Usuń ciężar żalu

Logo_Frangipane1
Francis Frangipane

„Dlaczego nie byłem posłuszny Panu?”

„Gdybym tylko trzymał usta zamknięte”.

„Gdyby tylko to jedno nie wydarzyło się, moje życie było by tak lepsze”

Żal. Nic tak bardzo nie wiąże nas z naszymi minionymi upadkami, jak żal. Znam zbyt wielu chrześcijan, którzy dobrze biegli, aż w pewnym momencie popadli w grzech. Coś najgorszego, co mogliby wymyślić. Nie byli nieświadomi działań szatana, w które popadli. Skutek był taki, że zamiast radości, którą kiedyś jaśnieli teraz widoczna jest męcząca opresja. Mogłoby to wyglądać na pokutę, lecz tak nie jest. Jest to demoniczne, jest to złodziej wizji wykuty w piekielnym ogniu.

Nie mówię, że nigdy nie powinniśmy żałować czy też, że nie ma miejsca na żal w naszej skrusze. Tak, powinniśmy mieć wyrzuty sumienia i pobożny smutek z powodu tego, co zrobiliśmy złego, lecz między pobożnym smutkiem a demoniczną opresją jest istotna różnica. Jeśli pokutujemy z naszych grzechów i prawdziwie zasmuciły nas one to teraz jest czas na zrzucenie tego ciężaru żalu na Pana. Jest czas na to, aby pozwolić odejść temu i nawet Pismo poleca nam, abyśmy zrzucali nasze troski na Pana, ponieważ „On troszczy się o was” (1Ptr 5:7).

Nigdy nie zapominajmy o tym: Jezus jest Zbawicielem nie tylko nowo nawróconych: On pozostaje naszym Zbawicielem oddanym i wiernym przez całe nasze życie.

Uwolnić więźniów

Nie można dopuszczać do tego, aby żal stał się demonicznie sterowanym narzędziem, które jest używane przeciwko nam, ponieważ może to sparaliżować nasze chodzenie z Bogiem. Myślę o rodzicach, którzy uważają, że zawiedli w wychowaniu swoich dzieci, o kościelnych czy cywilnych przywódcach, którzy potknęli się i popadli w grzech. Jest mnóstwo ludzi upadli i zostali pogrzebani duchowo pod ciężarem potępiania siebie i żalu.

Chrystus przyszedł, aby wypuścić na wolność więźniów i to nawet jeśli ci więźniowie sami doprowadzili siebie do tego zamieszania. Spójrzmy na sytuację króla Dawida, który zastanawiając się nad swoim życiem, napisał: „Byłem młody i zestarzałem się, a nie widziałem, aby sprawiedliwy był opuszczony” (Ps 37:25). Pamiętajmy, że to ten sam człowiek, który między okresem gdy „był młody” a „zestarzał się” popełnił najbardziej ohydny grzech cudzołóstwa z Batszebą po czym, aby to ukryć, zamordował jej męża Uriasza.

Spoglądając jednak wstecz, Dawid zdawał sobie sprawę z tego, że choć skarcony i osądzony, nie „został porzucony”. Przez to wszystko „Pan podtrzymywał go swoją ręką” (w.24). Zastanów się: nawet w grzechu, Pan nie opuścił Dawida!

Pan, zamiast go odrzucić, pracował nad tym, aby go odzyskać. Tak, były konkretne konsekwencje. Pan ostrzegł Dawida, mówiąc mus, że z powodu tego grzechu „miecz nie odstąpi od jego domu” (2Sam 12:10), że zło „zostanie wzniecone w jego domu przeciwko niemu” (w. 11). To się spełniło przez syna Dawida, Absaloma.

Jednak, pomimo tego, że Dawid uciekł z Jerozolimy, w swym złamaniu, smutku, będąc przeklinany przez przeciwników (2Sam 16:5-15), widzimy ważną cechę serca Dawida: zasmucony i upokorzony przez ludźmi, Dawid wzmocnił się przed Panem. Mocno przylegając do Pana, napisał pieśń, która wyraża pełne zaufanie Bogu. We wszystkich zmaganiach i całym bólu jakie sam na siebie sprowadził, widzimy człowieka, który zgrzeszył, lecz nie żył dalej w niewoli żalu.

Trzeci Psalm, który w podtytule ma zapis: „Psalm Dawidowy, gdy uciekał przed Absalomem”.

Panie, jak liczni są wrogowie moi,
Jak wielu powstaje przeciwko mnie!
Wielu mówi o mnie: Nie ma dla niego ratunku u Boga. Sela.
Ale Ty, Panie, jesteś tarczą moją, chwałą moją,
I Ty podnosisz głowę moją

Uderza mnie to, że nawet po wszystkim, co Dawid złego zrobił, Pan ciągle ochraniał go, był jego tarczą i choć król głowę miał spuszczoną to Pan ją podnosił.

Nowe przymierze łaski

Z chwilą, gdy przyszliśmy do Chrystusa, podeszliśmy do Tego, który obiecał, że nigdy nas nie opuści ani nie porzuci (Hbr 13:5). Ty i ja, nawet jako poganie, zostaliśmy wybrani przez Boga, który osobiście obiecał odbudować i odnowić świątynię Dawida (Dz 15:15-17). Tym tych, którzy są w Chrystusie, obiecuje: „dał wam święte rzeczy Dawidowe, rzeczy pewne” (Dz 13:34).

Powiadam: jest czas na to, aby ponownie powstać mądrzejszym i mającym lepsze rozeznanie, lecz całkowicie wolnym od łańcuchów, które wiązały. Myślę również o Noemi, teściowej Rut, która jest zanotowana w genealogii Dawida. Noemi cierpiała z powodu wielkiej straty, a jednak pod koniec życia znowu była błogosławiona przez Pana tak, że kobiety chwaliły Pana, jako odkupiciela Noemi i modliły się tak: „Niech Ten będzie dla ciebie krzepicielem duszy i żywicielem w twojej starości” (Rt 4:14).

O to modlę się również o ciebie, aby Pan był „krzepcielem duszy” (odnowicielem życia) i Tym, który jest twoim „żywicielem” nawet w starości. Niech Pan, w miarę jak stajesz się mądrzejszy i bardziej pokorny, usunie z ciebie ciężar żalu.

продвижение сайтов москва реклама

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.