Czym jest namaszczenie_3

John Fenn

Poprzednim razem pisałem o namaszczeniu w uwielbieniu, wchodzeniu w Jego obecność, oddawaniu siebie w uwielbieniu.

Nie chodzi o to, że nie cieszą mnie pieśni dziękczynienia czy chwały, bo lubię. Uwielbiam pieśni o tekstach oddawania i wylania serca przed Ojcem, lecz dla mnie, ja osobiście nie odczuwam Jego kierunku (namaszczenia) dopóki nie przestanę śpiewać o moim sercu, moich pragnieniach i moich potrzebach i nie zacznę w 100% skupiać się jedynie na Nim. WTEDY w takiej komunii, w tej wymianie myśli i uczuć, Jego obecność jest najsilniej odczuwana. W tych chwilach, gdy przestajemy śpiewać Jemu o nas samych, On zaczyna śpiewać i mówić do nas o Jego miłości dla nas. Jednak, aby tam dotrzeć, musisz skończyć z „sobą”, a skupić się na Nim.

Pełnomocnictwo

Wszyscy spodziewali się, że mój dziadek umrze wcześniej od babci, lecz tak się nie stało. Wiecie, jak to jest, jak wam przed operacją mówią, że prawdopodobieństwo uczulenia na ten lek wynosi 1:27.000 . Babcia właśnie była tą jedną z 27.000, której organizm źle zareagował i nigdy nie obudziła się.

Dziadka ta śmierć zniszczyła a jego stan umysłowy zaczął pogarszać się niemal w ciągu jednej nocy, gdy nie chciał już dłużej żyć. Dziś rozpoznajemy chorobę Alzheimera, lecz wtedy było to „zniedołężnienie starcze”. Zanim było za późno dał mamie „pełnomocnictwo”, a ona przechowała je aż do jego śmierci, kilka lat później.

„Pełnomocnictwo” jest to władza do działania na rzecz innej osoby w sprawach prawnych bądź finansowych z oczekiwaniem, że będzie wykorzystana w taki sam sposób jak zrobiłaby to osoba, która go udziela. Jej celem nie jest osobisty zysk, lecz raczej zawsze świadomość, że czynisz coś, czego tamta osoba chciałaby. Właśnie takie pełnomocnictwo zostało udzielone przez Ojca Jezusowi, a teraz zostało dane nam, jako ciału Chrystusa po to, abyśmy mieli władzę do działania na Jego rzecz na ziemi.

Wiara, moc, władza/autorytet

Zaczęliśmy od tego, że w czasie, gdy Jezus nauczał „obecna było moc, aby uzdrawiać” z Łu 5:17, wskazując na to, że mocą jest Ojciec, a Jezus jest władzą, która używa tej mocy.

Jezus Sam powiedział o sobie w J 5:19 i 30: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, nie może Syn sam od siebie nic czynić, tylko to, co widzi, że Ojciec czyni; co bowiem On czyni, to samo i Syn czyni. … Nie mogę sam z siebie nic uczynić. Jak słyszę, tak sądzę, … „

W Księdze Dziejów 2:22 czytamy, że Piotr, który był z Jezusem przez 3.5 roku powiedział: „Jezusa Nazareńskiego, męża, którego Bóg wśród was uwierzytelnił przez czyny niezwykłe, cuda i znaki, jakie Bóg przez niego między wami uczynił, jak to sami wiecie”.

Na zakończenie modlitwy w Ewangelii Jana 17, przed udaniem się do ogrodu Getsemane, Jezus powiedział do Ojca: „Ja cię uwielbiłem na ziemi; dokonałem dzieła, które mi zleciłeś, abym je wykonał; … Objawiłem imię twoje ludziom, których mi dałeś ze świata; twoimi byli i mnie ich dałeś, i strzegli słowa twojego. albowiem dałem im słowa, które mi dałeś” (4, 6, 8,14).

Ciało Chrystusa

Ojciec był mocą, która stała za wszystkim, co Jezus powiedział i uczynił, dając Jezusowi władzę do działania na Jego rzecz, co współcześnie nazywa się pełnomocnictwem.

Przed Swoim wstąpieniem do nieba Jezus powiedział: „Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. …” (Mt 27:19-20).

