Category Archives: Temat

Tematyka artykułów

Codzienne rozważania_16.10.2017

Kazn  6:10-12
JUŻ DAWNO NADANO NAZWĘ TEMU, CO SIĘ DZIEJE, I POSTANOWIONO, CZYM CZŁOWIEK BĘDZIE. NIE MOŻE ON SPIERAĆ SIĘ Z TYM, KTÓRY JEST OD NIEGO MOCNIEJSZY.
ZAISTE, IM WIĘCEJ SŁÓW, TYM WIĘCEJ MARNOŚCI. JAKA Z TEGO KORZYŚĆ DLA CZŁOWIEKA?
KTÓŻ MOŻE WIEDZIEĆ, CO JEST DLA CZŁOWIEKA DOBRE W TYM ŻYCIU, DOPÓKI TRWAJĄ ZNIKOME DNI JEGO ISTNIENIA, KTÓRE MIJAJĄ JAK CIEŃ? KTO OZNAJMI CZŁOWIEKOWI, CO PO NIM DZIAĆ SIĘ BĘDZIE POD SŁOŃCEM?

Życie toczy się jak zawsze. Nigdy nie ma nic nowego. Śmierć pozostaje niepokonanym wrogiem człowieka. Nikt nie może walczyć z nią i zwyciężyć. Jest tak też, że wysiłki każdego człowieka, by znaleźć trwałe zadowolenie w tym życiu kończą się zniechęceniem i frustracją. Kto wie gdzie można znaleźć życie warte przeżycia? Życie jest formą tak przejściową, tak niewiele w nim treści i tak szybko mija. Kto więc wie, co się dzieje, gdy ono się kończy? Człowiek bez światła, patrzący na życie z ziemskiej perspektywy ma mnóstwo pytań, lecz żadnych prawdziwych odpowiedzi. Dowód na to, że ten rozdział, napisany tak dawno temu, stanowi także doskonały opis problemów współczesnego człowieka. Człowiek nigdy nie miał tylu rzeczy jak obecnie. Mimo tego one nie dają mu zadowolenia. Wynika to niezbicie ze sposobu w jaki oczekuje on, że najnowszy wynalazek sprawi mu przyjemność, jakiej nie dały mu rzeczy, które już posiada. On wie, że cokolwiek weźmie w posiadanie, czy czegokolwiek spróbuje, wszystko to szybko przemija. Nie tylko to, on sam także przeminie i kto wie co będzie potem? Salomon zabiera głos mając na względzie problem człowieka nienawróconego. Teraz reprezentuje pogląd człowieka oświeconego przez Boże objawienie. Tym razem podchodzi do zagadnienia nieco inaczej. Poprzednio przechodził od razu do sedna sprawy głosząc, że życie jest celowe jedynie wtedy, gdy mamy Boga w polu naszego widzenia, jeśli go znamy , czcimy i służymy mu. Tym razem chce nam pokazać, że w tym życiu pewne rzeczy są lepsze od innych. Nie wszystko ma taką samą wartość. Rozwija tę myśl, by w końcu dowieść, że na tym świecie są różne rodzaje życia, które przebiegają obok siebie. Bezbożni stykają się z tymi, którzy boją się Boga i ostatecznie to właśnie rodzaj życia, jakie ci drudzy, jest lepszy.
Życzę błogosławionego czasu w zgromadzeniach.

