Codzienne rozważania_02.02.2026

Dorastaj

Greg Laurie
Przestańmy więc bez końca powtarzać podstawowe nauki o Chrystusie. Zamiast tego kontynuujmy i rozwijajmy nasze rozumienie. Z pewnością nie musimy zaczynać od nowa od fundamentalnej wagi pokuty za złe uczynki i wiary w Boga” (Hbr 6:1).

Jako ojciec i dziadek wiem z własnego doświadczenia, że ​​opieka nad dziećmi to mnóstwo pracy. Na przykład, nauczenie dziecka jedzenia wymaga ogromnego wysiłku. Zaczyna się od jedzenia dla niemowląt, co wiąże się z pewnymi specyficznymi wyzwaniami. Potem przychodzi czas na pokarmy stałe, które trzeba pokroić na małe kawałki. Oczywiście, dziecko nie zawsze chce jeść, więc trzeba wymyślać kreatywne sposoby, aby zachęcić je do jedzenia. Dzieci muszą nauczyć się jeść, kroić i w końcu przygotowywać posiłki. To wszystko jest częścią dorastania.

Autor Listu do Hebrajczyków przeformułowuje tę ideę dorastania w kategoriach duchowych. Wiele osób nigdy nie dorastało duchowo. Początkowo zobowiązali się do wierności Chrystusowi, ale nigdy tak naprawdę nie zrozumieli, co to znaczy być całkowicie oddanym naśladowcą Jezusa. Krótko mówiąc, nie odpowiedzieli na to, co Biblia nazywa uczniostwem.

Nie chodzi tu tylko o ignorowanie biblijnych napomnień, takich jak „wzrastajcie w łasce i poznaniu naszego Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa” (2 P 3,18 NLT). Chodzi również o utratę ważnych okazji i doświadczeń życiowych. Pomyśl o wszystkich kulinarnych rozkoszach, którymi się delektowałeś, odkąd przeszedłeś z jedzenia dla niemowląt na pokarmy stałe. Pomyśl o tym, jak zmieniło się i dojrzało twoje podniebienie. Pomyśl o wszystkich smakach, których doświadczyłeś. Pomyśl o wielu sposobach, w jakie byłeś karmiony.

Ta sama zasada dotyczy rozwoju chrześcijańskiego. Przejście od duchowego mleka do duchowego pokarmu, jak opisano w Liście do Hebrajczyków 5:11–14, wymaga wysiłku i gotowości do wysiłku, wyjścia poza strefę komfortu. Ale nagrody są więcej niż warte tego wysiłku.

Życie chrześcijańskie to coś więcej niż tylko modlitwa o oddanie się Chrystusowi. To naśladowanie Jezusa nie tylko jako Zbawiciela, ale także Pana. Jeśli jedynym źródłem duchowego pożywienia jest dla ciebie słuchanie kazań innych ludzi, będziesz w stosunkowo osłabionym stanie duchowym. Jest miejsce na nauczanie i głoszenie kazań, ale musisz nauczyć się, jak, że tak powiem, ograniczać własne jedzenie. Musisz nauczyć się, jak odżywiać się duchowo.

W Liście do Hebrajczyków 6:1 czytamy: „Przestańmy więc wciąż powtarzać podstawowe nauki o Chrystusie, lecz stańmy się dojrzali w zrozumieniu. Czyż nie potrzebujemy zaczynać od nowa od fundamentalnej wagi pokuty za złe uczynki i wiary w Boga” (NLT).

Musimy dojrzeć jako wierzący i nie być wiecznie duchowymi dziećmi. Musimy dorosnąć, by stać się mężczyznami i kobietami Boga.

< 31.01.2026 | 03.02.2026 >

Pytanie do refleksji: W jakich obszarach potrzebujesz rozwoju duchowego?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *