Prawo Ducha, który daje Życie w Chrystusie Jezusie

Prawo Ducha, który daje Życie w Chrystusie
Jezusie uwolniło mnie od prawa grzechu i śmierci

W czasach nowotestamentowych największym zagrożeniem dla Nowego Przymierza była „Partia Obrzezania”, znana też jako judaiści. Usiłowali ściągnąć wierzących Nowego Przymierza z powrotem do więzów starotestamentowego prawa.

Dzieje się to ciągle i dziś

W społecznościowych mediach i w każdym zborze są ludzie pracujący nad tym, aby przeciągnąć wierzących, żyjących w wolności, z powrotem pod jarzmo Zakonu. Czasami są świadomi tego, że sprowadzają ludzi pod jarzmo Zakonu. Przeważnie jednak nie wiedzą o tym, że są narzędziem do wiązania: są po prostu zafascynowani tym, co mogą ROBIĆ, co w Biblii zostało określone jako bycie w przymierzu z Bogiem. Ekscytują się swoimi uczynkami.

Obecnie nie chodzi już o obrzezanie. Współcześni judaizujący wydają się najczęściej być bardziej skupieni na starotestamentowych przepisach dietetycznych oraz świętach. Mówią: „Zachowujcie przykazania Ojca!” oraz „Jezus przestrzegał tych praw”.

W wygodny dla siebie sposób pomijają fakt, że w czasie, gdy Jezus chodził po ziemi Stary Testament nadal obowiązywał. Tak więc, przeważnie przestrzegał tych praw. Nowe Przymierze nie miało miejsca aż do chwili Zmartwychwstania, a Stare Przymierze został całkowicie unicestwione wraz ze zburzeniem Jerozolimy w 70 roku (jak zostało to zapowiedziane).

Niemniej, większość współczesnych judaizujących naucza, że „Tora znaczy: kierunek, nauczanie, instrukcja”. Tak, literalne znaczenie wyrazu „tora” znaczy „nauczanie”, lecz „Tora” stosuje się do Prawa Starego Przymierza. Oni zaś mówią: „To nie jest jakieś „Prawo” to sposób w jaki Bóg chce, abyśmy żyli”.

Właśnie przeciw temu zwracało się głoszenie Pawła, który stale i wciąż powtarzał to samo: jest to próba wprowadzenia wolnych nowotestamentowych wierzących pod jarzmo Prawa Starego Przymierza. Tak samo było z Faryzeuszami wczasach Jezusa, w czasach Pawła i współcześnie.

Gdy ludzie uczą, „”idź za tym, nauczaniem, poleceniami, a Bóg będzie szczęśliwy z ciebie” bądź „…będziesz bliżej Boga” zastępują łaskę Bożą ludzkimi uczynkami. Nauczają dosłownie anty chrystusowej doktryny. To JEST duch antychrysta, przed którym ostrzega wierzących Nowy Testament. Są to ci, o których Paweł napisał: „Życzę tym, którzy was niepokoją, aby sami siebie wykastrowali!”

Powiedzmy to wyraźnie: każdy kto uczy, że zachowywanie jakiegoś fragmentu Prawa Starego Przymierza podoba się Bogu, z samej definicji uczy, że twoje uczynki podobają się Bogu. Pismo jednak naucza, że to uczynki Jezusa, a nie twoje czy moje, łączą nas z Bogiem.

Tak więc, gdy ktoś naciska na ciebie, abyś nie jadł boczku, ponieważ jest to niezgodne z przykazaniami Ojca to, świadomie czy nie, próbuje odciągnąć cię od wolności, którą masz w Chrystusie z powrotem ku więzom legalizmu, do Zakonu martwego przymierza. Jeśli nie chcesz jeść boczku to nie jedz, lecz nie rób tego, aby podobać się Bogu. To bzdura.

Jeśli ktoś zachęca cię do obchodzenia starotestamentowych świąt ponieważ chce tego od ciebie Bóg to, świadomie czy nie, próbuje odciągnąć od wolności w Chrystusie z powrotem ku więzom legalizmu, do Zakonu martwego przymierza. Jeśli potrzebujesz więcej usprawiedliwień do obchodzenia to spędzaj wspaniały czas, lecz nie rób tego, jako wypełnienie części Prawa. To droga bez wyjścia.

Kiedy ktoś głosi, że tatuaże są bezbożnością, ponieważ jest to sprzeczne z przykazaniami Ojca to, świadomie czy nie, próbuje odciągnąć cię od wolności w Chrystusie z powrotem ku więzom legalizmu, Zakonu martwego przymierza. Jeśli nie lubisz tatuaży to w porządku, lecz nie podnoś jako powodu tego, że „Kapłańska Księga tak mówi”.

Po prostu powiedz: „nie”, wracaniu do Mojżeszowego Prawa. Powiedz: „nie”, powrotowi do więzienia, które trzymało cię bardzo szczelnie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.