DS_21.08.09 Kol. 1

HeavenWordDaily

List do Kolosan 1

David Servant

Ten list jest bardzo podobny do Listu do Efezjan, którzy żyli około 180 km do Kolosan znajdującego się we współczesnej zachodniej Turcji. Faktem jest, że Paweł napisał ten list mniej więcej w tym samym czasie co do Efezjan, podczas przebywania w domowym areszcie w Rzymie. Oba listy zostały dostarczone do adresatów przez tego samego człowieka, Tychikusa (Ef. 6:21; Kol. 4:7), który zaniósł również List do Filemona, który będziemy czytać w następnej kolejności.

Zamiarem Pawła było, aby ten list krążył w ograniczonym kręgu między świętymi z pogan w Kolosach i pobliskiej Laodycei (4:16), którym Paweł również napisał w tym czasie list, a którego kopii nie posiadamy. Początkowo zamiarem było sprzeciwienie się fałszywemu nauczaniu, które przenikło do kościoła w Kolosach w pierwszym wieku, zawiera jednak prawdy, które przeciwdziałają współczesnym doktrynalnym błędom.

Jednym z tych współczesnych błędów jest idea, jakoby Jezus cierpiał za nasze grzechy w piekle, zatem nabył nasze odkupienie płonąć w płomieniach przez trzy dni. Paweł napisał jednak, że Jezus „przywrócił pokój przez krew Jego” (1:20) i „pojednał nas w jego ziemskim ciele przez śmierć” (1:22). Gdy Jezus zawołał na krzyżu: „Skończone” (Jn 19:30), dokładnie to miał na myśli. Kara za nasze grzechy została zapłacona na Kalwarii.

Kolejnym współczesnym doktrynalnym błędem obalonym w dzisiejszym czytaniu jest to, o czym często nazywa się ‚bezwarunkowym wiecznym bezpieczeństwem’, czy ‚raz zbawiony na zawsze zbawiony’. Paweł napisał do Kolosan:

teraz pojednał w jego ziemskim ciele przez śmierć, aby was stawić przed obliczem swoim jako świętych i niepokalanych, i nienagannych, jeśli tylko wytrwacie w wierze, ugruntowani i stali, i nie zachwiejecie się w nadziei, opartej na ewangelii, którą usłyszeliście,…” (1:22-23).

Zwróć uwagę w czytanym tekście na warunkowe „jeśli”. Musimy „trwać w wierze, ugruntowani i stali„, jeśli oczekujemy, że Chrystus będzie nas prezentował przed Bogiem jako „świętych, niepokalanych i nienagannych”. Ma to doskonały sens, ponieważ jesteśmy zbawieni przez wiarę. Ktoś kto porzuca wiarę w Jezusa Chrystusa zapiera się swego zbawienia i nie spełnia Bożych warunków.

Jeszcze jednym doktrynalnym błędem, który ujawnione jest w dzisiejszym czytaniu to detronizacja Pana Jezusa Chrystusa, aby był kimś mniejszym niż jest. Wydaje się, że w wielu kręgach wyznających chrześcijaństwo, Jezus jest kimś niewiele większym od kosmicznej maszyny nabywczej czy samopomocowego guru. Dominacja biblijnego Jezusa i Jego samowystarczalność jest naświetlona przez Pawła w 1:15-20. Jezus jest „obrazem Boga niewidzialnego (1:15), tym który stworzył świat widzialny i duchowy dla Siebie. On istniał przed zaistnieniem wszystkiego innego i jest naczelną Głową kościoła, który pojednał nas z Bogiem.

Jest to całkowicie inny Jezus niż ten, który jest tak popularny dziś, uosobiony w piosence śpiewanej przez Doobie Brothers jako hit w latach 70tych: „Jezus jest w spoko!” (dosł.: „Jezus is Just Alright (with Me)”. Pyłek kurzu aprobuje Stworzyciela wszystkiego! Jakże musi to być pocieszające dla Boga! A tak naprawdę chodzi o to czy „Czy ty jesteś w porządku wobec Jezusa?” (dosł.: „Are you just alright with Jesus?”)

Zdumiewające jest to, że wszechpotężny Jezus żyje w każdym z wierzących (przez Ducha Świętego), który wierzy w Niego, a Jego zamieszkiwanie jest naszą „nadzieją chwały” (1:27). Dzięki Jego pełnej chwały obecności w nas, mamy nadzieję żyć w Jego pełnym chwały królestwie.  Jaki cel ma duchowa mądrość i zrozumienie? Ma nas uzdolnić do tego, abyśmy „postępowali w sposób godny Pana ku zupełnemu jego upodobaniu, przynosząc owoc w każdym dobrym uczynku” (1:10). Duchowa wiedza, która nie prowadzi do pobożnego zachowania jest bezwartościowa w najlepszym przypadku, a niszcząca w najgorszym, jeśli sprzyja pysze. Celem nauczania Pawła było, aby „stawić każdego człowieka doskonałym w Chrystusie Jezusie” (1:28).

Paweł napisał, że sam chce dopełnić niedostatków w Chrystusowym cierpieniu (1:24). Z pewnością nie sugerował, jakoby osobiście kończył dzieło odkupienia Chrystusa, lecz wskazywał po prostu na to, że Kościół, ciało Chrystusa, zawsze cierpiał prześladowania, podobnie jak i Chrystus. Gdy więc czytamy o tym, co zrobił Paweł na rzecz ewangelii, nasze cierpienia zasadniczo bledną w tym porównaniu. W konsekwencji również nasze nagrody.

– – – – – – – – – – – – – –

Książkę D. Servanta „Pozyskujący uczniów sługa Boży” można nabyć TUTAJ

продвижение

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.