Category Archives: Frangipane Francis

Przebaczenie dla niepokutującego ludu

Francis Frangipane

Według twego słowa

Mojżesz wysłał dwunastu szpiegów, aby zdali sprawę ze stanu ziemi. Gdy wrócili, dziesięciu powiedziało, że choć ziemia jest dobra, Izrael z pewnością zostanie pokonany przez mieszkańców. Pomimo, że Jozue i Kaleb dowodzili, że Izrael na pewno może wypędzić swoich wrogów, ludzie marudzili, narzekali i zbuntowali się, a nawet chcieli ukamienować Jozuego i Kaleba, i wrócić do Egiptu z pomocą nowych przywódców.

Ponownie gniewa Pana rozpalił się przeciwko nim i groziło to sprowadzeniem sądu (p. Lb 12-14).

Po raz kolejny Mojżesz wiernie wstawia się.
Niechże więc teraz wielką okaże się moc Pana mojego, jak rzekłeś, mówiąc: Pan nierychły do gniewu i bardzo łaskawy przebacza winę i występek, choć nie pozostawia bez kary, lecz za winę ojców nawiedza synów do trzeciego i czwartego pokolenia. Odpuść przeto winę tego ludu według wielkości twojej łaski, jak już przebaczałeś ludowi temu od czasu wyjścia z Egiptu aż dotąd” (Lb 14:17-18).

Dokładnie tak jak modlił się Abraham stulecia wcześniej, Mojżesz skupia się na dwóch rzeczach: integralności Pana i Jego ogromnym miłosierdziu. Bóg jest nieskory do gniewu lecz bardzo łaskawy, przebacza Swemu ludowi. Gdy Pismo mówi, że Bóg „żadną miarą nie oczyści winy” to znaczy, że chodzi o grzechy tych, którzy nie pokutują. A jednak nawet Pan daje się przebłagać.

Pamiętajmy: Izraelici zbuntowali się i nawet nie mieli pojęcia o tym, że ich grzech doprowadził ich na skraj Bożego gniewu. Pan patrzy na niepokutujący naród, grzesznych ludzi z jednej strony i na modlącego się człowieka, Mojżesza, z drugiej. Nawet Mojżesz przyznaje, że Bóg nie „pozostawia bez kary”, a jednak modli się o to, aby Bóg przebaczył Izraelowi.

Odpuść przeto winę tego ludu według wielkości twojej łaski, jak już przebaczałeś ludowi temu od czasu wyjścia z Egiptu aż dotąd” (w. 19).
Posłuchaj zdumiony odpowiedzi Pana na modlitwę o miłosierdzie. Mówi: „Przebaczyłem im na twoje słowo” (w. 20).

Niesamowite!

Trzy miliony Izraelitów nie pokutowało, ani nie otworzyło swych serc, nie wyznało swych grzechów Bogu, ani sobie nawzajem. Żaden z tych, którzy zgrzeszyli nie posiadał złamanego i skruszonego ducha. Jednak Pan mówi: „Przebaczyłem im”. Całkowicie mnie to zdumiewa. Pan zapewnił Izraelowi przebaczenie „na słowo [Mojżesza]”.

Oszałamiające!

Jeden człowiek mający przychylność Boga sprowadził miłosierdzie dla trzech milionów ludzi, którzy nie pokutowali.

Aby nam się nie wydawało, że to jakaś łatwa łaska, Pan ponownie potwierdza Swój cel jaki ma dla wszystkich narodów, zaczynając od Izraela. Powiada: „jak żyję i jak pełna jest cała ziemia chwały Pana” (w. 21).
Integralność (prawość) Pana jest poza wszelką dyskusją. W istocie mówi, że choć przebaczam, nie zamierzam zmieniać swoich zamiarów. Cała ziemia będzie napełniona Moją chwałą.

