Category Archives: Fenn John

Rozeznanie obecności ducha Antychrysta na świecie – część 2

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Część 1

Posłużyłem się Hitlerem jako historycznym przykładem faszyzmu i porównałem z tym, co Biblia mówi o nadchodzących rządach prowadzonych przez człowieka, którego nazywa ‘anty-Chrystusem’ – człowiekiem niegodziwości. Następnie przyrównałem to do sposobu, w jaki współczesne rządy radzą sobie z Covidem i pokazałem inne podobieństwa.

Więcej szczegółów znajdujemy w księdze Daniela (Dan.7:15-28)
i o dziesięciu rogach na jego głowie, i o innym rogu, który wyszedł i przed którym trzy z nich wypadły, o rogu, który miał oczy i usta, które mówiły zuchwale, i który wyglądał na większy niż inne. A gdy patrzyłem, wtedy ów róg prowadził wojnę ze Świętymi i przemógł ich”.

Wyrażenie „większy” dosłownie oznacza: „…wyglądał na większego od jego współpracowników” . Innymi słowy jego wygląd, jego prezentacja, jego prezencja wydawała się znacznie większa od pozostałych 7 rogów (władców/regionów). Został z czasem liderem tych 7 oraz także pozostałych 3, którzy byli bardziej ulegli; podporządkował ich sobie czy im się to podobało czy też nie.

Kryzys gospodarczy i polityczny jest dla faszyzmu sposobem dojścia do władzy. W tym momencie przywódca jak i państwo stają się jedno.
W Obj. 8:8-12 widzimy, jak asteroidy/komety dwukrotnie uderzają w Ziemię, co zaciemnia 1/3 słońca i zatruwa 1/3 oceanów (jedno uderzenie jest w ląd a drugie w wodę). Rozdział 9 zaczyna się od chmury kurzu powstałej w wyniku uderzeń, która zaciemnia słońce i powoduje, że ludzie mają przez 5 miesięcy wrzody. Pomyśl o kryzysie gospodarczym i politycznym, który będzie tego następstwem. Gdy 1/3 światła słonecznego zostanie zablokowana a 1/3 oceanów zostanie zatruta, natychmiast będziemy mieli do czynienia z niedoborami żywności. Wywoła to chaos gospodarczy i głód. System medyczny załamie się z powodu przeciążenia. I będzie wiele innych podobnych rzeczy.

W czasie tych problemów w Europie wyłoni się człowiek, który będzie nową postacią na arenie polityki międzynarodowej. Nie będzie jednym z 10 władców, ale będzie twierdził, że zna wszystkie odpowiedzi. Będzie świetnym mówcą, który narzuci swą osobę innym. Później wyjaśni wszystkim, dlaczego musi uzyskać nieograniczone uprawnienia do rządzenia (jak pamiętacie, mówiliśmy na podstawie Obj. 17:13, że inni królowie oddają swoją władzę „małemu rogowi”). Podobnie jak wcześniejsi przywódcy faszystowscy będzie tłumaczył, że problemy są tak wielkie, że wymaga to pełnej jedności w narodzie – a chrześcijanie/żydzi stoją na drodze realizacji tych planów i na drodze postępu.

Pismo Święte mówi, że rozpocznie „wojnę ze świętymi”, co pokazuje, ze przeniesie uwagę ogółu z katastrof, które miały miejsce na tych, którzy rzekomo uniemożliwiają postęp. Można ich obwiniać ponieważ nie jednoczą się z resztą ludzi, nie chcą przyrzec lojalności, której wymaga celem rozwiązania problemów gospodarczo-społecznych. W faszyzmie, jeśli nie zgadzasz się z przywódcą, stygmatyzuje się cię jako nie-patriotę. Problemy przecież są tak ogromne, że tylko 100% jedność może umożliwić ich naprawę a ta grupa stoi mu na drodze.

