Dlaczego musimy ignorować naszą starą naturę

Brilliant Perspectives by Graham Cooke
Graham Cooke

Czy faktycznie żyjesz WSZYSTKIM, co było Bożym zamiarem, gdy umieścił cię w Chrystusie?

Co rzeczywiście znaczy „być ŻYWYM w Chrystusie”?

Często spotykam ludzi bardzo kochających Boga, którzy żyją w wewnętrznym konflikcie, ponieważ ciągle walczą ze swoją starą naturą.

Pan nigdy nie mówił, aby pracować na starym. On powiedział, aby je ignorować.
“Uważajcie siebie samych za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie” (Rzm 6:11).
Ponieważ całkowicie zabrał tą starą naturę, w ogóle nie ma się na czym skupiać. Pan pracuje tylko z tą nową naturą i na tym również my musimy się skupić.

Masz zgodę na to, aby przestać zabijać starego człowieka. To przez utrzymywanie przy życiu nowego, stary pozostaje martwy.

Jeśli jesteś tym zainteresowany, rozmyślaj nad tym „listem od Boga”. Posłuchaj Jego serca, aby doprowadziło cię do życia w wolności i partnerstwie z Nim. Obiecuję, że „konsekwencje” tego, zmienią twoje życie.

Umiłowani, żyć we Mnie znaczy całkowicie przylgnąć do Chrystusa, który mieszka w tobie.
Wtedy Jego moc zostaje skierowana na ciebie w każdej sytuacji. Pośród zachodzących życiowych okoliczności, Pan stawia cię na takiej pozycji, która pozwala ci wstać i walczyć w Nim. Najlepszych rzeczy uczysz się o twoim nowym człowieku wtedy, gdy dążysz do Jezusa.
Więźniem możesz być tylko wtedy, gdy nie wiesz o swojej wolności.
Duch Święty, który jest Bogiem odkrywczych podróży, mieszka w tobie. On prowadzi cię w tej podróży do wszelkie Prawdy. On bierze to, co należy do Jezusa i przekazuje tobie, On jest wewnętrznym Duchem mądrości i objawienia.

On oczekuje od ciebie tylko tego, abyś ty oczekiwał w nadziej. Jedyne, co masz zrobić, to prosić Mnie zgodnie z Chrystusem o następną porcję zaopatrzenia. Szukaj pełni wewnętrznej prawdy w Chrystusie, bądź ciekaw i oczekuj tego, czym On będzie i co robi dla ciebie. Pukaj do Drzwi, które zawsze są otwarte. Jesteś tu mile widziany. Wejdź i otrzymaj to, czego ci potrzeba najbardziej.

Twoja tożsamość jest kluczem do przemiany. Nie stajesz się nową osobą, zmieniając swoje zachowania. Odkrywasz nową osobę, którą już jesteś w Chrystusie i zgodnie z tym się zachowujesz.

To właśnie znaczy być we Mnie żywym. Nie widzisz Mojej chwały oczyma starego człowieka.
Jesteśmy pełni radosnej nadziei co do ciebie. Jeśli potrzebujesz cudu, to jest on dostępny. Wszystko, co się dzieje w twoim życiu, wskazuje na nowego człowieka i na Naszą Obecność w tobie, dzięki czemu powstaje miejsce na radosną wiarę i pełne miłości zaufanie.
Wejdź do radosnej relacji z Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Jesteś tu bardzo mile widziany!

Mam nadzieję, że te słowa obudzą nową rzeczywistość w twoim życiu; stara natura jest martwa, a ty jesteś teraz żywy w Chrystusie! Módl się, aby stało się to rzeczywistością w życiu nas wszystkich.

PS. Ten „list od Boga” pochodzi z mojej nowej książki The Nature of Freedom, która została napisana jako listy od Boga. Mam nadzieję, że doprowadzi ona cię do miejsca intymności i wolności
Order your copy here.

Codzienne rozważania_16.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Ef 5:15-17
BACZCIE WIĘC PILNIE, JAK MACIE POSTĘPOWAĆ, NIE JAKO NIEMĄDRZY, LECZ JAKO MĄDRZY, WYKORZYSTUJĄC CZAS, GDYŻ DNI SĄ ZŁE, DLATEGO NIE BĄDŹCIE NIEROZSĄDNI, ALE ROZUMIEJCIE, JAKA JEST WOLA PAŃSKA.

