Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Nienawiść tego świata

logo

Nienawiść tego świata
17 sierpnia 2009

Jeśli świat was nienawidzi, wiedzcie, że mnie wpierw niż was znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Wspomnijcie na słowo, które do was powiedziałem. Nie jest sługa większy nad pana swego. Jeśli mnie prześladowali i was prześladować będą; jeśli słowo moje zachowali i wasze zachowywać będą Jn 15:18-20.

Jezus przygotowując swoich uczniów na to, co miało stać się po Jego odejściu, chciał aby wiedzieli, że przesłanie, które uchwyciło ich za serca, jest wroga siłom, które kontrolują ten świat – Żydowska religia i pogańskie bałwochwalstwo. Przyjdzie na nich taki czas, że ich oddanie będzie przeegzaminowane. Sami siebie będą pytać, czy jest tego warte.

Widzimy w Księdze Dziejów, że szybko przekonali się jak wrogie są zamiary świata. Żydzi, którzy nie rozpoznali Jezusa jako Mesjasza, byli demonicznie upoważnieni do prześladowania ewangelii. Paweł i Piotr byli niepokojeni przez tych samych ludzi, którzy7 byli przekonani, że ewangelia Chrystusa jest zagrożeniem dla ich mocy. Tak samo było z Jezusem: „Do swej własności przyszedł, lecz swoi go nie przyjęli”. Paweł tą dynamikę kościołowi w Korynicie.

Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują, my zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo, natomiast dla powołanych – i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą 1Kor. 1:22-24

Wydaje się, że współcześnie staramy się zmniejszyć obraźliwość ewangelii i sprawić, aby była bardziej odpowiednia, wydzieliliśmy z niej pewne elementy, które składają się na inną całkowicie ewangelię. Choć prawda jest, że jesteśmy mniej prześladowani, mamy też mniej mocy. Jesteśmy w stanie zebrać ogromne tłumy, aby słuchały technologicznie zaawansowanych prezentacji pozbawionej krzyża oferty lepszego życia, lecz nie wydaje się, że oferujemy jakąkolwiek nadzieję przemiany tym, którzy żyją w pułapce uzależnień czy perwersji. Jesteśmy zachęcani do tego, aby przyjmować ludzi takimi jacy są, nie sugerując nawet, że jest dostępna wolność sięgająca ponad psychologiczne rany i grzeszne wybory. Jedyna dobra nowina jaką możemy zaoferować jest taka, że nie potępimy ich.

To bardzo odległe od ewangelii, którą głosił Paweł (i która doprowadzało go do więzienia i kamieniowania), spodziewając się, że ci początkowo zniewoleni przez grzeszne mocą doznają przemiany.

Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego 1Kor. 6:9-11.

Zostali zniewoleni przez moce nad którymi nie mają kontroli, lecz teraz zostali uwolnieni, dzięki nadrzędnej mocy ewangelii.

Ta ewangelia ciągle jest pełna mocy i nadal jest prześladowana. Wielu nie chce przyznać się do tego, że są bezsilni wobec presji grzeszności. Wierzą, że przy odpowiednimzrozumieniu i terapii będą w stanie dostosować się do normalnego stylu życia, a jeśli zaś nie mogą, to domagają się od społeczeństwa, aby zmieniło swoje oczekiwania wobec ich związania i uznało je za coś normalnego.

Niesiemy potężne przesłanie, mamy wielką odpowiedzialność, nie obędzie się bez konfliktu. Jeśli zdecydujemy się nadal promować przyjazną dla konsumenta markę chrześcijaństwa, okażemy żałosny brak szczerej miłości do ludzi walczących o życie. Choć nasi rówieśnicy mogą chwalić nasze sukcesy w gromadzeniu ludzi w budynkach, nasi poprzednicy, jak Paweł i Piotr, będą chować twarze w zawstydzeniu, ponieważ wyrzekamy się tego, za głoszenie i obronę czego oni zginęli.

Jezus wiedział, że trudno będzie jego uczniom i nam. Zawczasu powiedział nam o tym, czego się spodziewać. Nie chwiejmy się z powodu prześladowań. Tak samo robili naszemu Mistrzowi. Jeśli jesteśmy szczerzy wobec Jego przesłania, będą nam czynić to samo.

