Moc Boża


Kevin T. Bauder
[Artykuł pierwotnie pojawi się w In the Nick of Time 26 stycznia 2007.]

„Czy masz moc Bożą?” Wielki Mąż wrzasną te słowa z szydzącym, meksykańskim akcentem. Z nabrzmiewającymi żyłami i chrapliwym głosem wydzierał się po raz drugi: „Powiedziałem, czy masz MOC BOŻĄ?” Najwyraźniej myślał, że łatwowierny młodzieniec do którego mówił, nie miał tej mocy. Mówił dalej o tym, jakąż to bandą nieudaczników większość z nich prawdopodobnie zostanie (no, nie tacy jak on). Boża moc była przede wszystkim zarezerwowana dla Nielicznych. Przychodziła tylko do tych, których można porównać z Abrahamem Lincolnem i Douglasem MacArthurem. Podszedłem do niego, a ten raczył swoich słuchaczy opowieściami o przebudzeniach, których dokonał. Teraz prowadzi szkołę, której całym celem jest przygotować tych Nielicznych; inni uczniowie będą traktowani jak plewa na wietrze. Następnie zmienił swój głos na coś między szlochem a szeptem, aby zadać ostatnie pytanie: „Czy masz moc Bożą?”

Czy pytanie było wykrzyczane czy zadawane z uczuciem wydawało się sugerować to, co wychodziło z ust Wielkiego Męża. Był to ten rodzaj pytania, które mogłoby posłać bezbronnego dorosłego do piwnicy w akademiku, aby się mógł wypłakać i wołać do Boga, aby wylał choć trochę Swej mocy na niego. Ach, mieć moc Bożą!

Kto z nas miałby na tyle bezczelności, aby faktycznie twierdzić, że posiada moc Bożą? Czy u każdego, poza Wielkim Mężem, takie twierdzenie nie trąciłoby arogancją, a być może nawet megalomanią?

Nie, nie byłoby tak. A tak naprawdę to czy ktoś posiada moc Bożą jest raczej prostą do uzyskania informacją. Ty również wiedzieć czy posiadasz moc Bożą, odpowiadając na kilka prostych pytań.

Po pierwsze, czy masz ewangelię? Na mocy autorytetu Świętego Pisma ewangelia jest „mocą Bożą ku zbawieniu każdego, kto wierzy” (Rzm 1:16). Jeśli usłyszałeś i uwierzyłeś ewangelii to przyjąłeś moc Bożą. Należy do ciebie i możesz z niej korzystać zawsze, gdy tylko chcesz. Możesz uwolnić moc ewangelii na każdego, zawsze i wszędzie. Głoszenie krzyża wydaje się głupie dla zgubionych, lecz dla tych, którzy są zbawieni jest mocą Bożą (1Kor 1:18). Gdy głosisz ewangelię, uwalniasz przesłanie, które zawsze zmienia stan rzeczy. Masz moc Bożą.

Po drugie: Masz Biblię? Jeśli masz, to trzymasz w ręku Słowo Boże, które jest „żywe, skuteczne i ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny, przenikające aż do rozdzielenia duszy i sucha, stawów i szpiku, solne osądzić zamiary i myśli serca” (Hbr 4:12). Biblia ma nieprawdopodobną moc! Każdy wierzący, który wie, jak używać Biblii może wydobyć z pochwy potężny, duchowy miecz. Jeśli masz Biblię, to masz moc Bożą.

Po trzecie: czy przyjąłeś Ducha Świętego, gdy uwierzyłeś? Sam Jezus zapowiedział, że Jego uczniowie otrzymają moc po tym, gdy Duch Święty zstąpi na nich (Dz 1:8). Było to wyraźne odniesienie do wydarzenia ze święta Zielonych Świąt. Pięćdziesiątnica to był dzień, w którym Duch Święty rozpoczął chrzest Jego dzieła w kościele (Dz. 11:15-16).

