Category Archives: Fenn John

Duch Święty. Jak Go poznać i dlaczego nie modlimy się do Niego_2

John Fenn

Jak pisałem poprzednio w Nowym Testamencie modlitwy mają być zanoszone do Ojca, nie do Jezusa oraz o tym, że nie ma również ani jednej modlitwy do Ducha Świętego. Znajduje się wzmianka o społeczności z Jezusem i społeczności z Duchem Świętym i ten cykl nauczania ma na celu zdefiniowanie tego, co to jest, jak również ma pomóc w tym, jak to robić. Niemniej, wszystkie modlitwy w Nowym Testamencie, zaczynając od Modlitwy Pańskiej i dalej, są zanoszone do Ojca.

Przyczyna tego jest prosta: To Ojciec zaplanował zbawienie. Jezus był (jedynie) sposobem, w jaki zostało to osiągnięte.
Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe. A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył nam służbę pojednania, to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania” (2Kor 5:17-19).

Gdy ludzie nazywają Jezusa Słowem Bożym nie zdają sobie sprawy z tego, o jakie Słowo chodzi. On jest Słowem (od) Boga Ojca do ludzkości: pojednajcie się ze Mną! Jeśli ojciec mówi swemu synowi, aby wyszedł na zewnątrz i powiedział reszcie braci i sióstr, że mają wrócić do domu, ponieważ jest późno, dzieciaki nie proszą o to, aby zostać dłużej syna, który został tylko wysłany ze słowem od ojca – posłańca.

Proszą ojca, który jest przede wszystkim autorem przesłania i tym, który wysłał syna. Jezus jest Słowem Ojca, posłańcem, środkiem przekazu, a nawet autorem naszego zbawienia, ponaglającym nas, abyśmy weszli do środka. Jednak to Ojciec jest Źródłem zaproszenia, nie Jezus. Prosimy Ojca. Nie Posłańca.

Często używamy takiego przykładu: Ojciec prosi syna, aby umył samochód, ten myje go korzystając z wody. Możemy powiedzieć, że ojciec umył samochód korzystając ze swego syna, a obaj, ojciec i syn, mogą słusznie powiedzieć, że to woda umyła samochód. My jesteśmy tym brudnym samochodem, ojcem jest Ojciec, synem jest Syn, a wodą – Duch Święty. Tak więc, można właściwie powiedzieć, że obmył nas Ojciec, bądź Syn, bądź Duch Święty, Każdy z nich spełniał inną funkcję. Jeden zaplanował, jeden wykonał, a jeden był czynnikiem, którym to zrobiono.

Przepływ

W Ewangelii Mateusza 3:16 Jezus po chrzcie wychodzi z wody, Ojciec mówi słyszalnym głosem, a Duch zstępuje i siada na Jezusie. Od Ojca do Ducha, do Jezusa. Współcześnie jesteśmy ciałem Chrystusa i ten przepływ trwa dalej: Ojciec do Ducha do ciała Chrystusa.

W Ewangelii Jana 15:26 Jezus stwierdził: „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca wychodzi, złoży świadectwo o mnie”. Continue reading

Duch Święty. Jak Go poznać i dlaczego nie modlimy się do Niego_1

John Fenn

Nauczałem na temat Ducha Świętego w ośrodku dawniej zwanym World Prayer Center w Colorado Springs, w stanie Colorado. W tym wykładzie stwierdziłem, że nie ma w Nowym Testamencie modlitw do Ducha Świętego, a dokładniej, że modlenie się do Niego jest bezpośrednio sprzeczne z tym, czego nauczał o modlitwie Jezus. Wspomniałem o tym, że wszystkie modlitwy w NT są kierowane do Ojca, nawet nie do Jezusa, i że tego właśnie nauczał Jezus. Nagle ręce wystrzeliły w górę i podniosły się głosy, jako że wszyscy równocześnie zgłosili sprzeciw:

„Ale ______ ____ napisał w książce _____” Ale byłem na konferencji _____ i mówili… a niektórzy oniemieli.

