Codzienne rozważania_28.04.2014 – Prawdziwa miłość

Cecil_EV

Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej. A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie masz” (Mk 12:30-31).

Ostatnio córka opowiadała mi zasłyszaną historię o parze, która miała ze sobą 72 lata małżeństwa. Nadal tak bardzo się kochali, że trzymali się za ręce jak nowożeńcy. Nie mogli znieść nawet myśli o rozdzieleniu na krótki czas. Kiedy kobieta zachorowała i zmarła, mąż powiedział swoim dzieciom, że szybko do niej dołączy. Zmarł około 15 godzin później.

Wielki artysta, Vincent Van Gogh, powiedział kiedyś tak: „Nie ma większej sztuki niż kochanie ludzi”. Gdybyśmy mieli namalować obraz miłości, byłoby to coś, co przedstawiało by wychodzenie/działanie na zewnątrz, ku ludziom, a nie coś, co jest skierowane do wewnątrz. Smuci mnie to, że żyjemy w takim czasie, gdy miłość mierzy się tym, co nas zadowala, zamiast tym, jak oddajemy siebie samych innym.

Jeśli chodzi o mnie osobiście to przez ostatnie lata jestem błogosławiony usługiwaniem mojej żonie w miarę jak coraz bardziej traci siły zajmowania się sobą. Być może niektórzy odrzuciliby takie służebne zajęcie, lecz ja sam otrzymuję bardzo dużo z takiego sposobu wyrażania miłości.

Odkryłem nowe znaczenie 5 rozdziału Listu di Efezjan, mówiącego o tym, że mąż ma miłować żonę tak, jak Chrystus umiłował kościół. Chrystus okazał miłość do nas, umierając za nas. Chcę umrzeć dla siebie ze względu na moją żonę, tak samo jak na tych, którym służę.

Niech was Bóg błogosławi obficie, gdy wy błogosławicie innych słowem i czynem!

– – – Pastor Cecil

раскрутка сайта в контакте

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.