Trudna prawda o ofierze Jezusa
Greg Laurie
„Powiedział im: „Moja dusza jest pogrążona w smutku aż do śmierci. Zostańcie tu i czuwajcie ze mną”” (Mk 14:34).
Czy kiedykolwiek czułeś się samotny? Czy kiedykolwiek czułeś, że Twoi przyjaciele i rodzina Cię opuścili? Czy kiedykolwiek czułeś się niezrozumiany? Czy kiedykolwiek miałeś trudności ze zrozumieniem lub poddaniem się woli Bożej w swoim życiu? Jeśli tak, to masz pojęcie, przez co przeszedł Pan Jezus, gdy cierpiał w Getsemani.
W Liście do Hebrajczyków czytamy: „Ten nasz Arcykapłan rozumie nasze słabości, bo przeszedł przez wszystkie te same co i my doświadczenia, a jednak nie zgrzeszył. Przystąpmy więc z ufnością do tronu naszego łaskawego Boga. Tam dostąpimy Jego miłosierdzia i znajdziemy łaskę, która pomoże nam, gdy jej najbardziej potrzebujemy” (4:15–16 NLT).
Księga Izajasza mówi nam, że Jezus był „mężem boleści, oswojonym z cierpieniem” (53,3 NLT). Jednak smutek, którego doświadczył w Getsemani w noc poprzedzającą Jego ukrzyżowanie, zdawał się być kulminacją całego smutku, jakiego kiedykolwiek zaznał i miał osiągnąć apogeum następnego dnia. Ostateczny triumf, który miał nastąpić na Golgocie, dokonał się najpierw pod sękatymi, starymi drzewami oliwnymi w Getsemani. Jezus dzielił swoją agonię ze swoimi uczniami. „I rzekł do nich: «Dusza moja jest zdruzgotana aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze mną!»” (Mk 14,34 NLT).
Ciekawe, że samo słowo Getsemani oznacza „tłocznię oliwek”. Oliwki były tam tłoczone, aby uzyskać oliwę, i tak naprawdę Jezus był tłoczony ze wszystkich stron, aby mógł dać nam życie. Nie sądzę, żebyśmy mogli nawet zacząć pojmować, przez co przechodził. W Księdze Izajasza 53:5 czytamy: „Lecz On był przebity za nasze przestępstwo, starty za nasze grzechy, ubity, abyśmy mogli być zdrowi, ubity, abyśmy mogli być uzdrowieni” (NLT). Oto bolesna prawda o naszym zbawieniu: Jezus musiał cierpieć i umrzeć za nas. Musiał ponieść karę, na którą my zasługiwaliśmy. Został zmiażdżony i ubity dla naszego dobra. Mógł odejść, ale poddał się woli Ojca, aby plan zbawienia mógł się wypełnić.
Jego zmiażdżenie i pobicie przyniosło twoje i moje zbawienie. Dzięki temu, przez co Jezus przeszedł w Getsemani i ostatecznie na krzyżu, możemy wzywać Jego imienia. Choć Jego cierpienie i śmierć były niewyobrażalnie bolesne, były konieczne dla osiągnięcia ostatecznego celu Boga.
Być może znajdujesz się teraz w kryzysowym momencie swojego życia – w osobistym Getsemani, że tak powiem. Wiesz, czego chcesz, a jednak czujesz, że wola Boża jest inna. Czy pozwoliłbyś Panu wybrać za ciebie? Czy byłbyś gotów powiedzieć: „Panie, podporządkowuję swoją wolę Twojej. Nie moja, lecz Twoja wola niech się stanie”? Nigdy nie pożałujesz tej decyzji.
Pytanie do refleksji: Jak wyjaśniłbyś niewierzącemu trudną prawdę o ofierze Jezusa?