W końcu ktoś zaproponował w pytaniu: „Ale można mówić do Niego, prawda”?

A oto częściowo dlaczego…

Spora część Ciała Chrystusa jest zdezorientowana co do Ducha Świętego. Nauczyciele i pastorzy oparli swoją teologię bardziej na przeżyciach czy popularnych książkach, o których wszyscy mówili, zamiast nauczać z Pisma. Nie mają pojęcia, kim On jest, jakie jest Jego zadanie i rola, ani jak przeżywać społeczność z Nim. To całe zamieszanie ogranicza stopień, w jakim Duch Święty może być w bliskiej relacji z nimi, ponieważ nie rozumieją Go.

Faktycznie poznanie i chodzenie z Ojcem, Panem i Duchem Świętym jest tak trudne dla wielu, ponieważ to, co uważają za Boga, w rzeczywistości jest ludzką tradycją. Tak więc, przypisują swoje stworzone przez ludzi wartości temu, co uważają za Ojca, Pana i Ducha, po czym frustrują się tym, że nikt z Trójcy nie zbliża się do nich. Wydaje im się, że wierzą poprawnie, lecz tak nie jest. Bóg, będąc Bogiem, jest niewzruszalną, 100% Prawdą, każdy więc kto oddaje Ojcu cześć musi to robić w Jego duchu i prawdzie (przejrzystość, a nie ukryte motywy). W przeciwnym razie Bóg wydaje się odległy, a odczuwanie Go wewnątrz jest, jak szukanie igły w stogu siana.

Połóżmy zatem fundament, aby pozbyć się ludzkich tradycji i błędów. Zwróćmy się bezpośrednio do Źródła solidnego nauczania: Jezusa. Odpowiedź brzmi: nie. On modlił się wyłącznie do Ojca.

Co Jezus powiedział o modlitwie:

Gdy się modlicie, mówcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje…” (Łk 11:2, Modlitwa Pańska)

Jeśli więc wy, którzy jesteście źli, umiecie dobre dary dawać dzieciom swoim, o ileż bardziej Ojciec niebieski da Ducha Świętego tym, którzy go proszą” (Łk 11:13)

A w owym dniu o nic mnie pytać nie będziecie. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek byście prosili Ojca w imieniu moim, da wam” (J 16:23)

Continue reading

Kontekst kultury ma znaczenie_2

John Fenn

Dziś skupię się na tym, co Jezus napisał na piachu w kontekście Święta Namiotów, ponieważ zrozumienie tego, będzie wielkim odkryciem. Nawet jeśli uważasz, że znasz żydowską kulturę, można się z tego czegoś nauczyć.

Pisanie na piachu

Cały 7 rozdział Ewangelii Jana szczegółowo opisuje wydarzenia Święta Namiotów (Sukkot). Jest to ostatnie święto z cyklu 7 biblijnych świąt przekazanych przez Boga Mojżeszowi i jest jedynym, które było corocznie obchodzone w okresie Tysiąclecia (Zach 14:16-19). Przyczyna jest prosta: jest to święto Boga żyjącego z człowiekiem, tak więc, gdy Jezus będzie rządził w Jerozolimie przez owe 1000 lat, święto będzie obchodzone!

Nazywane jest ono również Świętem Żywej Wody, ponieważ w Księdze Zachariasza 14:8 oraz Ezechiela 47 opisane są wypływające tego dnia z Jerozolimy „wody żywe” tak bardzo żywe, że Morze Martw staje się jeziorem świeżej wody z niewielkim bagnistym, słonym obszarem, z mnóstwem sieci rybackich na brzegach (Ez 47: 6-12).

Tydzień, w którym odbywają się wydarzenia z 7 rozdziału Ewangelii Jana prowadzi nas do miejsca, w którym Jezus pisze na piasku. Warto zająć się tymi szczegółami. Był to tydzień wypełniony codziennymi rytuałami. Kapłani przycinali gałęzie wierzbowe długości około 6-7m. Sami stawali od siebie w podobnej odległości i  wchodząc do miasta maszerowali  zgodnie kołysząc nimi na prawo i lewo naśladując dźwięk Ruach, oddech Boga, Ducha.