Więcej następnym razem.

aracer.mobi

DS_17.08.09 Ef. 3

HeavenWordDaily

David Servant

Dziś czytamy kontynuację tematu o włączeniu pogan do królestwa Bożego, najpierw przez wzmiankę o boskim źródle objawienia (3:3-4). Włączenie pogan było pierwotnie tajemnicą, lecz nie dlatego, że Stary Testament nie zapowiadał tego, lecz dlatego, że starotestamentowe wskazówki nie wystarczyły do poskładania całego obrazu. Lecz Duch Święty poskładał te wszystkie kawałki razem wystarczająco nie tylko dla Pawła, lecz i innym „świętym apostołom i prorokom w Duchu” (3:5). Nie było to unikalne objawienie przekazane Pawłowi. Pamiętaj o tym, że Piotr, Jakub i Jan wszyscy przyjęli ewangelię głoszoną przez Pawła dla Boga (Gal. 2:9).

Paweł był tutaj nieugięty: „poganie są współdziedzicami i członkami jednego ciała i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez ewangelię” (3:6), a było to wiecznym Bożym celem (3:11). Powtórzmy, jedyną przyczyną tego, że Paweł podkreślał tą sprawę jest fakt, że ciągle miał swoich starych antagonistów, żydowskich legalistów, którzy widocznie zagrażali również wierzącym w Efezie. Nie mogę się oprzeć w tym momencie wzmiance, że ponownie jesteśmy świadkami tego, że listy zajmowały się sprawami ówczesnego kościoła, z którymi my się zupełnie nie spotykamy. Jak wielu z nas kiedykolwiek miało okazję dyskutować z Żydem, który usiłuj przekonać nas, że musimy być obrzezani i zachowywać Prawo Mojżeszowe, aby być zbawionymi?

Paweł przypomina swoim czytelnikom, że ma szczególne powołanie do służenia ewangelią wśród pogan (3:2-4, 7-8). Oczywiście, nie ukrywa swoich motywacji, skoro właśnie jest więziony za wykonywanie tego powołania (3:1, 13). Niech nikt nie sądzi, że pysznił się swym szczególnym powołaniem, lecz upewniał się, że czytelnicy rozumieją, że on wie, że jego służba została mu zlecona przez Bożą łaskę, udzielona mu jako „najmniejszemu z apostołów” (3:8). Każdy prawdziwy sługa Boży rozumiejący swoje powołanie, może utożsamić się z Pawłem. Wiedzą, że nie są niczym szczególnym. Dumni słudzy to zwiedzeni słudzy.

Muszę wyznać, że jest dla mnie tajemnicą, dlaczego Bóg w ogóle chciał objawić Swoją różnorodną mądrość „nadziemskim władzom i zwierzchnościom w okręgach niebieskich, przez kościół” (3:10), co można rozumieć wyłącznie jako hierarchię złych duchów, które rządzą królestwem ciemności pod władzą Szatana. Być może Paweł nie mówił o tym, że Bóg miał takie pragnienie, lecz tylko to, że Jego mądrość objawiania złym duchom, była prostą konsekwencją Jego odkupienia zdobytego przez Chrystusa. Być może Paweł napisał o tym przede wszystkim po to, aby upewnić swych wierzących z pogan, że teraz służą Bogu najwyższemu, w porównaniu do ich starych bożków, które nie były niczym innym niż potępionymi demonami.

Paweł wspomina, że zgina kolana swoje: „przed Ojcem, od którego wszelkie ojcostwo na niebie i na ziemi bierze swoje imię” (3:14). Wydaje się, że to kolejny strzał w stronę pogan. Jeśli Bóg stworzył wszystkie rodziny na świecie i On jest ostatecznym Ojcem, Paweł zgina swoje kolana przed Bogiem wszystkich pogańskich rodzin, a nie tylko przed Bogiem Żydów. Podobnie napisał w Liście do Rzymian: „Czy Bóg jest Bogiem tylko Żydów? Czy nie jest Bogiem także pogan” (Rzm. 3:29).

Tak więc, Paweł właściwie modli się o pogan, aby cieszyli się wszelkim błogosławieństwem, które zostało im udzielone przez Chrystusa. Wydaje mi się, że są dwa powody tego, że jego modlitwa w 3:16-19 nie jest skierowana do pogan, którzy już przyjęli Pana Jezusa Chrystusa, lecz do tych, którzy są jeszcze nieodnowieni. Po pierwsze: zwróćmy uwagę na to, że Paweł prosi, aby zostali oni: „wzmocnieni mocą przez Jego Ducha w wewnętrznym człowieku, aby Chrystus zamieszkał w ich sercach przez wiarę” (3:16-17). Chrystus jest we wszystkich, którzy wierzą (2Kor. 13:2). Po drugie: Paweł modli się o to, aby poganie „mogli poznać miłość Chrystusową, która przewyższa wszelkie poznanie” i aby „zostali napełnieni całkowicie pełnią Bożą” (3:19). Paweł już napisał w 1:23, że Jezus jest w Swym ciele, kościele, „pełnią tego, który sam wszystko we wszystkim wypełnia„.

