Codzienne rozważania _01.02.2017

1J 5:18.
WIEMY, ŻE ŻADEN, TYCH, KTÓRZY SIĘ Z BOGA NARODZILI, NIE GRZESZY, ALE ŻE TEN, KTÓRY Z BOGA ZOSTAŁ ZRODZONY, STRZEŻE GO I ZŁY NIE MOŻE GO TKNĄĆ.

Chrześcijanie nie trwają w grzechu. Wiemy wystarczająco, aby nie nie dać wiary twierdzeniu, jakoby ten, kto grzeszy, nie był prawdziwie narodzony z Boga. List ten nie obiecuje nam perfekcjonizmu ani też nas do niego nie zachęca. Nie zmusza nas też, byśmy dążyli do osiągnięcia super duchowości czy też poziomu świętości dostępnego dla wybranych. Żaden chrześcijanin nie trwa w grzechu tak, jak to czynił wcześniej, zanim nawrócił się do Chrystusa. Dzieje się tak dlatego, że Ten, który z Boga został zrodzony, strzeże go. Gdyby zwycięstwo nad grzechem zależało od naszej zdolności ustrzeżenia samych siebie przed złem, niewiele mielibyśmy powodów do ufności. To Chrystus jest tym, który strzeże Boże dzieci, tak więc szatan nie może „przyczepić się do nich.” Będzie je co prawda atakował, lecz nie zdobędzie trwałego przyczółka, nie uda się mu też pochwycić ponownie chrześcijan w swe szpony. Kościół strzeżony jest przez odwiecznego Syna, któremu dana jest wszelka moc i który swymi słowami gwarantuje mu całkowite bezpieczeństwo: „I ja daję im (moim owcom) żywot wieczny, i nie giną na wieki i nikt nie może wydrzeć ich z ręki mojej. Ojciec mój, który mi je dał, jest większy nad wszystkich i nikt nie może wydrzeć ich z ręki Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (J 10:28-30). Tak więc, gdy walczymy z grzechem w naszym życiu, czynimy to z ufnością, a nie z rozpaczą. Ten, który nas strzeże, jest silniejszy niż nasz wróg. Jest czujny bardziej niż my i daleko bardziej troszczy się o nas, niż my sami jesteśmy zdolni to czynić. Wiemy, że to prawda, cieszmy się tym i doświadczajmy w naszym życiu radości.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

[Głosów:2    Średnia:3/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.