Można czasem niepotrzebnie urazić kogoś, popełnić niezręczność i sprowokować sprzeciw, którego można było uniknąć dzięki odrobinie rozwagi, mądrości i właściwego osądu. Dołóżmy wszelkich starań, byśmy pod względem nie byli winni. Bądźmy pewni, że istnieje chrześcijańska mądrość i takiej mądrości szukajmy. Pan Jezus nie wymaga od nas byśmy odrzucili nasz zdrowy rozsądek, gdy podejmujemy się pracy dla Niego. Starajmy się postępować nie jako niemądrzy, lecz jako mądrzy. Czy wierzący w Pana Jezusa modlą się wystarczająco o poznanie poznanie, osąd i zdrowy rozsądek? Są skłonni wyobrazić sobie, że jeśli otrzymali łaskę, mają już wszystko czego potrzebują. Zapominają, że pełne łaski serce musi się modlić, by było pełne mądrości i Ducha Świętego. Należy o tym pamiętać. Wielka łaska i zdrowy rozsądek jest chyba jednym z najrzadziej występujących połączeń. Życie Dawida i służba apostoła Pawła są dowodem na to, że jest to możliwe. Niemniej sam Pan Jezus Chrystus jest najdoskonalszym przykładem do naśladowania. Nikt nie był tak wierny jak On. Nikt nie był tak mądry jak On. Niech zawsze będzie dla nas wzorem. Wstępujmy w Jego ślady.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_15.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

1J 4:2-3
PO TYM POZNACIE DUCHA BOŻEGO: WSZELKI DUCH, KTÓRY WYZNAJE, ŻE JEZUS CHRYSTUS PRZYSZEDŁ W CIELE, Z BOGA JEST. WSZELKI ZAŚ DUCH, KTÓRY NIE WYZNAJE, ŻE JEZUS CHRYSTUS PRZYSZEDŁ W CIELE, NIE JEST Z BOGA. JEST TO DUCH ANTYCHRYSTA, O KTÓRYM SŁYSZELIŚCIE, ŻE MA PRZYJŚĆ, I TERAZ JUŻ JEST NA ŚWIECIE.

Zdarzają się zaplanowane oszustwa, za którymi stoją ludzie chcący zwieść innych dla osiągnięcia własnych korzyści. Fałszywi prorocy mogą przedstawić spreparowane dowody na potwierdzenie prawdziwości swego przesłania, lecz nie jest to żadną gwarancją, że pochodzą od Boga. Nawet ponad naturalna moc nie musi świadczyć o czystości intencji tych, którzy ją demonstrują. Dotyczy to zwłaszcza proroctwa, które rzekomo ma być słowem od Boga. Jest to kwestia, którą Jan martwi się w szczególny sposób. Ale ten problem to nic nowego dla ludu Bożego. Po czym poznamy słowo, którego Pan nie wypowiedział? Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu Pana, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie wypowiedział, Lecz w zuchwalstwie wypowiedział je prorok (5 M 18:21-22). To bardzo użyteczny sprawdzian. Jednak problem polega na tym, że nie da się go zastosować w momencie, kiedy wygłaszane jest proroctwo. Sama treść proroctwa jest bardzo ważnym czynnikiem. „Jeśliby powstał pośród ciebie prorok albo ten, który ma sny, i zapowiedziałby ci znak albo cud, i potem nastąpiłby ten znak albo cud, o którym ci powiedział, i namawiałby cię:Pójdźmy za innymi Bogami, których nie znasz, i służmy im, to nie usłuchasz słów tego proroka ani tego, kto ma sny, gdyż to Pan,wasz Bóg, wystawia was na próbę, aby poznać, czy miłujecie Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej. Za Panem, waszym Bogiem pójdziecie i jego będziecie się bać […] A ten prorok albo ten , kto ma sny, poniesie śmierć. […] Tak wyplenisz to zło spośród siebie” (5 M 13:2-6). Pytanie dotyczy treści. Czy to poselstwo zachęca Bożych ludzi do uwielbiania Boga i do posłuszeństwa Jego Słowu, czy też wiedzie ich do bałwochwalstwa? O wiele większe znaczenie ma, co prorok mówi niż w jaki sposób to mówi, czy tez jakie pozornie nadnaturalne znaki może zaprezentować na poparcie swych twierdzeń. Sprawdzianem jest tutaj nie to,czy jego słowa wydają się nam słuszne, ale czy są prawdziwe. Należy zastosować test prawdy objawionej w Piśmie. Odpowiedzialność za to spoczywa na każdym wierzącym. Ponieważ dziełem Ducha Świętego jest świadczenie o Chrystusie i wywyższanie Go, osoba Pana Jezusa staje się kamieniem probierczym, odróżniającym prawdę od fałszu. Pytanie: „Kim jest dla ciebie Jezus Chrystus?” to nie jest zasadnicze pytanie w ewangelizacji, ale sprawdzian prawowierności chrześcijańskiej. Nie jest to jedyny sprawdzian; jednak ma znaczenie zasadnicze.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Jak nie zostać legalistą_2

Logo_FennC_2John Fenn

Ludzie, których relacja jest ugruntowana na odgrywaniu roli, nie znają tego, kto wydaje im się od nich tego wymagać.

Przykład: Gdy dorastałem mój ojciec wymagał spełniania bardzo surowych reguł i to dzięki ich przestrzeganiu można było go poznać, co znaczy, że lepiej znałem reguły niż jego samego. Był podobny do budynku, który zasłaniają rusztowania. Aby dotrzeć do ojca musiałem się przedrzeć przez rusztowania zasad i przepisów, czego nigdy nie dało się zrobić, więc znałem tylko rusztowanie, które wzniósł. Obiad był najbardziej podporządkowanym reżimowi czasem, gdy byliśmy pouczani jako młodzi mężczyźni, obywatele społeczeństwa. Wymagał od nas, abyśmy siedzieli prosto, z rękami na kolanach, nigdy z łokciem na stole, gdy pozwalał mówić tylko wtedy, gdy do nas mówiono. Tato przepytywał nas po kolei z przebiegu dnia. Gdy skończył, ogłaszał, że teraz możemy swobodnie porozmawiać, więc nawet nasza „wolna rozmowa” była regulowana oddzielnym początkiem i zakończeniem.

Rutyna nabożeństwa w kościele gromadzącym się w audytorium jest podobna do rusztowania wzniesionego przez człowieka wokół serca Boga Ojca i Pana Jezusa – aby dotrzeć do nich, musisz przedrzeć się przez to rusztowanie, lecz ono jest po to właśnie, aby się to nigdy nie udało. Jedynym sposobem na poznanie Boga, jaki prezentuje się w kościele audytoryjnym, jest dotarcie do Niego poprzez strukturę kościoła, powodując, że ludzie bardziej doznają kościoła niż Boga.

Jak można uciec przed religijnością funkcjonującą w kościelnej kulturze, która zastąpiła wzruszenie obecnością Boga sposobem na poruszanie Ducha oraz cielesnymi, bądź demonicznymi manifestacjami, o których mówi się, że „Bóg był obecny nad wszystkimi”?

Continue reading →

Codzienne rozważania_14.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Ps 50:15
I WZYWAJ MNIE W DNIU NIEDOLI, WYBAWIĘ CIĘ, A TY MNIE UWIELBISZ.

Niedola, wybawienie i wdzięczność są one ściśle ze sobą związane. „Dzień niedoli” to nie tylko zewnętrzne niebezpieczeństwo, jest to również potrzeba człowieka, który podświadomie obawia się, że nie ma uporządkowanych swoich spraw z Bogiem. Będąc w takiej sytuacji może wołać do Boga, wtedy przekona się, że Bóg jest blisko niego i chce przyjść z pomocą. Po wybawieniu człowiek ma obowiązek dziękowania Bogu za to. Wielu składało przyrzeczenie, gdy byli w niedoli, Boże jak mi pomożesz, będę ci służył, niestety wielu z nich danego Bogu słowa nie dotrzymało.

Życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_13.11.2016

Hurynowicz_rozwazania

Mt 10:34-36
NIE MNIEMAJCIE, ŻE PRZYSZEDŁEM, PRZYNIEŚĆ POKÓJ NA ZIEMIĘ; NIE PRZYSZEDŁEM PRZYNIEŚĆ POKÓJ, ALE MIECZ. BO PRZYSZEDŁEM PORÓŻNIĆ CZŁOWIEKA Z JEGO OJCEM I CÓRKĘ Z JEJ MATKĄ, I SYNOWĄ Z JEJ TEŚCIOWĄ. TAK TO STANĄ SIĘ WROGAMI CZŁOWIEKA DOMOWNICY JEGO.