Continue reading

Rozeznanie obecności ducha Antychrysta na świecie – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Zrobiłem to na własny użytek i nie miałem zamiaru się tym dzielić, ale zostałem zachęcony, aby to uczynić. Mam nadzieję, że pomoże to dostrzec Wam duchowe siły działające dzisiaj na całym świecie. Badając ten temat byłem bardzo błogosławiony.
Sposób, w jaki wiele rządów radziło sobie z covidem, jest niesamowicie podobny do biblijnych opisów rządów antychrysta. Zacząłem badać, co Pismo Święte mówi o antychryście w kontekście tego, jaki rodzaj rządu (ustroju) on stworzy, i byłem zaskoczony podobieństwem w duchu do tego, jak rządy w naszych czasach radzą sobie z Covidem, obowiązkiem szczepień i noszenia maseczek.
Kiedy do moich badań włączyłem studium historii świata w zakresie stylu rządu opisanego przez Pismo Święte, stało się dla mnie jasne, że mamy tu do czynienia z duchem antychrysta. Nie powiedziałem z „antychrystem” jako człowiekiem, ale że duch antychrysta jest w to zaangażowany. W 1 Jan. 2:18 i 4:3 widzimy, że duch antychrysta jest już na świecie i zaprzecza, że Jezus Chrystus jest Panem.
Kierunek, w którym zmierza większość świata, można określić jednym słowem, jako faszyzm. Zdefiniuję faszyzm, a następnie przytoczę z Biblii kilka opisów rządu antychrysta, a potem przedstawię kawałek historii świata, aby dało nam to wyobrażenie, dokąd tak naprawdę zmierzamy.

Definicja faszyzmu
Słowo to pochodzi z łaciny „fasces”, co oznacza wiązki lub rózgi liktorskie. Po raz pierwszy użyto go w starożytnym Rzymie, kiedy sędziowie wiązali rózgi w pęki i nosili je lub pokazywali jako dowód ich władzy nad życiem lub śmiercią reszty obywateli. Na przykład jedna rózga reprezentowała władzę sądowniczą, druga władzę prawodawczą, inna wykonawczą a pozostałe inne organy władzy rządu rzymskiego, połączone w jedną całość. Sędzia przypominał obywatelowi, że stoi za nim pełna władza Rzymu i to on decyduje o życiu lub śmierci. To połączenie całej władzy w rękach jednego człowieka jest cechą faszyzmu.

Faszyzm polega na zebraniu całej władzy rządu i umieszczenie jej w rękach jednej osoby. Cechy charakterystyczne faszyzmu, które widzimy w historii np. Adolfa Hitlera, obejmują fakt, że faszystowscy przywódcy nie dochodzą do władzy za pomocą siły militarnej, ale poprzez procesy polityczne. Następnie, gdy już są u władzy, za pomocą siły konsolidują pozostałe dziedziny władzy w swoich rękach i to spotyka się raczej z niewielkim sprzeciwem ze strony rządu. Zastraszają innych, zawierają traktaty, a następnie je łamią. Faszyści dochodzą do władzy w wyniku kryzysu gospodarczego. Obwiniają i prześladują inne kraje za kłopoty własnego narodu. To dobrzy mówcy, którzy pod karą śmierci lub więzienia domagają się posłuszeństwa i lojalności. Starają się przejąć rząd, ekonomię i religię pod swoje zwierzchnictwo.

Wszystkie te elementy a nawet więcej widzimy w Piśmie Świętym, gdy mowa jest o rządzie antychrysta, a wiele z tych rzeczy dzieje się na całym świecie w naszych czasach.

Jak Pismo Święte opisuje rządy „człowieka grzechu”, którego nazywamy „antychrystem”:

  • Dochodzi do władzy z podrzędnej pozycji – Dan. 7:8
  • Do przejęcia władzy używa raczej środków politycznych niż wojskowych – Dan. 7:8, Obj. 17:12-14
  • Po dojściu do władzy podejmuje wysiłki, aby scentralizować całą władzę w swojej osobie – Dan. 7:8
  • Stara się nakierować całą uwagę obywateli na siebie, jako najwyższego przywódcę – Obj.13: 16-18
  • Próbuje przejąć władzę z zakresie polityki, ekonomi i religii. – Obj. 13: 16-18
  • Dochodzi do władzy w czasie kryzysów gospodarczych i narodowych – Obj. 13: 16-18
  • Domaga się absolutnej lojalności i pod groźbą śmierci złożenia przysięgi wierności– Obj. 13: 8-10, 16-18
  • Jest dobrym mówcą, ekstrawaganckim, przedstawia wizję tego, co może uczynić – Dan. 7:20
  • Prześladuje i obwinia wybrane grupy za kryzys społeczny – Dan. 7:21, Obj. 13:7
  • Przedstawia proste rozwiązania złożonych problemów – Obj. 13: 4-10
  • Zawiera, a następnie łamie traktat(y) – Dan. 9:27, Mat. 24:15

Dan. 7:8: Dochodzi do władzy z podrzędnej pozycji za pomocą działań politycznych, a nie militarnych:
Gdy uważnie przypatrywałem się rogom, zaczął wyrastać między nimi inny, mały róg, i trzy spośród poprzednich rogów zostały wyrwane. Na tym rogu były oczy jakby oczy ludzkie i usta, które mówiły zuchwałe słowa” oraz „A dziesięć rogów, które widziałeś, to dziesięciu królów… Ci są jednej myśli, i oddadzą moc i władzę swoją zwierzęciu.’ Obj. 17:12-13

Ten mały róg nie jest częścią oryginalnych 10 władców/regionów. Na początku nie ma wielkiej władzy, ale wyrasta w górę aby przejąć władzę od trzech z nich – „poprzednie rogi zostały wyrwane” – i zajmuje ich miejsce. Mówi „zuchwałe słowa”. Ma oczy jak człowiek, co wskazuje, że jest wizjonerem, potrafiącym mówić „wielkie rzeczy”, snuć wspaniałe plany przyszłości. Hebrajski pokazuje również, że jego słowa są aroganckie i pompatyczne.

Hitler-faszysta był tego samego ducha, co mały róg
Hitler zgromadził wokół siebie małą grupę ludzi – bandytów i rozczarowanych sytuacją. Poza tym, że został wtedy tylko przywódcą bandytów, nie miał żadnej władzy politycznej. W przemówieniu z lutego 1920 r. przedstawił 25-punktowy program dla Narodowo-Socjalistycznej Partii Demokratycznej (NSDAP). Mottem programu było „Dobro wspólne ponad dobro jednostki”. Czy nie brzmi to znajomo w naszych czasach? W tamtym czasie wygłosił parę przemówień na temat „Dlaczego jesteśmy antysemitami”.

W 1923 r. w Monachium około 2000 nazistów, w większości ubranych na czarno, zaczęło atakować mniejszości i osoby politycznie niepożądane, zwłaszcza komunistów i Żydów. W próbie zamachu stanu przeprowadzili szturm na piwiarnię. 2 dni później Hitler został aresztowany i wtrącony do więzienia, gdzie napisał swój manifest „Mein Kampf” (Moja walka).

Dzięki wywołanym zamieszkom zaczęło o nim mówić w Niemczech. Po swoim uwolnieniu Hitler zdał sobie sprawę, że nie będzie w stanie przejąć Niemiec siłą i że będzie musiał posłużyć się polityką, aby przejąć władzę i gdy już to uczyni, wtedy będzie mógł rządzić jako król. Większość lat dwudziestych spędził na budowaniu organizacji politycznej, zdobywając aż 6% głosów w wyborach parlamentarnych. Ale nadal był tylko regionalnym przywódcą, bez większego wpływu na cały kraj.

