W Nowym Przymierzu obowiązuje tylko jedno Prawo

Jedynym prawem obowiązującym w Nowym Przymierzu jest prawo miłości, które wynika z Jego słów skierowanych do uczniów: „Nowe przykazania daję wam, abyście się nawzajem miłowali. Jak ja was umiłowałem, tak macie miłować siebie nawzajem” (J 13:34). Aby właściwie zrozumieć to prawo miłości, musimy najpierw zrozumieć dwie grupy ludzi, którzy istnieli w I wieku: judaistów i antynomistów. Judaiści byli teologami przymierza, którzy chcieli przywlec stare przymierze do nowego. W odpowiedzi na ten błąd judaistów, Paweł napisał cały List do Galacjan i walczył z tym fałszywym nauczaniem wszędzie, dokąd się udawał. Całkowitym przeciwieństwem judaistów była antynomia, której zwolennicy twierdzili, że nie ma prawa. Anty znaczy „przeciw”, a nomian – „prawo”. Dosłownie byli przeciwko wszelkiemu prawu. Wierzyli, że łaska oznacza, że mogą grzeszyć ile tylko chcą. Przeciwko temu Paweł napisał List do Rzymian.

Stanowisko Lepszej Teologii Przymierza (Better Covenant Theology) nie stoi ani po jednej ani po drugiej stronie, nie jest również jakim gruntem pośrednim. Jest czymś całkowicie odmiennym, ponieważ prawo Chrystusa nie pasuje do żadnej z tych dwóch idei. Nie jest to Prawo starego przymierza i nie jest to odrzucenie prawa. Jest to idea całkowicie oddzielna, zwana prawem Chrystusa. Gdy mówimy, że prawem Chrystusa jest miłość, jest to właściwe podsumowanie, lecz jest to tylko podsumowanie. Ludzie słysząc to mogą skończyć z całym mnóstwem różnorodnych interpretacji, z czego niektóre mogą prowadzić do bardzo niemoralnych decyzji. Kwestią zasadniczą jest to, kto definiuje czym jest miłość? Innymi słowy: prawo miłości może wydawać się sprawą bardzo subiektywną.

Z tego właśnie powodu chcemy wyjaśnić jak wygląda nowotestamentowe prawo miłości według Nowego Przymierza. Zaczniemy od tego, co zazwyczaj nazywane jest Wielkim Przykazaniem. W 22 rozdziale Ewangelii Mateusza przystępuje do Jezusa uczony w prawie i pyta Go: „Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?” (Mt 22:36). Innymi słowy; prosi Jezusa, aby wypowiedział największe przykazania Starego Przymierza. Jezus odpowiada:

A On mu powiedział: Będziesz miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej. To jest największe i pierwsze przykazanie. A drugie podobne temu: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy” (Mt 22:37–40).

Oto ważna uwaga do słów Jezusa: nie powiedział: „To jest Moja zasada dla was”. Po prostu podsumował Stare Przymierze w dwóch przykazaniach, co widzimy w dalszej części odpowiedzi: „Na tych dwóch przykazaniach opiera się cały zakon i prorocy”. Jest to więc podsumowanie Starego, a nie przykazanie Nowego Przymierza.

Gdy to już rozumiemy, możemy spojrzeć na Ewangelię Jana 13:34-35, gdzie Jezus mówi do Swoich uczniów:
Nowe przykazanie daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem; abyście się i wy wzajemnie miłowali. Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie”.

Jego przykazaniem nie jest „miłuj bliźniego swego, jak siebie samego”, lecz „miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem”. Innymi słowy, mówi im, aby kochali innych w taki sam sposób, jak On ich kocha. Jezus kocha wszystkich ludzi jednakowo, doskonale i bezwarunkowo. To jest standard, nowe przykazanie, którego mamy przestrzegać.
W konkordancji Stronga pod wyrazem „przykazanie” znajdujemy, że jest to jedyne przykazanie, które Jezus dał. Na przykład, później w Ewngelii Jana powiedział: „takie jest przykazanie moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem” (J 15:12), oraz „To przykazuję wam, abyście się wzajemnie miłowali” (15:17).