Żywa Woda

Dokładnie w tym samym czasie Arcykapłan i kapłan pomocniczy opuszczali świątynię przez Bramę Wodną idąc ku sadzawce Siloam, aby nabrać wody do ogromnego złotego dzbana. Ta woda nazywana była „Majim Hajim” (Żywa Woda). Drugi kapłan niósł srebrny dzban pełen wina. Te dwie grupy kapłanów zbliżały się do ołtarza w czasie, gdy inni kapłani umieszczali zwierzę na ołtarzu. (Złoto w ST zawsze reprezentowało Boga i czystość, a srebro – sprawiedliwość. Tak więc, złote zawierające Żywą Wodę oraz srebrne z winem są typami krwi – wkrótce będą wylane na ołtarz.

Trzy grupy kapłanów zbierają się przy ołtarzu. Wierzbowe gałęzie umieszczano nad ołtarzem w taki sposób, aby utworzyły namiot (sukkot) a Arcykapłan i jego asystent wylewali wodę i wino na ofiarę. W tym czasie ludzie śpiewali Iz 12:3: „I będziecie czerpać z radością ze zdrojów zbawienia (hebrajskim wyrazem oddającym zbawienie jest „Jeszua”). W tym tygodniu rytuał był odprawiany każdego dnia.

Na tle tych codziennych wydarzeń Jan pisze (7:37-39): „A w ostatnim, wielkim dniu święta stanął Jezus i głośno zawołał: Jeśli kto pragnie, niech przyjdzie do mnie i pije. (38) Kto wierzy we mnie, jak powiada Pismo, z wnętrza jego popłyną rzeki wody żywej. (39) A to mówił o Duchu, którego mieli otrzymać ci, którzy w niego uwierzyli; albowiem Duch Święty nie był jeszcze dany, gdyż Jezus nie był jeszcze uwielbiony”.

Poświęcenie Świątyni

Continue reading

Kontekst kultury ma znaczenie_1

John Fenn

Wiedza o kulturze zmienia całkowicie znaczenie pierwszego wersu

Kilka lat temu w czasie jednej z pierwszych konferencji w Holandii opowiadałem o tym, jak odwiedził mnie Pan i uczył o uwielbieniu. Dzieliłem się tym, jak wielkim zaskoczeniem  było nagle znaleźć się w Duchu i widzieć Jezusa, który przyszedł do mnie w połowie wieczornego koncertu.
Mówiłem jak bardzo byłem zapracowany i jak bardzo chciałem iść do Wendy na hamburgera. Wtedy, u części słuchaczy pojawił się dziwny wyraz twarzy, a ja nie wiedziałem dlaczego.
W czasie przerwy nasi  przyjaciele i gospodarze, Wil i Ank, wzięli mnie na bok, mówiąc, że będąc w USA znali sieć restauracji z hamburgerami o nazwie „Wendy’s”, lecz większość obecnych zastanawiała się co to za kobieta, ta Wendy, i dlaczego chciałem iść do niej do domu na hamburgera. I dlaczego nie ma przy mnie Barbary.
Przerażony, po powrocie na spotkanie szybko wyjaśniłem i śmialiśmy się z tego. Teraz wydaje się to śmieszniejsze niż wówczas!