Po krachu na giełdzie w październiku 1929 r. jego płomienne przemówienia przykuły uwagę narodu wstrząśniętego kryzysem. W 1930 r. otrzymał 30% głosów a w 1932 r. już 37%. Nazywano go „doboszem” bo robił dużo hałasu. Rządzący myśleli, że mogą go kontrolować, dając mu głos. W kwietniu 1933 r. uchwalono pierwsze ustawy nawołujące obywateli do bojkotu żydowskich przedsiębiorstw. Obywatele w dużej mierze ignorowali to prawo, więc z biegiem lat uchwalono więcej przepisów co eskalowało w postaci aktów wandalizmu i ataków na Żydów i ich firmy. Czy w naszych czasach nie ma podobnych sytuacji przeciwko chrześcijanom, żydom i konserwatystom? (tak przynajmniej jest w USA ale też w innych krajach).

Widzimy jak Daniel opisuje, że przyszły „mały róg” zaczyna przewyższać w hierarchii dziesięciu innych i z czasem jest w stanie usunąć trzech z nich, aby zająć ich miejsce. To właśnie zrobił Hitler – ten sam duch, a więc i proces ten sam. Zarówno Hitler jak i były włoski dziennikarz- Mussolini zaczynali od bardzo niskich pozycji w rządzie. Byli dobrymi mówcami, składali wielkie obietnice, kreślili światłe wizje dla narodu, ale po dojściu do władzy uciszyli wszelki sprzeciw wobec nich. Ich wspólnym mottem było wspólne dobro (prawa) ponad dobrem (prawem) jednostki.

Jak to się ma do dzisiejszych czasów?
Jeśli zaczynasz zauważać grupy paramilitarne, ludzi agresywnie atakujących konserwatystów, chrześcijan i każdego, kto sprzeciwia się ich punktowi widzenia, masz do czynienia z duchem antychrysta, jest to faszyzm. Zwróć uwagę na głośnych mówców, którzy nie zajmują wysokich stanowisk, ale wyrabiają sobie markę wśród mniejszych grup swoich zwolenników, którzy są nieoficjalnym głosem partii rządzącej i jej filozofii. Szukaj ludzi, którzy oferują proste rozwiązania złożonych problemów i obwiniają określoną grupę ludzi za wszystkie zło i oskarżają ich o to, że stoją na drodze postępu. Czy dostrzegasz któryś z tych elementów w swoim rządzie lub społeczeństwie? To są znamiona faszyzmu.

Ważne do zapamiętania: Historia i pisma wskazują, że faszyści nie przejmują władzy siłą militarną. Robią to przez charyzmatycznych przywódców, którzy dochodzą do władzy w wyniku demokratycznego procesu a kiedy już to zrobią, przejmują resztę władzy dzięki bezprawnym działaniom.

Myślę, że wielu czytających tę część pierwszą może dostrzec pewne znamiona ducha antychrysta w ich własnym rządzie. To nie znaczy, że rząd jest w pełni anty-chrystusowy lecz to, że widzimy, jak ten duch działa w narodach. Jak powiedziałem na początku, jest to moje osobiste badanie a nie twierdzenia doktrynalne. I jest to bardzo krótkie streszczenie większej całości. Ma ono na celu to, abym ja, jak i wy byli w stanie rozpoznać, gdy za polityką rządu stoi konkretny duch, jak wpływa on na ludzi, z którymi rozmawiamy, jak możemy rozumieć to, co czytamy w gazetach itd.

Kolejnym razem zaczniemy od tego, co Pismo Święte mówi o kryzysie gospodarczym i społecznym, który pozwala „człowiekowi grzechu” dojść do władzy, dlaczego obwinia on innych itd. Porównamy to z kryzysem gospodarczym wywołanym przez Covid i sposobem, w jaki rządy sobie z nim radzą. Ponownie też przyjrzymy się historii.
Mam nadzieję, że okaże się to interesujące i prowokujące do myślenia.

| Część 2 >

John Fenn

Czy kiedykolwiek słyszałeś nauczanie na ten temat – 5


John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Dochodzimy teraz do naszych dwóch ostatnich podwalin fundamentów wiary: zmartwychwstania oraz sądu wiecznego.