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение сайта

Powrót judaistów??

POWRÓT JUDAISTÓW??
Andrew Strom

Mam przyjaciół, którzy nazywają Jezusa „Yeshua” i nie przeszkadza mi to wcale. Mam przyjaciół, którzy zachowują sobotni sabat i nie przeszkadza mi to wiele, dopóki nie ma w tym „agresywnej postawy”. Niemniej w ostatnich latach jestem świadkiem niepokojącego trendu, który moim zdanie pogłębia się, i musimy się tym zająć.

Dziś, gdy chrześcijanie mówią mi, że oni „przestrzegają Tory” to włączają mi się wszystkie możliwe alarmy. Być może są oni zainteresowani tylko „hebrajskimi korzeniami” – lecz zazwyczaj jest to coś znacznie więcej. Wszyscy wiemy o tym, że w pierwszym kościele największym problemem jaki mieli, byli „judaiści’, którzy chodzili usiłując przekonać wierzących z pogan, że muszą być posłuszni literze Prawa Starego Testamentu, co spowodowało robicie wiary wielu. Było to największy problem, jaki wtedy istaniał. List do Galacjan mówi właśnie o tym i wiele innych miejsc Nowego Testamentu. Odbywała się bitwa między starym Prawem, które jest subtelnym związaniem, a nowym chodzeniem w Duchu i z łaski.

Kilka miesięcy tamu publikowaliśmy świadectwo chrześcijanki, która zaangażowała się w Mesjańską grupę. Ta grup pomału podkopywała jej wiarę w Jezusa i zasadniczo nawracała ja stopniowo na praktykującą Żydówkę, nawet pomimo tego, że wszyscy uważali siebie za „Mesjańskich Chrześcijan”! Zdała sobie później sprawę z tego, że niemal w każdym aspekcie jej wiara w Jezusa i Nowy Testament była zastępowana przez zachowywanie Tory. Została „zjudaizowana”! Obawiam się tego, że dzieje się to dziś z bardzo wielu chrześcijanami, w bardzo subtelny sposób.

Właśnie przeciwko temu Biblia ostrzega, to jest przed utratą „prostoty” wiary i to właśnie dlatego Paweł tak zdecydowanie stawał przeciwko „judaistom”. Widział to, że chrześcijanie byli kuszeni, aby nie pokładać nadziej jedynie w Chrystusie, lecz raczej w Chrystusie PLUS zachowywanie Prawa. Nie była to już prosta wiara w JEZUSA jako
ich sprawiedliwość. Teraz poczuli, że, aby być naprawdę „świętymi”, muszą również zachowywać literę Starego Prawa. Zostali więc 'zjudaizowani’. Jest to najgorsza z możliwych pułapek. I tak subtelna!

Spójrzmy na kilka żywotnie ważnych tekstów biblijnych. Proszę otwórz swoją Biblię na Dz. 15:1-29. Cały ten fragment mówi o wielkim spotkaniu apostołów, którzy mieli zdecydować czy wierzący z pogan „ trzeba obrzezać i nakazać im, żeby przestrzegali zakonu Mojżeszowego” (w. 5). Do jakich więc wniosków doszli apostołowie?
Jak ogłosił Piotr w czasie dyskusji: „
Dlaczego wyzywacie Boga, wkładając na kar uczniów jarzmo, którego ani ojcowie nasi, ani my nie mogliśmy unieść”  (w. 10). Na zakończenie spotkania apostołowie napisali list do chrześcijan z pogan, który stwierdza; „Postanowiliśmy bowiem, Duch Święty i my, by nie nakładać na was żadnego innego
ciężaru oprócz następujących rzeczy niezbędnych: Wstrzymywać się od mięsa ofiarowanego bałwanom, od krwi, od tego, co zadławione, i od nierządu; jeśli się tych rzeczy wystrzegać będziecie, dobrze uczynicie. Bywajcie zdrowi
”  (w. 28-29). I jeśli chodzi o Stare Prawo, to było wszystko!

Innymi słowy: żadnego „zachowywania Tory”, żadnego sabatu, żadnego obrzezania, żadnego Starego prawa poza tymi kilkoma sprawami. Wyłącznie ten krótki list. Było to apostolskie ogłoszenie. Jeśli chcieliby powiedzieć poganom: „musicie przestrzegać sabatu” to tutaj było na to miejsce, lecz zdecydowanie nie zapisali tego. Nie wprowadzili też tysiąca innych rzeczy ze Startego Testamentu.

Oczywiście, nie powinno to być zaskoczeniem dla nas. W 2 rozdziale Listu do Kolosan Paweł mówi nam wyraźnie, że Chrystus „wymazał obciążający nas list, który się zwracał przeciwko nam” (w. 14). Następnie idzie dalej i mówi: „Niechże was tedy nikt nie sądzi z powodu pokarmu i napoju albo z powodu święta lub nowiu księżyca bądź sabatu. Wszystko to są tylko cienie rzeczy przyszłych; rzeczywistością natomiast jest Chrystus”  (w. 16-17).

Tak więc te wszystkie praktyki Startego Testamentu były tylko „cieniem” Nowego. Rzeczywiście, jak wyraźnie ogłasza List do Hebrajczyków, całe Stare Przymierze było „typem” czy cieniem tego, co miało przyjść, nie było czymś rzeczywistym! Nie czyni nas bardziej „świętymi”! Istota jest w Chrystusie i w Nim jedynie. „Wymagania”
Starej Tory zostały przybite do krzyża z Jezusem. Nie potrzebujemy ich już więcej. Jeśli ktokolwiek mówi wam, że Nowy Testament jest po prostu kontynuacją Starego, uciekajcie daleko od niego. Taki człowiek po prostu nie wie, o czym mówi, a tak naprawdę to, co twierdzili, jest niebezpieczną herezją.

Tak więc, jak mówi nam Paweł w Liście do Rzymian, zachowywanie sabatu jest konieczne tylko wtedy, gdy nasze sumienie jest słabe w tej dziedzinie – i wydaje nam się, że musimy to robić: „…Jeden robi różnicę między dniem a dniem, drugi zaś każdy dzień ocenia jednakowo; niechaj każdy pozostanie przy swoim zdaniu. Kto przestrzega dnia, dla Pana przestrzega; kto nie przestrzega, dla Pana nie przestrzega…” (wg wersji z art. Rzm 14:1-6).
Tak więc nie „musimy” przestrzegać Sabatu, nie daje nam to więcej 'świętości’ czy sprawiedliwości. Jest to po prostu sprawa sumienia. Sprzeciwia się to nauczaniu, którego jest pełno wokół teraz. Jest mnóstwo niebezpiecznego podkreślania „Powrotu do Tory”, które przynosi wielkie szkody wielu ludziom, a których wielu nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co się dzieje z nimi.

Paweł wyraźnie mówi nam w Liście do Galacjan, że można stracić zbawienie jeśli zacznie w swym chrześcijańskim życiu się polegać na Prawie:
„Zachowujecie dni i miesiące, i pory roku, i lata! Boję się, że może nadaremnie mozoliłem się nad wami„
(Gal. 4:10-11).
Dalej idzie mówiąc: „Odłączyliście się od Chrystusa wy, którzy w zakonie szukacie usprawiedliwienia; wypadliście z łaski” (Gal 5:4).
Alarmujące stwierdzenia, nieprawdaż?

Powrót od „uczynków prawa” w wysiłku, aby być bardziej 'sprawiedliwym’ w Jego oczach, jest bezpośrednim ubliżaniem dziełu Chrystusa i samemu Bogu. W ten sposób przenosi się swoje zaufanie na coś innego niż w samego Jezusie. „Dodajemy uczynki” do naszego zbawienia, to nie zadziała.

Wierzę, że podobnie jak to było z wierzącymi Galcjanami, wielu ludzi musi dziś pokutować z prób dodawania Starego Prawa do swego zbawienia, czasami w subtelny sposób, czasami poważny. Nie jest to coś, czy moglibyśmy się zabawiać, może to być skrajnie niebezbieczne. Jeśli należysz do tych, którzy dodają „przestrzeganie Tory” do
swojej wiary, namawiam cię do pokuty.

Świadectwo kobiety, która powoli traciła swą wiarę w Jezusa przez Mesjańskie zachowywanie Tory można znaleźć na naszej stronie
href=”http://www.revivalschool.com/index.php?mact=Blogs,cntnt01,showentry,0&cntnt01entryid=32&cntnt01returnid=79″>TUTAJ
.

Niech was Bóg błogosławi.
Andrew Strom.
платная регистрация

DS_14.08.09 Ef. 2

HeavenWordDailyDavid Servant

Niektózy dowodzą, że skoro Paweł napisał, że byliśmy poprzednio: „martwi przez upadki i grzechy nasze” (2:1), to znaczy, że było dla nas niemożliwe, nawet pod prowadzeniem Ducha, aby pokutować i uwierzyć w Jezusa. Mówi się, że „martwi ludzie, nie mogą uwierzyć”, tak więc, aby mogli uwierzyć, konieczne jest działanie suwerennego Boga, zatem ci, którzy są zbawieni muszą być tymi wybranymi przez Boga, a nie ci, którzy wybrali Boga dzięki udzielonej im przez Boga wolnej woli.