Gdy zatem prosimy Boga o miłosierdzie, nie prosimy go o to, aby dokonał jakiegoś kompromisu ze swoimi zamiarami. Prosimy Go tylko o to, aby przebaczał ludziom grzechy, dopóki nie będzie mógł wypełnić swego zamiaru. Prawda jest taka, że całkowicie zgadzamy się z Jego pragnieniami. Gorliwie chcemy, aby Jego chwała zacieniła Amerykę, aby zstąpiła na Kanadę, przetoczyła się przez Europę, Azję, Izrael, Środkowy Wschód i przez cały świat. Nasz głos rozbrzmiewa głośnym „TAK!” na zamysł Boży. Napełnij Amerykę Swoją chwałą, Panie. Napełnij Kanadę, Europę, Izraela, Afrykę i Australię Swą majestatyczną chwałą. Modlimy się również abyś, dopóki twoje zamiary całkowicie nie wypełnią się, przejawiał miłosierdzie i przebaczył grzechy swoim ludziom.

Potrzebna nam jest wizja ostatecznego Bożego przeznaczenia dla naszego kraju: Ameryka „będzie pełna chwały Pana”. Pan usłyszy nasze modlitwy o miłosierdzie, gdy sięgamy wraz z Nim do Jego ostatecznego celu. Czy wątpisz w to? Modlitwa miłosierdzia była skuteczna w przypadku Mojżesz. Bóg wyprowadził Izraela z Egiptu do Kanaanu dzięki modlitwie Swego sługi.
Mówisz: „No, ja nie jestem Mojżeszem, jestem nikim”, lecz Jezus powiedział: „Najmniejszy w Królestwie Niebios, jest większy” niż najwięksi prorocy ST (Mt 11:11). Jak to możliwe? Mamy moc przymierza we krwi Chrystusa jako pomoc w dążeniu do miłosierdzia!
Tak, Bóg rzeczywiście użył Mojżesza, aby przeprowadzić niedoskonałych ludzi od obietnicy do wypełnienie. Bez względu na to czy modlimy się o nasz kraj, nasze miasta, kościoły czy rodziny, Pan „przebaczy im na twoje słowo”.

Ktoś niechętny, kto okradł chrześcijan

Francis Frangipane

 

 

 

 

Francis Frangipane

(dosł.: The Grinch That Stole Christians.)

Możemy troszkę rodzinnie porozmawiać? Większości z was to nie dotyczy, lecz diabeł związał niektórych z nas w miejscach, w których skupiamy się na tym, co nie jest faktycznie problemem. O co mi chodzi? Niektórzy chrześcijanie zostali nauczeni tego, Bóg jest przeciwny bożenarodzeniowemu drzewku, co ma być zgodne z Jer 10:4. Czytamy tam: „Zdobi się je srebrem i złotem, umocowuje się za pomocą gwoździ i młotka, by się nie chwiało”. Nałóż na to obraz naszych srebrnych i złotych ozdób na choince i masz „objawienie”, że Bóg nienawidzi Bożego Narodzenia (czy też co najmniej choinki).

Niemniej, czytając całość widać, że nie chodzi tu o Boże Narodzenie, lecz o bałwany i o ludzi, którzy je czczą. Tak więc, jeśli czytacz to siedząc w domu i jest jeszcze przed 25 grudnia, to możesz spokojnie kupić sobie choinkę. Wszystko jest w porządku, jeśli nie oddajesz jej czci. Jeśli czytasz już po 25 grudnia to może nawet jeszcze lepiej… po Bożym Narodzeniu choinka i dekoracje są bardzo tanie.

Przerabiałem to . . .
Proszę, nie zrozumcie mnie źle, ani nie myślcie, że potępiam kogokolwiek za wiarę w to. Piszę to jako człowiek, który przez 10 lat nie pozwalał na obchodzenie Bożego Narodzenia. Również zostałem nauczony takiej interpretacji Jer 10:4. Gdy moi przyjaciele i rodzina krytykowali nasz pozbawiony kolorów i miłości punkt patrzenia na Boże Narodzenie, myślałem, że jestem prześladowany. Ich krytycyzm jeszcze bardziej zatwardzał moje serce a stanowisko stawało się silniejsze.

