Codzienne rozważania_06.08.2016

Hurynowicz_rozwazania

2Kor 5:14-15
BO MIŁOŚĆ CHRYSTUSOWA OGARNIA NAS, KTÓRZY DOSZLIŚMY DO PRZEKONANIA, ŻE JEDEN ZA WSZYSTKICH UMARŁ; A ZATEM WSZYSCY UMARLI; A UMARŁ ZA WSZYSTKICH, ABY CI, KTÓRZY ŻYJĄ, JUŻ NIE DLA SIEBIE SAMYCH ŻYLI, LECZ DLA TEGO, KTÓRY ZA NICH UMARŁ I ZOSTAŁ WZBUDZONY.

Obok bojaźni Bożej kolejnym motywem szerzenia ewangelii jest miłość Chrystusa. Pomimo opozycji i fizycznych trudności, pierwsi misjonarze czuli się prowadzeni przez moc miłości ich Zbawiciela, kiedy wypełniali oni swoje poselstwo. Byli przekonani o tym, że ich miłuje i miłuje także tych, którym była zwiastowana dobra nowina. Miłość Pana Jezusa Chrystusa jest skarbem, który który z jednej strony znamy, a z drugiej uznajemy, że wykracza poza nasze poznanie, ponieważ jest tak wielki i niezmierzony. Fundamentem przekonań, które stanowiły zachętę dla apostołów i misjonarzy, była odkupieńcza śmierć naszego Pana Jezusa Chrystusa. Ich życie jak i wszystkich chrześcijan, było zbudowane na solidnym fundamencie prawdy o tym, że Jezus za nas umarł i został wzbudzony z martwych. W konsekwencji nie mogli już dłużej żyć dla siebie samych, ale musieli żyć dla niego, świadomi wielkiego długu wdzięczności. W życiu każdego chrześcijanina istnieje „już nie”. Nie możemy już żyć sami dla siebie, ale musimy żyć dla Niego – nie z niechęcią ale z poczuciem wielkiego przywileju. Największą troską naszego Zbawiciela jest zgromadzenie wszystkich zgubionych owiec, za które umarł. Życie dla Niego oznacza podzielenie Jego troski o nie i poświęcenie się głoszeniu Jego ewangelii.
Pozdrawiam Bożym pokojem.

[Głosów: 1   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.