Kim on jest?
Greg Laurie
„Wtedy obłok osłonił ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie” (Mk 9:7).
Dwa tysiące lat temu Jezus zadał faryzeuszom pytanie: „Co myślicie o Mesjaszu? Czyim jest synem?” (Mt 22,42). Od tamtej pory z tym pytaniem zmagały się najwybitniejsze umysły w historii. Zamieszanie, wątpliwości i sceptycyzm zaczęły się już na samym początku. Warto zauważyć, że podczas ziemskiej posługi Jezusa wielu ludzi zastanawiało się, kim On naprawdę jest.
Jezus nigdy nie stał się Bogiem ani nigdy nie przestał nim być. Jego boskość, czyli Jego boskie panowanie – fakt, że jest Bogiem – istniała zanim zaistnieli ludzie, Ziemia i przed Betlejem. W Wcieleniu, w chwili, gdy Jezus przyszedł na ziemię i narodził się z Marii Dziewicy, nie wyzbył się swojej boskości. Był Bogiem, zanim się narodził i pozostał Bogiem, gdy stał się człowiekiem.
W historii Jego przemienienia, zapisanej w Ewangelii Marka 9,2–13, dajemy nam przedsmak boskiej natury Jezusa. „Jezus wziął Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich na wysoką górę, aby byli sami. A gdy mężczyźni patrzyli, wygląd Jezusa się odmienił, a Jego szaty stały się lśniąco białe, o wiele bielsze niż jakikolwiek ziemski wybielacz. Wtedy zjawili się Eliasz i Mojżesz i rozmawiali z Jezusem” (wersety 2–4 NLT).
Według opisu wydarzenia Mateusza, twarz Jezusa „zajaśniała jak słońce, a szaty Jego stały się białe jak światło” (Mt 17,2). Przez większość czasu swojego pobytu na ziemi Jezus ukrywał swoją chwałę. Z wyjątkiem jednej krótkiej chwili, w której Bóg pozwolił uczniom Jezusa zobaczyć, kim On naprawdę jest.
Bóg podkreślił ten moment werbalnym potwierdzeniem i wyraźnym poleceniem: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie” (Mk 9,7).
Tożsamość Jezusa potwierdza Jego słowa. Należy zwracać uwagę na Jego nauki, ponieważ pochodzą one od Syna Bożego i samego Boga. Ignorowanie ich jest nie tylko krótkowzroczne, ale także duchowo niebezpieczne.
W Ewangelii Mateusza 16:13–20 znajdujemy głęboką interakcję między Jezusem a Jego uczniami, która zaczyna się od pytania Jezusa: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” (w. 13 NLT).
„Oni odpowiedzieli: «Niektórzy za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków»” (werset 14 NLT).
A potem Jezus czyni to osobistym: „A wy za kogo Mnie uważacie?” (w. 15 NLT, dodano podkreślenie).
„Szymon Piotr odpowiedział: Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego” (w. 16, NLT). To mógł być najwspanialszy moment Piotra.
„Za kogo mnie uważasz?”
To pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć – i każdy na nie odpowiada, niezależnie od tego, czy zdaje sobie z tego sprawę, czy nie. Nie można powiedzieć: „Jesteś Mesjaszem, Synem Boga żywego” i na tym poprzestać. Jeśli Jezus jest tym, za kogo się podaje, musisz przyjąć Go jako Zbawiciela i Pana. Musisz przestrzegać Jego przykazań, podążać za Jego naukami i szukać Jego woli dla swojego życia.
Pytanie do refleksji: Kim według ciebie jest Jezus?