Unikanie Bożego Narodzenia nie było łatwe. Mieliśmy pięcioro dzieci i jedno dziecko na wychowaniu. Co roku w grudniu dzieci musiały wysłuchać mojego teologicznego wyjaśnienia dlaczego bożenarodzeniowe drzewko jest zła i nie obchodzenie narodzin Jezusa jest dobre. W końcu, z dziecięcą niewinnością i czystością zapytała mnie moja najstarsza córka, wówczas dziewięcioletnia, dlaczego dawanie prezentów jest złe, skoro równocześnie czcimy Jezusa.

Nagle zmiękło mi serce i zobaczyłem jak ta doktryna zrobiła ze mnie religijnie pozbawionego miłości człowieka. Nie byliśmy prześladowani za naszą wiarę, lecz za mój upór i brak miłości. Zasługiwałem na tą krytykę. Poprosiłem więc moją rodzinę o przebaczenie i zdecydowaliśmy się na zrobienie po raz pierwszy Bożego Narodzenia.
Byliśmy wtedy dość biedni i nie stać było nas na drzewko. Niemniej, w rowie wzdłuż drogi do naszej zagrody rósł zawsze zielony iglak, którego ścięliśmy i zaciągnęli do pokoju gościnnego. Było to szpetne drzewo, z którego igły szybko pospadały, lecz jako rodzina przeżyliśmy pełne miłości obchody wcielenia Jezusa.

Continue reading

Jedno przesłanie

Logo_Frangipane1
Francis Frangipane

Jeden Bóg będzie wywyższony w dniu owym” (Iz 2:11, B.W-P).

Zazwyczaj na niedzielne nabożeństwo przygotowuję usługę kilka dni wcześniej, lecz tym razem było inaczej. Przez cały tydzień niebiosa wydawały się być zamknięte. Nadeszła sobota rano, a ja ciągle byłem pogubiony. Nic nie ożywało. Pod wieczór chodziłem tam i z powrotem po pokoju, szukając Pana. „Panie. – prosiłem. – Jakie przesłanie ma być na jutro rano? Jakim tematem się zająć?”

Grzebiąc we własnej wyobraźni, miałem w głowie dziesiątki różnych pomysłów, a namaszczenia jak nie było tak nie było. Poszedłem spać, modląc się. Gdy się obudziłem w niedzielę rano, modlitwa była nadal na moich ustach.

Pół godziny przed wyjściem do zboru nadal krążyłem po podłodze sypialni. Po raz kolejny z rzędu, pytałem:”Panie, jakie przesłanie?”, gdy nagle w całym domu został wyłączony prąd, światła zagasły, po czym ponownie włączyły się. Spowodowało to zresetowanie się sekretarki automatycznej w telefonie. W doskonałej synchronizacji z moją modlitwą, powtarzała elektronicznym głosem: „Masz…. jedną …. wiadomość….masz…. jedną …. wiadomość….” (ang. message – również „przesłanie”).

Wtedy, znikąd, odezwał się głos, mówiąc: „Masz jedno przesłanie, jeśli przesłanie nie skupia się na życiu i nauczaniu Pana Jezusa Chrystusa to minąłeś się z celem chrześcijaństwa!” Tego​ dnia głosiłem Jezusa. Ludzie powiedzieli, że było w tym więcej ognia niż kiedykolwiek wcześniej.

Continue reading

Usuń ciężar żalu

Logo_Frangipane1
Francis Frangipane

„Dlaczego nie byłem posłuszny Panu?”

„Gdybym tylko trzymał usta zamknięte”.

„Gdyby tylko to jedno nie wydarzyło się, moje życie było by tak lepsze”

Żal. Nic tak bardzo nie wiąże nas z naszymi minionymi upadkami, jak żal. Znam zbyt wielu chrześcijan, którzy dobrze biegli, aż w pewnym momencie popadli w grzech. Coś najgorszego, co mogliby wymyślić. Nie byli nieświadomi działań szatana, w które popadli. Skutek był taki, że zamiast radości, którą kiedyś jaśnieli teraz widoczna jest męcząca opresja. Mogłoby to wyglądać na pokutę, lecz tak nie jest. Jest to demoniczne, jest to złodziej wizji wykuty w piekielnym ogniu.

Nie mówię, że nigdy nie powinniśmy żałować czy też, że nie ma miejsca na żal w naszej skrusze. Tak, powinniśmy mieć wyrzuty sumienia i pobożny smutek z powodu tego, co zrobiliśmy złego, lecz między pobożnym smutkiem a demoniczną opresją jest istotna różnica. Jeśli pokutujemy z naszych grzechów i prawdziwie zasmuciły nas one to teraz jest czas na zrzucenie tego ciężaru żalu na Pana. Jest czas na to, aby pozwolić odejść temu i nawet Pismo poleca nam, abyśmy zrzucali nasze troski na Pana, ponieważ „On troszczy się o was” (1Ptr 5:7).

Nigdy nie zapominajmy o tym: Jezus jest Zbawicielem nie tylko nowo nawróconych: On pozostaje naszym Zbawicielem oddanym i wiernym przez całe nasze życie.

Continue reading

Prawdziwy Izraelita

Logo_Frangipane1
Francis Frangpiane
Jezus powiedział o Natanaelu: „Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma fałszu!” (J 1:47). Czemu Jezus tak wychwalał tego młodego ucznia? Nie było winy, fałszu w jego sercu. Ach, jakże powinniśmy pragnąć tej czystości dla siebie! Natanael miał „wewnętrzny wzrok”. Gdy przylgniesz wewnętrznie do prawdy, wtedy dostrzegasz prawdy zewnętrznie. Natanael spojrzał na Jezusa i ogłosił: „TY jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela” (w. 49).
Jezus zaś powiedział do niego: „Zobaczysz większe rzeczy niż to… Powiadam ci, że zobaczysz niebo otwarte i aniołów Bożych zstępujących i wstępujących na Syna Człowieczego” (w.50-51). Jezus wiedział, że skoro Natanael miał szczere serce to otwarte wizje będą nieuniknione. Taka otwarta wizja jest konsekwencją szczerego serca. Ci, którzy walczą z grzechem, którzy nienawidzą fałszerstwa, którzy cierpliwie podążają w świętości, są przygotowywani do widzenia Boga. Będziecie oglądać otwarte niebiosa.
Z powodu zatwardziałości serc, doszliśmy do tego, że oczekujemy duchowej ślepoty jako niefortunnego stanu tego świata, a prawda jest taka, że w Starym Testamencie Bożym sądem przeciwko grzechowi było to, że „niebo stawało się jak miedź” (Pwt 28:23). Większość chrześcijan widzi podobnie zamknięte niebiosa. Nieliczni widzą otwarte wizje w rzeczywistości niebios bądź swoich serc. Dla zatwardziałego serca niebiosa są zawsze jak brąz, lecz Pan obiecał: „Zobaczycie niebo otwarte i aniołów Bożych!”
Bóg chce, abyśmy mieli prawdziwy duchowy wzrok. Jednym ze znaków tego, że Duch Święty działa w kościele jest to, że „młodzieńcy… widzą wizje, a starcy… śnią sny” (Dz. 2:17). Istnieje ciągłość pomiędzy Królestwem Bożym w Niebie, a Jego królestwem na ziemi.
Ach, są tacy, którzy twierdzą, że nadnaturalność była ograniczona ściśle do pierwszego wieku, że dziś „chodzimy w wierze, a nie w oglądaniu” (2Kor 5:7). Tak, często podejmujemy kroki wiary, gdy idziemy, nie mając wcześniejszego poznania, czego każdy krok wymaga. Lecz my widzimy Tego, który jest w nas! Nie jest to ślepe zaufanie, jest to udowodnione, widzialne zaufanie! Chodzenie w wierze i posiadanie duchowego wzroku nie wyklucza się nawzajem. Tuż przed tym, gdy Paweł stwierdza, chodzi w wierze, napisał: „Patrzymy .. na rzeczy, które nie są widzialne, na rzeczy, które są… wieczne” (2Kor 4:18). Paweł posiadał objawione widzenie duchowej rzeczywistości, widział wieczne duchowe ciało, które zostało przygotowane i oczekuje na niego w niebie (2Kor 5:1,4)! On znał „człowieka, … który został zabrany do Raju i słyszał słowa, których nie można wyrazić” (2Kor 12:3-4).
Moglibyśmy dalej pisać o duchowym postrzeganiu Pawła, lecz chodzi o to, że on jest autorem jednej trzeciej Nowego Testamentu dzięki otwartej wizji Chrystusa. Jak widział te rzeczy, które widział? Zaraz po tym, jak napisał : „z odsłoniętym obliczem [widzimy]… z chwały w chwałę” (2kor 3:18), czytamy: „wyrzekliśmy tego, co ludzie wstydliwie ukrywają” (2Kor 4:2), a dalej: „mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świątobliwości swojej w bojaźni Bożej”(2Kor 7:1). Z czystego serca, z doskonałej świętości, wypłynęła wizja chwały Bożej.
Pamiętajmy o tym, że nie szukamy doświadczeń, lecz czystego serca. Nie gonimy za wizjami, chcemy świętości. Choć nadnaturalność była oczekiwanym w pierwszym kościele zjawiskiem to samo dotyczyło czystości ich serc. Nie bądźmy więc głupcami, którzy dążą do wizji. Musisz starać się o uświęcenie, a gdy będziesz gotowy, jeśli Bóg zechce, On będzie mówił do ciebie w nadnaturalny sposób (Dz 2:17-18). Nie staraj się wywoływać „doświadczeń” z Jezusem, dąż do czystego serca, pozwalając Chrystusowi badać cię i oczyszczać codziennie. W miarę jak będzie ciebie obmywał Swoim Słowem i strofował Swoją świętością, będzie przyciągał cię do Swojej obecności. On otworzy twoje oczy na te rzeczy, które są „na zewnątrz i wewnątrz”.