W Hebr. 6:1 w języku greckim napisane jest: „Dlatego pominąwszy początki nauki o Chrystusie, powinniśmy dążyć do dojrzałości, a nie ponownie kłaść fundamenty…
Słowo „dojrzałość” to „teleiotes” i oznacza „doskonałość uzyskaną poprzez zebranie prawd, które prowadzą do przyszłej doskonałości lub pełni”. Źródłosłów sugeruje, że na końcu dochodzi do spełnienia.
To mówi nam, że dojrzałość jest kładzeniem warstw prawdy, i jak wiemy nie chodzi tu tylko o wiedzę, lecz o stosowanie tych prawd w naszym życiu (jako styl życia). Taki styl życia nazywa się pobożnością. Nie doskonałością, tylko pobożnością w łasce.

Słowo 'fundament’ to 'themelios’ co oznacza „kamień położony” jako część wytyczonego fundamentu, na którym zostanie postawiony budynek. Tego słowa używano również w życiu codziennym w odniesieniu do nauczyciela, który daje kolejne lekcje, kładąc linię po linii, prawdę po prawdzie, trochę tego, trochę tamtego. Po położeniu kamienia węgielnego reszta budynku powstaje według i zgodnie z planem Arcy-architekta – naszego Pana. Tak ma wyglądać życie uczniów.

Wszystko to zostało powiedziane w celu
Fundamentalna nauka o „zmartwychwstaniu” nie oznacza debaty na temat porwania kościoła, czy nastąpi przed uciskiem czy też w jego trakcie. Chodzi o to, że zmartwychwstanie umarłych będzie miało miejsce. Szczegóły dotyczące pierwszego i drugiego zmartwychwstania nie mają tak naprawdę znaczenia. Prawda jest taka, że wszyscy, że każdy z nas powstanie z martwych i stanie na sądzie. W języku greckim końcówka wersetu Hebr. 6: 1-3 zapisana jest jako jedna myśl: „o zmartwychwstaniu i o sądzie wiecznym”.

Obie te rzeczy postrzegane są jako całość. Nie tylko wskrzeszenie i nie tylko osąd – nie, ale jako jedna całość, zarówno „zmartwychwstanie umarłych, jak i sąd wieczny”. Powstaniemy, aby stanąć przed naszym stwórcą i zdać relację. Reszta jest ciekawą rzeczą do omówienia, ale nie po to, aby się w tym poróżnić. Musimy być pewni, że mamy ten fundament, że skupiamy się wyłącznie na rzeczy najważniejszej.

Continue reading

Czy kiedykolwiek słyszałeś nauczanie na ten temat – 4

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Omówiliśmy częściowo podstawy wiary wymienione w Hebr. 6:1-2: Odwrócenie się od martwych uczynków, wiarę w Boga, nauki o chrztach, nakładanie rąk, zmartwychwstania umarłych i sąd wieczny.

Teraz – nakładanie rąk
Pismo Święte podaje trzy powody, dla których ta fundamentalna nauka ma być stosowana: Udzielanie błogosławieństwa, powołanie do Bożej pracy oraz ku uzdrowieniu.

W tych trzech przypadkach nakłada się ręce na osobę. W Starym Testamencie, w czasie składania ofiary za grzech, kapłan kładł ręce na głowie zwierzęcia ofiarnego i wyznawał grzechy danej osoby lub grzechy narodu. (Kapł. 1:4, 16:21, itd.) Takie działanie jest obrazem Ojca, który w duchu wkłada ręce na Jezusa, aby poniósł grzech świata na krzyż, co jednak nie jest dzisiaj tematem naszych rozważań.