Codzienne rozważania_15.10.2017

Kazn 6:3-9.
GDYBY KTO SPŁODZIŁ NAWET STU SYNÓW I ŻYŁ DŁUGIE LATA, AŻ DO PÓŹNEGO WIEKU, LECZ NIE MÓGŁ KORZYSTAĆ Z DÓBR I NIE MIAŁBY NAWET POGRZEBU, MUSIAŁBY RZEC: SZCZĘŚLIWSZY NIŻ ON JEST MARTWY PŁÓD,
BO TEN PRZYCHODZI NA ŚWIAT JAKO NIC I ODCHODZI W CIEMNOŚĆ, I CIEMNOŚĆ OKRYWA JEGO IMIĘ,
NIE WIDZI TEŻ SŁOŃCA I O NICZYM NIE WIE, I MA MILSZY SPOKÓJ NIŻ TAMTEN.
A CHOĆBY ŻYŁ DWAKROĆ PO TYSIĄC LAT, LECZ SZCZĘŚCIA NIE ZAZNAŁ ŻADNEGO, TO CZU NIE IDZIE WSZYSTKO NA JEDNO MIEJSCE?
WSZYSTEK TRUD CZŁOWIEKA MA SŁUŻYĆ JEGO USTOM, A JEDNAK JEGO ŁAKNIENIE NIE MOŻE BYĆ ZASPOKOJONE.
BO JAKĄ PRZEWAGĘ MA MĄDRY NAD GŁUPIM? A JAKĄ UBOGI NAD TYM, KTÓRY WIE, JAK SIĘ URZĄDZIĆ W ŻYCIU?
LEPIEJ JEST KORZYSTAĆ Z TEGO, CO JEST PRZED OCZYMA, NIŻ POŻĄDAĆ CZEGOŚ INNEGO. TO RÓWNIEŻ JEST MARNOŚCIĄ I GONITWĄ ZA WIATREM.

Wyobraźmy sobie człowieka, który żyje wystarczająco długo, by być ojcem setki dzieci. To nie gwarantuje, że będzie cieszył się życiem. Gdyby rzeczywiście miał żyć wiecznie, a mimo tego nie mógłby cieszyć się życiem, lepiej byłoby dla niego nie żyć w ogóle. Dziecko, które przyszło na świat w wyniku poronienia, które przychodzi i odchodzi niemal bez żadnej wzmianki, które nigdy nie widziało światła dnia, to takie dziecko jest w lepszej sytuacji niż on. Gdyby ktoś żył dwa tysiące lat, to i tak skończyłby tam, gdzie to poronione dziecko. Spędza dni karmiąc swe usta i nigdy nie jest syty. W końcu człowiek mądry nie ma się lepiej niż głupiec, zaś biedny nie osiąga nic przez uczenie się, jak postępować wobec innych. Żaden człowiek nie ma przewagi nad drugim, ani też nikt nie utrzyma żadnej trwałej korzyści. O ileż lepiej jest być zadowolonym z tego, co się ma, zamiast spędzać życie z pragnieniami, które nigdy nie mogą być zaspokojone. Mimo to człowiek nigdy tak nie postępuje, o czym już nam powiedział Salomon, a i nasze własne doświadczenie to potwierdza. Ludzie nigdy nie czerpią nauki z doświadczeń poprzednich pokoleń i bezustannie patrzą na majętność, jako drogę do zadowolenia. Te nadzieje zawsze ich zawodzą i prowadzą do rozczarowania. Ta droga prowadzi donikąd. Schwytanie zadowolenia jest równie złudne, jak chwytanie wiatru.
Życzę błogosławionego dnia. Pozdrawiam.

Codzienne rozważania_14.10.2017

Kazn  6:1-2
JEST ZŁO, KTÓRE WIDZIAŁEM POD SŁOŃCEM I KTÓRE MOCNO OBCIĄŻA CZŁOWIEKA:
GDY BÓG DAJE CZŁOWIEKOWI BOGACTWO I SKARBY, I SŁAWĘ, TAK ŻE MU NICZEGO NIE BRAKUJE, CZEGO TYLKO MOŻE ZAPRAGNĄĆ, A JEDNAK BÓG NIE POZWALA MU Z TEGO KORZYSTAĆ, LECZ OBCY Z TEGO KORZYSTA – JEST TO MARNOŚĆ I PRZYKRE CIERPIENIE.

