Dary Ducha Świętego – Dary uzdrowień

Kenneth Hagin

W oryginalnej, greckiej, wersji II Kor 12:9  i 30 ten dar jest wymieniany „dary uzdrowień” zarówno jako „dary” jak i „uzdrowień”.  Jeżeli przestudiujemy dary uzdrowień w Biblii to zobaczymy, że przejawiały się one w celu nadnaturalnego uzdrowienia chorób lub niedołęstwa bez jakiegokolwiek pośrednictwa naturalnego typu.
Łukasz (Dz. 28:8,9)

zdarzyło się, że ojciec Publiusza leżał w gorączce i chorował na czerwonkę; Paweł poszedł do niego i modlił się, a włożywszy na niego ręce, uzdrowił go. A gdy to się stało, przychodzili także inni mieszkańcy wyspy, którzy byli chorzy, i byli uzdrawiani.

Niektórzy mylnie sądzą, że dar uzdrawiania odnosi się do faktu, że Bóg dał lekarzy i nauki medyczne. Oczywiście, że wierzymy w nauki medyczne i doktorów i dziękujemy bogu, za wszystko, co oni mogą zrobić – na pewno nie sprzeciwiamy się im, lecz dary Ducha są nadnaturalne i nie mają nic wspólnego z medycyną. Nadnaturalne uzdrowienie nie przychodzi przez postawienie diagnozy i przepisanie sposobu leczenia. Przychodzi przez nałożenie rąk, namaszczeni olejem, lub czasami po prostu przez wypowiadanie Bożego Słowa w wierze. Tak więc, wierzymy nie tylko w naturalne  uzdrowienia, lecz wierzymy również nadnaturalne uzdrowienia.
Biblia pełna jest przykładów działania darów uzdrowień uzdrawiania chorych i niszczenia dzieł diabelskich w ludzkim ciele, szczególnie w czasie służby Jezusa Chrystusa. Niemniej, zawsze podkreślam fakt, że Jezus usługiwał jako prorok namaszczony przez Ducha Świętego. Zwróćmy uwagę, co Jezus powiedział o sobie w synagodze, czytając z księgi proroka Izajasza:
Duch Pański nade mną, przeto namaścił mnie, abym….

Następnie czytamy w Dziejach Ap.10:38:

O Jezusie z Nazaretu, jak Bóg namaścił go Duchem Świętym i mocą, jak chodził, czyniąc dobrze i uzdrawiając wszystkich uciskanych przez diabła (z ang.)

Jezus nie uzdrowił nikogo przed tym nim został namaszczony przez Ducha Świętego i moc. Pomimo tego, że był Synem Bożym zarówno, gdy miał 25 lat, jak i wtedy, gdy miał 30. Tak więc, Jezus nie uzdrawiał przez jakąś moc, która była związana z nim jako z Drugą Osobą Trójcy, uzdrawiał w ten sam sposób w jaki może to czynić każda inna osoba usługująca dziś – przez namaszczenie Ducha lub przez manifestację darów uzdrowień.
Ważna  rzeczą, którą musimy obecnie zrozumieć jest różnica między manifestacją darów uzdrowień, a otrzymaniem uzdrowienia przez wiarę własną w Boże Słowo. W nauczaniu na ten temat kładę nacisk na to,  że można otrzymać uzdrowienie po prostu przez praktykowanie Bożego Słowa, ponieważ to zawsze działa. Wielu z was zna moje świadectwo, gdy zostałem uzdrowiony jako młody Baptysta czytający starą metodystyczną Biblię mojej babci. Nie zostałem uzdrowiony ponieważ wierzyłem w boskie uzdrowienia. Zostałem uzdrowiony przez działanie i stanie na ew. Marka 11:24! Czytałem ten fragment, w którym Jezus powiedział
Mk.11:24:

Wszystko, o cokolwiek byście prosili, tylko wierzcie, że otrzymacie, a spełni się wam.

Potrzebowałem uzdrowienia, więc modliłem się i zacząłem mówić: – Wierzę, że otrzymałem uzdrowienie mojego zdeformowanego serca, wierzę, że otrzymałem uzdrowienie mojego sparaliżowanego ciała. Wierzę, że uzdrowienie mojej krwi. – i tak dalej.