7 gwiazd w Jego ręce

Wyobraźcie sobie teraz ten brak zrozumienia i  rzeczy, które przelatują niezauważone, gdy czytamy Nowy Testament, który składa się z listów napisanych przez ludzi jakieś 1900 lat temu, nie wspominając o jeszcze starszym Starym Testamencie.
W pierwszym rozdziale Księgi Objawienia w wersach 10-20 apostoł Jan jest „w Duchu” i nagle widzi Pana w Jego chwale. Jezus ma w Swej ręce siedem gwiazd i stwierdza w wersie 17/18: „Nie lękaj się, Jam jest pierwszy i ostatni, i żyjący. Byłem umarły, lecz oto żyję na wieki wieków i mam klucze śmierci i piekła”.
Dla nas jest to wspaniały obraz, lecz dla czytelników w czasach Jana, ok 95 roku, znaczyło znacznie więcej.
Okrutny Cesarz Domicjan masakrował chrześcijan przy każdej okazji. Gdy zmarł syn cesarza Domicjana upamiętnił go wydając monetę, denar, na której pokazany był jego syn siedzący na Globie Ziemi (rządząc ziemią) otoczony przez siedem gwiazd. W mitologii Zeus uczynił Herę nieśmiertelną zamieniając ją w siedem gwiazd, które złożyły się na Wielki Wóz. Różni rzymscy imperatorzy czcili pamięć wybitnych obywateli na monetach, aby stali się nieśmiertelni jak gwiazdy. Gwiazdy na tych monetach reprezentowały jego syna rządzącego teraz z nieba, jak „gwiazda”.
Ponieważ Jezus trzymał te 7 gwiazd w Swej prawej ręce i powiedział, że dla Niego są one siedmioma zborami w Azji, przekazywał w ten sposób wiadomość, że będą wiecznie żywi, jak owe „gwiazdy na niebie”, że to ON kontroluje to, co się dzieje na ziemi , sprzeciwiając się twierdzeniom Domicjana i przekazowi z wydanej przez niego monety. Domicjan prowadził seanse spirytystyczne, rozmawiał ze swoim martwym synem, który przekazywał mu informacje z zaświatów. Tak więc, Jezus daje jasno do zrozumienia i gwarantuje, że to ON jest Tym, który był martwy i teraz żyje na wieki, a ONI będą żyli z Nim na wieki jak gwiazdy (Dn 12:3, Iz 14:3, Job 38:7).
Zatem dla chrześcijan żyjących pod nieustannym zagrożeniem męczeństwa informacja o tym, że ON był martwy, a teraz żyje na wieki, że ON trzyma te siedem azjatyckich kościołów w SWEJ ręce, że On ma moc nad śmiercią i piekłem, była ogromną pociechą.

Dziś sprzeczamy się o to, co znaczy, że Jezus trzyma klucze śmierci i piekła, dla nich oznaczało to, że nawet jeśli zostaną uśmierceni to znajdują się w ręce Jezusa, który kontroluje życie, śmierć i wszystko co później – jakaż pociecha! Czy nie wydaje się, że współczesne kłótnie (w których brakuje istoty całego kontekstu) o znaczenie są trywialne i jałowe?

Continue reading

Czego nauczyłem się ostatnio_5

John Fenn

Pisałem poprzednio o tym, że Paweł pisał do Koryntian, że uprzedzenia wobec członków ich własnego (domowego) kościoła spowodowały, że byli słabi, chorowici, a niektórzy umarli. Sami sobie byli winni, tak jak Epafras, który niemal na śmierć się zapracował. Sami czasami otwieramy drzwi z powodu braku miłości, przepracowania czy stresując samych siebie, kiedy więc możemy oczekiwać od Boga, że nas uzdrowi?

Wymień uzdrowienie …

Czy jesteś w stanie wymienić jakieś szczególne natychmiastowe uzdrowienie zapisane w Ewangeliach bądź w Księdze Dziejów, dotyczące osoby, która świadomie sama spowodowała swój stan? Inaczej: mówiąc czy jest wymienione jakieś szczególne uzdrowienie, którego dokonał Jezusa na osobie, która świadomie doprowadziła swój organizm do takiego stanu ? Odpowiedź brzmi: nie. W Ewangelii Mateusza 15:30-31 wśród uzdrowionych wymienieni są „kalecy”, co oznacza, że zostali okaleczeni w wyniku jakiegoś wypadku – nie zawinili świadomie sobie sami.