Salomon kolejny raz przygląda się życiu, tak jak uczyniłaby to osoba nie nawrócona i stwierdza, że jednym z największych nieszczęść w życiu jest to, że człowiek, który ma wszelkie bogactwa jakich tylko jego serce mogłoby zapragnąć, nie jest w stanie cieszyć się nimi. Dzieje się tak, ponieważ wcześnie umiera i to zanim weźmie pod uwagę taką możliwość. Nie ma syna, który byłby jego dziedzicem, tak więc obcy dziedziczy wszystko. Nagromadzenie tego bogactwa było stratą czasu. Jaka ludzka tragedia, spędzać cały czas na budowaniu imperium luksusu i bogactwa, i nigdy nie móc się tym cieszyć. Oczywiście, nie jest to coś, co zdarzyło się jedynie dawno temu. Ile razy widzimy, jak zdarza się to nam samym!
Bogaci wierzą, że jego bogactwo będzie trwać wiecznie.
Życzę błogosławionego dnia.

 

Codzienne rozważania_13.10.2017

Kazn 5:17-19
OTO CO UZNAŁEM Z DOBRE I ZA PIĘKNE: MÓC JEŚĆ I PIĆ, I BYĆ DOBREJ MYŚLI PRZY WIELKIM TRUDZIE, JAKI SIĘ ZNOSI POD SŁOŃCEM PODCZAS KRÓTKIEGO SWOJEGO ŻYCIA, KTÓRE MU DAŁ BÓG; BO TO JEST JEGO LOS.
RÓWNIEŻ GDY BÓG DAJE CZŁOWIEKOWI BOGACTWO I SKARBY I POZWALA MU KORZYSTAĆ Z TEGO, I MIEĆ W TYM SWÓJ DZIAŁ, I RADOWAĆ SIĘ W SWOIM TRUDZIE – JEST TO DAR BOŻY,
BO TAKI NIE MYŚLI WIELE O SWOIM KRÓTKIM ŻYCIU, GDYŻ BÓG UDZIELA MU RADOŚCI SERCA.

Człowiek nienawrócony może tak jak chce nazwać ścieżkę, którą kroczy, lecz nigdy żaden nienawrócony nie zdoła sam siebie sprowadzić ze ścieżki marności. Nawet najbogatszy z nich jest bankrutem. Jak inną osobą jest ten, kto żyje dla Boga. Ten człowiek nie postrzega błogosławieństw tego życia, jako po prostu owoc swojego trudu, lecz jako dary Boże. Żywność, napoje, wszelkie dobre rzeczy, życie, bogactwa, dobrobyt, nasze różne zdolności, siłę do radości, zadowolenie serca – wszystko to pochodzi z Bożej ręki. Pobożny człowiek rozumie, że Bóg dał mu to wszystko by mógł się cieszyć z tego i jest w stanie to robić, ponieważ widzi je jako symbole i dowody Bożej łaskawości. Bez wątpienia wierzący, jak inni ludzie ma swoją porcję trudności, lecz nie absorbują go one do reszty, ponieważ ma również inne sprawy nad którymi rozmyśla. Postrzegając dobre aspekty swego życia jako znaki Bożej miłości, serce swe rozjaśnia radością i wypełnia Bożą szczęśliwością. Uważa , że życie jest dobre i wie, co to znaczy mieć serce pękające ze szczęścia. To właśnie to, co posiada i doświadczenia życia są tym, co powoduje w życiu w życiu niewierzącego frustrację nie do zniesienia. Te same sprawy, pobudzają ducha wierzącego do zadowolenia i rozkoszy. Życie nie jest warte życia, jeśli nie ma w nim odkupienia. Jeśli w polu widzenia nie ma Boga, położenia jest beznadziejne. Jednak, jeśli jest on postrzegany jako Dawca wszelkiej dobrej rzeczy w naszym życiu, odbiorca nie tylko będzie pragnął radować się jego darami, lecz także czcić go i służyć mu.
Życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_12.10.2017