Aby skrócić całe opowiadanie powiem, że Boża uzdrowieńcza moc objawiła się w moim ciele, Nikt nie wkładał na mnie rąk, ta moc dotarła do mnie bezpośrednio od Boga. Gdy jednak funkcjonują dary uzdrowień, to przejawiają się poprzez inną osobę dla ciebie, jak Duch chce. To jest właśnie ta różnica, niemniej uzdrowienie zawsze pochodzi od Boga Ktoś może powiedzieć, że zawsze, gdy otrzymujesz uzdrowienie to jest to przejaw darów uzdrowień, lecz ja nie zgadzam się z takim twierdzeniem. Uzdrowienie jest darem, zgadza się, w ogólnym znaczeniu wszystko, co otrzymujemy od boga będzie darem, ale to nie koniecznie znaczy, że zaszło działania darów duchowych. Dla przykładu nie miało to miejsca, gdy zostałem uzdrowiony jako młody chłopiec. Ktoś może to stwierdzenie wziąć i pójść dalej mówiąc, „uzdrowienie jest darem, więc za każdym razem, gdy zostajesz uzdrowiony, otrzymujesz dar uzdrowienia”. Nie mogę się również z tym twierdzeniem, ponieważ nie jest ono zgodne z Biblią. Spójrzmy ponownie na
2 Kor.12:28-30

A Bóg ustanowił w kościele najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, następnie moc czynienia cudów, potem dary uzdrawiania, niesienia pomocy, kierowania, różne języki.  Czy wszyscy są apostołami? Czy wszyscy prorokami? Czy wszyscy nauczycielami? Czy wszyscy mają moc czynienia cudów?  Czy wszyscy mają dary uzdrawiania? Czy wszyscy mówią językami? Czy wszyscy je wykładają?