Wszelka władza została Mi dana… tak więc idźcie, … Mamy władzę do wykorzystania w imieniu Jezusa, aby wypędzać demony, kłaść ręce na chorych i z odwagą stawać przed Ojcem w modlitwie o innych.

Niemniej, jak pokazałem wcześniej ze Słowa, przy pomocy wersu i rozdziału, władza używana w imieniu Jezusa MUSI być w powiązaniu z mocą Ojca – namaszczeniem – w przeciwnym wypadku to imię jest wypowiadane na próżno, bez uwolnienia jakiejkolwiek mocy.

Co to oznacza jeśli chodzi o naszą codzienność?

Jeśli namaszczeniem jest manifestacja obecności Ojca i objawieniem Jego woli w danej sytuacji to jakie to ma dla nas znaczenie?

Wskazówkę czerpiemy ze słowa, którym zaczęliśmy tą serię nauczania, Łu 5: 17: „Gdy Jezus nauczał, była w nim moc ku uzdrawianiu…

Zwróć uwagę na to, że Jezus robił coś całkiem innego, gdy nagle Moc został zwrócona w innym kierunku. Oznacza to, że nasze kościelne myślenie jest błędne. Namaszczenie nie jest czymś, co czujesz w czasie nabożeństwa, nie jest czymś po co trzeba „iść” z innymi, aby je otrzymać. Namaszczenie czy moc do zrobienia czego zdarza się w ciągu dnia, gdy zajmujemy się zupełnie innymi sprawami.

Kiedy powinniśmy się spodziewać „tego namaszczenia”?

Rozważmy to, że Jezus powiedział, że czyni wyłącznie to, co widzi, że Ojciec czyni, a jednak większość cudów dokonanych przez Niego to był swego rodzaju przerywnik w tym, co robił, a nie czymś, co planował. Oznacza to, że gdy szedł wykonywać swoje codzienne sprawy nieustannie obserwował, co Ojciec robi i mówi.

Faktycznie wszystko powywracaliśmy, czyż nie? Uczy się nas tego, żeby chodzić do kościoła, czy na spotkania, gdzie są specjalni mówcy i gdzie spodziewamy się namaszczonego nauczania i namaszczonego uwielbienia, co znaczy, że czujemy moc Bożą bądź odczuwamy jak Bóg porusza się w jakiś szczególny sposób. Chwała Bogu za taki czas, lecz dlaczego jesteśmy uczeni tego, aby TYLKO tam szukać „namaszczenia”, podczas gdy Pismo podaje nam przykłady, że namaszczenie zdarza się w codziennym życiu?

Zastanówmy się nad zdarzeniem z drugiego rozdziału Ewangelii Jana, gdzie Jezus po prostu bierze udział w weselu, a gdzie z powodu czyjegoś niedopatrzenia, zamienił wodę w wino.

Spójrzmy jeszcze na inne przerywniki w codziennej rutynie dnia:

Gdy Jezus schodził z góry, przyszedł do Niego trędowaty i został uzdrowiony – Mt 8:1-4

Gdy wchodził do Kafarnaum rzymski setnik zatrzymał go w sprawie swego ulubionego sługi – Mt 8:5-13.

Gdy wszedł do domu matki Piotra, okazało się, że teściowa Piotra leży w łóżku z gorączką i uzdrowił ją – Mt 8:14.

Gdy spał na łodzi, uczniowie obudzili Go, ponieważ była burza i bali się, że zatoną. Wstał więc powiedział wiatrowi i falom, aby się uspokoiły i tak się stało – Mt 8:23-27.

Mógłbym tak wymieniać dalej:

Gdy opuszczał Jerycho ślepy Bartymeusz wołał Go, przerywając Mu wyjście, lecz został uzdrowiony – Mk 10:45-52.

W Ewangelii Mateusza 9:27-31 dwóch niewidomych szło za Nim do domu, gdzie miał z kimś spożyć posiłek, lecz zostali uzdrowieni.

W Ewangelii Marka 4:21-43 przyszedł do Niego Jair i namówił Go, aby poszedł z nim do domu i włożył ręce na jego córkę, co było pierwszym nieplanowanym cudem, a co zdarzyło się, gdy w międzyczasie rozmawiał z kobietą, która miała hemoroidy, a która dotknęła Jego szaty i została uzdrowiona – i tak dalej, i tak dalej przez wszystkie ewangelie.

