał; On chce cię adoptować i być twoim Ojcem. Jest to niesamowity Jego dar. Zostałeś szczególnie wybrany. Ciesz się tą prawdą!как раскрутить сайта

Szkoła Biblijna on-line 09.06 Sabat

Czy Biblia pozwala chrześcijanom na oddawanie czci w niedzielę? W ST Bóg stwierdził (Wyj. 20:8-10): Pamiętaj o dniu sabatu, aby go święcić. Sześć dni będziesz pracował i wykonywał wszelką swoją pracę, ale siódmego dnia jest sabat Pana, Boga twego: Nie będziesz wykonywał żadnej pracy ani ty, ani twój syn, ani twoja córka, ani twój sługa, ani twoja służebnica, ani twoje bydło, ani obcy przybysz, który mieszka w twoich bramach.

Był to zwyczaj Żydów, aby schodzić się razem w Sabat, który jest sobotą, zaniechać pracy i czcić Boga. Jezus chodził do synagogi w sabat i nauczał (Mat. 12:9, J 18:20) podobnie jak ap. Paweł (Dz. 17:2;  18:4). Jeśli zatem w ST jest przykazaniem Sabat i w NT widzimy Żydów, Jezusa i apostołów robiących to samo, dlaczego zatem oddajemy cześć Bogu w niedzielę?

Przede wszystkim z 10 przykazań, które znajdujemy w Księdze Wyj. 20:1-17, tylko dziewięć jest powtórzonych w NT (sześć w Mat 19:18, morderstwo, cudzołóstwo, kradzież, fałszywe świadectwo, cześć dla rodziców i uwielbienie Boga; Rzym 13:9, pożądliwość. Właściwe uwielbienie dla Boga zawiera się w pierwszych trzech przykazaniach). To jedno, które nie jest potwierdzone właśnie dotyczy sabatu. Zamiast tego, Jezus powiedział, że On jest Panem Sabatu (Mat. 12:8).

Podczas stwarzania świata Bóg odpoczął w siódmym dniu, lecz skoro Bóg posiada wszelką moc to On się nie męczy. Nie potrzebuje robić przerw i odpoczywać. Dlaczego zatem odpoczął? Powód jest prosty:
Ew. Mar 2:27 mówi: „Sabat jest dla człowieka, a nie człowiek dla sabatu”. Innymi słowy, Bóg ustanowił sabat jako dzień odpoczynku dla Swoich ludzi, a nie dlatego, że potrzebował przerwy. Zrobił to, ponieważ my jesteśmy śmiertelni i potrzebujemy czasu odpoczynku i skupienia się na Bogu, dzięki czemu zarówno nasze ciała jak i duch są odświeżane.

W systemie prawa ST wymaganie zachowania sabatu jest częścią zewnętrznego, moralnego, legalnego i ofiarniczego systemu, którym Żydzi zaspokajali wymagania Boga co do zachowań, żądu i przebaczenia grzechu. W tym sensie sabat był częścią Zakonu. Aby „trwać” w przychylności Bożej, musiałeś również zachowywać dzień sabatu. Gdyby tak nie było to osoba, która grzeszyła była często karana (Ez. 18:4;  Rzym 6:23, Powt. 12:1-9; Lb 35:31;  Kapł. 20:2 itd.).

Lecz wraz z zadośćuczynieniem Jezusa nie wymaga się już od nas zachowania Zakonu jako środka do naszego usprawiedliwienia. Wymagania zakonu zostały wypełnione przez Chrystusa, mamy teraz odpoczynek od Zakonu. Teraz mamy „sabat” nieustanny.

Czy mamy wolność, aby czcić Boga w niedzielę?

W NT jest silny dowód na to, że siódmy dzień sabatu nie jest już więcej wymagany:

Rzym. 14:5-6:
Niechże ten, kto je, nie pogardza tym, który nie je, a kto nie je, niech nie osądza tego, który je; albowiem Bóg go przyjął. Kimże ty jesteś, że osądzasz cudzego sługę? Czy stoi, czy pada, do pana swego należy; ostoi się jednak, bo Pan ma moc podtrzymać go. Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu.

Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto je, dla Pana je, dziękuje bowiem Bogu; a kto nie je, dla Pana nie je, i dziękuje Bogu.

Cały fragment Rzym 14:1-12 wart jest przestudiowania. Instrukcje tutaj zawarte mówią o tym, że każdy musi być przekonany w swym sercu o tym, który dzień będzie przestrzegał przed Panem. Jeśli siódmy dzień sabatu byłby wymaganiem, to wybór nie należałby do ludzi, lecz do Boga. Według mnie, ten wers zupełnie wystarcza do tego, aby odpowiedzieć na pytanie poza wszelkimi wątpliwościami. Co więcej czytamy w Kol 2:16-17

Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus.

