Czy Mahomet istniał?

 

Robert Spencer

24 kwietnia , 2012

Robert Spencer, dyrektor Jihad Watch, właśnie wydał nową książkę pt.: Did Muhammad Exist? An Inquiry into Islam’s Obscure Origins. (Czy Mahomet istniał? Dochodzenie w sprawie mało znanych początków islamu). Na temat swojej książki mówił na wspólnym spotkaniu Middle East Forum oraz Gatestone Institute Nowym Yorku.

Czy prorok Mahomet rzeczywiście istniał czy też był świętym mitem ukształtowanym przez dziesięciolecia Koranu po jego rzekomej śmierci? Robert Spencer zajął się tym drażliwym tematem z podwójnym celem:

  • Aby służyć wolności wyrażania się, jako bunt przeciwko tyranii cenzury dokonywanej przez organizacje takie jak Islamic Cooperation oraz lewicowe bałwochwalstwo politycznej poprawności, które podejmują próby uciszania dyskusji o islamskich sprawach.
  • Aby odegrać w islamskim świecie taką samą pozytywną rolę, jaką niereligijny naukowiec odgrywał w judaizmie i chrześcijaństwie, i wzbudzić racjonalną debatę, która może prowadzić do odrzucenia ścisłego dosłownego rozumienia Biblii.

Ktoś zaślepiony dogmatycznym myśleniem, może odrzucić to pytanie jako czystą prowokację, ignorując obfitość historycznych dowodów dowodzących tezy. W szczególności intrygujący jest absolutny brak jakichkolwiek wzmianek o Mahomecie, islamie czy koranie zarówno wśród arabskich zdobywców czy pokonanych, jak i w zapisach na piśmie, inskrypcjach, monetach itp., w latach 630-690 to jest w okresie muzułmańskich podbojów, które nastąpiły po (przypuszczalnej) śmierci Mahometa.

Co więcej, życie Mahometa otoczone jest tajemnicą, szczególnie jeśli weźmie się pod uwagę, że pierwsze biografie zostały napisane dopiero 125 lat po jego śmierci, i że muzułmańscy naukowcy przyznają, że spora część, między innymi, tak zwanych hadits, przekazywanych przez pokolenia powiedzeń i zachowań Proroka jest fałszywych i zręcznie stworzona z politycznych pobudek.

Koran nie jest bardziej wiarygodnym źródłem: nie powinien być zebrany i przekazywany w swej standardowej wersji później niż 653 roku, a jednak nie można znaleźć żadnej wzmianki o nim aż do 690 roku, a ślady zawartych w tekście tradycji aramejskiej i chrześcijańskiej wskazują na dobre kontakty na podbitych terenach.

Wniosek jest taki, że historyczne dowody opowiadają zupełnie inną historię od tradycji, a mianowicie, że to z politycznych i wojskowych wydarzeń, które działy się w czasie, gdy niektóre arabskie plemiona rozszerzały swoje terytoria kosztem „chorego człowieka” – perskie i bizantyjskie imperia – pojawiła się konieczność powiązania ich razem i stworzenia jakiegoś centrum tożsamości. A co może zaoferować rodzącemu się wówczas arabskiemu imperium lepszy zaczyn niż religia?

Zdaniem Spencera, takie badania mają ogromną wagę, ponieważ pokazanie politycznych okoliczności narodzin islamu umożliwia umieszczenie we właściwym kontekście niektórych jego elementów w ramach politycznych i militarnych interesów, dając szansę na rozróżnienie między religią a jej świeckimi, politycznymi i niespodziewanymi wynikami. Nie narusza to religijnych wolności muzułmanów; dlaczego nie nazwać autorów kwestionujący istnienie Jezusa „rasistami”? Poszukiwanie prawdy nigdy nie jest prowokacją.

————————-

Summary account by Tommaso Virgili, intern for The Legal Project, an activity of the Middle East Forum

раскрутка

[Głosów:3    Średnia:5/5]

One comment

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.