Pan Jezus każe nam pamiętać, że Jego Ewangelia nie pokoju i zgody wszędzie tam gdzie dotrze. Celem Jego pierwszego przyjścia na ziemię nie było ustanowienie tysiącletniego królestwa, w którym będzie istnieć jednomyślność ale przyniesienie Ewangelii, która doprowadzi do konfliktów i podziałów. Widzimy, że to się wypełnia. Nie dziwmy się że Ewangelia rozdziela rodziny i powoduje oziębienie stosunków między najbliższymi krewnymi. W wielu sytuacjach dzieje się tak z powodu zepsutego serca ludzkiego. Dopóki jedna osoba wierzy a druga pozostaje niewierząca, jak długo jedna osoba postanawia trwać w swoich grzechach a druga bardzo pragnie się ich pozbyć to rezultatem głoszenia Ewangelii muszą być podziały i nie należy za to winić Ewangelii lecz ludzkie serce. W tym ukryta jest głęboka prawda o której zapominamy. Wielu mówi o jedności, harmonii i pokoju w Kościele Chrystusa, jak gdyby były to rzeczy, których powinniśmy oczekiwać i dla których powinniśmy wszystko poświęcić. Tacy ludzie powinni lepiej pamiętać o słowach Pana Jezusa. Bez wątpienia jedność i pokój są wielkim błogosławieństwem. Powinniśmy ich szukać, modlić się o nie by je osiągnąć. Prawdziwy chrześcijanin powinien być przygotowany na kłopoty w tym świecie. Musimy być przygotowani na kłopoty w tym świecie. Musimy pogodzić się z utratą sympatii ludzkiej, znosić uciski, musimy zaprzeć się samych siebie w wielu sytuacjach, albo nigdy nie osiągniemy nieba. Dopóki świat, szatan i nasze serce jest takie jakie jest, wszystkie te rzeczy będą nas spotykać.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia i wytrwałości.

Jak nie zostać legalistą

Logo_FennC_2John Fenn

„Pewnego dnia otworzyłem drzwi i zobaczyłem dziwnego psa z naszą lokalną gazetą w pysku. Zachwycony tą niespodziewaną usługą, dałem mu kilka smakołyków. Następnego ranka z przerażeniem zobaczyłem go machającego ogonem i siedzącego przed ośmioma gazetami. Resztę dnia musiałem poświęcić oddając gazety ich właścicielom” – historia pożyczona z magazynu Reader’s Digest.

Religia zazwyczaj ma system myślenia podobny do tego psa, sądząc, że Bóg znajduje się za wielkimi drzwiami i odpłaci nam w jakiś przewidywalny sposób za to, co robimy, że w ten sposób zdobywamy odpowiedź na modlitwy, uzdrowienie, interwencję w sprawie pracy czy zakończenia sprzedaży. Następnym krokiem jest, podobnie jak u tego psa, gdy nie pojawia się smakołyk, to myślimy, że zrobiliśmy coś złego, choć w dobrym zamiarze, i siedzimy w zamieszaniu próbując sobie wyobrazić, co Bóg chce. Dodajmy do tego pomoc w postaci poczucia potępienie i masz gotową postać chrześcijanina, który działa jak ten kulący się pies przekonany, że zrobił coś złego, lecz nie mając najmniejszego pojęcia, co.

Kroki do pozbycia się legalizmu

Nie jesteśmy takimi psami. Bóg nie jest kimś stojącym za wielkimi drzwiami, od kogo wypraszamy łakocie i przychylność.

Pierwszym, najważniejszym punktem jest zrozumienie tego, że Chrystus już mieszka w tobie i nie da się zrobić niczego, aby to w jakiś sposób rozwinąć. Prawda mówiąca, że Bóg nie jest „gdzieś tam”, lecz raczej „tutaj wewnątrz”, w twoim duchu, musi stać się częścią twojej natury. On już umarł i zmartwychwstał dla ciebie, sprawił przez Swego Ducha, że narodziłeś się na nowo, nie jesteś więc w stanie przynieść Mu wystarczająco dużo ‘duchowych gazet”, aby rozwinąć Chrystusa w tobie, ani zrobić na Nim wrażenia, poza to, co On już o tobie myśli!

On myśli o tobie tak dobrze, że dał ci Swego jedynego Syna, Chrystusa Jezusa, a nawet więcej, zdecydował się zamieszkać w tobie. TAK bardzo cię lubi. Nie możesz zrobić niczego, aby Go bardziej pozyskać „po twojej stronie” ani nic, aby bardziej lubił cię. Łaska jest całkowicie zależna od dawcy tej łaski, a to znaczy, że Bóg kocha cię, zrobił to dla ciebie i zupełnie niczego nie możesz zro
bić z tym (wszystko jest z Jego strony i On kocha nas, lubi nas) co ON robi dla nas, ponieważ narodziliśmy się z Niego i mamy Jego dary i cechy Jego osobowości jako część naszej istoty.
Continue reading →