Zwróćmy uwagę na to, że w wierszy 2 Bóg ustanowił „niektórych” w kościele. Paweł nie mówi tu o duchowych darach, ponieważ w w.27 pisze: „Wy zaś jesteście ciałem Chrystusowym a z osobna członkami”. Nie, Paweł pisze tutaj o ludziach wyposażonych w dary duchowe. Bóg ustanowił członków ciała wyposażonych w duchowe dary w Kościele – najpierw apostołów, następnie proroków, nauczycieli itd. Widzicie „dar” w postaci apostoła, proroka czy nauczyciela jest darem służby w Kościele, a nie darem, który mógłby otrzymać indywidualnie wierzący (Ef. 4:8,11). Innymi słowy nie są one dawane po to, aby błogosławić ciebie! Są one dawane po to, aby błogosławić innych. To jest służba.
Dalej 1 Kor. 12:28 mówi: następnie moc czynienia cudów…, co oznacza: „Po tych, którzy zostali wyposażeni darami służby (służenia), – które Paweł właśnie wymienił – są też służby, które są wyposażone moc czynienia cudów. (Lepiej byłoby powiedzieć, że moc czynienia cudów działa przez Ducha Świętego w niektórych służbach częściej).
Następnie Paweł wymienia dary uzdrowień i zadaje kilka retorycznych pytań: „Czy wszyscy mają służbę apostolską?” Nie. „Czy wszyscy mają służbę nauczycielską?” Nie. W pewnym wymiarze wszyscy możemy nauczać. ale są tacy, których Bóg dał Kościołowi i w sposób szczególny wyposażył i namaścił przez Ducha, darem nauczania. Tak więc widzicie, że dary uzdrowień nie odnoszą się do darów, które są dawane indywidualni, alby błogosławić obdarowane jednostki. Jest to służba uzdrawiania dawana jednostkom po to, aby błogosławić innych. Lubię mówić o tym w ten sposób: dary uzdrowień jest to nadnaturalne manifestacja Ducha, która przejawia się przez jedną osobę dla innej! Kiedy rozpoczynałem służbę uzdrawiania jako młody baptystyczny kaznodzieja nie miałem świadomości jakiegokolwiek rodzaju namaszczenia czy szczególnego rodzaju przejawów Ducha. Po prostu modliłem się o ludzi w wierze, przez włożenie rąk i namaszczanie olejem. Później otrzymałem chrzest w Duchu Świętym, lecz nadal modliłem się w ten sam sposób.
W 9138 roku zostałem pastorem małego zboru Pełnej Ewangelii w płn.-centralnym Teksasie, gdzie spotkałem moją żonę Orethę. Po ślubie pozostaliśmy na miejscu a jej rodzicami, którzy posiadali duże gospodarstwo. Ani żona ani jej rodzice nie otrzymali chrztu tak więc, gdy zbieraliśmy się na modlitwę musiałem się bardzo pilnować, aby zachowywać się poprawnie. Lecz któregoś wieczora zebraliśmy się na modlitwę, a ja zacząłem nieświadomie modlić się głośno na językach. Modliłem się w ten sposób około 45 minut i wtedy Duch Święty powiedział do mnie:
– Włóż swoje ręce na Orethe, a ja napełnią ja Duchem Świętym. Wyciągnąłem więc ręce włożyłem na głowie żony. Oretha nigdy, nawet przez jedną minutę nie szukała Ducha Świętego, ale w chwili, gdy włożyłem na nią ręce zaczęła natychmiast mówić językami. Nigdy się nie zająknęła nie zacinała, zaczęła mówić innymi językami płynni tak, jak jej Duch Pański poddawał.
Tego samego dnia około północy Pan usługiwał mi przez Ducha w sprawie darów uzdrowień i skierowania mnie przez Niego do służby wśród chorych. Jak już powiedziałem, zazwyczaj namaszczałem ludzi olejem i wkładałem na nich ręce przy modlitwie o uzdrowienie. Żaden z darów duchowych wówczas nie funkcjonował. Boża moc uzdrowieńcza objawiała się im bezpośrednio, lecz czasami byłem świadomy działania Bożej mocy przeze mnie. Nie miało to miejsca zawsze (było wtedy, gdy Duch chciał)al., gdy przyszło, byłem o tym przekonany. W rzeczywistości nic w tej sprawie nie robiłem, byłem po prostu poddany Duchowi Świętemu.
Dziesięć lat później byłem pastorem zboru we wschodnim teksasie i zacząłem być bardzo niezadowolony duchowo. Właściwie miałem wszystko, aby czuć się dobrze  i być zadowolonym. Ludzie w naszym zborze byli zbawiani, napełniani Duchem i uzdrawiani, lecz ciągle nosiłem w sobie niezadowolenie. Poświęciłem więc nieco czasu zamknięty w budynku zborowym modląc się, czytając Biblię i szukając Pana. Gdy modliłem się w kaplicy, któregoś dnia Pan zapytał mnie:
– Co zamierzasz zrobić ze służbą uzdrawiania chorych i z tym o czym do ciebie mówiłem dziesięć lat temu w gospodarstwie w płn.-wschodnim Teksasie.
Powiedziałem:
– Prawdę mówiąc, Panie, nic. Nie zamierzałem z tym zupełnie nic robić. – Będziesz musiał to robić, albo zrobimy coś innego – odpowiedział. Wiecie, przez lata służby przeszedłem już przez różne Pańskie „coś innego” więc powiedziałem:
– Tak, Panie, będę.

Opuściłem zbór, w którym byłem pastorem w lutym 1949 roku, gdy przejść do wędrownej służby i usiłowałem wykonać to, do czego Bóg mnie powołał Któregoś wieczoru podczas spotkania w zborze Pełnej Ewangelii w Hederson, w Teksasie, modliłem się o chorych przez włożenie na nich rąk. Podeszła do mnie kobieta, a Duch Boży powiedział do mnie w słowie wiedzy o niej:
– Jej serce nie jest w porządku wobec Boga.