Czy nie jest również prawdą, że martwi ludzie nie mogą jeść, oddychać czy myśleć? Zatem jeśli bycie „martwym przez upadki i grzechy” w jakiś sposób dowodzi, że nie byliśmy w stanie uwierzyć w Jezusa, skoro 'martwi ludzie nie mogą uwierzyć”, to musi być również prawdą, że nie byliśmy w stanie jeść, oddychać czy myśleć. Pokazuje to na absurdalność takiego myślenia.

Rzeczywiście, ludzie nieodnowieni duchowo są pod wpływem Szatana „władcy, który rządzi w powietrzu” (2:2), „ulegając woli ciała i zmysłów„(2:3), lecz ten stan nie uniemożliwia im sprzeciwiania się pokuszeniu, podejmowania moralnych decyzji czy pokutowania i uwierzenia w Chrystusa pod przekonującym działaniem Ducha Świętego. Właśnie to nieustannie podkreśla Pismo. Gdy już raz pokutowaliśmy i uwierzyliśmy, Duch Święty stale wykonuje swoją pełną miłosierdzia pracę, odnawiając naszego ducha, co jest duchowym zmartwychwstaniem (2:7).

Nasza reakcja na przekonywanie Ducha Świętego nie umniejsza łaski Bożej w zbawieniu, tak jak przyjęcie daru od kogoś, nie umniejsza łaski w ich dobroczynnym działaniu. Nikt nigdy nie oskarżył mnie o to, że „przypisuję sobie zasługi” z otrzymywanych prezentów urodzinowych, tylko dlatego, że wierzę, że moi przyjaciele chcieli mi dać prezenty, a ja je przyjąłem. Każdy człowiek o przeciętnej inteligencji rozumie tą prostą zasadę.

Jesteśmy zbawieni „z łaski przez wiarę” i „nie z uczynków” (2:8, 10), lecz nie jest tak, że możemy w takim razie grzeszyć bezkarnie. Jest raczej tak, że ta sama łaska, która zbawiła nas, przemienia nas. Zostaliśmy „stworzeni w Chrystusie do dobrych uczynków, które Bóg przygotował zawczasu, abyśmy mogli w nich chodzić” (2:19). 'Chrześcijanin’ bez uczynków to chrześcijanin bezwartościowy, a takich nie brakuje dziś.

Paweł, zawsze czujnie nastawiony przeciwko żydowskim nauczycielom, którzy infiltrowali chrześcijańskie kościoły i przekonywali pogańskich wierzących do obrzezania i zachowywania Prawa Mojżeszowego w drugiej połowie dzisiejszego czytania umacnia w większości pogańskich czytelników listu, aby się strzegli przed tym zwiedzeniem. Jeśli uwierzyli w to, co napisał Paweł to żydowski legalizm nie znalazł drogi dojścia do kościoła w Efezie. Pomimo że pogańscy wierzący nie byli obrzezani, Paweł przypomina im, że obrzezanie było wykonywane „na ciele ręką ludzką” (2:11), co nie ma żadnego porównania z dziełem Ducha wykonywanym w ich duchu. Tak więc, nie powinni dawać się zastraszyć wyniosłymi spojrzeniami pysznych Żydów. Pomimo że początkowo byli oddzieleni od Boga (poganie – przyp.tłum.) i Jego przymierza z Izraelem, teraz nie ma to już miejsca dzięki Chrystusowi, który sprowadził ich blisko Boga przez Swój Krzyż.

Paweł całkiem otwarcie ogłasza, że Jezus obalił: „prawo przykazań i przepisów” (2:15). Mógł mówić wyłącznie o Prawie Mojżeszowym. Stare przymierze zostało wypełnione przez Nowe Przymierze, którego korzyści są teraz dostępne dla każdego, kto uwierzy w Chrystusa, obrzezanego czy nieobrzezanego. Tak więc, nie ma podziału między Żydami a Poganami, którzy wierzą w Chrystusa, są oni teraz jednym ciałem, czy jednym „przybytkiem świętym” w Chrystusie (2:21).

Zamiast się tym niepokoić, Żydzi powinni być wzruszeni, jako że Prawo Mojżeszowe było „przeciwnikiem”, którego Jezus zniweczył przez krzyż (2:16). Prawo nie zbawiało ich, lecz tylko potępiało ich, gdy złamali jego wymagania. W świetle tego wszystkiego, co czytaliśmy w Nowym Testamencie o zakończeniu działania Prawa Mojżeszowego, zdumiewające jest to, że pogańscy wierzący w naszych czasach sami wchodzą pod jego przekleństwo. Jesteśmy wolni od Prawa Mojżeszowego i jesteśmy zobligowani do przestrzegania przykazań Chrystusa.