Najprawdopodobniej Dzień Zielonych Świąt był też dniem, w którym Duch Święty zaczął zamieszkiwać wszystkich nowotestamentowych święty (J 14:17). Zarówno dzieło chrztu Ducha (1Kor 12:13), jak i Jego zamieszkiwanie (Rzm 8:9) dotyczą każdego wierzącego w tym wieku. Innymi słowy: obietnica Jezusa została wypełniona. Jeśli jesteś zbawiony, zostałeś ochrzczony w Duchu i Duch Święty zamieszkuje w tobie, masz moc Bożą.

Możesz wiedzieć o tym czy masz moc Bożą. Jeśli masz ewangelię, to masz moc Bożą, jeśli masz Biblię to masz moc Bożą, jeśli masz Ducha to masz moc Bożą. Zaprzeczać temu, że masz moc Bożą nie jest pokorą, lecz niewiarą. Zaprzeczać temu, że inny wierzący ma moc Bożą nie jest pobożnością lecz jest arogancką dumą i zwiedzeniem. Bóg mówi, że dał Swoją moc wszystkim wierzącym. Kto śmie temu zaprzeczać?

Czy jednak Bóg nie ma jakiejś dodatkowej mocy, jakiegoś dodatkowego namaszczenia czy zdolności bądź namaszczenia dostępnego tylko dla nielicznych? Pismo odpowiada również na to pytanie. Chrześcijanin, apostoł Jan stwierdza; „Wy macie namaszczenie od Świętego” (1J 2:2) i dalej kontynuuje: „lecz to namaszczenie, które otrzymaliście od Niego, pozostaje w was” (1J 2:27). Nie ma czegoś takiego jak wierzący, który nie otrzymał tego namaszczenia od Boga.

Nowy Testament nie ma do powiedzenia niczego o jakimś innym namaszczeniu od tego jednego. Bóg nie oferuje specjalnego wyposażenia, oddzielnego namaszczeni czy drugiego błogosławieństwa. Daje nam wszystko z chwilą zbawienia. Możemy uczyć się tego, w jaki sposób korzystać z Jego darów, lecz nigdy nie otrzymamy ich więcej. Nie możemy, ponieważ on już „ubłogosławił nas wszelkim duchowym błogosławieństwem niebios w Chrystusie Jezusie” (Ef 1:3). Żaden Wielki Mąż nie ma więcej mocy niż najbardziej pokorny ze świętych. Gdyby rzeczywiście wierzyli to nowicjusz szkoły biblijnej, fizyczny pracownik i starsza wdowa, wszyscy posiadają moc Bożą. Mają ewangelię, mają Słowo i mają Ducha – są pomazańcami Pańskimi.

Wielki Mąż lubi cytować: „Nie dotykajcie pomazańców Pańskich”. To bardzo dobra zasada, miejmy nadzieję, że ten Wielki Mąż pamięta o tym, kim są pomazańcy Pańscy. To ci, którzy posiadają moc Bożę

2 comments

  1. Odpowiedział na to pytanie. „Ewangelii jako mocy Bożej ku zbawieniu” możesz używać zawsze i wszędzie, Słowa Bożego również, (tyle, że nie jako młota na głowy innych). Natomiast mocy Bożej działającej w darach Ducha Świętego On używa, jak chce i kiedy, a to już jest w Słowie.

  2. Właściwie, to wszystko co napisał autor jest częścią prawdy. Tylko z tego artykułu nie wynika, czy to my mamy całkowitą władzę nad udzieloną nam w pełni mocą Bożą, czy może Bóg też ma coś do powiedzenia w tej sprawie i może decydować gdzie i jak Jego moc będzie używana lub nie używana, np. nie dając pełni mocy niedojrzałym wierzącym. Gdybym miał syna przedszkolaka, to chociaż wszystko, co jest moje, należałoby też do niego, to kluczyków od samochodu bym mu nie dał, gdyby chciał sam udać się na przejażdżkę. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.