Zastanówmy się: kobieta z hemoroidami nic nie zrobiła, aby doprowadzić się do tego stanu. Czy ślepy Bartymeusz bądź człowiek, który urodził się ślepym, celowo oślepili siebie sami? Nie. Czy ktokolwiek z tych, którzy byli głusi, trędowaci, kulawi, niemi, bądź kobieta zgięta w pół zrobił cokolwiek, co spowodowało taki stan? Nie. Czy Malchus, któremu Piotr odciął ucho mieczem, a Jezus je uzdrowił, prosił Piotra o to? Nie.

Czy córka Jaira, która zmarła z gorączki, pogańska kobieta, której córka była „dręczona” przez demona bądź teściowa Piotra świadomie spowodowały swój stan? Nie. Nie ma ani jednego szczegółowo opisanego w Ewangeliach przypadku uzdrowienia przez Jezusa kogokolwiek, co do kogo byłby choćby cień sugestii, że sam sobie zawinił. Człowiek, którego Paweł wzbudził z martwych po upadku z okna był ofiarą wypadku, lecz nie wyleciał z okna celowo. Dorkas, która zachorowała i zmarła, a którą Piotr wzbudził z martwych, nie wywołała celowo tej choroby.

Tak więc, dlaczego gdy najadamy się powodując otyłość i wywołując w ten sposób problemy ze stawami, sercem i płucami, czy jeszcze inne dolegliwości, modlimy się o boskie uzdrowienie? Dlaczego jemy fabrycznie preparowane jedzenie, unikając pożywienia bądź świadomie nie spożywamy wystarczającej ilości witamin czy minerałów i zachorujemy to spodziewamy się boskiego uzdrowienia?

Dlaczego ludzie palą, wiedząc, że może to spowodować raka i cała masę innych dolegliwości, bądź świadomie dźwigają coś, czego wiedzą, że podnosić nie powinni, przepracowują się do wyczerpania prowadząc do różnych dolegliwości (jak w moim przypadku zawrotów głowy czy migotania serca), zamartwiają się i boją, wiedząc, że należy iść do Pana i złożyć to na Niego po czym oczekują boskiego, natychmiastowego uzdrowienia? Jeśli zapisy uzdrowień Jezusa i te z Dziejów Apostolskich dotyczą wyłącznie ludzi, którzy nie doprowadzili siebie samych do zaistniałego stanu to czemu oczekujemy, że Pan uzdrowi nas natychmiast, skoro świadomi sami sobie zawiniliśmy.

Nasze ciała pochodzą z tej ziemi i my jesteśmy szafarzami wszystkiego poczynając od czasu dla własnego ciała to my jesteśmy odpowiedzialni. Jak powiedział apostoł Paweł, grzechy przeciwko ciało przejawiają się w ciele. Jakie zaplecze naszego życia musimy przygotować, aby zmienić swoje życie jeśli chodzi o zdrowie, pożywienie, chodzenie w miłości wzajemnej wobec współuczniów?

 

Równoważenie wiary, uzdrowienia, zdrowego rozsądku osądzanie własnego serca.

Paweł napisał do Tymoteusza w 1 Liście (5:23): „Samej wody już nie pij, ale używaj po trosze wina ze względu na twój żołądek i częste twoje niedomagania”. To czy ‘oinos’ (wino) było sfermentowanym czy zwykły sokiem nie ma tutaj znaczenia. Paweł napisał Tymoteuszowi, aby korzystał z lekarstwa na swój żołądek. Poprzednio zwróciłem uwagę na to, jak Paweł zanotował iż Epafras dosłownie zapracował się na śmierć i potrzebował czasu na rekonwalescencję.