Kazn 5:12-16
WIDZIAŁEM BOLESNY WYPADEK POD SŁOŃCEM: BOGACTWO ZACHOWANE DLA JEGO WŁAŚCICIELA NA JEGO NIESZCZĘŚCIE;
GDY BOWIEM TO BOGACTWO PRZEZ ZŁY TRAF PRZEPADA, WTEDY SYNOWI, KTÓREGO SPŁODZIŁ, NIC NIE POZOSTAJE.
JAK WYSZEDŁ Z ŁONA SWOJEJ MATKI, TAK ZNOWU WRACA NAGI, JAK PRZYSZEDŁ, I POMIMO SWOJEGO TRUDU NIC Z SOBĄ NIE ZABIERA. I TO JEST WŁAŚNIE TEN BOLESNY WYPADEK: JAK PRZYSZEDŁ, TAK MUSI ODEJŚĆ. JAKĄ TEDY MA KORZYŚĆ Z TEGO, ŻE NA PRÓŻNO SIĘ TRUDZIŁ? NADTO PRZEZ CAŁE ŻYCIE MIAŁ MROK I SMUTEK, WIELE ZMARTWIENIA I CHOROBY, I NIEZADOWOLENIE.

Jakim niepewnym dobrem jest bogactwo! Na przykład człowiek może zgromadzić majątek, jedynie po to, by wszystko stracić z powodu niefortunnej transakcji i nie mieć nic do pozostawienia synowi. W żadnym razie nie możemy zabrać z sobą niczego tam, dokąd się udajemy. nikt nie opuszcza tego świata bogatszym niż był, gdy nań przyszedł. Jaki więc sens żyć dla bogactwa? Ostatecznie jaką korzyść możemy osiągnąć? Na koniec życia nic z tego nie zostaje. Lecz to nie wszystko, co więcej, twoje doczesne lata dobrobytu są latami wypełnionymi takimi trudnościami jak smutek, gniew i choroba. Niezależnie od tego jak jesteś zamożny, twoje bogactwo nie jest w stanie uodpornić cię na takie ewentualności, podczas gdy one same zabierają ci pełnię radości, jaką mógłbyś cieszyć się z rzeczy, które posiadasz. To, że znajdziesz zadowolenie w powodzeniu materialnym jest tak samo prawdopodobne jak to, że schwytasz wiatr. Bogactwo nie ma żadnej trwałości.
Życzę radosnego czasu w Bożej obecności.

Codzienne rozważania_10.10.2017

 

Kazn  5:7-11
JEŻELI WIDZISZ, ŻE W KRAJU UBOGI JEST GNĘBIONY I ŻE PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ SĄ GWAŁCONE, NIE DZIW SIĘ TEMU, BO NAD WYSOKIM CZUWA WYŻSZY, A JESZCZE WYŻSZY NAD TAMTYMI.
LECZ W KAŻDYM RAZIE KORZYŚCIĄ DLA KRAJU JEST TO, ŻE NAD UPRAWNĄ ZIEMIĄ CZUWA KRÓL.
KTO MIŁUJE PIENIĄDZE, PIENIĘDZMI SIĘ NIE NASYCI, A KTO MIŁUJE BOGACTWO, ZYSKÓW MIEĆ NIE BĘDZIE. TO RÓWNIEŻ JEST MARNOŚCIĄ.
GDY MAJĄTEK ROŚNIE, ROŚNIE LICZBA TYCH, KTÓRZY Z NIEGO KORZYSTAJĄ, I JEGO WŁAŚCICIEL MA Z NIEGO TYLKO TAKI POŻYTEK, ŻE JEGO OCZY GO OGLĄDAJĄ.
ROBOTNIK MA SŁODKI SEN, NIEZALEŻNIE OD TEGO, CZY ZJADŁ MAŁO CZY DUŻO, LECZ BOGACZOWI OBFITOŚĆ NIE DAJE SPAĆ SPOKOJNIE.