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка

Gdy przychodzi Duch

Dudley Hall

„Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie. Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki – Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie„.
Jn 14:15-17

Jezus skupia się na nowej ludzkiej naturze, dzięki której zostanie wykonana dalej jego misja po zmartwychwstaniu.
Po pierwsze: definiuje tych, którzy są członkami tej nowej ekipy. To ci, którzy kochają Go, idą za prawdą, którą On nakreślił. Twierdzić, że się Go kocha i nie poddać swego życia Jego nauczaniu jest urojeniem. Jezus nie jest jakąś kochaną osobą, którą można dodać do naszego osobistego panteonu bogów. Nie jest jedną z tych historycznych postaci, które zaprosilibyśmy na nasz fantazyjny obiad. On jest Panem wszelkiej prawdy i godzien tego, aby podążać wyłącznie za Nim.
Po drugie: opisuje proces, który umożliwi tej nowej rasie wypełnienie służby. Ojciec posyła na pomoc Ducha Świętego. W tej społeczność przeniesie się On ze stanu bycia „z nimi” do bycia „w nich” i będzie uzdalniał ich do wykonania zadania. Ponieważ Jezus działał na ziemi jako człowiek napełniony Duchem Świętym, zbiorowe ciało Chrystusa również potrzebuje tej mocy. On jest Duchem prawdy. On działa w najwyższej rzeczywistości. Będzie oświecał umysły wierzących w prawdę Jezusa, która jest w Nim. Ci, którzy nie są wierzącym, nie będą patrzeć w taki sam sposób. Ich perspektywie brakuje oświecenia, które daje Duch. Oznacza to, że pojawi się konflikt. Oznacza to również, że ci, którzy znają prawdę, stają się sługami tych, którzy jej nie znają. Naszym przywilejem i odpowiedzialnością jest to, że możemy pokazać w rozmowie szerszą perspektywę, w której się znajdujemy.
To, o czym Jezus rozmawia z uczniami wzbudza emocje. Mówi o dynamice, która jest majestatyczna uniwersalnie, w swym dramatyzmie równa się pierwszemu stworzeniu. Stworzenie to dzieło stworzenia przez Boga Jego słowem rasy ludzkiej. Teraz, stwarza swym Słowem nową rasę. Ta nowa ludzkość nie jest określona ani etnicznie, ani geograficznie, jest określona Jezusem. Ci, którzy wierzą i są posłuszni Jego przykazaniom są jej częścią, a ci, którzy nie wierzą, nie widzą, nie znają prawdy, którą On objawia w Swojej społeczności. Jak od Adama i Ewy oczekiwano, że stworzą kulturę boskiego porządku w pierwszym stworzeniu, tak też to nowe stworzenie ma rozpowszechniać kulturę Jego królestwa na całym świecie. Ogromnym przywilejem jest być częścią tego projektu.
Będzie nam potrzebna wszelka dostępna łaska, aby tą pracę wykonać. Musimy wysoko cenić sobie dar Ducha Świętego i jego liczne przejawy. Nie możemy pokazywać tego boskiego wzoru bez nadnaturalnej mocy. Nie możemy kochać tak, jak kocha Jezus, bez Ducha, który Jego umacniał. Nie możemy cierpieć bez Niego, nie możemy przebaczać sami z siebie, lecz z Nim, zamieszkującym we wnętrzu poszczególnych wierzących indywidualnie i zbiorowo, kościół może dokonać inwazji na każdą dziedzinę i sprowadzić światło w miejsca ciemności. Możemy mówić prawdę tam, gdzie jest błąd.
Może powinniśmy spędzić pewien czas po prostu ciesząc się tym, że zostaliśmy wybrani, aby być częścią nowej ludzkości i myśląc o tym, jak właściwie żyć.

Więcej następnym razem.