Czas na odzyskanie zdrowia i picie odrobiny wina na żołądek to praktyczne rozwiązania. Apostoł Paweł, który spowodował ślepotę sprzeciwiającego się czarownika Elimasa, wzbudził z martwych młodzieńca, który wypadł z okna, człowiek przez którego ręce Bóg czynił szczególne cuda, tak że nawet materiał, który zetknął się z jego ciałem uzdrawiał – tenże mąż wybitnych cudów, napisał do swoich przyjaciół, aby brali lekarstwo, odpoczęli i odzyskali zdrowie.

 

Przykłady

Gdy nasze dzieci były małe i dostawały gorączki, przeziębiły się czy cokolwiek innego, wkładaliśmy na nie ręce, lecz jeśli stan nie polepszał się w krótkim czasie, z pewnością nie dłużej niż 24 godziny, udawaliśmy się do lekarza. Nie można sprawiać niewinnym dzieciom cierpienia tylko dlatego, że „stoisz w wierze” – musisz robić to, co właściwe, ponieważ przede wszystkim żyjesz na tej ziemi w sferze naturalnej, a po niej idzie to, co duchowe.

Ludzie gwałcą zdrowy rozsądek i dziwią się, gdzie jest Bóg. Robią w sferze naturalnej wszystko źle a potem wołają o cud. Tak więc, żyją jak na roller coasterze, raz na górze, cud, raz na dole do następnego cudu i od początku, zamiast żyć w nurcie niezablokowanego zaopatrzenia, dzięki czynieniu tego, co właściwe w naturalnej rzeczywistości i co się mieści w zdrowym rozsądku.

Podobne to jest to pewnej kobiety, która wypisywała czeki w lokalnych sklepach, wiedząc, że nie ma na koncie pieniędzy. Potem przyszła do mnie, pastora, po modlitwę o podwyżkę dla męża, przychylność banków, aby usunęły opłaty, o zaufanie w sklepach, aby mogła wypisywać kolejne czeki. Gdyby jednak Bóg odpowiedział na tą modlitwę, oznaczało by to, że upoważniłby ją do dalszego grzeszenia, bądź stałby się co najmniej wspólnikiem jej grzechu.

Jego rozwiązaniem było to, że pracowałem z nią, aby jej pomóc ustabilizować budżet i wzmocnić dyscyplinę. Robić to, co należy, aby zbudować zaplecze, dzięki któremu Bóg będzie mógł działać w jej życiu. Nie było to nadprzyrodzone, lecz trudne dla ciała i „normalne”. Niemniej, taka była Boża odpowiedź, boskie „dotknięcie”, którego potrzebowała.

Continue reading

Czego nauczyłem się ostatnio_4

John Fenn

O współpracowniku współpracowniku Pawła, który zachorował z przepracowania

Poprzednio zakończyłem na przykładzie naszej firmy dostarczającej pizzę, która zarabiała 2$ z każdych 10$ otrzymanych i może niektórym wydawało się, że zeszliśmy z tematu – nie w tym przypadku.

Czas i warunki ustalone

Tak samo, jak złe byłoby dla biznesmena wydawać całe 10$ na siebie, zamiast zarobionych 2$, tak ja „spędzałem” cały, siedmiodniowy tydzień pracując, zamiast odłożyć jeden dzień jako „zysk”.

Dzieliłem się również tym, w jaki sposób Jezus stwarzał warunki przed pojawieniem się błogosławieństwa: grupując tysiące ludzi po 50 i 100 osób, posługując się niewykorzystanymi kamiennymi naczyniami po to, aby napełnić je wodą, która miała zostać zamieniona w wino. Połączmy więc ze sobą te rzeczy.

Jakie więc ja mam spełnić warunki, aby móc przyjąć większe błogosławieństwa w korzystaniu z jednego wolnego dnia, aby przyniosło to owoc. Jeśli o mnie chodzi to pierwszą rzeczą jest celowe „wypięcie” się na jeden dzień w tygodniu z Internetu. Nie sprawdzam skrzynki mailowej, Facebooka, Messangera, Skypa, smsów, telefon znajduje się teraz na stole daleko ode mnie. To pozwala mi na zrelaksowanie się i skupienie na tym dniu, naładowaniu się i to, mogę dodać, bez poczucia winy, ponieważ wcześniej miałbym takie odczucia z powodu nie podjęcia żadnej pracy.