раскрутка

Znajdź Boga

Logo_Frangipane1
Francis Frangipane
Tylko jedno powstrzymuje większość kościołów przed duchowym powodzeniem – one muszą znaleźć Boga.
Świętość pochodzi z szukania chwały Bożej
Jakże możecie wierzyć wy, którzy nawzajem od siebie przyjmujecie chwałę, a nie szukacie chwały, pochodzącej od tego, który jedynie jest Bogiem” (J 5:44)
Jeśli okazujemy swoją duchowość po to, aby robić wrażenie na ludziach, ciągle staramy się o szacunek innych, nadal żyjemy tak, aby wyglądać na sprawiedliwych, szczególnych czy ‚namaszczonych’ przed ludźmi, jakże możemy uczciwie powiedzieć, że chodzimy blisko żywego Boga? Po tym poznajemy, że właściwie odnosimy się do Boga, gdy nasze pragnienie chwały Bożej sprawia to, że odrzucamy chwałę ludzką.
Czy cała ta chwała nie blednie wobec światłości Jego chwały? Tak jak Jezus rzucił wyzwanie szczerości wiary faryzeuszy, tak prowokuje nas: „Jak możecie wierzyć wy, którzy od siebie przyjmujecie chwałę?
Jakże słaba pociecha płynie z chwały pochodzącej od ludzi. My, śmiertelnicy, budujemy na tak kruchej podstawie. Zastanówmy się: zaledwie kilka dni po tym, gdy obywatele Laodycei chcieli złożyć hołd Pawłowi, chlubili się tym, że go ukamienowali (Dz 14:11-19). Zastanówmy się: czy to nie to samo miasto, które śpiewało pieśni i wywyższało przybycie Jezusa jako „króla,.. jadącego na osiołku” (Mt 21:5-9), wrzeszczało niecały tydzień później: „Ukrzyżuj Go!” Ilu 23:21)? Starać się o ludzką chwałę to jak znaleźć się na niestabilnym morzu!
Musimy zadać sobie sami pytanie: Czyjej chwały szukamy? Bożej czy własnej? Jezus powiedział: „Kto od siebie samego mówi, ten szuka własnej chwały” (J 7:18). Czy gdy mówimy z siebie i od siebie, nie zabiegamy o ludzką chwałą, która należy tylko do Boga? Szukać naszej chwały to paść głową na przód ku próżności i zwiedzeniu. „Lecz – kontynuował Jezus – kto szuka chwały Tego, który go posłał, ten jest szczery i nie ma w nim nieprawości” (w. 18). Ta sama cecha serca, która sprawiła, że zamiary Chrystusa były prawdziwe, musi stać się również naszym standardem. Wyłącznie w tym stopniu w jakim szukamy Bożej chwały, nasze motywacje są prawdziwe. Tylko na tyle, na ile przebywamy w chwale Tego, który nas posyła, nie ma nieprawości w naszych sercach!
Tak więc, oddajmy się poszukiwaniu Bożej chwały i czyńmy to, dopóki nie znajdziemy Go. Gdy posiadamy naturę Chrystusa i nasze oczy widzą Go, podobnie jak Job „czujemy wstręt” do siebie samych i „pokutujemy w prochu i popiele” (Job 42:6 KJV). Gdy jesteśmy skąpani w Jego chwale, będziemy również obmyci z chęci szukania chwały człowieka.
Jeśli rzeczywiście znaleźliśmy Go, nikt nie będzie musiał mówić nam, abyśmy byli pokorni, nikt nie będzie musiał przekonywać nas o tym, że nasza stara natura jest jak szata splugawiona (Iz 64:6 – dosł.: menstruacyjna – przyp. tłum.). Gdy naprawdę znajdziemy Boga, te rzeczy, który są tak bardzo cenne wśród ludzi, staną się w naszych oczach obrzydliwe (Lu 16:15).
Cóż może być ważniejszego niż znalezienie Boga? Poświęć dzień, tydzień czy miesiąc i nie rób nic innego, jak tylko szukaj Boga, bądź uparty, aż Go znajdziesz. On obiecał: „Jeśli mnie szukać będziecie, znajdziecie Mnie, jeśli będziecie szukać Mnie z całego serca” (Jr 29:13). Znajdź Boga, a kiedy już Go masz, postanów, że całą resztę życia spędzisz dążąc do Jego chwały. Gdy dotkniesz Go, pojawi się coś żywego w tobie: coś wiecznego, ktoś Wszechmogący! Zamiast patrzyć z góry na ludzi, będziesz starał się ich podnieść, będziesz mieszkał w chwale Bożej i będziesz święty, ponieważ On jest święty.