deeo

DS_13.08.09 Ef. 1

David Servant
Wracamy do naszego chronologicznego studium. Mamy teraz około roku 61, gdy Paweł z więzienia w Rzymie (lub być może Cezarei) napisał list do efeskich wierzących. Wraz z listami do Kolosan, Filipian i Filemona, Listo do Efezjan jest jednym z tak zwanych „więziennych” listów Pawła, która to nazwa wydaje mi się nieco myląca. Lepiej opisywało by je określenie listy „z domowego aresztu” (Dz. 28:30-31).
Przypomnij sobie, że Paweł było narzędziem, którego Bóg użył do założenia Swego kościoła w Efezie, a jego namaszczona Duchem służba wywołała niezłe zamieszanie w czasie trzyletniego pobytu apostoła, który zakończył się kulminacją w postaci zamieszek wywołanych przez wielotysięczne tłumy Efezjan, krzyczących w miejskim amfiteatrze przez 2 godziny: „Wielka jest Artemida Efeska” (Dz. 19:1-41). Paweł napisał ten list około siedmiu lat po tych wydarzeniach.
Pierwszy rozdział zaczyna się od dobrej informacji o tym, co Bóg zrobił dla nas przez Jezusa. Zwróć uwagę na to jak często występują zwroty takie jak: „w Chrystusie„, „w Nim”, „przez Jezusa Chrystusa„, „w umiłowanym” oraz „przez Jego krew”. Jest ich całkiem sporo. Wszystkie są związane z licznymi „duchowymi błogosławieństwami„, które należą do nas przez Jezusa.
Te duchowe błogosławieństwa zaczęły się dawno temu. Paweł napisał, że zostali oni wybrani (w Chrystusie) „przed założeniem świata” (1:4). Jak już wcześniej napisałem w tych rozważaniach, gdy docieramy do wersów mówiących o naszym wybraniu, że Boży wybór nie jest arbitralny czy „bezwarunkowy”, lecz warunkowy. On wybrał ludzi według ich wiary w Chrystusa. Oczywiście, posiadając wiedzę o przyszłości, przyszłość była dla Boga dostępna jeszcze zanim urodziliśmy się. Co ważniejsze, zauważ, że Bożym wielkim zamiarem jeszcze przed założeniem świata było, „Abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem Jego” (1:4). Z pewnością Paweł nie mówił o jakiejś przypuszczalnej „legalnej” świętości i czystości, która został nam udzielona dzięki ofierze Jezusa, lecz raczej o prawdziwej i praktycznej świętości i nienaganności, która charakteryzuje nasze życie, a wszystko przez Chrystusa.
Nie tylko zostaliśmy wybrani przed założeniem świata, lecz zostaliśmy również przeznaczeni do adopcji jako Boże dzieci przez Jezusa (1:5-6). Ofiara Jezusa umożliwia nasze odkupienie (1:7). Jest to słowo, które mówi o okupie zapłaconym za uwolnienie więźnia, jak też o przebaczeniu naszych grzechów (1:8). Każdy przyszły plan jaki Bóg ma wobec nieba i ziemi, kręci się wokół Jezusa, który będzie pewnego dnia rządził całym światem, Jego dziedzictwem, i z którym my będziemy rządzić i panować, gdy On podzieli się Swym dziedzictwem z nami (1:9-11)! W końcu, przez Jezusa, Bóg zapieczętował nas Duchem Świętym Jego znakiem na nas. Duch jest naszym pomocnikiem, lecz również przedpłatą Boga za nasze przyszłe dziedzictwo (1:14).
Oczywiście, założony przez Pawła kościół w Efezie wzrastał i po latach było tam wielu wierzących, którzy nigdy nie widzieli Pawła. Apostoł, dzięki rozległej sieci znajomych, był na bieżąco w sprawach trwającego w Efezie przebudzenia (1:15) i stale dziękował Bogu za to, co tam się działo, jak też modlił się, aby Bóg udzielił wierzącym „ducha mądrości i objawienia ku poznaniu Boga” (1:17). W następnych wersach (18,19) wylicza trzy specyficzne prośby modlitewne, które zanosi. Są to trzy dobre modlitwy dla nas, jak też dla innych wierzących. Zauważ, że wszystkie dotyczą lepszego poznania Jezusa. Takie modlitwy to zdecydowanie coś lepszego niż: „Panie, daj mi lepiej płatną pracę, żeby mógł zapłacić za moją nowoczesną wannę!”
Modląc się o efeskich wierzących, aby lepiej poznali Jezusa, Paweł przypomina im kilka faktów o samym Jezusie, aby pomóc im rozeznać się w tym, co najważniejsze wiedzieć o Nim, mianowicie to, że On jest absolutnym Panem. Jezus siedzi po prawicy Bożej „ponad wszelką nadziemską władzą i zwierzchnością, i mocą, i panowaniem, i wszelkimi imieniem, jakie może być wymieniony, nie tylko w tym wieku, ale i w przyszłym” (1:22). A to jest opis biblijnego Jezusa, Pana Jezusa, a nie amerykańskiego Jezusa.

– – – – – – – – – – – – – –
Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

сайты для раскрутки

DS_12.08.09 Łk.24

HeavenWordDailyDavid Servant

Cóż za inspirująca historia! Czytaliśmy ją i słyszeli tyle razy, że często nie doceniamy przywileju poznania jej. Na świecie żyją miliardy ludzi, które nigdy nie słyszały o zmartwychwstaniu ani razu. Niech nam Bóg pomoże zmienić to.