Jezus dając uczniom to, co nazywamy dziś Wielkim Nakazem (bądź Wielkim Posłannictwem) powiedział im, aby uczyli nowych uczniów: „przestrzegać wszystkiego, co wam nakazałem” (Mt 28:20). Nie polecił uczniom: „uczcie ich wszystkiego co Ja robiłem czy mówiłem”, lecz „uczcie ich być posłusznymi wszystkiemu, co przykazałem”. Jedyną rzeczą, którą przykazał było kochać tak, jak Chrystus kochał ich!

Widzimy również, że przykazanie Jezusa o miłości wspomina w swoim drugim liście Jan, gdzie napisał: „A teraz proszę cię, pani, abyśmy wzajemnie się miłowali, a nie podaję ci tego, jako nowego przykazania, lecz jako przykazanie, które mieliśmy od samego początku. A to jest miłość, abyśmy postępowali według przykazań jego. Takie jest to przykazanie, które słyszeliście od początku, aby było zasadą waszego postępowania” (2J 1:5–6).

Podobnie czytamy w 1J 3:23: „A to jest przykazanie jego, abyśmy wierzyli w imię Syna jego, Jezusa Chrystusa, i miłowali się wzajemnie, jak nam przykazał”. Tuż wcześniej w wersie 16 Jan podaje nam definicję miłości: „Po tym poznaliśmy miłość, że On za nas oddał życie swoje; i my winniśmy życie oddawać za braci” (1J 3:16). Innymi słowy: Jezus jest definicją miłości; mamy przykazane kochać tak, jak On kocha i jest to w rzeczywistości dowód, jaki podaje Jan na nasze zbawienie: „My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci; kto nie miłuje, pozostaje w śmierci” (3:14). Jesteśmy prawdziwymi chrześcijanami, jeśli kochamy tak, jak Jezus kochał. Jezus powiedział to samo, stwierdzając: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (J 13:35). Prowadzenie życia w miłości podobnej do miłości Jezusa jest dowodem naszej wiary. Ponieważ zostaliśmy zjednoczeni w Nim, miłość wypływa z nas w taki sam sposób jak wypływała z Niego.

Potwierdza to również apostoł Paweł w 1Liście do Tymoteusza 1:5: „A celem tego, co przykazałem, jest miłość płynąca z czystego serca i z dobrego sumienia, i z wiary nieobłudnej…”. Później w tym samym liście Paweł kontynuuje ten wywód, pisząc (6:11-16):
Ale ty, człowiecze Boży, unikaj tego, a zabiegaj o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność. Staczaj dobry bój wiary, uchwyć się żywota wiecznego, do którego też zostałeś powołany i złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków. Nakazuję ci przed obliczem Boga, który wszystko ożywia, przed obliczem Chrystusa Jezusa, który przed Poncjuszem Piłatem złożył dobre wyznanie, abyś zachował przykazanie bez skazy i bez nagany aż do przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa, które we właściwym czasie objawi błogosławiony i jedyny władca, Król królów, Pan panów, jedyny, który ma nieśmiertelność, który mieszka w światłości niedostępnej, którego nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może; jemu niech będzie cześć i moc wieczna. Amen„.
Przykazanie do którego odnosi się, znajduje się w wersie 11 i jest rozszerzoną wersją prawa miłości: „ zabiegaj o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność”. Zasadniczo jest to to samo przykazanie miłości Jezusa, które znajdujemy stale i wciąż powtarzające się w Nowym Testamencie. To przykazanie zawsze wraca do miłości.

Znakomicie ilustruje to Paweł zestawiając ze sobą w 7 rozdziale 1Listu do Koryntian stare przykazania i to nowe. Pisząc do Kościoła o obrzezaniu, stwierdził:

„… tak też zarządzam we wszystkich zborach. Był ktoś w chwili powołania obrzezany? Niech nie ukrywa obrzezania. Był ktoś w chwili powołania nieobrzezany? Niech się nie obrzezuje. Obrzezanie nie ma żadnego znaczenia i nieobrzezanie nie ma żadnego znaczenia, ale tylko przestrzeganie przykazań Bożych”(1Kor 7:17–19).

