Jak rozpoznać i pozbyć się bałwanów z własnego życia

Wes McAdams
20.05.2015

To, że nie nie czcisz złotych posągów i klękasz przed nimi, wcale nie znaczy, że nie masz bałwanów w swoim życiu. Faktem jest, że wierzę, że niemal każdy człowiek na świecie zmaga się z bałwochwalstwem. Oto szybki sposób na rozpoznanie tego, co jest, lub z łatwością może stać się, bałwanem. Oraz, co równie ważne, jak pozbyć się bałwanów ze swego życia.

Zrób sobie listę tego, co dla ciebie jest ważne

Spróbuj czegoś takiego: zrób sobie listę tych wszystkich rzeczy, które są dla ciebie ważne. Spisz wszystko, o czym możesz powiedzieć: „Nie wiem, jak mógłbym żyć bez tego”. Ponumeruj listę według stopnia ważności (z jedną z nich, która jest najważniejsza). Oczywiście, czytelnicy tego bloga wpiszą na tej liście prawdopodobnie „Bóg”. Może to obejmować wszystko (Jego Słowo, Jego kościół Jego Syna, Jego Ducha, oddawanie Mu czci itp.).

Na tej liście mogą się znaleźć: dzieci, małżonek(a), praca, hobby, itp. Mogą tam się znaleźć również takie sprawy jak: „wyjście za mąż pewnego dnia” czy „posiadanie dzieci”. Innymi słowy: może to być wszystko do czego dążysz bardziej niż do tego, co już masz. Wszystko, cokolwiek wydaje ci się ogromnie ważne w życiu musi się na tej liście znaleźć.

Poczekam chwilę, aż zrobisz tą listę,… poświęć na to czas…czekam.

Jaka jest definicja bałwochwalstwa?

Zazwyczaj jako bałwochwalstwo określamy wszystko, cokolwiek w życiu jest ważniejsze od Boga. Innymi słowy, myślimy, że dopóki Bóg znajduje się pod numerem jeden na naszej liście to nie mamy bałwanów. Chciałbym zasugerować, że nie jest to wystarczająca definicja. Co więcej, wszystko, co jest na twojej liście ( z wyjątkiem Boga) być może już jest bałwanem, bez względu na to, jak wyceniłeś ważność.
Jeśli chodzi o zdefiniowanie bałwochwalstwa, zwykle myślimy o Księdze Wyjścia 20:3: „Nie będziesz miął bogów innych przede mną” (BG). Myślimy, że „przed” oznacza „ważniejszych”, lecz nie takie jest znaczenie użytego tutaj wyrazu.

„Przede mną” oznacza: „w mojej obecności” bądź dosłownie: „przed moim obliczem”. Bóg nie mówi: „Nich nie będzie w twoim życiu niczego ważniejszego ode Mnie”, lecz mówi: „Niech nie będzie w twoim życiu żadnych bogów OPRÓCZ Mnie”. Bóg nie chce być Bogiem na SZCZYCIE twoich bogów, On chce być twoim JEDYNYM Bogiem. Wnoszenie czegokolwiek do obecności Boga – do miejsca gdzie Bóg zamieszkuje w naszych sercach – to robienie z tego boga, bałwana.

Najlepszą definicją bałwochwalstwa jaką do tej pory słyszałem jest: „zrobienie z tego, co dobre, rzeczy najważniejszej”. WSZYSTKO, co zostało stworzone, JEST DOBRE (Rdz 1:12), lecz z chwilą, gdy zaczynamy to traktować jak coś najwyższego, coś co jest warte naszego życia, staje się to bałwanem.

Nic z rzeczy stworzonych nie powinno być czymś nadzwyczajnym w naszym życiu. Jedynie Stwórca jest najważniejszy. Gdy „czcimy stworzenie zamiast Stwórcy” jesteśmy bałwochwalcami (Rzm 1:25)

A co z posągami?

Wielu ludzi mówi: „Taaa, sądziłem jednak, że bałwochwalstwo jest wtedy, gdy kłaniasz się figurom! Tego nie robię”.

Nawet w starożytnych czasach problemem bałwochwalstwa było serce. Bóg powiedział do starszych Izraela, że „oddali swoje serca bałwanom” (Ez 14:3). Apostoł Paweł napisał, że „chciwość jest bałwochwalstwem” (Kol 3:5). Bałwochwalstwo to nie tylko figury; to jest sprawa serca.

Gdy starożytni oddawali cześć bogini miłości to dlatego, że sprawa relacji stała się w ich sercach rzeczą najważniejszą. Gdy czcili boga wojny to dlatego, że zwycięstwo w bitwie stało się w ich sercach rzeczą najistotniejszą. Gdy oddawali cześć bogowi zbiorów to dlatego, że rekordowe plony były w ich sercach najważniejsze.

