Amerykańska sprzeczność
Raymond Ibrahim
29 stycznia 2026 r.
Całość: TUTAJ
Tłum.: Google
W rozumieniu islamu przez większość ludzi Zachodu dominuje i zniekształca zasadnicza sprzeczność: błąd rozróżnienia bez różnicy. Rozważmy te dwa (antytetyczne) aksjomaty, które wielu ludzi Zachodu zdaje się podzielać:
Wolność religijna jest fundamentem zachodniego stylu życia. Dlatego muzułmanie i islam są mile widziani na Zachodzie.
Prawo szariatu jest sprzeczne z zachodnim stylem życia. Dlatego nie ma dla niego miejsca na Zachodzie.
Wielu Amerykanów powiedziałoby na przykład coś takiego:
Jestem zdecydowanym zwolennikiem wolności religijnej. W związku z tym uważam za niedopuszczalne uniemożliwianie muzułmanom przyjazdu, życia i swobodnego praktykowania swojej wiary w Ameryce. Mimo to jestem zagorzałym przeciwnikiem szariatu, na który absolutnie nie ma miejsca w Ameryce.
Jako przykład paradygmatyczny przytoczmy słowa prezydenta USA. Donald J. Trump wykonał wiele gestów powitania i inkluzywności wobec muzułmanów w Ameryce. Na przykład podczas ostatniego Ramadanu wygłosił następujące pozdrowienie :
W związku z tym, że miliony amerykańskich muzułmanów rozpoczynają obchody Ramadanu, moja administracja ponownie zobowiązuje się do przestrzegania wolności religijnej, która jest integralną częścią amerykańskiego stylu życia… W ten Ramadan składam najserdeczniejsze życzenia… Niech Bóg błogosławi Was i Wasze rodziny w tym cudownym okresie.
Ale Trump powiedział również : „Każdy, kto uważa, że prawo szariatu zastępuje prawo amerykańskie, nie otrzyma wizy imigracyjnej. Jeśli chcesz dołączyć do naszego społeczeństwa, musisz zaakceptować nasze społeczeństwo, nasze wartości i nasz tolerancyjny styl życia”.
Zatem z jednej strony Trump obiecuje szanować i honorować „wolność religijną” „milionów amerykańskich muzułmanów” podczas „cudownego okresu” Ramadanu.
Z drugiej strony Trump stanowczo odrzuca „prawo szariatu” jako sprzeczne z „naszym [amerykańskim] społeczeństwem, naszymi wartościami i naszym tolerancyjnym stylem życia”.