Jak żyje reszta świata

Uwaga: Miliony naszych chrześcijańskich braci i sióstr na świecie żyje w ubóstwie takim jak opisane poniżej. Ten artykuł pomaga nam dostrzec to, co wierzący Trzeciego Świata przeżywają na co dzień. Podstawowym pytaniem jest: „Czego musielibyśmy się wyrzec, gdybyśmy mieli przyjąć styl życia 1.3 miliarda naszych sąsiadów, żyjących w takiej biedzie? Jeśli zaczniemy od przeciętnego zachodniego gospodarstwa, to czego musielibyśmy się pozbyć, aby zejść do tych podstawowych warunków Trzeciego Świata?”

JAK ŻYJE RESZTA ŚWIATA

Robert L. Heilbroner

Zaczynamy od najścia na dom naszej wymyślonej amerykańskiej rodziny, aby obedrzeć ją z mebli. Idzie po kolei wszystko: łóżka, krzesła, stoły, telewizor, lampy. Zostawimy rodzinę z kilkoma starymi kocami, kuchennym stołem i drewnianym krzesłem wraz z sekretarzykiem idą ubrania. Każdy z członków rodziny może zachować w swojej „garderobie” najstarszą marynarkę czy sukienkę, koszulę lub bluzkę, pozwolimy również na zatrzymanie jednej pary butów dla głowy rodziny, lecz ani jednej dla żony i dzieci. Przechodzimy do kuchni, ponieważ urządzenia już zostały wyniesione zajrzyjmy do kredensu. Pudełko zapałek może zostać, jak też małe opakowanie mąki, trochę cukru i soli. Kilka stęchłych ziemniaków i tak już w śmietniku, ale szybko da się uratować, ponieważ będą one stanowić sporą część dzisiejszego wieczornego posiłku. Pozostawimy również garść cebuli oraz talerz suszonej fasoli. Wszystko inne precz: mięso, świeże jarzyny, puszki, krakersy, cukierki. Zdemontowaliśmy już dom; łazienka została rozebrana, bieżąca woda wyłączona, kable elektryczne wyciągnięte.
Teraz zabieramy dom, rodzina może się przeprowadzić do szopy z narzędziami. W następnej kolejności: komunikacja. Nigdy więcej żadnych gazet, magazynów, książek – nic za czym by tęsknili, ponieważ umiejętność czytania też musimy naszej rodzinie odebrać.
Zamiast tego, w naszym szałasowym miasteczku pozwolimy na posiadanie jednego radia.
Czas teraz na służby państwowe: żadnych pocztowców ani strażaków. Jest wprawdzie szkoła, lecz o 5 km stąd i są tam dwie klasy. Oczywiście nie ma w okolicy szpitali i lekarzy, a najbliższa klinika znajduje się 15 km dalej i jest prowadzona przez położną. Można się tam dostać na rowerze, zakładając, że rodzina ma rower, co nie jest prawdopodobne.
A  teraz, ostatecznie, pieniądze
– Pozwolimy naszej rodzinie na zapas 5 dolarów. To pozwoli naszym posiadaczom środków do życia uniknąć tragedii pewnego wieśniaka, który stracił wzrok, ponieważ nie był w stanie zdobyć 1.94$, które, jak mu się błędnie wydawało, musiał mieć, aby uzyskać wstęp do szpitala, gdzie mógł zostać wyleczony.

[ŹRÓDŁO : „Rich Christians in an Age of Hunger”, Ronald Sider – „Bogaci chrześcijanie w dobie głodu” – wspaniała książka].

продвижение сайта

[Głosów: 0   Average: 0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.