Zwróć uwagę na kolejność występującą w powyższym fragmencie (Kol 2:16-17): święto  obchodzono coroczne, nów – co miesiąc, sabat – co tydzień. Nikt nie powinien być osądzany według tego, jakie święta obchodzi. Sabat jest zdefiniowany jako cień, a rzeczywistością jest Jezus. Jezus jest sabatem. Jeśli ktoś osądza cię z powodu tego, że czcisz Boga w sabat jest w błędzie. Podobnie jest, jeśli ty uważasz niedzielę za ważniejszą niż sobota (Rzym 14:5-6). Potrzeba tylko tego, abyś miał w swym sercu przekonanie i wszystko jest w porządku.

Czy są jakieś dowody w NT na to, chrześcijanie spotykali się w niedzielę?

Dz. 20:7:

A pierwszego dnia po sabacie, gdy się zebraliśmy na łamanie chleba, Paweł, który miał odjechać nazajutrz, przemawiał do nich i przeciągnął mowę aż do północy.

Pierwszym dniem tygodnia jest niedziela i w tym dniu gromadzili się ludzie. Ten fragment może być postrzegany jako potwierdzenie, że kościół zbierał się niedziele, choć niekoniecznie to stwierdza. Zawarte są tutaj dwa ważne kościelne wydarzenia: łamanie chleba (komunia) i posłanie (głoszenie/ nauczanie).

Dodatkowo, Łukasz, używa zarówno rzymskiego jak i żydowskiego sposobu liczenia dnia. Żydowski system to od zachodu słońca do zachodu, a rzymski – od północy do północy. Lecz Łukasz używa również rzymskiego systemu jak czytamy: Łuk 11:5; Dz. 16:25;  20:7;  27:27. Jest subtelny znak tego, że system żydowski nie był jedynym używanym przez Łukasza. Gdyby sabat był obowiązkowy to po co byłoby używać systemu nie-żydowskiego.

1 Kor. 16:1-2:
A co do składki na świętych, to i wy czyńcie tak, jak zarządziłem w zborach Galacji. Pierwszego dnia w tygodniu niech każdy z was odkłada u siebie i przechowuje to, co może zaoszczędzić, żeby składki wnoszono nie dopiero wtedy, kiedy ja przyjdę.

Zwróć uwagę na to, że Paweł kieruje kościół ku spotkaniom w pierwszym dniu tygodnia i odkładaniu pieniędzy. Wydawało by się, że jest to dziesięcina. Zatem, poleconym czasem na spotkania dla kościoła jest niedziela, pierwszy dzień tygodnia, i jest to dzień, w który Galacjanie mieli odkładać pieniądze. Czy jest to oficjalny dzień oddawania czci w kościele? Sam zdecyduj. Czy ten wers stosuje się do współczesnych chrześcijan. Z całą pewnością tak.

Obj. 1:10

W dzień Pański popadłem w zachwycenie i usłyszałem za sobą głos potężny, jakby trąby, który mówił:    To, co widzisz, zapisz w księdze i wyślij do siedmiu zborów: do Efezu i do Smyrny, i do Pergamonu, i do Tiatyry, i do Sardes, i do Filadelfii, i do Laodycei.

Biblijny Słownik odnośnie terminu „dzień pański” z Obj. 1:10 pisze tak: „Jest to pierwszy przypadek pojawienia się w chrześcijańskiej literaturze „te kuriake hemera”. Przymiotnikowa konstrukcja sugeruje, że był formalnie przeznaczony na dzień oddawania czci w kościele.  Jako taki z pewnością występował na początku II wieku (Ignacy, List do   Magnezji 1.67)

W wielu współczesnych kościołach „Dzień Pański” jest używany jako opis niedzieli w identyczny sposób jak to miało miejsce w pierwszym kościele w drugim wieku.
Mam nadzieję, że to wystarczy, aby pokazać, że Biblia nie wymaga oddawania czci Bogu w sobotę. Jeśli cokolwiek pokazuje to fakt, że mamy wolność (Rzym 14:1-12) czcić Pana w tym dniu, który uważamy za właściwy i nikt nie powinien nas osądzać według dnia, w którym to robimy. Mamy wolność w Chrystusie, a nie jesteśmy pod zakonem (Rzym 6:14)

Wniosek:

Adwentyści Dnia Siódmego maja wszelkie prawo do tego, aby uznać sabat i jeśli mają takie przekonanie to jest to wszystko czego potrzeba. Niemniej jeśli członek jakiegokolwiek kościoła chciałby wymagać od kogoś czczenia Boga w sobotę jako „znaku” prawdziwego chrześcijaństwa czy „prawdziwego” odkupienia, to jest to błędne. Zgodnie z Rzym 14:1-12 jesteśmy wolni.

Dodatkowo, niedziela jest dniem, w którym powstał z martwych Pan Jezus. Żydzi, którzy odrzucili Jezusa nadal trwają przy sobocie – sabacie, lecz chrześcijanie czcili zmartwychwstanie Jezusa i był to prawdopodobnie główny powód ich gromadzenia się w pierwszym dniu tygodnia.

продвижение

Gdzie był Jezus po śmierci na krzyżu?

Biblia nie opisuje szczegółowo stanu w jakim znalazł się Jezus zaraz po tym, jak umarł na krzyżu i stąd powstała debata na temat odpowiedzi na pytanie: Gdzie On poszedł, gdy umarł? Chciałbym więc pokazać różne punkty widzenia, abyście znali możliwe odpowiedzi i mogli zdecydować, jaką zająć pozycję.

Prawdopodobnie najbardziej znany fragment Pisma, jaki jest przedstawiany znajduje się w 1 Ptr. 3:18-20
Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych, aby was przywieść do
Boga; w ciele wprawdzie poniósł śmierć, lecz w duchu został przywrócony życiu. W nim też poszedł i zwiastował duchom będącym w więzieniu, które niegdyś były nieposłuszne, gdy Bóg cierpliwie czekał za dni Noego, kiedy budowano arkę, w której tylko niewielu, to jest osiem dusz, ocalało przez wodę.

Gdy mowa jest o tym, że Jezus został przywrócony życiu w duchu, to nie mówi się, że Jego duch umarł, a potem stał się żywy. „Przywrócony życiu w duchu” jest tutaj przeciwstawione temu, że  „poniósł śmieć w ciele”. Najpierw żył jako śmiertelny człowiek, lecz „…zaczął żyć duchowym „zmartwychwstałym” życiem, aby miał moc przyprowadzić nas do Boga”. Co więcej, niektóre przekłady Biblii (NIV, KJV i NKJV) przekładają wers „przywrócony życiu w duchu” jako „przywrócony życiu przez Ducha”, odnosząc to do dzieła Ducha Świętego działającego w Chrystusie. „Przez Ducha” jest przekładem „pneumati”, które może odnosić się do trzeciej Osoby Trójcy, jako czynnik zmartwychwstania Chrystusa.

Jednym z poglądów na temat tego, gdzie był Jezus po swoim zmartwychwstaniu jest taki, że znalazł się w Hadesie (miejscu śmierci) i głosił tym, którzy byli w duchowym więzieniu. Słowo „głoszenie” w oryginale greckim to „kerusso”. Oznacza ono: ogłaszać, jest czym innym niż „euaggelizo” – głosić ewangelię.
Jest zatem bardziej prawdopodobne, że Jezus nie głosił ewangelii tym, którzy byli w Hadesie/duchowym więzieniu, aby byli zbawieni, lecz zamiast tego głosił im prawdę. Przede wszystkim Biblia mówi:
„Przeznaczono jest człowiekowi raz umrzeć, a potem pod sąd” (Hebr. 9:27).

Lecz kim byli ci, którzy znajdowali się w duchowym więzieni? Niektórzy wierzą, że to ci, którzy żyli w czasie potopu za czasów Noego i zostali zginęli w wyniku potopu. Inni twierdzą, że jest to cała ludzkość, wszyscy którzy umarli przed czasem ukrzyżowania. To wydaje się mieć oparcie w 2 Ptr. 2:4-5.

Bóg bowiem nie oszczędził aniołów, którzy zgrzeszyli, lecz strąciwszy do otchłani, umieścił ich w mrocznych lochach, aby byli zachowani na sąd; również starożytnego świata nie oszczędził, lecz ocalił jedynie ośmioro wraz z Noem, zwiastunem sprawiedliwości, zesławszy potop na świat bezbożnych;

Trzeba wspomnieć, że ten wers wywołuje wiele pytań i wiele dysput można znaleźć na temat jego znaczenia. Niemniej jednak, jeśli chodzi o opinie innych to niektórzy mówią, że Jezus po prostu zaprezentował fakty dotyczące Jego dzieła na krzyżu tym, którzy byli w duchowym więzieniu, co znajduje poparcie w Liście do Efezjan 4,8:

Dlatego powiedziano: Wstąpiwszy na wysokość, Powiódł za sobą jeńców I ludzi darami obdarzył.
4:9 A to, że wstąpił, cóż innego oznacza, aniżeli to, że wpierw zstąpił do podziemi?
4:10 Ten, który zstąpił, to ten sam, co i wstąpił wysoko ponad wszystkie niebiosa, aby napełnić wszystko.


