Nie wstydzę się
Greg Laurie
„Jeśli ktoś się Mnie i mojego słowa zawstydzi w tych cudzołożnych i grzesznych dniach, tego Syn Człowieczy będzie się wstydził, gdy powróci w chwale Ojca swego razem z aniołami świętymi” (Mk 8:38).
Dzisiejsze media społecznościowe zachęcają ludzi do tego, by się ujawnili i liczyli – do bezkompromisowego ogłaszania i promowania programu, z którym chcą być kojarzeni. To, co reprezentują, wydaje się mieć drugorzędne znaczenie. Często zadziwiają mnie przewrotne, a nawet odrażające rzeczy, które ludzie są gotowi promować i bronić.
W przeciwieństwie do tego, wielu chrześcijan zdaje się być zawstydzonych prawdami biblijnymi, które czynią ich chrześcijanami. Naśladowcom Chrystusa powierzono przesłanie, które zmienia życie – i świat. Jednak wielu wstydzi się Ewangelii. Niechętnie dzielą się słowami, które Jezus chce, aby przekazali.
Nadszedł jednak czas, aby wierzący śmiało głosili, nie zważając na konsekwencje. Aby powstali i zostali uznani za uczniów Chrystusa – dla dobra świata i dla własnego dobra. Jezus powiedział: „Jeśli ktoś wstydzi się Mnie i nauki mojej w tych dniach cudzołóstwa i grzechu, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy powróci w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi” (Mk 8,38).
W I wieku n.e. myśl o śmierci Jezusa na krzyżu była dla Żydów skandaliczna. Grecy, szczycący się swoimi osiągnięciami kulturowymi i intelektualnymi, uważali historię ukrzyżowania Jezusa za absurdalną. Jednak apostoł Paweł napisał: „Gdy więc głosimy, że Chrystus został ukrzyżowany, Żydzi się gorszą, a poganie mówią, że to bzdura. Lecz dla tych, którzy zostali powołani przez Boga do zbawienia – tak Żydów, jak i pogan – Chrystus jest mocą Bożą i mądrością Bożą” (1Kor 1:23–24).
W dzisiejszej kulturze wielu chrześcijan zmaga się ze słowami Jezusa z Ewangelii Jana 14,6: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem. Nikt nie może przyjść do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie” (NLT). Myśl o Jezusie jako jedynej drodze do Boga niepokoi ich. Co więcej, niepokoi ich myśl o mówieniu innym, że Jezus jest jedyną drogą do Ojca – i drogą do życia wiecznego. Bezpieczniej jest być otwartym i potwierdzać prawdziwość wszystkich przekonań. Jezus jednak nie daje swoim naśladowcom takiej możliwości.
Czy wstydzisz się prostego przesłania ewangelii? Mam nadzieję, że nie, ponieważ objawia się w nim Boża sprawiedliwość. I to jest ważne. Każdy z nas ma własne poczucie sprawiedliwości – własne poglądy na temat dobra i zła. Ale Boża sprawiedliwość różni się od naszej. Jest doskonała. I nie da się wypełnić Jego sprawiedliwości bez ofiary Jezusa na krzyżu. Zatem to poprzez ewangelię, Dobrą Nowinę o Jezusie, objawia się Boża sprawiedliwość.
Naśladowcom Jezusa powierzono tę Dobrą Nowinę. I żaden dyskomfort ani zażenowanie nie powinny nas powstrzymywać od dzielenia się nią.
Pytanie do refleksji: Jak radzisz sobie z dyskomfortem związanym z pewnymi trudnymi prawdami biblijnymi – czy to poprzez ich akceptację, czy dzielenie się nimi z innymi?