Codzienne rozważania_23.03.2026

Trudna prawda o dzieleniu się wiarą

Greg Laurie
Kilka dni później Feliks wrócił z żoną Druzyllą, która była Żydówką. Posłali po Pawła i słuchali, jak opowiadał im o wierze w Jezusa Chrystusa. Gdy rozprawiał z nimi o sprawiedliwości, panowaniu nad sobą i nadchodzącym dniu sądu, Feliks przestraszył się. „Idźcie stąd” – odpowiedział. „… Kiedy będzie to bardziej stosowne, przyprowadzę cię ponownie”” (Dz 24:24–25).

Jezus powiedział: „Weźcie moje jarzmo na siebie. Nauczę was, bo jestem pokorny i cichego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest łatwe do niesienia, a brzemię, które wam daję, jest lekkie” (Mt 11:29–30). Nie sugerował jednak, że chrześcijańska droga będzie łatwa – ani że będzie mniej wymagająca.

Wierzenia, które wyznają chrześcijanie, często przeczą ziemskiej mądrości. Obnażają pustkę banałów i płytkich filozofii. „Twarde prawdy” wiary chrześcijańskiej często wystawiają wierzących na próbę ze strony tych, którzy się nam sprzeciwiają. Ale to nie zmienia faktu, że te twarde prawdy należy wziąć sobie do serca i dzielić się nimi z innymi. W ciągu najbliższych kilku dni przyjrzymy się niektórym z tych twardych prawd. Zaczniemy od tej, która rozgrywa się w Dziejach Apostolskich 24:24–25.

Kiedy apostoł Paweł stanął przed rzymskim namiestnikiem Feliksem i jego żoną, „rozprawiał z nimi o sprawiedliwości, o panowaniu nad sobą i o nadchodzącym dniu sądu” (Dz 24,25). Innymi słowy, Paweł podzielił się swoją wiarą z Feliksem.

Namiestnik jednak przestraszył się tego, co usłyszał, i powiedział Pawłowi: „Idź teraz… Kiedy będzie to bardziej stosowne, przyprowadzę cię ponownie” (werset 25). W ten sposób wielu ludzi mierzy się z problemami duchowymi w swoim życiu: „Nie chcę o tym rozmawiać. Nie chcę się tym teraz zajmować”.

Tak reagowała moja matka za każdym razem, gdy temat schodził na kwestie duchowe. Przerywała rozmowę, mówiąc: „Nie chcę o tym rozmawiać”. Ilekroć rozmawialiśmy o sensie życia lub życiu pozagrobowym, odpowiadała: „Nie chcę o tym rozmawiać”.

Nie chciałem wdawać się w konfrontację za każdym razem, gdy ją widziałem. Ale pewnego ranka poczułem, że muszę odwiedzić matkę i jeszcze raz poruszyć ten temat. Kiedy dotarłem na miejsce, powiedziałem jej: „Chcę z tobą porozmawiać o wieczności”.

„Nie chcę o tym rozmawiać” – powiedziała.

Ale nie zamierzałam się wycofać. Nie tego dnia! Powiedziałam: „Mamo, dzisiaj o tym porozmawiamy”.

Nie podobało jej się to. Ale odbyliśmy rozmowę, która ostatecznie doprowadziła do tego, że ponownie oddała swoje życie Panu. Cieszę się, że rozmawialiśmy o sprawach duchowych tamtego dnia, bo niedługo potem niespodziewanie zmarła.

Jeśli znasz kogoś w tej chwili – mamę, tatę, dziadka, babcię lub kogoś, kto zbliża się do końca życia – i Duch Święty nakazuje ci odbyć tę rozmowę, to idź i porozmawiaj. A co, jeśli będzie niezręcznie? Niech będzie niezręcznie. Może to zaowocuje oddaniem się Chrystusowi.

Pytanie do refleksji: Jak możesz pokonać przeszkody, które mogą powstrzymywać cię przed dzieleniem się swoją wiarą?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *