John Fenn
Tłum.: Tomasz S.
Kiedy byłem pastorem pomocniczym, zgłosili się do mnie rodzice pewnej zamężnej kobiety z prośbą, abym porozmawiał z ich córką i jej mężem o ich małżeństwie. Mąż zaangażował się w działalność kościoła, do którego uczęszczał jego brat, i to zaangażowanie zaczęło negatywnie wpływać na ich małżeństwo.
Wszystko zaczyna się od decyzji, które na pozór wydają się pobożne…
Brat powiedział mężowi swojej siostry, że w ich kościele chrzest jest udzielany we właściwy sposób, dlatego jeśli chcą mieć pewność zbawienia, powinni przyjąć chrzest właśnie w tym kościele.
Zdanie żony wkrótce przestało mieć dla męża tak duże znaczenie jak opinia jego szwagra. Kościół stawał się coraz bardziej legalistyczny. Zanim doszło do mojej rozmowy z tą kobietą, mąż zdążył już usunąć telewizor z ich domu. W domu nie wolno było trzymać żadnych czasopism, nawet chrześcijańskich. Zrezygnował również z karnetu na siłownię, ponieważ kościół nauczał, że mógłby tam zacząć pożądać kobiety ubrane w stroje sportowe. Jedna mała decyzja po drugiej i ich życie zaczęło być ograniczane przez niewidzialne zasady, których nikt wcześniej nie dostrzegał.
Jej mąż stał się faryzeuszem
Faryzeusze, saduceusze i herodianie – o rety! Faryzeusze koncentrowali się na Prawie Mojżeszowym oraz tradycjach ustnych, których do czasów Jezusa stworzyli ponad 800. Saduceusze odrzucali tradycje ustne i sprawowali kontrolę nad świątynią oraz organem władzy zwanym Sanhedrynem. Nie wierzyli jednak w zmartwychwstanie ani w istnienie aniołów. Herodianie byli pod wieloma względami podobni do faryzeuszy, z tą różnicą, że popierali dynastię Heroda, a nie ród Dawida, jako właściwą linię królewską Izraela.
Jak powstali faryzeusze
Około 165 roku p.n.e., czyli mniej więcej 200 lat przed rozpoczęciem służby Jezusa, Izrael znajdował się pod silnym wpływem kultury greckiej. Aleksander Wielki podbił Izrael w 332 roku p.n.e., pozostawił jednak arcykapłana na czele narodu i nie ingerował w jego wewnętrzne sprawy religijne ani polityczne.
Warto poznać przyczynę takiego postępowania. Według Józefa Flawiusza, żydowskiego historyka, który napisał historię Izraela dla Rzymian, ówczesnym arcykapłanem był człowiek imieniem Jaddua. Kiedy Aleksander zbliżał się do Jerozolimy ze swoją armią, Jaddua otworzył bramy miasta i ubrany w pełne szaty kapłańskie, wyszedł poza mury na czele procesji kapłanów, aby powitać greckiego króla.
Gdy Aleksander to zobaczył, zsiadł z konia i nisko pokłonił się kapłanowi, oddając cześć Bogu Izraela. Dzięki temu oszczędził miasto i cały naród. Parmenion, naczelny generał Aleksandra, zapytał go, dlaczego tak postąpił. Aleksander wyjaśnił mu, że jeszcze w Grecji, kiedy rozważał wyprawę na Bliski Wschód i walkę z imperium perskim, miał sen. Zobaczył w nim człowieka ubranego dokładnie tak jak Jaddua, który powiedział mu, aby wyruszył, ponieważ z pewnością podbije imperium perskie. Aleksander udał się nawet wraz z Jadduą do świątyni i złożył Panu ofiarę.
W rezultacie Aleksander pozwolił Żydom rządzić się samodzielnie. Od tamtej pory, czyli od 332 roku przed Chrystusem, aż do około 165 roku przed Chrystusem, Żydzi i Grecy żyli ze sobą w dużej mierze w pokoju. W tym czasie kultura grecka całkowicie przeniknęła kulturę Izraela. Sztuka, gimnazjony, wydarzenia sportowe, język grecki, grecka filozofia i sposób myślenia, a także greccy bogowie i boginie zaczęli dominować w kulturze żydowskiej.
Prawo Mojżeszowe wymagało od nich jedynie...
…aby przychodzili do świątyni trzy razy w roku. Księga Powtórzonego Prawa 16:16 wskazuje, że chodziło o trzy święta: Święto Przaśników, Święto Tygodni (Pięćdziesiątnicę) oraz Święto Szałasów. I to wszystko – trzy razy w roku.
Nabożeństwa w piątkowy wieczór (szabat), w których uczestniczy dziś tak wielu „wierzących mesjanistycznych”, sądząc, że w ten sposób okazują posłuszeństwo Bogu, wówczas nie istniały. Był to wymysł faryzeuszy. Gromadzenie się w synagodze w piątkowe wieczory lub soboty w celu przestrzegania szabatu również było pomysłem faryzeuszy.
Kultura grecka zakorzeniła się tak głęboko w życiu Żydów, że coraz trudniej było odróżnić ich od Greków. Powstał więc ruch odnowy świętości. Pojawiła się grupa ludzi, którzy nazwali siebie „oddzielonymi”, aby określić, co oznacza bycie Żydem, i przywrócić w narodzie przestrzeganie Prawa Mojżeszowego. Hebrajskie określenie „oddzielony” to „faryzeusz”.
Zrozumieli, że muszą nauczać ludzi Prawa Mojżeszowego, a jedynym odpowiednim momentem na to był szabat. Ustanowili więc zasadę, że będą gromadzić się w domach w piątkowe wieczory. Kiedy zaczęli spotykać się, uznali, że wymaga to minimalnego kworum, i ustalili, że oznacza to 10 dorosłych mężczyzn (za dorosłych uznawano mężczyzn od 13. roku życia).
