Skupmy się na tym za czym stoimy

Pilgrimgra,

Zamiast zajmować się tym, PRZECIWKO czemu jesteśmy, może skupilibyśmy się na tym ZA czym stoimy? Zamiast ostrzegać ludzi przed „wilkami w owczej skórze”, proponuję skierować naszą uwagę i uczucia na Pasterza.

Po pierwsze: tej drogi jest się łatwiej trzymać: jest tylko JEDEN Bóg, przy którym trzeba obstawać. Zbyt wielu jest wokół wilków, a oni zmieniają swoje ubrania, więc trzeba badać ich zło, aby wiedzieć, które zło reprezentują w tym tygodniu. Paskudztwo.

Po drugie: stajemy się tym, na czym się skupiamy. O wiele bardziej wolę być podobny do Jezusa niż do tych gości, przed którymi nas ludzie ostrzegają – wilków w owczej skórze. Jeśli zajmuję się wilkami, staje się podobny do wilka. Znowu… paskudztwo. Nie, nie chodzi o to, że jesteśmy ignorantami wobec ich istnienia, lecz nie trwonimy naszej uwagi czy rozmów na nich.

Po trzecie: jeśli uczę ludzi zwracać uwagą na moje ostrzeżenia czy ostrzeżenia innych, takich jak ja, to odciągam ich uwagę i oddanie od tego, na co powinny być skierowane. Wierzący w Chrystusa powinni być naśladowcami Chrystusa, a nie innych wierzących, a ja nie chcę być tym, który będzie musiał odpowiedzieć Panu, dlaczego Jego Oblubienica jest odwracana od Niego i idzie za mną.

Po czwarte: jeśli odczuwam potrzebę nieustannego ostrzegania owiec przed wilkami to w poważny sposób nie doceniam tych owiec. Myślimy o Oblubienicy jako i kimś w białych koronkach, lecz ta jedna ma przy każdym bucie przypięty nóż, a zamiast kwiatków nosi w ręce broń automatyczną. Taka owca nie jest pozbawiona budzących grozę możliwości.

Po piąte: mamy nakazane, abyśmy zajęli się tym, co dobre. List do Filipian, 4:8, mówi o tym bardzo wyraźnie, List do Hebrajczyków 12:1,2 mówi nam, na czym mamy skupić swoją uwagę. Jest to znacznie lepsze i korzystniejsze niż zajmowanie się podobnymi do wilków złymi facetami.

Po szóste: NIE jesteśmy tutaj jedynymi, którzy pracują nad ochroną niewinnych przed złymi chłopakami. Jeśli zachowujemy się tak, jakby to była nasza robota to całkowicie lekceważymy Ducha Świętego i aniołów Bożych. To nie jest nasze zadanie, lecz Jego.
Po siódme i ostatecznie: Moc Boża w nas jest o wiele rzędów potężniejsza niż moc złego. U Jezusa tego nie znajdujemy. W starym przymierzu kiedy dobry człowiek dotknął się złego, był zanieczyszczany i o tym mówią współczesne nam ostrzeżenia, lecz w Królestwie Bożym dobry człowiek dotykając złego, uzdrawia tego złego: trędowatych, opętanych, a nawet trupy!

Szczerze mówiąc, JEDEN z powyższych punktów jest wystarczającą przyczyną, aby skierować nasza uwagę na większe i lepsze rzeczy, a wszystko razem – przytłacza.

deeo

3 comments

  1. Masz rację, mój komentarz był trochę przesadzony. Ten tekst jest zapewne odpowiedzią na mnóstwo pojawiających się krytyków, którzy są biegli w opisywaniu zwiedzeń, napominaniu i zniechęcaniu do złych rzeczy, ale w codziennym życiu są żadnym przykładem i słabo im idzie zachęcanie do tego, co dobre. Wiem, o czym mówię, bo takie wymądrzanie się, to też mój wielki problem.