продвижение поисковых сайтов

Prawdziwy wzór

Logo_Frangipane1
Francis Frangipan

Czym innym jest móc rozpoznać, co jest fałszywe, a czymś inny, znacznie bardziej wartościowym, jest znać prawdziwy wzorzec. Tak więc, apostoł Paweł wykorzystuje 3 rozdział Listu do Filipian, aby pokazać swoje serce. Robiąc w ten sposób, daje nam wzór tego, jak powinien wyglądać przywódca.
Po przedstawieniu w wersach 5 i 6 swego znaczącego rodowodu (Izraelita z urodzenia, co do zakonu faryzeusz, gorliwy tak, że prześladował kościół; jeśli chodzi o sprawiedliwość z zakonu – bez nagany) Paweł wyrzeka się tego wszystkiego, co osiągnął, mówiąc: „Lecz to wszystko, co mi było zyskiem, uznaję za szkodę ze względu na Jezusa Chrystusa”. Żadna pozycja i szacunek wśród ludzi nie mogą zastąpić dojrzałemu mężczyźnie czy kobiecie „doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego”. Nawet najbardziej zdumiewające osiągnięcia zredukowane zostały do „śmieci, aby pozyskać Chrystusa” (w. 8).
Paweł odcina się od daleko od Prawa Mojżeszowego, pokazując na swoje dążenie do tego, aby „być znalezionym w Chrystusie, nie mając własnej sprawiedliwości, opartej na zakonie, lecz na tej, która wywodzi się z wiary w Chrystusa” (w. 9). Będąc uwolnionym od konsekwencji Prawa i otrzymawszy nowe źródło „sprawiedliwości, która jest z Boga, na podstawie wiary” Paweł może swobodnie dążyć do swego prawdziwego przeznaczenia: podobieństwa do Chrystusa!

Continue reading