Wydawało im się, że dobre zbiory, zwycięstwo, miłość, uroda czy cokolwiek innego zaspokoi ich najgłębsze wewnętrzne pragnienia bądź ustrzeże ich przed tym czego najbardziej obawiali się. Myśleli, że jeśli te rzeczy posiądą to ich życie będzie dobre. Innymi słowy: szukali w stworzeniu tego, co wyłącznie Stwórca mógł dać. Robimy to samo dziś,…nawet bez kłaniania się figurom.

Zbadaj swoje serce. Czy są tam jakieś czające się bałwany? Gdzie szukasz ratunku i zadowolenia? Na co mówisz: „To jest moje życie?”

W jaki sposób pozbyć się bałwanów?

Jeśli stało się coś takiego, że z rzeczy dobrej uczyniłeś najważniejszą to jak to zmienić? Jak pozbyć się bałwanów ze swego serca?

Odpowiedzią nie jest usunięcie tego przedmiotu, nie jest też przestać kochać czy nawet kochać mniej. W końcu nasza rodzina może stać się naszym bałwochwalstwem, lecz odpowiedzią nie jest kochać ich mniej. Odpowiedzią jest kochać Boga BARDZIEJ!

Musimy pozwolić sobie na to, aby być „napełnieni całkowicie pełnią Bożą” (Ef 3:19) tak, aby nasza miłość do Niebo odsuwała wszystko inne na bok, poza Jego obecność, poza „Boże” miejsce w naszym sercu. Nasze serca i umysły musi wypełnić wspaniałość Boga, jego piękno i chwała.

Właśnie dlatego modlitwa, Biblia, oddawanie chwały, a nawet post są tak ważne! Te działania pomagają nam widzieć chwałę i majestat Boga, i ograniczają uzależnienie stworzenia.

Musimy stać się podobni do Habakuka, który w zasadzie powiedział: „Nie mam jedzenia, lecz mam Boga, więc będę się cieszył” (Hab 3:17-19), czy Jeremiasz: „Choć moje miasto i lud w ruinie, działem mym Pan, dlatego mam w Nim nadzieję” (Treny 3:22-24), Oraz apostoł Paweł: „Wszystko uznaję za śmiecie, wobec doniosłości jak ma poznanie Pana” (Flp 3:8).

Jedynie ci, którzy mogą szczerze powiedzieć: „Pan jest wszystkim, czego potrzebuję. On jest moją radością, moim życiem, dążeniem, wszystkim” są ludźmi, których serca są wolne od bałwanów.

Ciesz się życiem jeszcze bardziej

Gdy pozwolimy Bogu być naszym Bogiem, jesteśmy całkowicie zaspokojeni w Nim a gdy całkowicie uchwycimy się ZBAWIENIA, które On oferuje, nie będziemy rozglądać się za tym gdzie indziej. Nie będziemy potrzebować fałszywych bożków.

Nie będziemy szukać satysfakcji czy ratunku (zbawienia) w pieniądzu, naszym hobby, u małżonków(i), dzieci czy w czymkolwiek innym z rzeczy stworzonych. Dzięki temu nie będziemy spodziewać się od nich doskonałości czy wieczności, będziemy ich kochać, cenić i cieszyć się z nich ze względu na to czym lub kim są.

Nigdy nie będziesz cieszył się z żadnego stworzenia, jeśli oczekujesz doskonałości i wiecznej trwałości. Jeśli jednak jesteś w pełni zaspokojony w Bogu, możesz cenić – być wdzięcznym – za wszystko, czego nam Bóg obficie ku używaniu udziela (p. 1 Tym 6:17).

Spróbuj a przekonasz się!

_____________
Przyp. tłum.:
Jako doskonały komentarz polecam:
Co odkryłem, włamując się do Królestwa_1

[Głosów: 5   Average: 4.8/5]

2 comments

  1. Ładnie napisany artykuł.
    Ale to wszystko teoria.
    Niestety najczęściej „bałwochwalcami” są ci, którzy piszą jak być nie powinno.
    Zasiadając na piedestale w kościołach mają wszystko podane na tacy.
    Poklask publiczności i przekonanie o swojej nieomylności .
    Chyba o tym zapomniał napisać autor.
    A dalej to już taśmowo, wszyscy chcą dorównać przewodnikowi.
    I tak tworzy się bałwany.
    A gdy już zrobi się w sercach ciasno, czasem wspomnimy o tym co mówi Słowo Boże :
    (1) Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza. (2) A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.