Jeśli Pan pracuje z kimś nad dietą to jaka infrastruktura może być zbudowana, aby Bóg błogosławił ten wysiłek? Powiedzmy, że pracuje z tobą nad tym, aby nie jeść pokarmów bogatych w węglowodany, a skupić się na proteinach i warzywach. Czy trzeba wtedy wyczyścić spiżarnię i przekazać te wszystkie fabrycznie produkowane dobra, czipsy i krakersy do banku żywności? (Bądź komuś, nad kim Bóg nie pracuje w tej dziedzinie.)

Jeśli zajmuje się twoim sposobem zarządzania pieniędzmi, na przykład wyjścia z długów, czy trzeba pociąć lub zablokować karty kredytowe, aby uniemożliwić sobie dalsze zaciąganie długów? Czy też trzeba usiąść i zbadać sposób wydawania pieniędzy i zorganizować budżet jako podstawową infrastrukturę, zanim Ojciec może udzielić większego finansowego błogosławieństwa?

 

Epafras (skrócona wersja Epafrodyta)

Continue reading

Czego nauczyłem się ostatnio_3

John Fenn

Przede wszystkim sprawiedliwość w sferze naturalnej

Tak więc, mój stan i zawroty głowy w czasie silnego zmęczenia były wynikiem niezdyscyplinowania i nieposłuszeństwa Ojcu, który zalecał mi regularne robienie sobie wolnego jednego dnia w tygodniu.

Poprzednio: W 1Liście do Koryntian 6:18) Paweł pisze, używając współczesnej terminologii, że grzech przeciwko ciało przejawia się w ciele.

Instynktownie wiemy o tym, lecz pomoże nam to w rozróżnieniu tego, w jaki sposób szukać uzdrowienia na gruncie tego, co robimy w świecie naturalnym, oczekując od Boga, aby uczynił to w nadnaturalny sposób.
Ponieważ nasze ciała zostały uczynione z ziemi i powrócą do stanu materiałów, z których zostały uczynione, dopóki nie otrzymamy ciał z niebiańskiego materiału,  ignorancja nie będzie usprawiedliwiać konsekwencji tego, co robimy z naszym ciałem.
Jeśli wyjdziesz poza krawędź to upadniesz na ziemię. Ignorancja nie uwalnia nikogo od konsekwencji działania praw ruchu i reakcji, ponieważ fizyczny wszechświat jest tak właśnie skonstruowany, a my w nim obecnie żyjemy. Żyjemy na Ziemi, więc te rzeczy, które należą do ziemi są w naszym zakresie odpowiedzialności.

 

A to stanowi dla chrześcijan trudność.

Jest taki błąd funkcjonujący w myśleniu wielu chrześcijan, jakoby Bóg miał jakoś wyrównywać, robić wyjątek dla ich ignorancji, nieposłuszeństwa naturze czy ignorowaniu zdrowego rozsądku w życiu i biznesie. Jest to nieprawidłowe myślenie. Zanim przejdziemy do uzdrowienia, chcę wyjaśnić tą zasadę przy pomocy przykładów.
Bóg nie jest twoim cichym partnerem, który wyrównuje, uzupełnia to, czego nie robisz, a co jest właściwe, co znaczy, że to ty musisz wykonywać cierpliwie to co dobre i słuszne, ponieważ On nie usprawiedliwia lenistwa, nieuczciwości czy olewania tego, o czym wiesz że trzeba zrobić w naturalnym świecie. Ta natura funkcjonuje tutaj, na Ziemi, jesteśmy więc za to odpowiedzialni. JEŚLI my zrobimy to, co jest słuszne i właściwe, moralne i prawe w naturalnej sferze WTEDY Bóg przystępuje do działania, ponieważ ten przepływ sprawiedliwości pozwala Jemu przepływać przez nas. Continue reading