Niektórzy teolodzy wierzą, że w czasie trzech dni między ukrzyżowaniem a zmartwychwstaniem Jezus zstąpił na łono Abrahamowe (uk 16:19-31), ogłosił im tajemnicę ewangelii i następnie poprowadził ich do nieba, aby zamieszkali z Bogiem.

Wierzy się, że nie byli dopuszczeni do wejścia do obecności Bożej w niebie aż do czasu zadośćuczynienia. Gdy to już się stało, Jezus, który umarł, wstąpił na łono Abrahama, głosił ewangelię i poprowadził mieszkańców do nieba.

Zatem, pomimo tego, że nie jesteśmy w stanie dokładnie określić tego, gdzie Jezus był i co robił w ciągu tych trzech dni, wydaje się, że przedstawił posłanie ewangelii (nie tak, aby byli zbawieni) tym, którzy byli w duchowym więzieniu i być może tym, którzy byli na łonie Abrahama.

раскрутка продвижение сайтов

Szkoła Biblijna on-line 03.03 Cel wcielenia Jezusa

Cele wcielenia są liczne. Oczywiście pierwszoplanowym celem było dostarczenie ofiary, przez którą moglibyśmy być wyratowani od sprawiedliwego sądu Bożego. Bez rozlania krwi Chrystusa nie ma nadziei dla nikogo na przebaczenie grzechów (Hebr. 9:22). Jest to prawdopodobnie główny cel wcielenia i prawdopodobnie wszystkie pozostałe cele wcielania mogą być do tego celu włączone. Lecz znajdziemy też i inne przyczyny. Spójrzmy na wiele innych korzyści z wcielenia Chrystusa.

Jezus przyszedł, aby ukazać na Ojca (Jn 1:18); aby zniszczyć diabła (Hebr 2:14); służyć (Mat. 20:28), głosić królestwo (Łuk 4:43); przynieść podział (Łuk 12:51); wykonać wole Ojca (Jn. 6:38); zaświadczyć o prawdzie (J 18:37); wypełnić Prawo i Proroków (Mat. 5:17); dać życie (Jn. 10:10,28); zakosztować śmierci za każdego (Hebr. 2:9) i głosić wyzwolenie dla wierzących (Łuk 4:18).

Zastosowanie
Celem wcielenia Jezusa jest odkupić, objawić wypełnić, dać, zakosztować, itd., a to wszystko dla ciebie, abyś mógł cieszyć się wieczną społecznością z Panem. Choć miało to na celu usunięcie naszych grzechów, to jednak to nie było jeszcze wszystko. Musimy zrozumieć, że Jezusa przyszedł, abyśmy mogli lepiej odzwierciedlać i opowiadać o Jego wielkim dziele.

aracer

Szkoła Biblijna on-line 03.09 Jezus jest człowiekiem.

Zobaczyliśmy już, że Jezus powstał z martwych w tym samym ciele, w którym umarł, lecz czy Jezus jest teraz człowiekiem w niebie? Odpowiedź jest prosta i zdecydowana. Tak, jest teraz człowiekiem. Niestety, wielu ludzi wierzy, że Jezus w czasie wstąpienia do nieba został w jakiś sposób przemieniony i Jego biologiczne ciało nie było mu już potrzebne , czy też znikło lub rozpuściło się i Pan znów stał się duchem. Lecz tego nie naucza Biblia. Nie ma takiego miejsca, gdzie jest stwierdzone, że Jezus przestał być człowiekiem. Jeśli Nowy Testament mówi cokolwiek na ten temat to zupełnie coś innego:

  • Ponieważ w Nim mieszka cała pełnia boskości (Kol. 2:9).

Zwróć uwagę na to, ze ten wers mówi o czasie teraźniejszym – „mieszka”. List od Kolosan został napisany na długo po wstąpieniu Jezusa do nieba, a jednak Paweł pisze, mówi nam, że Jezus jest teraz w cielesnej postaci. Jakie to jest ciało? Dlaczego miałoby to być to samo ciało, w którym powstał z martwych? Aby to wyjaśnić, że Jezus jest człowiekiem przeczytajmy inny werset:

  • Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus,     (1 Tym. 2:5).

