Ojciec wie najlepiej

Chip Brogden

Aby być braćmi i siostrami, musimy uniżyć sami siebie i uznać to, że to nie my jesteśmy Rodzicem w Bożej Rodzinie, a inni nie są naszymi dziećmi. Mamy Jednego Ojca i to On jest odpowiedzialny za korektę, ochronę, dyscyplinę i wskazywanie kierunku Swoim własnym dzieciom.

Pewien brat podzielił się ze mną wielkim objawieniem: Bóg mówił mu i pokazywał różne rzeczy, a celem tego była wyłącznie nauka dla niego. W przeszłości, zawsze przekazywał te lekcji innym braciom i siostrom w postaci słów, napomnień, ustawiając siebie czymś w rodzaju „Policji Ducha Świętego” (to jego słowa), aby upewnić się, że każdy robi to, co on uważał, że powinien robić. Od tamtej pory nauczył się jednak, że większość tych lekcji miało na celu jego własny wzrost i dojrzałość, a nie były przeznaczone dla innych.
To, o czym ten brat mówi jest zilustrowane w epizodzie, w którym brały udział siostry: Maria i Marta. Pouczające jest nie tylko to, co Maria robi, lecz również to, co mówi (Łu 10:40):

Marta zaś krzątała się koło różnej posługi; a przystąpiwszy, rzekła: Panie, czy nie dbasz o to, że siostra moja pozostawiła mnie samą, abym pełniła posługi? Powiedz jej więc, aby mi pomogła.

To, że Marta jest rozproszona nadmiarem służby, mówi nam o religijnym duchu, który tak wielu uniemożliwia prawdziwie zasiąść u stóp Jezusa i słuchać Jego Słowa.

Ten religijny duch jest również widoczny w jej słowach (nieco znużonych), domagających się od Jezusa, aby powiedział Marii, żeby ta zabrała się za to, co Marcie wydaje się właściwe. Skoro Marta bardzo dużo usługuje, więc Maria też powinna służyć dużo, a Jezus powinien jej coś powiedzieć. Maria błądzi i Jezus myli się niczego nie mówiąc jej, więc Marta jest teraz Duchem Świętym, który stara się wszystko naprawić. Kilka rozdziałów później, czytamy o mężczyźnie, który chce czegoś podobnego od Jezusa: „Powiedz memu bratu, aby podzielił się ze mną majątkiem” (Łu 12:13). W obu przypadkach Jezus odmawia wykonania tego żądania.

Panie, powiedz mojej siostrze…”, „Panie, powiedz mojemu bratu…

Gdyby tylko udało nam się odpuścić sobie ideę poprawiania wszystkich, gdybyśmy się tylko sprzeciwiali temu naleganiu na wskazywanie każdego niedostatku, który wydaje nam się, że dostrzegamy u innych, gdybyśmy tylko mogli przestać starać się być Duchem Świętym dla każdego i zwyczajnie nauczyli się być dobrymi braćmi czy siostrami, pozwalając naszemu Ojcu decydować o stosowaniu właściwej dyscypliny, odkrylibyśmy, że Bóg jest w stanie kierować naszymi braćmi i siostrami, i że nie ma potrzeby wchodzić Mu w drogę. A może się jeszcze okazać, że odkryjemy, że w ogóle problemem nie jest ten drugi brat czy siostra.

Często zdarza się, że oczekujemy od innych, aby byli dokładnymi kopiami nas samych, precyzyjnie odzwierciedlających nasze przekonania, wiarę, praktykę, opinie, zwyczaje i interpretacje, zanim w ogóle weźmiemy pod uwagę jakąkolwiek relację z nimi. O ileż łatwiejsze byłoby nasze życie, gdybyśmy poszukali dziedzin, w których się zgadzamy i byli wyrozumiali dla tych, którzy mają inne zdanie!