Salomon uważa, że społeczeństwa są zorganizowane w sposób hierarchiczny. Źródłem wszelkiego bogactwa jest ziemia na której wyrastają rośliny, która przynosi płody, w której znajdują się minerały i inne bogactwa naturalne. Jednak człowiek uprawiający ziemię ma kogoś nad sobą. Nad tym z kolei jest ktoś inny i tak aż do osoby króla. Ziemia karmi wszystkich w tym także króla. Jednak na tej drabinie każdy człowiek wykorzystuje tego, kto jest pod nim. On nie mógłby cieszyć się tym, czym się cieszy, gdyby nie było tej osoby, która zajmuje niższy szczebel. Dla jego osobistych interesów jest, gdy hierarchiczna drabina pozostaje nietknięta, niezależnie od tego jakich sposobów używa się dla jej zachowania. Wiedząc, że tak ma się sprawa, nie bądźmy zdziwieni widząc ludzi uciskających i wyzyskujących innych. Jak inaczej mogliby zachować swoją wygodną pozycję? Nigdy nie będzie sprawiedliwości tam, gdzie jest chciwość. Chciwym ludziom należy przypomnieć, że obecnie posiadane bogactwo nigdy nie przyniesie im zadowolenia. Chciwość i zadowolenie to dwie sprzeczności. Ten, kto miłuje bogactwo nigdy nie powie, że ma dosyć. Zawsze chce więcej. Sprawa jest prosta, z przyrostem dóbr rosną zobowiązania finansowe. Im więcej masz, tym większe są wymagania materialne. Więc jaka korzyść wypływa z tego, że stajesz się bogatym, poza tym, że cieszysz oko większym obrotem? Może nie masz więcej, lecz z pewnością dużo przechodzi przez twoje ręce. Jeśli chodzi o człowieka który zapracował na to, co posiada, ten przynajmniej śpi spokojnie, niezależnie od tego, czy posiada wiele, czy niewiele. W przypadku bogatego tak się nie dzieje. Niezliczone niepokoje jakie niosą z sobą bogactwa gromadzą się nad jego głową i nie dają mu spokojnie spać!

Życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_09.10.2017


Kazn 5:3-6
GDY ZŁOŻYSZ BOGU ŚLUB, NIE ZWLEKAJ Z WYPEŁNIENIEM GO, BO MU SIĘ GŁUPCY NIE PODOBAJĄ. CO ŚLUBOWAŁEŚ WYPEŁNIJ!
LEPIEJ NIE SKŁADAĆ ŚLUBÓW, NIŻ NIE WYPEŁNIĆ TEGO CO SIĘ ŚLUBOWAŁO.
NIE POZWÓL, ABY TWOJE USTA PRZYWIODŁY DO GRZECHU TWOJE CIAŁO, I NIE MÓW PRZED POSŁAŃCEM BOŻYM, ŻE TO BYŁO PRZEOCZENIE. DLACZEGO BÓG MA SIĘ GNIEWAĆ Z POWODU TWOJEJ MOWY I UNICESTWIAĆ DZIEŁO TWOICH RĄK?
BO GDZIE JEST WIELE SNÓW , TAM JEST WIELE SŁÓW I WIELE MARNOŚCI. LECZ TY BÓJ SIĘ BOGA!

Od tematu składania czci Bogu, Salomon przechodzi do sprawy składania mu ślubów. Ślubuję Bogu, gdy obiecuję mu coś, czego jego prawo ode mnie nie wymaga. Każdy ślub jest dobrowolny, lecz nie oznacza to, że można go traktować lekko. Kiedy coś ślubujemy, mamy to uczynić, co obiecaliśmy, w przeciwnym razie lepiej jest w ogóle nie ślubować. Salomon radzi „Nie pozwól aby twoje usta przywiodły do grzechu twoje ciało i nie mów przed posłańcem Bożym, że to było przeoczenie. Dlaczego Bóg ma się gniewać z powodu swojej mowy?” Słowo „ciało” użyte w 5 wersecie jest hebrajskim sposobem określenia całego człowieka, jako osoby. Dlaczego pozwalać na to, aby grzech jednej części ciała – ust – powodował, by cała osoba popadła w kłopoty z Bogiem?
Tak jak zbytnia troska o swoje sprawy jest przyczyną mnóstwa snów, tak zbyt wiele słów wypowiadanych przy oddawaniu Bogu czci jest powodem składania pośpiesznych obietnic a zatem sądu Bożego. Jedynie prawidłowa bojaźń Boża powstrzyma człowieka przed popełnieniem tego błędu i uchroni przed przerażającymi konsekwencjami. Czy jest coś, co staramy się pielęgnować ze wszystkich sił?

Życzę radosnego dnia.