Widzimy tutaj, że Jezus jest nazwany człowiekiem. Podobnie jak w Kol 2:9 powyżej, ten wers używa czasu teraźniejszego – „jest”. Zatem wyraźnie stwierdza, że Jezus jest człowiekiem. Nie odnosi się do czasu przeszłego, jest to czas teraźniejszy  – Jezus jest człowiekiem.

Toteż gdy go ujrzałem, padłem do nóg jego jakby umarły. On zaś położył na mnie swoją prawicę i rzekł: Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni, i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła. (Rev. 1:17-18).

W tym fragmencie widzimy, że Jezus jest w niebie, a apostoł Jan pada u Jego stóp i Jezus  kładzie na niego prawą ręką. Wyraźnie z tego wersu widać, że Jezus jest w cielesnej formie człowieka.

Zatem, znów wyraźnie widzimy, że Jezus jest człowiekiem. Jest to ważne ponieważ demonstruje fakt, że Jezus pokonał śmierć, że On jest Najwyższym Kapłanem (Hebr. 6:20, 7:25
– kapłan musiał być człowiekiem) i że on jest naszym pośrednikiem (1 Tym 2:5) między Bogiem a nami. Bez Jezusa człowieka, nie zostalibyśmy zbawieni.

Ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego.

Niektórzy twierdzą, ze Biblia mówi, ze ciało i krew nie odziedziczą królestw jako to jest napisane w 1 Kor 15:5):
A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone.

Lecz ten argument jest chybiony, ponieważ zwrot  „ciało i krew” jest używany do opisania naturalnego stanu, a nawet cielesnego stanu człowieka.

  • A powiadam, bracia, że ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego ani to, co skażone, nie odziedziczy tego, co nieskażone. (Matt. 16:17).
  • żeby objawić mi Syna swego, abym go zwiastował między poganami, ani przez chwilę nie radziłem się ciała i krwi, (Gal. 1:16).
  • Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem, lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich. (Eph. 6:12).
  • Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła, (Heb. 2:14).

Po swoim zmartwychwstaniu Jezus powiedział: Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie mnie i popatrzcie: Wszak duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam (Łuk 24:39).

Szczególnie Jezus podkreślił to, że ma ciało i kości, a nie ciało krew. Może to wydawać się grą słów, lecz nie jest tak. Każde słowo jest inspirowane, a Jezus wybrał takie słowa a nie inne. Pamiętaj, krew Jezusa wyciekła z Jego ciała na krzyżu. To Jego krew oczyszcza nasze grzechy: „Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu.(1 John 1:7).

Jezus był ofiarą i Jego krew oczyszcza nas, zatem ciało i krew nie mogą odziedziczyć Królestwa Bożego, lecz ciało kości tak.

W końcu Adam stał się duchem ożywiającym.

1 Cor. 15:45 mówi tak: Tak też napisano: Pierwszy człowiek Adam stał się istotą żywą, ostatni Adam stał się duchem ożywiającym.

Ten wers nie mówi, ze Jezus jest bez ciała, lecz że jest duchem ożywiającym. To jest, że jako ostatni Adam, jest tym, który daje życie ludziom (J 10:27-28). Co więcej, tak to zostało zaplanowane, że wskrzeszone ciało Jezusa należy zarówno do rzeczywistości fizycznej jak i duchowej.

Zastosowanie

Fizyczne zmartwychwstanie Jezusa jest jedną na kluczowych doktryn chrześcijaństwa. Odrzucenie Jego zmartwychwstania jest odrzuceniem wiary. Co więcej, odrzucenie Jego człowieczeństwa to, w efekcie, odrzucenie fizycznego wskrzeszenia, jak i odrzucenie wiecznego kapłaństwa, bez którego bylibyśmy zgubieni. Zatem, widzimy to w piśmie, że Jezus jest człowiekiem.

Ponieważ jest człowiekiem, nieustannie działa jako pośrednik (mediator) (1 Tym 2:5) i Najwyższy Kapłan (Hebr. 6:20; 7:25) wobec Ojca, wiecznie gwarantując naszą obecność przed Nim w stanie łaski, przebaczenia i społeczności.

реклама через интернет

Szkoła Biblijna on-line 03.08 Zmartwychwstanie Jezusa

Zmartwychwstanie Jezusa jest istotą chrześcijaństwa. Gdyby Jezus nie zmartwychwstał, bylibyśmy martwi w swych grzechach. 1 Kor 15:14 mówi: „jeśli Chrystus nie został wzbudzony, tedy i kazanie nasze daremne, daremna też wasza wiara”. Bez zmartwychwstania nie mielibyśmy nadziei na uwolnieni z łap wiecznej śmierci. Jezus powstał z martwych, lecz czy powstał fizycznie? Jeśli tak to jakiego rodzaju fizyczne ciało to było?