Wiedziałem o tym, że powinienem był jej to powiedzieć, ale nie chciałem tego zrobić. (Przymus powiedzenia komuś o czymś jest okropny). Więc zamknąłem usta i nie powiedział jej nic. Nagle, namaszczenie odpłynęło jak chmura. Gościłem w tym czasie w mieszkaniu pastora i w chwili, gdy położyłem się spać zacząłem się czuć tak, jakby serca mi stawało.  Sięgnąłem ręką do piersi i nie mogłem odczuć żadnego uderzenie serca, po prostu słabe trzepotanie czy drgania. Przekręciłem się z łóżka na zimne linoleum podłogi wrzeszcząc ze wszystkich moich sił:
– Panie, następnym razem będę ci posłuszny. Zrobię wszystko, co tylko ode mnie będziesz chciał.
Darłem się tak głośno, że obudziłem pastora i jego żonę, którzy byli w sypialni po drugiej stronie domu!@ Zmusiłem się do przejścia do jadalni i zawołałem pastora, aby się modlił o mnie. Gdy śmierć dotknęła mnie ostatecznymi drgawkami, czułem się tak, jakbym opuszczał swoje ciało. Miałem już podobne doświadczenia dwukrotnie wcześniej, wiedziałem więc, że to przyszła śmierć. Chciałem zostawić pastorowi słowa dla mojej żony i dzieci, ale w chwili gdy otworzyłem usta zacząłem prorokować. Nie miałem wcześniej wiele doświadczenia w prorokowaniu, lecz zacząłem mówić z głębi swojego ducha i Bóg przemówił do mnie moimi własnymi ustami. Widzicie, byłem nieposłuszny Panu w pewnych sprawach dotyczących darów Ducha, ponieważ obawiałem się, że jeżeli zacznę usługiwać w taki sposób w jaki On nakazuje mi, gdy Jego dary się pojawiają, ludzie pomyślą sobie, że staram się zwrócić uwagę na siebie.

Lecz Duch Święty powiedział do mnie:
– Gdy Piotr i Jan zobaczyli przy Pięknej Bramie sparaliżowanego człowieka Piotr zatrzymał się i powiedział: „Spójrz na nas”

Dz. 3:4-6)

I niesiono pewnego męża, chromego od urodzenia, którego sadzano codziennie przy bramie świątyni, zwanej Piękną, aby prosił wchodzących do świątyni o jałmużnę;  ten, ujrzawszy Piotra i Jana, gdy mieli wejść do świątyni, prosił o jałmużnę. A Piotr wraz z Janem, wpatrzywszy się uważnie w niego rzekł: Spójrz na nas. On zaś spojrzał na nich uważnie, spodziewając się, że od nich coś otrzyma.I rzekł Piotr: Srebra i złota nie mam, lecz co mam, to ci daję: W imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, chodź!

Gdy dalej mówiłem głośno, Pan do mnie mówił – Piotr nie powiedział tego, aby zwrócić uwagę żebraka na siebie lub pochwalić się czymś, co posiadali, lecz po to, aby wzbudzić oczekiwania tego człowieka – tak, aby spodziewał się, że coś od Piotra i Jana dostanie. (w.5).

Następnie Duch Pański powiedział do mnie: – Nie byłoby żadnego pożytku z tego, gdyby Piotr rzekł: „obec nie dary uzdrowień działają,” gdyż ten człowiek nic by na ten temat nie wiedział, Nowy Testament nie był jeszcze spisany. Widzisz, ludzie mogą być uzdrawiani bezpośrednio przeze mnie, ponieważ wierzą i doświadczają swej wiary w obietnice Boże tak, jak to zrobiłeś ty sam. Wielu ludzie nie znajdują się w takim miejscu, żeby mogli otrzymać uzdrowienie sami, dlatego chcę, abyś ty im powiedział, że Ja namaściłem cię i wysłałem do służby uzdrawiania chorych. Kiedy tak zrobisz, nie ściągasz uwagi na siebie lecz wzbudzasz w ludziach oczekiwanie. Nie będą potrzebowali wiary lecz po prostu oczekiwania (nadziei)ode Mnie, ze ich uzdrowię przez ciebie, poprzez manifestację moich darów.

Wtedy zobaczyłem różnicę i to właśnie chciałbym wam przekazać: możesz zostać uzdrowiony bezpośrednio, przez prostą wiar Bogu – i to jest, jak wierzę, najlepszy sposób odebrania uzdrowienia, lecz tak nie jest we wszystkich przypadkach i dlatego musimy modlić się również w  ten sposób.
Modlić się o co? Czy o to, aby wszyscy mieli dary uzdrowień? Nie, zauważyliśmy uż na podstawie 1 Kor 12, że nie wszyscy będą mieli dary uzdrowień w ich służbie, lecz dzięki Bogu niektórzy będą mieli. Jesteśmy Bogu wdzięczni Bogu za przywilej wierzenia i działania na podstawie Słowa Bożego, powinniśmy to robić stale lecz możemy się modlić o to, aby dary uzdrowień coraz częściej objawiały się wśród nas, oraz oczekiwać wlewania się Bożej mocy na innych poprzez członków Ciała Chrystusa, jak Duch zechce.aracer

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.