Gdyby ciało Jezusa nie zostało pogrzebana przez Józefa z Arymatei, to najprawdopodobniej zostałoby wrzucone do dołu na śmieci wraz z ciałami złodziei, którzy byli razem z Nim ukrzyżowani. Jednak, aby Jego zmartwychwstanie było bardziej przekonujące, Bóg tak to zorganizował, aby ciało Jezusa zostało bezpiecznie pochowane w szczególnym grobie na szczególny czas. Gdyby Jezus został wzbudzony ze śmietnika, nasza wiara musiałaby spoczywać na świadectwie Jego uczniów, którzy widzieli Go po Jego zmartwychwstaniu, a to świadectwo mogłoby być poddawana w wątpliwość na podstawie tego, że byli uczniami Jezusa. Lecz okazało się, że mamy świadectwo rzymskich żołnierzy, którzy stali na straży grobu i religijnych przywódców, którzy ich przekupili, nie wspominając o tym, że wielki kamień został odsunięty, a szaty grobowe Jezusa zostały w pustym grobie. Największym dowodem tego, że Jezus żyje jest przemiana twojego życia, wynik Jego życia w tobie!

Chciałbym brać udział w tej lekcji biblijnej na drodze do Emaus, gdy Jezus wyjaśniał tym dwóm uczniom starotestamentowe teksty, które mówiły o Nim. Niewątpliwie wspominał o Ps.22 Iz.53, jak też o całym mnóstwie innych mesjańskich fragmentów. Może wskazał na to, jak Jonasz przeżył trzy dni i noce w brzuchu ryby, obrazując trzy dni i trzy noce Mesjasza w sercu ziemi.

Później tego samego dnia, Jezus zaczął łamać z nimi chleb, a „ich oczy otworzyły się” (24:31), choć wcześniej „ich oczy były zasłonięte, tak że go poznać nie mogli” (24:16). Tego samego dnia wieczorem, gdy Jezus pojawił się przed jedenastu uczniami, czytamy, że „otworzył ich umysły, aby mogli zrozumieć Pisma” (24:45). Oczywiście, Bóg może spowodować, że jesteśmy otwarci bądź nie, rozumiemy lubi jesteśmy ignorantami, co jest dobrym powodem, aby pokornie modlić się „Panie, otwórz moje oczy”.

Pomimo tego, że Jezus ma teraz wzbudzone z martwych i uwielbione ciało, w którym może przechodzić przez ściany i kosztować rybę, ciągle są znaki po gwoździach na rękach i stopach. Tomasz, którego nie było za pierwszym razem, ogłosił: „Jeśli nie ujrzę na rękach jego znaku gwoździ i nie włożę palce mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej w bok jego , nie uwierzę” (Jn 20:25). Tydzień później, gdy Jezus objawił mu się i powiedział: „daj tu palec swój i oglądaj ręce moje, i daj tu rękę swoją, i włóż w bok mój, a nie bądź bez wiary, lecz wierz” (John 20:27). Słusznie powiedziano, że „Jedynym dziełem człowieka w niebie są znaki krzyża na ciele Jezusa”.

Wspominałem już kilka razy wcześniej o tym, lecz dziś czytamy to, co tak często cytowałem. Tuż przed swym odejściem do nieba, Jezus powiedział do uczniów: „ma być głoszone wszystkim narodom upamiętanie dla odpuszczenia grzechów” (24:47). Pokuta dla odpuszczenia grzechów była znanym uczniom tematem. Było to przesłanie, które słyszeli, gdy Jezus głosił od początku Swojej służby i przesłaniem, które On polecił im głosić, gdy posłał ich po dwóch przed Sobą (Mk 1:15, 6:12). Co takiego stało się z tym zadaniem i tym przesłaniem?

To zadanie, różniło się od poprzedniego w jednej sprawie. Pierwotnie, Jezus posłał ich, aby głosili po miastach i wioskach Izraela. Tym razem wysłał ich „do wszystkich narodów„, czy bardziej dosłownie tłumacząc „do wszystkich etnicznych grup na świecie”, których są tysiące. Właśnie dlatego powinniśmy się bardziej niż kiedykolwiek dotąd modlić się tak, jak polecił Jezus, aby „Pan żniwa posłał pracowników na żniwo swoje” (Łk. 10:2). Chrześcijanie, którzy nie troszczą się o tych, którzy jeszcze nie słyszeli ewangelii, nie są chrześcijanami.

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

раскрутка сайта