Spece zamieszania


(Experts in Confusion)


Gdy ludzie chcą być postrzegani jako „eksperci” to co proste nigdy nie wystarcza.
Aby być ekspertem musisz wiedzieć więcej niż przeciętny człowiek. Jeśli coś jest bardzo proste to nie ma żadnego zapotrzebowania na „eksperta”. Pożywką zamieszania jest coś bardzo prostego, gdy wezmą się za to „eksperci”, aby to skomplikować. W istocie, im bardziej można coś skomplikować, tym bardziej „potrzebni” są eksperci. Gdy już raz ogół da się przekonać o tym, jak bardzo coś jest skomplikowane to z łatwością daje się manipulować przez „ekspertów”. Nazywa się to „gwarantowane bezpieczeństwo pracy”. A teraz spójrzmy na szczególny temat, który jest pod ręką – chrześcijaństwo.


Zamiarem Jezusa nigdy nie było, by chrześcijaństwo stało się jakąś zawiłą, opartą na wiedzy gnostycką religią. Potrzeba było „ekspertów”, aby proste objawienie Bożej Woli zamienić w przemysł wiedziony przez teologów.
Jeśli chrześcijaństwo jest tak skomplikowane i do wyjaśnienia potrzebuje profesjonalnych teologów to dlaczego teolodzy nie zgadzają się w podstawowych doktrynach. Odpowiedź jest prosta: Jeśli chcesz, aby coś wyglądało tak jak ty chcesz, aby wyglądało, to znajdujesz wers, który potwierdza twoje założenia, nawet jeśli jest wyrwany z kontekstu. O każdym fragmencie, którego nie możesz wykorzystać do dowodu swojego punktu widzenia mówisz, że „przeminął”. Po jakimś czasie jedno pokolenie przekazuje złą doktrynę, której się nauczyło następnemu pokoleniu, a to pokolenie odchodzi od rzeczywistości jeszcze dalej dodając do tego swoje własne błędne rozumienie i przekazuje to następnemu pokoleniu.


Zatrzymajmy się na chwilkę i pomyślmy o wielu różnych „kierunkach” chrześcijaństwa jakie mamy. Następnie pomyśl ile odgałęzień ma każdy „kierunek”.
Kościół (ogólnie mówiąc) wypełnia Pismo z Listu do Tymoteusza, gdzie Paweł pisał do swego ucznia, że w dniach ostatecznych ludzie będą wynajmować sobie sami nauczycieli, którzy będą zwodzić ludzi do wiary w diabelskie doktryny. Każdy ma swój obóz: „ja jestem Joyce”, „ja Hagina”, „ja Andrzeja”, „a ja Joela”. Mamy być „biblijni”. Każdy ma swój punkt widzenia na różne sprawy. Każdego dnia słyszymy o nowym objawieniu, o nowym „Słowie do Boga” na temat tego, jak wydostać się na wolność, otrzymać podwójną miarę namaszczenia czy o tym, że aby faktycznie podobać się Bogu musimy zachowywać post.


Jestem w takim miejscu, że tak smuci mnie i martwi to, co słyszę od „dobrze znanych” duchownych, że gotów jestem zdystansować się do tego wszystkiego.
Chciałbym, aby była jakaś inna nazwa niż „chrześcijanin” z którą mógłbym chodzić, ponieważ określenie „chrześcijanin” zostało w oczach świata całkowicie zrujnowane jako znaczące cokolwiek świętego, czystego, czy niosącego nadzieję.