Jezus powstał z martwych fizycznie

Jezus powstał z martwych fizycznie. Wiemy o tym, ponieważ prorokował, że powstanie fizycznie:

Jan 20, 9-21: Jezus, odpowiadając, rzekł im: Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni ją odbuduję.

Na to rzekli Żydzi: Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty w trzy dni chcesz ją odbudować? Ale On mówił o świątyni ciała swego”.

Te trzy wersy zupełnie wystarczają do ustanowienia fizycznego zmartwychwstania, lecz aby to stanowisko było szczególnie mocne, spójrzmy na to, jak inne wersety pokazują fizyczne zmartwychwstanie Pana;

* Spójrzcie na ręce moje i nogi moje, że to Ja jestem. Dotknijcie mnie i popatrzcie: Wszak duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam. (Łuk 24:39).

* „A gdy nastał wieczór owego pierwszego dnia po sabacie i drzwi były zamknięte tam, gdzie uczniowie z bojaźni przed Żydami byli zebrani, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam! A to powiedziawszy, ukazał im ręce i bok. Uradowali się tedy uczniowie, ujrzawszy Pana” (J 20:19-20).

* „Potem rzekł do Tomasza: Daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu rękę swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz” (Jn 20:27).

W tych wersach widzimy, że Jezus powiedział, że On zbuduje świątynię ze Swego ciała. Zrobił to i ciało, w którym powstał było tym samym, które umarło, ponieważ miało fizyczne rany pozostawione po ukrzyżowaniu – ciągle miał na sobie dziury w rękach i w boku!

Nie wystarczy powiedzieć, że Jezus powstał z martwych. Musisz wiedzieć o tym, że zmartwychwstał fizycznie. „Duch” zmartwychwstania nie jest zmartwychwstałym ciałem i bez zmartwychwstałego fizycznie ciała Chrystusa, śmieć nie została by pokonana i nasza wiara byłaby daremna. W porządku, zatem powstał fizycznie, lecz jakiego rodzaju ciało miał wskrzeszony Chrystus?

Ciało zmartwychwstałego Jezusa było ciałem uwielbionym.

Jezus powstał z martwych fizycznie w tym samym ciele, w którym umarł. Czy podlegało ono ponownej śmierci? Czy męczy się i starzeje? Biblia mówi, że wszyscy chrześcijanie otrzymają w przyszłości wskrzeszone ciała (1 Kor 15:34; 40-49)

Ale powie ktoś: Jak bywają wzbudzeni umarli? I w jakim ciele przychodzą? ………

I są ciała niebieskie i ciała ziemskie, lecz inny jest blask niebieskich, a inny ziemskich.

Inny blask słońca, a inny blask księżyca, i inny blask gwiazd; bo gwiazda od gwiazdy różni się jasnością.

Tak też jest ze zmartwychwstaniem. Co się sieje jako skażone, bywa wzbudzone nieskażone; sieje się w niesławie, bywa wzbudzone w chwale; sieje się w słabości, bywa wzbudzone w mocy; sieje się ciało cielesne, bywa wzbudzone ciało duchowe. Jeżeli jest ciało cielesne, to jest także ciało duchowe. Tak też napisano: Pierwszy człowiek Adam stał się istotą żywą, ostatni Adam stał się duchem ożywiającym. Wszakże nie to, co duchowe, jest pierwsze, lecz to, co cielesne, potem dopiero duchowe. Pierwszy człowiek jest z prochu ziemi, ziemski; drugi człowiek jest z nieba. Jaki był ziemski człowiek, tacy są i ziemscy ludzie; jaki jest niebieski człowiek, tacy są i niebiescy. Przeto jak nosiliśmy obraz ziemskiego człowieka, tak będziemy też nosili obraz niebieskiego człowieka.

