Codzienne rozważania_31.01.2026

O, bracie

Greg Laurie
Jezus zaś rzekł im: Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może prorok być lekceważony (Mk 6:4).

Wyobraź sobie, że jesteś przyrodnim bratem Jezusa. Nigdy nie mógłbyś Go o nic winić. Pomyśl tylko. Komu mieli uwierzyć Maria i Józef – tobie czy jedynemu bezgrzesznemu człowiekowi, jaki kiedykolwiek żył? Wyobraź sobie, że próbujesz konkurować o uwagę swoich rodziców z długo oczekiwanym Mesjaszem, Synem Bożym, Zbawicielem twojego ludu.

Taki los spotkał Jakuba, autora księgi Nowego Testamentu, która nosi jego imię. Warto zauważyć, że ani Jakub, ani żaden z przyrodnich braci Jezusa nie wierzył w Niego przed Jego zmartwychwstaniem. W pewnym momencie rodzina Jezusa przyszła, aby zabrać Go do domu, myśląc, że postradał zmysły. W Ewangelii Jana 7:5 czytamy wyraźnie: „Bo nawet Jego bracia nie wierzyli w Niego” (BW).

Jednak Jakub rozpoczyna swój list, nazywając siebie „sługą Boga i Pana Jezusa Chrystusa” (Jk 1,1). Nie nazywa siebie „Jakubem, bratem Pana” ani nawet „Jakubem, przyrodnim bratem Jezusa”. Zamiast tego pisze: „Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa”.

Mimo to trudno uwierzyć, że Jakub poznał prawdę o Jezusie tak późno. Przecież Jezus wiódł nieskazitelne życie. Nigdy nie kłamał, nie kradł ani nie tracił panowania nad sobą. Nigdy nawet nie zgrzeszył w duchu. A jednak, jak sam Jezus powiedział: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok lekceważony” (Mk 6,4).

To tylko dowodzi, że nawet prowadzenie idealnego życia niekoniecznie wystarczy, by przekonać kogoś do prawdy o Jezusie. A dla wierzących, którzy próbują dzielić się tą prawdą, staje się to jeszcze trudniejsze, ponieważ wszyscy czasami nie potrafimy dawać świadectwa, którym powinniśmy żyć.

Dla wielu chrześcijan najtrudniej jest dotrzeć do osób nam najbliższych, zwłaszcza z naszych własnych rodzin. Wielu z nas wychowało się w domach niechrześcijańskich. Wiemy, jak trudne i nieprzyjazne może to być środowisko. Dopiero zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa z martwych pozwoliło nam w końcu dotrzeć do Jego braci. Wtedy wszyscy uwierzyli. Potrzebna była moc Ewangelii.

Dotarcie do rodziny z przesłaniem ewangelii wciąż stanowi wyzwanie. Ale jest to wyzwanie, któremu musimy sprostać. Pytania, które apostoł Paweł stawia w Liście do Rzymian 10:14–15, nadal są aktualne. „Jakże więc będą wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jak uwierzą w Tego, o którym nie słyszeli? Jak usłyszą, jeśli nie będzie głosiciela? Jak będą głosić, jeśli nie zostaną posłani? Jak napisano: Jak piękne są stopy tych, którzy zwiastują dobrą nowinę, którzy zwiastują dobro!” (BW).

<30.01.2026 | 02.01.2026 >

Pytanie do refleksji: Jak możesz pomóc ludziom, którzy są ci najbliżsi, zrozumieć Dobrą Nowinę o Chrystusie?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *