Przypowieść o niezwykłych statkach

Przypowieść z wspaniałym przesłaniem o tym, dlaczego Bóg używa tych, którzy zostali „w piecu ognistym wypróbowani”, itp… poczytajcie.

Zawisza Czarny

 

PRZYPOWIEŚĆ O NIEZWYKŁYCH STATKACH
Jeff Joslyn

Pewien mądry Kapitan i właściciel flotylli wychodzących w ocean statków wybrali się do doków okrętowych, aby spotkać się z człowiekiem, który sprzedawał frachtowce; wielkie masowce nadające się do handlowych przewozów. Właściciel przystani wyjaśnił, że ma w tej chwili dostępne tylko dwa:

   „Jeden – powiedział – prosto od budowniczych, a drugi – po sztormie”. Kapitan wiedział o jakim sztormie mówił ten mężczyzna, ponieważ właśnie starał się zastąpić utracone w nim statki. Mówił dalej: „Niektórzy mówią, że to był sztorm stulecia! To właśnie stąd pochodzą te wszystkie zniszczenia, wyszedł z tego sztormu jak zbity pies”. Wskazał: „Widzisz, te dwa maszty złamane niemal u samej podstawy. Jestem zaskoczony tym, że nie złamały się podobnie jak główny maszt. Jest też cały poobijany, wymaga mnóstwo napraw, czyszczenia i szlifowania, ponieważ nadaje się do ponownej żeglugi!”

   Następnie podekscytowany zwrócił uwagę kapitana w stronę całkowicie nowego statku; wspaniały, niezwykły okręt. Kapitan musiał zmrużyć oczy, aby się uchronić przed refleksem wypolerowanego chromu, brązu i blachy, które zdobiły wspaniały nowy okręt. „To jest piękność! Jest nieco drogi, ale proszę pamiętać, wart każdego grosza. Dzieło sztuki i najnowsza nowość! Nigdy jeszcze nie był w kursie, poza tym molo. Właśnie go zwodowaliśmy”.     „No tak…, naprawdę jest piękny!” zasuszony morski weteran zgodził się, lecz zwrócił się w stronę obitego i potrzaskanego okrętu, który leżał żałosny i poraniony w wodzie i zwrócił się do sprzedawcy: „Ile weźmiesz za ten?” 

   Zaskoczony, mistrz portowy spojrzał na mężczyznę prosząco, mówiąc: „Jeśli kwestią są tutaj pieniądze. . . „. Lecz Kapitan przerwał szybko: „Nie! Nie! Wie pan, że posiadam dużą flotę i pieniądze nie stanowią tutaj problemu”. Sprzedawca ciągle patrzył niedowierzająco, ponieważ on sam był pod wrażeniem tego nowego okrętu i widział to, że kapitan podziwiał go również. Lecz właściciel floty wyjaśnił:

   „W tym piekielnym sztormie straciłem kilka statków i wielu ludzi. Jeśli tylko mogę cokolwiek zrobić, nie chciałbym, aby się to powtórzyło. Widzisz, tam, gdzie wiele innych statków nie poradziło sobie w tej ogromnej burzy – ten jeden przebił się. Nieco gorszy do użytku, ale to oczywiste, niemniej dał radę; on, ludzie i towar przetrwali.     „Tak więc, wiemy coś o tym statku. Został wypróbowany w ogniu i przetrwał. To jest coś znacznie więcej niż możesz powiedzieć o wielu innych, które nie poradziły sobie. A co można powiedzieć o tym nowym, tutaj…? Pięknie wygląda, przyznaję panu, lecz kto powierzy życie załogi statkowi, który jeszcze nigdy nie był na morzu i może jest, a może nie jest, zdatny do żeglugi czy przetrzymania potężnego naporu wód? A weźmy ten, który przyjął najgorsze, co może rzucić w niego to fajne morze i przetrwać nietkniętym do następnego dnia żeglugi? Wiem, że jest on w stanie przetrzymać rzeczywiście trudne warunki!”

Dokonano targu i Kapitał nabył nowy statek. Choć stary wyga był rozczarowany tym, że nie sprzedał droższego, musiał podziwiać mądrość wyboru Mistrza. Tak więc, Kapitan, przygotowany do odnowienia zniszczonego statku i dołączenia go do swojej floty, skierował się do wyjścia i na odchodne odwrócił się mówiąc: „I proszę się nie martwić, ten drugi pięknie wygląda i większość ludzi będzie pod ogromnym wrażeniem jego zewnętrznego wyglądu. Nie powinien się pan martwić o jego sprzedaż. No i kto wie, może przede wszystkim, okaże się dobrze wart swojej ceny”. Ze skinieniem kapelusza i szerokim uśmiechem wspiął się na brzeg i spacerem oddalił się pewny statku, który wybrał, gdy tymczasem stary szkutnik spoglądał za nim, drapiąc się po głowie.

Podobnie jak mądry Kapitan, Bóg wybiera tej godziny nie opierając się na zewnętrznym wyglądzie, lecz na zdolności do przetrwania.

Jezus powiedział: „Ja modliłem się za tobą, aby przetrwała wiara twoja”.


Gdyby Pan Zastępów nie był nam pozostawił resztki, bylibyśmy jak Sodoma, podobni do Gomory.
Iz 1.9

Wielu przeszło przez dzikie sztormy, przetrwali mimo wszystko, podczas gdy inni zawiedli. Bóg, który „nie patrzy na to, na co patrzy człowiek” gotów jest do wykonania pewnych napraw i szlifowania, gdy wybiera tych obitych, połamanych, których wiara przetrwała.

Najmilsi! Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu,

Apostoł Piotr (1 Ptr. 4:12)

——————————————–

Oryg.: http://ftp.connectionmagazine.org/2003_06/ts_tall_ships.htm

сайт

[Głosów: 1   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.