Dwa dobre drzewa w Ogrodzie

Zadał mi ktoś ostatnio dobre pytanie: Po co, u licha, było Drzewo Poznania Dobra i Zła w Ogrodzie, skoro było złe? Czy ogród nie był doskonały?

Zmusił mnie do myślenia! (Uwielbiam, gdy tak się dzieje!)

Poznanie dobra i zła jest świetne, lecz jest nędznym sposobem na prowadzenie życia. Słabo się nadaje na Pierwsze Miejsce w moim życiu.

Podejrzewam, że gdyby Adam i Ewa NAJPIERW zjedli owoc z drzewa życia (co mieli zrobić), zrozumieliby jak właściwie korzystać drzewa poznania dobra i zła. Takie poznanie, zakorzenione w Życiu, byłoby użyteczne.

Patrzę na tą scenę tak, jakby przedstawiała wybór tego Jak Zamierzam Żyć. Czy zamierzam karmić się tym, co przynosi życie? Czy też zamierzam karmić się regułami: słuszne & niesłuszne, dobre i złe, posłuszeństwo & nieposłuszeństwo. Jaka zasada jest fundamentem mojego życia.

Za każdym razem, gdy budują swoje życie na wiedzy, jestem w kłopotach. Paweł napisał, że „poznanie/wiedza nadyma”. Nie napisał: „poznanie grzechu nadyma” czy „wiedza o popularnych filmach nadyma”. Sama wiedza/poznanie – jeśli jest fundamentem mojego świata – wpędza mnie w problemy.

Co gorsza, jeśli buduję swoje życie na osądzaniu tego, co jest dobre, a co złe, mam jeszcze większy problem. Przyjdzie na to właściwy dzień, a my odgrywamy w tym pewną (mniejszą) rolę, lecz jest to szkaradny fundament dla mojego życia.

Z drugiej strony: jeśli buduję swoje życie na tym, co daje życia – moje i tych wokół mnie – to poznanie tego, co dobre i złe ma swoje miejsce. W takiej sytuacji poznanie dobra i zła może być wykorzystanie do niesienia życia.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.