Wspomnienie o obrzezaniu jest odniesieniem do prawa starotestamentowego, w którym znakiem przymierza było obrzezani. Znakiem Nowego Przymierza jest: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli miłość wzajemną mieć będziecie” (J 13:35). Prowadzenie życia w miłości podobnej do miłości Chrystus jest znakiem tego, że jesteśmy w Chrystusie, chodzimy w nowym przymierzu. Istotą stwierdzenia Pawła jest to, że stare Prawo już się nie liczy, liczy się zachowywanie przykazań Bożych nowego przymierza (Prawa Chrystusa). W szczególności Paweł wymienia to prawo, gdy pisze: „Brzemiona jedni drugich noście, a tak wypełnicie prawo Chrystusa” (Ga 6:2). Wypełniamy prawo Chrystusa kochając innych. W tym przypadku Paweł podaje szczególne zastosowanie tego rodzaju miłości – noszenie brzemion innych.

O prawie Chrystusa wspomina Paweł również w 1Kor 9:21, pisząc: „Dla tych, którzy są bez zakonu, jakobym był bez zakonu, chociaż nie jestem bez zakonu Bożego, lecz pod zakonem Chrystusowym, aby pozyskać tych, którzy są bez zakonu”. Mówi, że gdy znajduje się wśród pogan (ludzi nie znających Prawa) to staje się podobny do nich, ponieważ on sam nie ma już prawa, gdyż jego prawem jest teraz prawo Chrystusa, które daje mu swobodę usługiwania poganom w taki sposób, który jest dla nich zrozumiały. Był wolny od Prawa (Starego Przymierza), lecz nie wolny od prawa w ogóle, ponieważ był pod prawem Chrystusa – prawem miłości.

Fragmenty mówiące o prawie nowego przymierza czasami używają liczby pojedynczej, a czasami mnogiej. Jest tak dlatego, że podstawowe przykazanie, aby kochać tak jak Jezus, ucieleśnione jest w licznych pobocznych przykazaniach, które w całości znajdują się pod wielkim przykazaniem miłości, którym jest Prawo Chrystusa. Tak więc, w całym Nowym Testamencie, Paweł i inni apostołowie, dodają szczegóły tego, jak wygląda to przykazanie Chrystusa, dodając coraz więcej szczegółowych przykazań, które nadają prawu miłości praktyczne wymiar.

Na przykład, Paweł pisze tak (1Kor 9:14): „Tak też postanowił Pan, ażeby ci, którzy ewangelię zwiastują, z ewangelii żyli”. W ten sposób Paweł pokazuje, że jednym ze sposobów wypełniania prawa miłości jest finansowa troska o tych, którym Pan dał dary do wyposażania ciała i służenia mu. Innymi słowy: dawanie pieniędzy na wsparcie sług ewangelii jest częścią prawa miłości. Podobnie jest z równością płci – jest to część prawa miłości, czego Paweł dowodzi gromiąc Koryntian za ich traktowanie kobiet, jako „mniejszych”. Zamyka dyskusję, pisząc: „Jeśli ktoś uważa, że jest prorokiem albo że ma dary Ducha, niech uzna, że to, co wam piszę, jest przykazaniem Pańskim” (1Kor 14:37). Używając tutaj wyrazu „przykazanie”, Paweł zrównuje równość płci z prawem miłości. Inny przykład tej rasowej równości jest wyłożony w Liście do Efezjan 2:14-16:
Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni, On zniósł zakon przykazań i przepisów, aby czyniąc pokój, stworzyć w sobie samym z dwóch jednego nowego człowieka i pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń”.

Niektórzy nauczają, że to ciągle należy do przyszłości, lecz ten fragment wyraźnie mówi, że Jezus już to uczynił. Już stworzył jedno nowe człowieczeństwo, a tym samym zakazał rasizmu przy pomocy prawa miłości. Tam, gdzie Prawo Starego Przymierza wprowadzało podział między rasowymi grupami i płciami, tam nowe prawo Chrystusa wprowadza równość. Znaczy to, że mamy kochać wszystkich jednakowo.

