Opieka spersonalizowana
Greg Laurie
„Jezus, usłyszawszy to, rzekł do nich: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wzywać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników” (Mk 2:17).
Podczas swojej publicznej działalności Jezus kontaktował się z niezwykle zróżnicowaną grupą ludzi. Ewangelie opisują Jego spotkania z faryzeuszami, celnikami, rzymskimi urzędnikami, rybakami, Samarytanką i wieloma innymi.
Jedną z niezwykłych rzeczy w tych spotkaniach była spersonalizowana uwaga, jaką poświęcał każdej osobie, niezależnie od tego, czy udzielał zachęty, nagany, czy uzdrowienia. Wiedział, że każdy mężczyzna, każda kobieta i każde dziecko jest inne. I choć mają wiele tych samych problemów i te same podstawowe potrzeby, zdawał sobie sprawę, że są w nich cechy wyjątkowe, które wymagają indywidualnej opieki. Widział ludzi takimi, jakimi byli. Dokładnie rozumiał, czego potrzebowali. I to zaspokajał.
Nic dziwnego, że ludzie nazywają Go Wielkim Lekarzem. Sam Jezus powiedział: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wzywać do nawrócenia sprawiedliwych, ale grzeszników” (Mk 2,17).
Podobnie jak lekarz, Jezus zazwyczaj widział ludzi w najgorszym momencie. Zawsze uważałem, że jedną z najtrudniejszych rzeczy w byciu lekarzem jest to, że przyjmuje się ludzi tylko wtedy, gdy są chorzy lub potrzebują pomocy medycznej. Większość lekarzy nie ma wielu pacjentów, którzy wpadają do ich gabinetu, żeby powiedzieć: „Hej, doktorze, czuję się świetnie! Chciałem tylko dać ci znać. Chcesz iść na lunch?”. Zazwyczaj nie dzwoni się do lekarza, gdy czuje się dobrze. Dzwoni się, gdy jest się chorym. Lekarz poprosi cię, żebyś przyszedł, zbadał cię i zastosował odpowiednie leczenie w miejscu, które tego wymaga.
Lekarze oczywiście mają ograniczone obszary specjalizacji. Kardiolodzy specjalizują się w zdrowiu serca. Dermatolodzy specjalizują się w chorobach skóry. Gastroenterolodzy specjalizują się w zdrowiu układu pokarmowego. Hematolodzy specjalizują się w chorobach krwi. Onkolodzy specjalizują się w leczeniu nowotworów. Lista jest długa.
Jezus natomiast może uzdrowić całego człowieka. Sprawił, że niewidomi odzyskali wzrok, głusi słuch, niepełnosprawni chodzenie, a umarli życie. Usunął duchowe cierpienie opętanych przez demony. Ukoił emocjonalne zmagania przestraszonych i pogrążonych w żałobie. Nie tylko poprawił jakość życia ludzi; dał im życie, o którym nigdy nie wiedzieli, że jest możliwe. To właśnie miał na myśli, mówiąc: „Ja przyszedłem, aby [ludzie] mieli życie i mieli je w obfitości” (Ewangelia Jana 10:10).
Jezus nadal zapewnia spersonalizowaną opiekę swojemu ludowi. On wie, czego potrzebujesz. Właściwie, On wie lepiej niż ty, czego potrzebujesz. I może i zapewni ci to. Zwróć się do Niego. Otwórz się na Jego pełną miłości posługę. Pozwól Mu poprowadzić cię do życia, które dla ciebie zaplanował. Ciesz się wszystkimi korzyściami płynącymi z posiadania osobistego lekarza.
Pytanie do refleksji: Jak Jezus wpłynął na twoje życie?