A Bóg, który jest źródłem cierpliwości i pociechy, niech sprawi, abyście byli jednomyślni między sobą na wzór Jezusa Chrystusa, abyście jednomyślnie, jednymi usty wielbili Boga i Ojca Pana naszego, Jezusa Chrystusa” (Rzm 15:5,6). Jednomyślność, zgodnie z Pismem, to niekoniecznie posiadanie tego samego zdania na każdy temat. Gdy przyjmujemy siebie nawzajem jako bracia i siostry w Chrystusie, miłość pobudza nas do przejścia ponad niektórymi rzeczami, które, jak nam się wydaje, dostrzegamy u nich, tak jak i oni przechodzą ponad naszymi słabościami. Pismo mówi, że mamy być „jednomyślni na wzór Chrystusa Jezusa”. Jeśli zgadzamy się w sprawach dotyczących Jego Syna, to wystarczy: zgoda na wszystko inne jest miła, lecz nie jest konieczna.

Po Swym zmartwychwstaniu Jezus dał polecenie Piotrowi, mówiąc: „paś owieczki Moje”. W chwilę później Piotr patrzy na Jana i mówi: „Hej, Panie, a co z nim? Co on powinien robić?” Jezus odpowiada mu na to: „A tobie co do niego? Ty idź za Mną” (J 21:21, 22). Myślę, że to ładny sposób powiedzenia: „To nie twój interes, Piotrze! Dlaczego pytasz Mnie o to, co Jan powinien robić? Ty idź za Mną, skup się na Mnie, bądź Mi posłuszny. Mam coś dla niego i Ja Sam dopilnuję Jana, Jakuba i Andrzeja oraz wszystkich pozostałych, aby doprowadzić ich tam, gdzie powinni się znaleźć”.
Powiedział: „Paś owieczki Moje”, a nie „kieruj nimi”!

Chrześcijanie mają taki zwyczaj, że osądzają jedni drugich na temat rzeczy, które wydają się naprawdę ważne, lecz zazwyczaj okazują się nieistotne i błahe. Idziemy za daleko i często mylimy się. Czy możemy ufać temu, że nasz Ojciec, który widzi i wie wszystko, jest w stanie korygować Swoje własne dzieci? Czy też ciągle wydaje nam się, że potrzebuje naszej pomocy? Czy myślimy, że musimy chodzić do naszego Ojca i mówić Mu, co trzeba zrobić z kimś innym? W większości rodzin tak postawa zyskała by miano plotkarstwa. Staje się to pogróżką w stylu: „Powiem Tacie, co robisz i będzie ci przykro!”

Maria zostawiła mnie samą, abym posługiwała. Powiedz jej, Panie, aby mi pomogła!”

Panie, powiedz mojemu bratu, aby się podzielił ze mną swym majątkiem!

Panie, widzieliśmy kogoś, kto wypędza demony w Twoim imieniu, lecz zabroniliśmy mu, skoro nie należy do naszej grupy!

Panie, czy chcesz, abyśmy ściągnęli ogień z nieba, aby ich pochłonął?

„Panie, grupa dzieci próbuje się do Ciebie dopchać, abyś je błogosławił. Mamy je przegonić?”

„Tato, nie mogę uwierzyć, że urządzasz imprezę dla tego mojego nie-dobrego brata, gdy ja służę Ci wiernie przez te wszystkie lata!”

Muszę myśleć sobie, że Bóg słucha i śmieje się z tych wszystkich naszych śmiesznych plotek o innych:

„Dziecko, nie masz pojęcia, o czym mówisz. Widzisz tylko częściowo. Nie widzisz tego, co ja widzę, nie wiesz tego, co Ja wiem. To są Moje dzieci, a nie twoje! A tak przy okazji…czy posprzątałeś już swój pokój, jak prosiłem”.

Ojciec wie najlepiej i gdy już to raz zaakceptujemy, możemy przestać udawać dorosłych, którzy mają wszystkie odpowiedzi i ponownie możemy stać się Jego małymi dziećmi.

Amen.

 

[Głosów:13    Średnia:4.7/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.