Prawo Chrystusa jest szerokim prawem miłości, które przejawia się różnorodnie. Możemy powiedzieć inaczej, że prawo Chrystusa jest prawem Ducha i prawem wolności. Paweł pokazuje związek między Nowym Przymierzem a Duchem, pisząc: „…który też uzdolnił nas, abyśmy byli sługami nowego przymierza, nie litery, lecz ducha, bo litera zabija, duch zaś ożywia” (2Kor 3:6). Rzeczywista natura nowego prawa jest w tym, co jest Duchem; nie jest zapisaną na kamieniu literą; daje życie, a nie śmierć. Tak też czytamy w Liście do Rzymian 7:6: „…lecz teraz zostaliśmy uwolnieni od zakonu, gdy umarliśmy temu, przez co byliśmy opanowani, tak iż służymy w nowości ducha, a nie według przestarzałej litery”. Inaczej mówiąc, prawo Ducha nie jest spisanym prawem zasad. W Liście do Galacjan Paweł pisze również (Ga 6:15): „Albowiem ani obrzezanie, ani nieobrzezanie nic nie znaczy, lecz nowe stworzenie”.

W Nowym Przymierzu i nowym stworzeniu nie jesteśmy prowadzeni przez listę zasad, lecz przez naturę Chrystusa żyjącego w nas i prawo miłości. Paweł czasami odnosi się do tego stylu życia, jako do życia według Ducha (Ga 5:25-26): „Jeśli według Ducha żyjemy, według Ducha też postępujmy. Nie bądźmy chciwi próżnej chwały, jedni drugich drażniąc, jedni drugim zazdroszcząc”. Zamiast prowadzić życie w oparciu o listę przepisów, żyjemy chodząc krok w krok z Duchem. To dlatego: „A jeśli Duch was prowadzi, nie jesteście pod zakonem” (Ga 5:18). Prowadzeni przez Ducha postępujemy zgodnie z prawem Chrystusa, do którego Piotr odnosi się jako do „świętego przykazania” (2Ptr 2:21), do przykazania, aby kochać tak, jak kocha Chrystus. Jest to istota Nowego Przymierza, które jest przymierzem życia i przebaczenia, a nie śmieci i sądu.

Ludzie postawieni wobec rzeczywistości prawa miłości w Nowym Przymierzu często zadają pytanie: Co się dzieje, gdy grzeszymy? Choć nie jesteśmy pod Prawem Starego Przymierza, jesteśmy pod prawem Chrystusa, który nakazuje nam prowadzić życie w pewien szczególny sposób (kochać, jak On kocha). Ponieważ Bóg już na stałe przebaczył nam na krzyżu, jakie są konsekwencje grzesznych wyborów? Nie ma już gniewu Bożego, co znaczy, że wprowadzamy Go w gniew. Zostało nam wcześniej przebaczone i jesteśmy kochani na wieki, co znaczy, że On zawsze będzie nam przebaczał, wszystko, cokolwiek uczynimy. Niemniej, grzech jest tym, co ciągle zasmuca Ducha Świętego, o którym Paweł pisał w 4 rozdziale Listu do Efezjan. Gdy decydujemy się na grzech, nie żyjemy zgodnie z naszą tożsamością, jako nowe stworzenia w Chrystusie, nie kochamy innych tak, jak powinniśmy. To zasmuca Ducha Świętego, ponieważ On wie, jaki jest w nas potencjał i cierpi, gdy Jego dzieci ranią siebie nawzajem. Nie jest to sprawa usunięcia Jego przebaczenia czy miłości, lecz chodzenia w świetle i życia zgodnego z naszą tożsamością. Do chodzenia krok w krok z Duchem Świętym należy chodzenie we wrażliwości i transparentności, życie z otwartym sercem. Kiedy tak czynimy coraz rzadziej będziemy zasmucać Ducha Świętego naszym zachowaniem i postawami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.