Brakujący element
Greg Laurie
„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3:16).
Wczoraj obchodziliśmy Wielkanoc, która upamiętnia zwycięstwo Jezusa nad śmiercią. W tym tygodniu przyjrzymy się różnym konsekwencjom zmartwychwstania Jezusa. Zaczniemy od tego: ponieważ Jezus żyje, wszyscy, którzy w Niego wierzą, mają społeczność z Bogiem.
Ta wspólnota została zerwana, gdy Adam i Ewa zbuntowali się przeciwko Panu. Ich grzech otworzył przepaść między ludzkością a świętym Bogiem. Byliśmy bezsilni, by ją zasypać. Dlatego Bóg uczynił to za nas. Nasz Stwórca i Projektant tak bardzo pragnie relacji z każdym z nas, że posłał na ziemię swojego Syna, aby umarł za nas i zapłacił za nas karę, aby to umożliwić. Oto niesamowita prawda z Ewangelii Jana 3,16: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (NLT).
Grzech tworzy również pustkę i tęsknotę w ludzkiej duszy. Czy kiedykolwiek próbowałeś ułożyć puzzle i dotarłeś do samego końca, tylko po to, by odkryć, że brakuje ostatniego elementu? Mówię z doświadczenia – to może być niesamowicie frustrujące.
Być może, w znacznie szerszym sensie, próbowałeś poskładać swoje życie, myśląc: „Jeśli poukładam to tu i tamto, to zadziała. Ale gdzie jest ta druga część?”
Bóg trzyma brakujący element. Nie znajdziesz go w swoich dążeniach. Brakującym elementem jest relacja z naszym niebiańskim Ojcem przez Jezusa Chrystusa. Czy znalazłeś ten brakujący element? A może wciąż masz pustkę w sercu, którą próbowałeś wypełnić wszystkim i wszystkim, ale nic nie działa?
Autor Księgi Koheleta wyraził to następująco: „Wszystko jest bez znaczenia, bez żadnego znaczenia” (Kohe 1:2 NLT).
Wychowałem się wśród wielu pustych dążeń, jakie oferuje ten świat. I poświęciłem się im wystarczająco, by wiedzieć, że są bezsensowne — wystarczająco, by wiedzieć, że nie są odpowiedzią na to, czego szukałem. Dlatego, kiedy po raz pierwszy usłyszałem o Jezusie Chrystusie, myśl o relacji z Bogiem wydała mi się bardzo kusząca. Ale chrześcijanie, których znałem, byli tak mili i kochający. Pomyślałem: „Nie wiem, czy mogę stać się jednym z nich”. Ale wtedy Bóg zaczął działać w moim życiu. Zmienił moje serce. A jeśli On może to zrobić dla mnie, to może to zrobić dla ciebie. Właściwie, kiedy mówiłem ludziom, że jestem chrześcijaninem, nie wierzyli w to. Potem, kilka lat później, kiedy dowiedzieli się, że jestem pastorem, śmiali się jeszcze głośniej. To była ostatnia rzecz, jaką ktokolwiek mógł sobie dla mnie wyobrazić. Ale Bóg miał inny plan dla mojego życia.
Kto wie, jaki On ma dla ciebie plan? Pamiętaj, wszystko zaczyna się od relacji z Nim.
Pytanie do refleksji: Jak może wyglądać Boży plan dla twojego życia?