Te wersety mówią nam o tym, że coś się stanie z ciałem, które zostanie wzbudzone z martwych. Zwróć uwagę na wers 44: „sieje się ciało cielesne, bywa wzbudzone ciało duchowe”. To samo ciało, które się zasiewa (umiera) jest ciałem, które zmartwychwstaje. Naturalne ciało to jest ciało z którym się rodzimy, ono umiera i powstaje z martwych. Lecz, gdy zostaje wzbudzone, jest przemieniane w duchowe ciało. Wzbudzone ciało jest inne niż to naturalne w tych samych cechach i zdolnościach, które demonstrował Jezus; niemniej jednak, i to jest bardzo ważne, jest to, to samo ciało co wcześniej – tylko „rozwinięte”, „uwielbione”, „uduchowione” itd.
Widzimy to w tym, że Jezus zachował rany z ukrzyżowania, jako dowód. Były to dziury w rękach i w boku (J 20:27), a jednak pojawiał się w pomieszczeniu, gdzie znajdowali się uczniowie, nie wchodząc przez drzwi (J 20:19-20). Został wzbudzony w tym samym ciele, w którym umarł, choć zostało ono uwielbione.

Zastosowanie.

Jezus powstał z martwych w tym samym ciele, w którym umarł. Jest to dowód na to, że Pan pokonał śmieć. Dzięki Jego zmartwychwstaniu można być spokojnym o to, że i my będziemy wzbudzeni z martwych. Przede wszystkim, Jezus jest pierwszym wzbudzonym z martwych i podążysz za Nim w zmartwychwstaniu. Ponieważ Jezus został wzbudzony, również i ty będziesz wzbudzony i śmierć nie będzie już panowała nad tobą.

Bo tych, których przedtem znał, przeznaczył właśnie, aby się stali podobni do obrazu Syna jego, a On żeby był pierworodnym pośród wielu braci” (Rzym. 8:29).

aracer

Szkoła Biblijna on-line 03.07 Śmierć Jezusa

Prawdopodobnie śmieć Jezusa jest najważniejszym wydarzeniem w historii całego wszechświata. Krzyżowanie nie było ważne z powodu tych, dla których było przeznaczone. Krzyżowanie nie ma znaczenia ze względu na sposób umierania, jakkolwiek straszliwe było. Ukrzyżowanie było tak skrajnie ważne ze względu na to, kto został ukrzyżowany. Wartość krzyża znajduje się w Tym, który został ukrzyżowany tam, a nie ze względu na tych, za których umarł.

Śmierć Jezusa jest śmiercią człowieka, który jest Słowem, które stało się ciałem (J 1:14). Śmierć Chrystusa to miejsce, w którym Bóg pozwolił na poddanie się grzesznemu człowiekowi po to, aby móc człowieka odkupić. Śmierć Chrystusa to miejsce, w którym Bóg stał się słaby po to, abyśmy mogli stać się mocni. Śmierć Chrystusa, to miejsce, gdzie Bóg cierpiał po to, abyśmy nie cierpieli. Ponieważ to Bóg umarł na krzyżu, Jego śmierć jest bezcenna. Ponieważ Jego śmieć jest bezcenna, wystarcza, by oczyścić nas wszystkich z naszych grzechów.

Ponieważ Jezus ma zarówno boską jak i ludzką naturę (J 1:1, 14) Jego śmieć na krzyżu ma bezcenną (w znaczeniu: nieskończoną – przyp. tłum.) wartość. Ważne jest, żeby o tym wiedzieć, lecz krytycy boskości Jezusa czasami mówią, że tylko ludzka natura Jezusa umarła. Gdyby Jezus musiał być boski po to, aby ofiara miała bezcenną wartość, a tylko ludzka natura umarła, to jak wartość tej ofiary ma być bezcenna? Odpowiedź, dyskutowana w innym miejscu, jest taka, ze atrybuty obu natur (boskiej i ludzkiej) są przypisane jednej Osobie Chrystusa. Nazywa się to „communication idiotmatum” (współorzekanie właściwości) i widzimy to zilustrowane w J. 17:5, gdzie Jezus stwierdza, że miał chwałę u Ojca, przed założeniem świata. Człowiek Jezus nie istniał przed powstaniem świata. Jedyni boska natura istniała. A jednak, osoba Jezusa przypisuje sobie preegzystencję.
Zatem, widzimy, że atrybuty boskości przypisuje się jednej osobie Chrystusa. Ponieważ było to Jezus, osoba, która umarła na krzyżu, zatem Jego ofiara ma bezcenną wartość.

Co więcej, śmieć Chrystusa była potępieniem idei, że możemy sami zarobić sobie na miejsce z Bogiem. Nasza sprawiedliwość jest przed Bogiem jak brudne szmaty (Iz. 64:6). Ponieważ taka jest nasza sprawiedliwość i ponieważ jesteśmy pod wpływem grzechu we wszystkich dziedzinach naszego życia, nie jesteśmy w stanie zachować Prawa w sposób doskonały. Z tej też przyczyny, sprawiedliwość nie pochodzi z Zakonu. Gdyby tak było, to Jezus umarłby niepotrzebnie: „Nie odrzucam łaski Bożej; bo jeśli przez zakon jest sprawiedliwość, tedy Chrystus daremnie umarł” (Gal. 2:21). Ponieważ jednak On musiał umrzeć to my nie możemy być usprawiedliwieni przed Bogiem przez to, co robimy i musimy polegać na tym, co zrobił Bóg.

Co zostało osiągnięte przez śmierć Jezusa na krzyżu?

Śmierć Jezusa na krzyżu jest tym, co oczyszcza nas z naszych grzechów. Nasze grzechy zostały zaliczone Chrystusowi. To zaliczenie oznacza, że zapisanie na rachunek kogoś innego. Zatem, nasze grzechy zostały zapisane na rachunek Jezusa, tj., stały się Jego grzechami i On sam stał się grzechem: „On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą” (2 Kor. 5:21). Gdy Jezus stał się grzechem za nas, nasze grzechy zostały złożone na Niego i On poniósł je na krzyż (1 Ptr. 2:24). Gdy umarł, te grzechy umarły wraz z Nim, ponieważ Biblia mówi nam, że te grzechy zostają oczyszczone przez krew (Heb. 9:22); krew rozlana przez Chrystusa oczyszcza nas od wszelkiego grzechu: „Jeśli zaś chodzimy w światłości, jak On sam jest w światłości, społeczność mamy z sobą, i krew Jezusa Chrystusa, Syna jego, oczyszcza nas od wszelkiego grzechu” (1 J 1:7).

A zatem śmieć Jezus na krzyżu usunęła nasz grzech, czyni nas sprawiedliwymi przed bogiem, zbawia nas od gniewu Bożego i gwarantuje nam to, że będziemy na wieki z Panem.

Za kogo Chrystus umarł?

W chrześcijaństwie znajdujemy dwa stanowiska dotyczącego tego, za kogo Chrystus umarł. Jedni uczą, że Jezus poniósł grzech wszystkich ludzi jacy kiedykolwiek żyli, a drudzy uczą, że Jezus poniósł tylko grzechy tych, których Bóg wybrał do zbawienia. To drugie stanowisko zwany jest ograniczonym zadośćuczynieniem i można go znaleźć wśród prezbiteriańskich denominacji. W pierwszym przypadku moc krzyża jest ograniczona (ponieważ nie usuwa grzechów, lecz daje taką możliwość osobie wierzącej), w drugim, zakres krzyża jest ograniczony (ponieważ stwierdza, że krew Chrystusa została wylana wyłącznie za Chrześcijan). W każdym przypadku krew Chrystusa oczyszcza wszystkich, którzy wierzą w Jezusa i ufają Mu.

Nie jest naszym celem zajmowanie stanowiska wobec tych stanowisk. Zarówno jedno jak i drugie posiada solidne argumenty za jak i przeciw wysuwane przez kompetentnych naukowców, którzy szczerze i prawdziwie kochają Pana Jezusa Chrystusa. Niemniej musisz mieć świadomość istnienia obu stanowisk zanim potępisz innego chrześcijanina, który ma odmienne zdanie na ten temat – zarówno jak w wielu innych kwestiach, które nie są zdefiniowane przez Biblię jako niezbędne do zbawienia.
W Rzym 14:1-12 czytamy, że mamy być tolerancyjni wobec tych, którzy różnią się od nas w tych dziedzinach teologii chrześcijańskiej, w których jest miejsca na debaty i niezgodę. Jeśli świat widzi, że pomimo niezgody jest wśród chrześcijan miłość, dobroć i wytworne maniery, to rozpozna to, że byliśmy z Chrystusem, ponieważ wyrażamy do siebie nawzajem miłość (J 13:35). Jest to bardzo ważny i niezbędny element chrześcijańskiej komunikacji.

Zastosowanie

Jako chrześcijanie możemy mieć pokój w pewności, że Chrystus złożył doskonałą i świętą ofiarę Ojcu. Ofiara ta jest tak wartościowa i doskonała, ze względu na to, powtórzmy, kim Jezus jest.

Jest Bogiem w ciele. Ponieważ Jezus jest Bogiem w ciele to Jego ofiara jest absolutnie doskonała. Oznacza to, że nie musisz się martwić o to, aby cokolwiek dodawać do skończonego dzieła Chrystusa. Znaczy to, że jesteś bezpieczny w Nim, ze względu na to, że Jego dzieło jest tak dobre i doskonałe. Znaczy to, że możesz mieć pokój, jak powiedział Jezus:

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych (Mat. 11:29).продвижение