Błogosławieństwo
W Rodz. 27 sędziwy Izaak nakłada ręce na Jakuba i Ezawa, aby przekazać błogosławieństwo oraz prawo pierworodztwa. W Rodz. 48 Jakub (Izrael) nałożył ręce na dwóch synów Józefa i prorokował nad każdym z nich. W Mar.10:14-16 Jezus kładł ręce na małe dzieci i błogosławił je. Greckie słowo „błogosławić” to „eulogeo”. Składa się z dwóch części: z „logos” oznaczającego „słowo” oraz „eu” oznaczającego „dobrze”. Innymi słowy znaczy to tyle co wypowiadać dobre rzeczy ponad jakąś osobą.
Dlatego też Duch Ojca często sprawia, że osoba prorokująca nad drugim człowiekiem błogosławi go, wypowiadając dobre słowa. Gdybyśmy jednak przestudiowali ten rodzaj nakładania rąk, zobaczylibyśmy, że jest to dość szczególne wydarzenie, nie zaś coś powszechnego. W każdej sytuacji wymienionej w Piśmie Świętym zarówno osoba nakładająca ręce jak i otrzymująca błogosławieństwo, oboje mieli świadomość, że było to coś szczególnego.

Osoba, która nakłada na drugą ręce, powinna zdać sobie sprawę, że jest to forma transferu duchowego błogosławieństwa, które ma miejsce, gdy dwie uczestniczące w tym akcie osoby zaangażują w to trzecią osobę – Pana.

Continue reading

Czy kiedykolwiek słyszałeś nauczanie na ten temat? – 3

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Omawiamy to, co wg Pisma Świętego jest podstawą naszej wiary (Heb. 6: 1-2): Odwrócenie się od martwych uczynków, wiara w Boga, nauka o obmywaniach (chrztach), nakładanie rąk, zmartwychwstanie zmarłych oraz sąd wieczny.

Chrzty…
Pierwszą zasadą interpretacji Biblii jest to, że czytany fragment musiał mieć sens dla pierwotnych odbiorców tego tekstu. Co więc miał na myśli autor Listu do Hebrajczyków, gdy pisał o ‘naukach o obmywaniach’? W tamtych czasach oznaczało to mowę o chrzcie wodnym i chrzcie Duchem Świętym.

Kiedy już jakieś 2000 lat później czytamy o „chrztach”, możemy ulec pokusie włączenia w to wiele innych „chrztów” dokonanych przez człowieka lub naszych własnych doświadczeń, które określamy jako pewnego rodzaju „chrzest”. W latach siedemdziesiątych niektórzy poszukiwali „chrztu ogniem”, który uznali za osobne doświadczenie, ponieważ w Mat. 3:11 oraz Łuk. 3:16 Jan powiedział o Jezusie: „On was będzie chrzcił Duchem Świętym i ogniem …”

Jednak to pojedyncze stwierdzenie Jana Chrzciciela (choć zapisane 2 razy) nie jest stwierdzeniem doktrynalnym, ponieważ w kontekście jego przesłania była to mowa o Bożym ogniu, który spala plewy grzechu naszego życia. Dlatego Jezus nigdzie nie uczył o oddzielnym „chrzcie” ogniem – nie widzimy tego także ani w Dziejach Apostolskich, ani w listach Nowego Testamentu.

Jeśli ktoś jednak przeżył doświadczenie „chrztu ogniem”, to jest to indywidualne doświadczenie – coś, co Pan uczynił dla niego, gdy Go szukał (osobiste przeżycie). Jeśli jednak czytamy ten fragment tak, jakbyśmy byli chrześcijanami żyjącymi w pierwszego wieku, którzy potrzebują podstaw nauk Chrystusa, „chrzty” oznaczały wodę oraz Ducha Świętego.

Continue reading

Czy kiedykolwiek słyszałeś nauczanie na ten temat? – 2

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Część 1

— UWAGA: Rodziny z dwóch stowarzyszonych kościołów domowych w Luizjanie zostały bezpośrednio doświadczone przez huragan Ida. Udało nam się pomóc niektórym z nich, zdobyć generator i trochę gotówki, ale potrzeby są znacznie większe. Jeśli chcesz przekazać darowiznę na pomoc dla nich, odwiedź naszą stronę internetową i dopisz „Ida” lub „huragan” lub coś innego, aby zaznaczyć, że Twoja darowizna jest dla tych rodzin. Dziękuję Ci!—

Większość chrześcijan nigdy nie słyszała, że odwrócenie się od martwych uczynków jest pierwszą rzeczą, jeśli idzie o fundamenty w Chrystusie. Martwe uczynki są oczywiście grzechem, ale konkretnie chodzi tu o pokutowanie z własnych pomysłów na to, jak byśmy chcieli dotrzeć do Boga i coś od Niego otrzymać.
Bez względu na to, czy „martwe uczynki” dotyczą ateizmu, który polega na wywyższeniu samego siebie, czy też może np. idei „bycia dobrym człowiekiem”, czy też bardziej formalnych zachowań jak wszelakie religie – z wszystkich tych rzeczy należy pokutować.