    Z drugiej strony ten artykuł wydał mi się tak jakby próbą zastępowania kapitalizmu komunizmem, czyli naprawiania jednego błędu innym. Ja na razie nie jestem pewny, czy przesada w przeciwnym kierunku to na pewno byłoby lepsze wyjście.

    Tak czy inaczej, dziękuję za zachętę.
    Pozdrawiam.
    Mateuszek.

  2. Matueszek,.. myślę jednak, że jest to sprawa proporcji.. Jeśli weźmiesz pod uwagę wszystko, co Paweł napisał o Chrystusie i wszystkie jego ostrzeżenia to okaże się wielka dysproporcja między tym, co bywa współcześnie. Paweł był bardzo Chrystocentryczny we wszystkim, co pisał i czasami ostrzegał. Mógłbym tutaj wstawić cały List do Kolosan, który jest totalnie Chrystocentryczny i zawiera zaledwie pojedyncze, nieliczne wersy ostrzeżenia.

  3. Jaka szkoda, że apostołowie o tym nie wiedzieli… Zmarnowali tyle czasu na pisanie ostrzeżeń… szczególnie apostoł Juda się tutaj nie popisał…

    A tak poważnie, to w listach Pawła mamy dobre przykłady prawidłowego ostrzegania. W każdym liście oprócz ostrzeżeń mamy przedstawienie dzieła Jezusa Chrystusa. Razem z wykazem błędów jest przestawiany dobry, wiarygodny przykład z życia apostołów. W zależności od potrzeb, więcej jest ostrzeżeń i napomnień lub dobrych przykładów i zachęty.

    Tak sobie myślę, że można by tu zacytować wiele fragmentów, ale możemy sobie przypomnieć, ku zachęcie, np. fragment z listu do Efezjan 5:1-21:
    Bądźcie więc naśladowcami Boga jako dzieci umiłowane, i chodźcie w miłości, jak i Chrystus umiłował was i siebie samego wydał za nas jako dar i ofiarę Bogu ku miłej wonności. A rozpusta i wszelka nieczystość lub chciwość niech nawet nie będą wymieniane wśród was, jak przystoi świętym, także bezwstyd i błazeńska mowa lub nieprzyzwoite żarty, które nie przystoją, lecz raczej dziękczynienie. Gdyż to wiedzcie na pewno, iż żaden rozpustnik albo nieczysty, lub chciwiec, to znaczy bałwochwalca, nie ma udziału w Królestwie Chrystusowym i Bożym. Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowy, z powodu nich bowiem spada gniew Boży na nieposłusznych synów. Nie bądźcie tedy wspólnikami ich. Byliście bowiem niegdyś ciemnością, a teraz jesteście światłością w Panu. Postępujcie jako dzieci światłości, bo owocem światłości jest wszelka dobroć i sprawiedliwość, i prawda. Dochodźcie tego, co jest miłe Panu i nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie, bo to nawet wstyd mówić, co się potajemnie wśród nich dzieje. Wszystko to zaś dzięki światłu wychodzi na jaw jako potępienia godne; wszystko bowiem, co się ujawnia, jest światłem. Dlatego powiedziano: Obudź się, który śpisz, I powstań z martwych, A zajaśnieje ci Chrystus. Baczcie więc pilnie, jak macie postępować, nie jako niemądrzy, lecz jako mądrzy, wykorzystując czas, gdyż dni są złe. Dlatego nie bądźcie nierozsądni, ale rozumiejcie, jaka jest wola Pańska. I nie upijajcie się winem, które powoduje rozwiązłość, ale bądźcie pełni Ducha, rozmawiając z sobą przez psalmy i hymny, i pieśni duchowne, śpiewając i grając w sercu swoim Panu, dziękując zawsze za wszystko Bogu i Ojcu w imieniu Pana naszego, Jezusa Chrystusa, ulegając jedni drugim w bojaźni Chrystusowej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.