Ponieważ w danej lokalnej społeczności znajdowało się wiele domów, w których gromadziły się rodziny, wymyślili również pojęcie „drogi szabatowej”. Jej długość wynosiła około jednego kilometra, czyli nieco ponad pół mili. W piątkowe wieczory, w całym kraju, rodziny zaczęły gromadzić się w domach. W każdym takim spotkaniu musiało uczestniczyć co najmniej dziesięciu mężczyzn, aby wspólnie czytać Stary Testament (który do około 200 roku p.n.e. został już ukształtowany w znanej nam obecnie postaci kanonicznej).
Sporządzano kopie Prawa Mojżeszowego i Starego Testamentu, a faryzeusze, czyli „oddzieleni”, odwiedzali te zgromadzenia i odczytywali tam Prawo. Hebrajskie słowo oznaczające „zgromadzenie” to „synagoga”. Kiedy czytamy w Ewangeliach, że Jezus przebywał w zgromadzeniu, czyli synagodze, chodziło o dom.
Opuszczone domy lub specjalnie wznoszone budynki przeznaczone na synagogi zaczęły pojawiać się dopiero po zburzeniu Jerozolimy w 70 roku n.e. Nie były to jednak powszechne aż do mniej więcej tego samego okresu, w którym chrześcijanie zaczęli przenosić się z domów do budynków określanych jako kościoły, czyli w III wieku n.e.
Do czasu przyjścia Jezusa…
…faryzeusze ustanowili już ponad 800 dodatkowych praw, oprócz 613 przykazań zawartych w Prawie Mojżeszowym. Nadal spotykali się w domach w piątkowe wieczory, ale przez okres około 200 lat, które upłynęły od odnowy żydowskiego prawa około 160 roku p.n.e. do czasów Jezusa, wynieśli swoje ponad 800 praw i tradycji ponad Prawo Mojżeszowe. Każdy konflikt Jezusa z przywódcami religijnymi opisany w Ewangeliach dotyczył właśnie tego, że wynosili oni swoje tradycje ponad Słowo Boże.
Kiedy na przykład czytasz Kazanie na Górze w Ewangelii Mateusza 5 i słyszysz, jak Jezus mówi: „Słyszeliście, iż powiedziano”, odnosi się On do jednej z tradycji wymyślonych przez ludzi. Kiedy natomiast spotykasz takie określenia jak „tradycja starszych”, chodzi o ludzkie tradycje, a NIE o Prawo Mojżeszowe.
Wyraźnie widzimy ten konflikt w Ewangelii Mateusza 15:1–6:
„Wtedy przystąpili do Jezusa faryzeusze oraz uczeni w Piśmie z Jerozolimy, mówiąc: „Dlaczego uczniowie twoi przestępują naukę starszych? Nie myją bowiem rąk, gdy chleb jedzą”.
„On zaś, odpowiadając, rzekł im: „A dlaczego to wy przestępujecie przykazanie Boże dla nauki waszej? Wszak Bóg powiedział: Czcij ojca i matkę, oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech poniesie śmierć”.
„A wy powiadacie: Ktokolwiek by rzekł ojcu lub matce: To, co się ode mnie jako pomoc należy, jest darem na ofiarę, nie musi czcić ani ojca swego, ani matki swojej; tak to unieważniliście słowo Boże przez naukę swoją”.
(Ewangelia Marka 7:1–13 również szczegółowo opisuje ten konflikt).
Faryzeusze znali fragment Prawa Mojżeszowego z Księgi Wyjścia 30:17–21, który nakazywał kapłanom obmywanie rąk przed rozpoczęciem służby w świątyni. Doszli więc do wniosku, że skoro Bóg wymagał obmywania rąk od kapłanów, to zapewne chce, aby wszyscy ludzie robili to samo, żeby Go nie obrazić. Wprowadzili zatem własne przepisy dotyczące obmywania rąk przez wszystkich przed posiłkami. Obejmowały one również obmywanie garnków, mis i dzbanów. Bóg powiedział jedynie, że kapłani mają obmywać się przed rozpoczęciem służby w świątyni. TO ONI dodali coś do Bożego prawa, a następnie zaczęli stawiać własne zasady i tradycje ponad Słowem Bożym.
Zgodnie z tradycją faryzeuszy, jeśli ktoś miał złożyć dziesięcinę lub ofiarę, ale jego rodzice potrzebowali tych pieniędzy (albo zboża czy mięsa), powinien mimo wszystko przekazać dziesięcinę i ofiarę do świątyni, pozostawiając rodziców bez potrzebnej pomocy. Jezus powiedział, że takie postępowanie jest niewłaściwe. Rodzina jest na pierwszym miejscu, co Prawo Mojżeszowe wyraźnie i wielokrotnie podkreślało. Faryzeusze twierdzili jednak, że najpierw należy złożyć dar w świątyni.
Jezus powiedział w Ewangelii Marka 7:1–3 oraz Mateusza 15:1–6, że faryzeusze wynosząc swoje prawa ponad Prawo Mojżeszowe, „unieważniając słowo Boże przez swoją naukę”.
I w taki właśnie sposób ludzie stają się faryzeuszami: stawiają ludzkie tradycje ponad Słowo Boże, sądząc, że to, w co wierzą i jak postępują, pochodzi od Boga, podczas gdy w rzeczywistości przez swoje tradycje pozbawiają znaczenia Słowo Boże i Jego drogi.
I tutaj rozpoczniemy w kolejnym tygodniu. Możesz być faryzeuszem, jeśli…
Wiele błogosławieństw.
John Fenn