Odwrócenie się od martwych uczynków, wiara w Boga, chrzty….
W tych podstawowych naukach Chrystusa widać wyraźną progresję: najpierw jest odwrócenie się od martwych uczynków, potem wiara w Boga, chrzty (nauka o obmywaniach), wkładanie rąk, zmartwychwstanie umarłych, sąd wieczny.
Pokazuje to, że od chrześcijanina oczekuje się rozwoju w dojrzałości, zarówno jako wierzącego jak i istoty ludzkiej. Po odwróceniu się od martwych uczynków następna jest „wiara w Boga” – co jest w języku greckim bardzo ciekawym wyrażeniem.
Inne tłumaczenia mówią po prostu „wierzenie Bogu”, a dosłowne tłumaczenie Younga mówi „wiara (oparta) na Bogu”. Powodem różnych tłumaczeń jest tu słowo „epi”, które można przetłumaczyć jako „w stronę”, „w” lub „na”. Słowo „epi” opisuje to, co dzieje się po tym, jak się z czymś spotkaliśmy. Tak więc, gdy Bóg dotyka naszego serca, zaczynamy mieć „wiarę w (kierunku) Boga”. Wiara jest tym, co przychodzi po zetknięciu się z Bogiem.

Continue reading

Czy kiedykolwiek słyszałeś nauczanie na ten temat? – część 1

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Kiedy byłem w szkole biblijnej w 1979 roku, mieliśmy lekcje na temat sprawiedliwości. Były też lekcje na temat życia Chrystusa. Mieliśmy także wiele innych zajęć, ale żadne z nich nie nauczały tego, co tak naprawdę Nowy Testament mówi o tym, że jest fundamentem naszej wiary.

Wiele lat później, gdy zostałem dyrektorem szkoły biblijnej, kiedy jako obowiązkowy kurs zaproponowałem zajęcia na temat „Podstawy naszej wiary”, uczniowie nie mieli pojęcia, o co mi chodzi. Trochę ponarzekali, że zmusza się ich do wzięcia udziału w tych zajęciach, ponieważ myśleli, że to nie dla nich, ponieważ wszystko to już na pewno wiedzą.

W naszych czasach wszyscy się ze sobą spierają i kłócą, przyjaźnie są zrywane i z tego powodu ludzie opuszczają kościoły. Zastanawiam się, czy gdyby uczestniczyli w takich zajęciach wkrótce po tym, jak narodzi się na nowo, to czy dalej takie kłótnie, które widzimy, miałyby jeszcze miejsce? Bardzo rzadko naucza się tych doktryn w kazaniach. O jakich doktrynach mówię?

Podstawa: Hebr. 6: 1-3
Dlatego pominąwszy początki nauki o Chrystusie, zwróćmy się ku rzeczom wyższym, nie powracając ponownie do podstaw nauki 1) o odwróceniu się od martwych uczynków 2) i o wierze w Boga, 3) nauki o obmywaniach, 4) o wkładaniu rąk, 5) o zmartwychwstaniu 6) i o sądzie wiecznym. To właśnie uczynimy, jeśli Bóg pozwoli”.

Odwrócenie się od martwych uczynków, wiara w Boga, chrzest, nakładanie rąk, zmartwychwstanie umarłych, sąd wieczny. Zwróćmy uwagę na przejście od odwrócenia się (pokuty) aż do sądu. Dlaczego nie naucza się powszechnie na ten temat w kościele?

Continue reading