DS_20.08.09 Ef. 6

HeavenWordDaily

List do Efezjan 6

David Servant

Paweł cytuje jedno z Dziesięciu Przykazań tak, jakby wierzył, że obowiązuje ono wierzących nowego przymierza i oczywiście wierzył w to, że ci, którzy go przestrzegają, będą cieszyć się obiecanym błogosławieństwem (6:1-3). Dzieci, które są posłuszne swoim rodzicom w naturalny sposób będą dostrzegać, że idzie im lepiej i będą żyć dłużej niż, gdyby tak nie postępowały. (Zazwyczaj mówiłem to moim dzieciom, gdy były małe, wyjaśniając im, że jeśli nie będą mi posłuszne, osobiście będę przyczyna skrócenia ich ziemskiego życia!)

W każdym razie jest jakieś wyraźne nakładanie się Prawa Mojżeszowego z prawem Chrystusowym a to przykazanie jest tego przykładem. Wszystkie moralne prawa jakie znajdują się w Mojżeszowym Prawie, które już były zapisane w „prawie sumienia” zapisanym w sercach wszystkich przed Prawem Mojżeszowym, są objęte przez prawo Chrystusowe.

Ojcowie powinni pamiętać o tym, żeby nie ‚rozdrażniać’ swoich dzieci (6:4), pamiętając, że są one dziećmi, nie dorosłymi. Do dlatego Bóg dał im rodziców – aby przygotowywali je przez dwa dziesięciolecia do dorosłości. Gdy dzieci stają się rozdrażnione, rezygnują z podejmowania prób, wiedzą, że nigdy nie dosięgną do oczekiwań swoich rodziców. W końcu buntują się i znajdują innych, którzy akceptują ich takimi jacy są, takich samych rozgoryczonych przyjaciół. Wszystkie dzieci wymagają ogromnej dozy miłości, akceptacji ze strony swoich rodziców.

Co ważniejsze, dzieci powinny być „napominane i wychowywane w karności dla Pana” (6:4). Zwróć uwagę na to, że jest to, według Pawła, odpowiedzialność ojców, nie matek. Powód jest taki, że ojciec ma być głową rodziny. Ojcowie powinni uczyć swoje dzieci Słowa Bożego. Zwróć także uwagę, że Paweł nic nie mówi o odpowiedzialności nauczycieli szkółki niedzielnej, aby uczyli dzieci. Tak naprawdę Biblia nie mówi ani jednego słowa o szkółce niedzielnej, a ci, którzy przenieśli odpowiedzialność za uczenie swoich dzieci na nauczycieli szkółki niedzielnej, generalnie żałują tego, Jednym z wielkich kłamstw promowanych przez wiele współczesnych kościołów jest to, że zabawne i ekscytujące programy dla dzieci i młodzieży dają im wzrost w Chrystusie. Niemniej, statystyki pokazują coś całkowicie przeciwnego.

Jasne jest, że byli w czasach Pawła chrześcijanie, którzy mieli niewolników (6:5-9). Jak podaje prof. Wayne A. Grudem z Trinity Evangelical Divinity School, niewolnicy w pierwszym wieku „byli generalnie dobrze traktowani i nie byli to tylko niewykształceni robotnicy, lecz często zarządcy, nadzorcy i wyszkoleni członkowie różnych profesji (lekarze, pielęgniarki, nauczyciele, muzycy, zdolni rzemieślnicy). W Rzymie obowiązywało szeroko rozwinięte prawodawstwo regulujące traktowanie niewolników. Zazwyczaj ich służba była opłacana i mogli spodziewać się tego, że wykupią sobie wolność”. Tak więc Grudem informuje nas, że: „słowo ‚pracownik’ choć nie obejmuje idei braku wolności, lepiej odzwierciedla ekonomiczny status i poziom umiejętności tych starożytnych ‚niewolników’ niż współczesne słowa ‚sługa’ czy ‚niewolnik'”.

Wierzący panowie, do których zwraca się Paweł, żyjący w ramach ekonomicznego systemu cesarstwa rzymskiego, byli bardzo podobni do współczesnych pracodawców, a ich niewolnicy podobni do współczesnych pracowników, którzy podpisują prawne umowy o pracę na określony czas. Z całą pewnością więc nie jest niczym złym posiadać firmę czy farmę i zatrudniać innych, o ile traktuje się swoich pracowników tak, jakby się chciało być traktowanym samemu; jest to zgodne z etyką potwierdzoną przez Pawła (6:9).

Metafora zbroi duchowej użyta tutaj przez Pawła z pewnością została najbardziej przemęczona i upiększona w ciągu ostatnich kilku dziesięcioleci. Podsumowując list, Paweł pisał po prostu, że przez poznanie, wiarę i posłuszeństwo Słowu Bożemu chrześcijanie mogą opierać się kłamstwom i pokuszeniom Szatana, i trwać w zwycięstwie w duchowej walce. Najlepiej zilustrował to Jezus, gdy był kuszony przez Szatana (Łk. 4:3-13). W każdym kuszeniu, Jezus cytował i był posłuszny Słowu Bożemu.

Pomimo że Paweł w 6:12 wskazuje na to, że nasza duchowa bitwa jest skierowana przeciwko satanicznej hierarchii złych duchów, zwróć uwagę na to, że nie zachęca Efezjan, „aby walczyli duchowo, krzycząc na demony nad Efezem, aby je zrzucić z tych pozycji, przebijając w ten sposób drogę dla przebudzenia”. Jest to współczesna idea, której nie znajdujemy w Piśmie.

– – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

сайт

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.