Można by powiedzieć, że tak było tylko w przypadku Jezusa, lecz w Dziejach Apostolskich w 3 rozdziale (wersy 1-7) widzimy, że Piotr i Jan szli do świątyni, gdy przy bramie kaleki żebrak poprosił ich o pieniądze, a otrzymał uzdrowienie. W 8 rozdziale Dziejów Apostolskich, w czasie gdy Filip załatwiał różne swoje sprawy, anioł powiedział mu, żeby ruszył na pustynną drogę do Gazy, gdzie znalazł etiopskiego urzędnika, który miał się niedługo narodzić na nowo!

Mamy też Piotra, który kręci się po dachu, oczekując na posiłek i otrzymuje wizję, dzięki której udaje się do domu Rzymianina Korneliusza, gdzie przedstawia im Jezusa i wszyscy zostają ochrzczeni w Duchu Świętym (Dz. 10). Nie sądzę również, aby Paweł planował to, że Etychus zaśnie w czasie jego nauczania, ale kiedy ten młodzieniec spadł z 3 piętra i zabił się, Paweł wzbudził go z martwych, po czym wrócił na górę i nauczał do samego świtu!! (Dz. 20:6-12).

Potrafisz się dostosować?

Rozumiesz, Dzieje to jest naprawdę normalne chrześcijaństwo, a większość tego, co widzimy dookoła jest nienormalnym chrześcijaństwem. Jesteśmy uczeni, aby szukać namaszczenia w kościele, nawet w naszym domowym kościele, podczas gdy Biblia pokazuje, że to namaszczenie, ta manifestująca się moc, obecność, objawienie woli Ojca zdarzają się w codziennym życiu!

Potrafisz się do tego dostosować? Byłem kiedyś w sklepie i zobaczyłem kącikiem oka niewysoką kobietę, która usiłowała wyciągnąć coś z wyższej półki. Przeszedłbym obok niej, lecz poczułem, żeby się zatrzymać i pomóc jej. Zmieniając kierunek, przerywając to, co robiłem, zatrzymałem się, aby jej pomóc a skończyło się na modlitwie o jej obolałe ramię. Powiedziała, że nagle się polepszyło, podziękowała mi, a ja poszedłem dalej za swoimi sprawami.

Na parkingu podeszła do mnie młoda kobieta, prosząc o filiżankę kawy. Normalnie odmówiłbym jej, ponieważ przychodzi do mnie mnóstwo żebraków, lecz zostałem pobudzony do tego, żeby się zatrzymać i porozmawiać z nią. Skończyłem, płacąc w lokalnej kawiarni 20$, aby miała tutaj możliwość kupowania kawy jeszcze kilka razy. Wszystko, co udało mi się zrobić to zachęcić ją do modlitwy, ponieważ było to jedyne na co była wtedy otwarta. Gdy narzekałem Ojcu, jak bardzo chciałem, móc ją poprowadzić w modlitwie o zbawienie, odpowiedział: „Zrobiłeś to, o co cię prosiłem, to wszystko, co ona mogła dziś przyjąć”.

Nasze pełnomocnictwo w Chrystusie jest właśnie tego rodzaju pełnomocnictwem w naturalnym świecie – jego celem jest korzystanie w czasie codziennych zajęć, a nie ma być zamknięte gdzieś, w jakimś audytorium i otwierane raz czy dwa razy na tydzień.

Czy te odstępstwa od naszych planów nie powinny być czymś normalnym, a nie wyjątkami? A gdy już to się dzieje, dlaczego mielibyśmy szukać namaszczenia w naszym codziennym życiu, a nie tylko gdy „idziemy na zgromadzenie”? Ponieważ 1J 2:27 mówi:

Ale to namaszczenie, które od niego otrzymaliście, pozostaje w was i nie potrzebujecie, aby was ktoś uczył (tu nie chodzi o odrzucenie poddawania się nauczaniu, lecz podkreślenie, że Duch Święty naucza nas); lecz jak namaszczenie jego poucza was o wszystkim i jest prawdziwe, a nie jest kłamstwem, i jak was nauczyło, tak w nim trwajcie”.

Podejmiemy ten temat następnym razem.

Czym jest namaszczenie_4

Wiele błogosławieństw

John Fenn

CWOWI @ aol.com

 Czym jest namaszczenie_2

раскрутка

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.