Większość chrześcijan żyje w takim zamieszaniu, że uwierzą we wszystko, cokolwiek słyszą z kazalnicy czy telewizji. Jedynym powodem tego, że niektórzy nie chcą iść do kościoła jest znak nad drzwiami. W rzeczywistości doszło już obecnie do tego, że niemal nie ma żadnego znaczenia jaki znak jest nad drzwiami. Bez względu na to jak nazwiesz miejsce, gdy już znajdziesz się w środku usłyszysz tam przesłanie o „samo-rozwoju”, „samo-pomocy” i budowaniu większych budynków. Jednym z powodów tego, że ci „mistrzowie zamieszania” są tak biegli w utrzymywaniu ludzi w zamieszaniu jest fakt, że sami są zamieszani. Chrześcijanie muszą zrezygnować z bieganie tu i tam mówiąc: „Namaszczenie jest tutaj, namaszczenie jest tutaj”.


Matt 24:23-26

Gdyby wam wtedy kto powiedział: Oto tu jest Chrystus albo tam, nie wierzcie. Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych. Oto przepowiedziałem wam. Gdyby więc wam powiedzieli: Oto jest na pustyni – nie wychodźcie; oto jest w kryjówce – nie wierzcie.


Namaszczenie jest w was (1 Jn 2:27). Nie musisz nigdzie iść, aby je otrzymać, po prostu musisz iść dawać je. Już masz wszystko czego potrzebujesz. Bóg uczynił cię zupełnym w Chrystusie (Kol. 2:10).

Matt 5:14-16
Wy jesteście światłością świata; nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapalają też świecy i nie stawiają jej pod korcem, lecz na świeczniku, i świeci wszystkim, którzy są w domu. Tak niechaj świeci wasza światłość przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie.


Ty JESTEŚ światłością świata i ty masz świecić tym światłem przed ludźmi, aby mogli zobaczyć Boga w tobie i moc Bożą manifestującą się przed nimi, a Bóg będzie uwielbiony.


Powiedziano nam; „niech wasza światłość świecie”, wydaje się więc, że świecenie twoim światłem jest łatwe, po prostu pozwól niech świeci, a nie spraw, aby świeciło, po prostu niech świeci. Jeśli pozwolisz na to świecenie, ono będzie świecić automatycznie.


„Ty jesteś (czas teraźniejszy) światłością świata” – a nie będziesz – więc świeć. Jak On jest, tacy i my jesteśmy na tym świecie


1 Jn 4:17

W tym miłość do nas doszła do doskonałości, że możemy mieć niezachwianą ufność w dzień sądu, gdyż jaki On jest, tacy i my jesteśmy na tym świecie


Czytaj cały 1 List Jana, wszystko polega na tym, aby pozbyć się strachu i wyjść z pomocą temu, który tej pomocy potrzebuje. Jak możemy mówić, że kochamy Boga, jeśli nie kochamy bliźniego. Chciałbym móc dotrzeć do domów i miejsc pracy każdego z was i sprawić, abyście dotarli do kogoś. Jeśli przesłanie Ewangelii jest prawdziwe to zmusi cię do podejmowania decyzji, do działań, które zazwyczaj wyrzucą cię poza twoje poczucie bezpieczeństwa.


Jesteś jedynym Jezusem, jakiego ludzie kiedykolwiek zobaczą. Co takiego masz, czego obawiasz się stracić? Czy inaczej, co takiego ma ciebie? Jakie jest twoje życie? Rozejrzyj się, wszystko w czym ludzie pokładali swoje bezpieczeństwo wali się. Czas już na to, aby zacząć żyć niebem. To, co masz najlepszego tutaj, jest niczym w porównaniu z tym, co jest dla ciebie przygotowane w niebie, a wszystko z czego zrezygnujesz tutaj na rzecz ewangelii, będzie pomnożone i zwrócone ci. Przestań pracować dla siebie, pracuj dla ewangelii a Bóg będzie pracował dla ciebie.


Teraz jest czas na to, abyś był tym, kim chcesz być, ponieważ właśnie tym Jezus już cię uczynił. W nim jesteś zupełny, przestań dodawać cokolwiek do Niego. Po prostu bądź tym, którego Pan uczynił z czasu, a nie ze słów.

продвижение сайта vkontakte

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.