Różne cele
Greg Laurie
„Następnie, wzywając tłum, aby przyłączył się do swoich uczniów, rzekł: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się wyrzeknie swojej drogi, niech weźmie swój krzyż i niech Mnie naśladuje” (Mk 8:34).
Krzyż nie jest czymś, co można lekceważyć, nawet w luźnej rozmowie. Czasami ludzie mówią: „Wszyscy dźwigamy swoje krzyże”, „Mój krzyż to mój przełożony w pracy”, „Mój krzyż to ten problem zdrowotny” albo „Mój krzyż to ten krewny”. Mylą krzyż i to, co on symbolizuje, z drobną irytacją lub utrapieniem. I w ten sposób tracą znaczenie krzyża.
Gdybyś mieszkał w Jerozolimie w I wieku n.e. i zobaczył kogoś otoczonego przez rzymskich strażników i niosącego krzyż ulicami, wiedziałbyś dokładnie, co się dzieje. Wiedziałbyś, że ta osoba zmierza na ukrzyżowanie. Ktoś niosący krzyż miał wkrótce umrzeć.
Kiedy więc Jezus powiedział: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech zaprze się swojej drogi, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (Ewangelia Marka 8:34), Jego uczniowie dokładnie zrozumieli, co miał na myśli.
Wzięcie krzyża oznacza śmierć dla siebie i pragnienie woli Bożej bardziej niż własnej. Nie oznacza to, że twoje życie jest zrujnowane, gdy decydujesz się chodzić z Bogiem. Wręcz przeciwnie. Jezus powiedział: „Moim zamiarem jest dać im życie pełne i satysfakcjonujące” (J 10,10). Ale to na Jego warunkach, a nie na naszych.
Nie miał na myśli: „Moim celem jest spełnienie każdego ich życzenia”. Prawda jest taka, że poza Jezusem nikt nie wie, czym jest bogate i satysfakcjonujące życie. Ci, którzy próbują je realizować, zazwyczaj podążają za swoimi egoistycznymi instynktami. A to nigdy nie prowadzi do trwałego bogactwa ani satysfakcji.
Jezus miał na myśli: „Moim celem jest pomóc im doświadczyć życia, o którym nie wiedzieli, że jest dla nich dostępne”. A sposobem na doświadczenie tego życia jest pragnienie woli Bożej bardziej niż własnej. Jezus powiedział: „Jeśli będziesz się kurczowo trzymał swojego życia, stracisz je. Lecz jeśli oddasz swoje życie dla Mnie i dla Ewangelii, ocalisz je” (Mk 8,35).
Oznacza to dostosowanie swoich oczekiwań. Uświadomienie sobie ograniczonej perspektywy tego, czym może być życie. Nadanie nowego priorytetu temu, co jest dla ciebie ważne. Przyjęcie życia, które oferuje Jezus, nawet jeśli nie wiesz, dokąd cię ono zaprowadzi ani czego będzie od ciebie wymagać. Wzięcie swojego krzyża oznacza porzucenie wyobrażeń o tym, czym jest bogate i satysfakcjonujące życie.
Wzięcie krzyża ostatecznie wymaga wielkiego skoku poza strefę komfortu. Czy bierzesz swój krzyż i podążasz za Jezusem? Jeśli tak, przekonasz się, że ma to wpływ na każdy aspekt twojego życia. Rezultatem będzie życie takie, jakie powinno być: w doskonałej woli Bożej.
Pytanie do refleksji: Jak wyglądałoby wzięcie krzyża w twoim życiu?