Ojciec nie odwrócił twarzy

Jason A. Staples
Oryg.: TUTAJ
4 kwietnia 2026 r.

Zdjęcie: Alex Noriega na Unsplash

Korekta powszechnego błędnego odczytania krzyku porzucenia z krzyża
Co roku mniej więcej o tej porze frustruje mnie powszechność idei (szeroko rozpowszechnionej w pieśniach ), że kiedy Jezus wisiał na krzyżu, Bóg Ojciec odwrócił twarz od swojego syna, niezdolny spojrzeć na niego, gdy Jezus wziął na siebie grzechy świata. Jak ujął to Stuart Townend w niezwykle popularnym współczesnym hymnie „How Deep the Father’s Love For Us” (Jak głęboka jest miłość Ojca do nas):

Jak głęboka jest miłość Ojca do nas,
Jak ogromna ponad wszelką miarę,
Że oddał swego jedynego Syna,
Aby uczynić nędznika swoim skarbem.
Jak wielki jest ból palącej straty – Ojciec odwraca twarz, Jak rany, które ranią Wybranego, Przynoszą wielu synów do chwały.

Znalezienie źródła błędu
To nauczanie ma na celu wyjaśnienie krzyku Jezusa z krzyża: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mk 15,34; Mt 27,46). Z prostego odczytania krzyku Jezusa, osoba nieznająca Biblii doszłaby do wniosku, że w tym momencie Jezus w pełni odczuwa ciężar swojego ostatecznego losu, odczuwając gorzkie rozczarowanie z powodu Bożego opuszczenia w obliczu zbliżającej się śmierci.

Wielu uczonych twierdzi, że wołanie to odzwierciedla historyczne uświadomienie sobie przez Jezusa, że ​​Bóg jednak go nie uratuje, że jego plan wymuszenia na Bogu ręki i doprowadzenia do odnowy Izraela zakończył się haniebną śmiercią.1

Oczywiście nie jest to powszechny pogląd większości wyznających chrześcijan. Coraz powszechniejszy jest pogląd, że wołanie to rozbrzmiewa w momencie, gdy na Jezusie spoczął cały ciężar grzechu ludzkości, w którym to momencie – ponieważ grzech oddziela ludzkość od Boga – Jezus został oddzielony od swojego Ojca po raz pierwszy w całej wieczności. Biblijnym tekstem dowodzącym tego fragmentu jest Księga Habakuka 1,13, w której prorok skarży się Bogu: „Zbyt czyste są twoje oczy, aby patrzeć na zło, a na zło nie możesz patrzeć”.

Czytając ten werset w połączeniu z okrzykiem Jezusa opuszczenia, nasuwa się myśl, że Bóg Ojciec odwraca się od Jezusa – nie mogąc patrzeć na grzech, nie może już patrzeć na swojego ukochanego syna, który stał się grzechem (2Kor 5,21). Trzeba przyznać: to porywająca historia, pełna patosu i umiejętnego połączenia wstawek biblijnych.

Problem w tym, że jest to po prostu błędne. Po pierwsze, takie odczytanie błędnie interpretuje Księgę Habakuka 1:13, która nie jest teologiczną deklaracją Bożej niemocy, tak jakby niezdolność do spojrzenia na grzech była wrodzona w naturze Boga. To stwierdzenie jest raczej skargą proroka, którego skarga na niesprawiedliwość została rozwiązana objawieniem, że Bóg posłuży się Chaldejczykami/Babilończykami, aby ukarać Judę (Ha 1:6–11).
Niedowierzający prorok kwestionuje sprawiedliwość takiego osądu, twierdząc, że Chaldejczycy sami są niesprawiedliwym i brutalnym ludem:

Twoje oczy są zbyt czyste, aby patrzeć na zło.
I nie możesz patrzeć [przychylnie] na zło.
Dlaczego patrzysz [przychylnie]
na tych, którzy postępują zdradziecko ?
Dlaczego milczysz, gdy niegodziwcy pochłaniają
sprawiedliwszych od siebie?

Problem polega na tym, że sprawiedliwy Bóg w jakiś sposób karci swój niesprawiedliwy lud, posługując się jako narzędziem sprawiedliwości jeszcze bardziej niesprawiedliwym ludem. To po prostu zbyt daleko idący krok dla niedowierzającego proroka, który kwestionuje sprawiedliwość takiego układu, zastanawia się, dlaczego Bóg pozwala na powodzenie niegodziwym i dlaczego Bóg zdaje się nie mieć żadnego problemu z patrzeniem na zło.
To doskonały przykład tego, jak ważne jest rozpoznanie gatunku i kontekstu danej wypowiedzi. Mówiąc: „Twoje oczy są zbyt czyste, by patrzeć na zło”, prorok nie wypowiada doktrynalnego stwierdzenia o oczach Boga, lecz apeluje i skarży się Bogu na to, jak jego zdaniem powinien On postępować.

Ironia Marka i krzyk porzucenia
Aby zrozumieć wołanie Jezusa z krzyża, musimy również zrozumieć coś bardzo ważnego o tym, jak działa Ewangelia Marka 3). Jedną z głównych cech Ewangelii Marka jest silne wykorzystanie ironii dramatycznej w całym tekście. Ironia dramatyczna to środek retoryczny, w którym odbiorcy opowieści znają kluczowe informacje, których bohaterowie nie znają. Zwykle tworzy to napięcie, suspens i humor, ponieważ bohaterowie (na przykład) regularnie błędnie rozumieją stwierdzenia, które odbiorcy powinni zrozumieć

W Ewangelii Marka czytelnik wie już od pierwszego wersetu , że Jezus jest Mesjaszem, synem Bożym 4). Czytelnik Ewangelii Marka jest szczególnie przygotowany do zrozumienia słów Jezusa i Jego przybycia. Bohaterowie tej historii są jednak w niewiedzy, konsekwentnie błędnie rozumiejąc wypowiedzi Jezusa.

Charakter tych nieporozumień – i charakter dramatycznej ironii Marka – jest szczególnie istotny. Bohaterowie tej historii, a zwłaszcza uczniowie, regularnie interpretują wypowiedzi Jezusa tak, jakby dotyczyły one sfery materialnej, cielesnej, podczas gdy Jezus konsekwentnie mówi o sferze niebiańskiej, wiecznej. Oto kilka przykładów:

Jezus: „Strzeżcie się kwasu faryzeuszów”.
Uczniowie: „I zaczęli rozprawiać między sobą, że nie mają chleba” (Mk 8,15–16).

Jezus: „Syn Człowieczy zostanie wydany ludziom i zabiją Go, a zabity po trzech dniach zmartwychwstanie”.
Uczniowie: „Lecz oni nie rozumieli tego słowa i bali się Go pytać”. I zaczęli się spierać, który z nich jest największy. (Mk 9,31–34)

Jakub i Jan: „Pozwól nam zasiąść jeden po prawej, a drugi po lewej Twojej stronie w Twojej chwale”.
Jezus: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?”
Jakub i Jan: „Możemy”.
Jezus: „Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie… lecz nie do Mnie należy dać miejsce po mojej prawej lub lewej stronie, ale tym, dla których zostało przygotowane”. (To znaczy, dla tych dwóch, którzy zostaną ukrzyżowani z Jezusem, ponieważ w Ewangelii Marka to jest „chwała” Jezusa).

Jezus: wypędza demony i uzdrawia ludzi.
Faryzeusze: „Za sprawą Belzebuba!” (Mk 3,22).
Rodzina Jezusa: „On stracił rozum!” (Mk 3,21).

Być może najbardziej znaczącym z nich są potrójne stwierdzenia „JESTEM”, w których Jezus odnosi się do siebie za pomocą nieprzewidywalnego stwierdzenia „JESTEM”:

Jezus: chodzi po wodzie, odpowiada na przerażenie uczniów: „Nie bójcie się! Ja jestem!”. Wsiada do łodzi, wiatr ustaje.
Uczniowie: „Zmieszali się, bo nie zrozumieli chlebów, lecz serca ich były zatwardziałe” (Mk 6, 50–52).

Jezus: „Wielu przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: JA JESTEM” (Ewangelia Marka 13:6)
Uczniowie: Nadal nie wiedzą, o co chodzi.

Kajfasz: „Czy Ty jesteś Mesjaszem, synem Błogosławionego?”
Jezus: „JA JESTEM, a wy ujrzycie Syna Człowieczego siedzącego po prawicy Wszechmocnego…”
Kajfasz: [Ktoś w końcu w pełni rozumie.] „Arcykapłan rozdarł szaty i rzekł: 'Na cóż nam jeszcze potrzeba świadków? Słyszeliście bluźnierstwo!’” (Mk 14, 61–64a)

Każde z tych stwierdzeń może oznaczać coś tak prozaicznego, jak „To ja” (choć nie jest to najpowszechniejszy sposób wyrażenia tego) lub „Ja jestem” (w przypadku Ewangelii Marka 13). Każde z nich można jednak łatwo zinterpretować jako samoidentyfikację z imieniem Boga Izraela, którego pierwszą odpowiedzią na pytanie Mojżesza o imię było „JA JESTEM” – nieprzewidywalne stwierdzenie istnienia.

Podczas gdy uczniowie nie rozumieli, co Jezus im przekazywał, Kajfasz doskonale rozumiał, co Jezus miał na myśli. Ale reakcja Kajfasza sama w sobie jest ironiczna – skoro człowiek (demony nie miały z tym problemu – kolejna ironia!) rozumie , co Jezus mówi, jego odpowiedź jest dokładnie odwrotna od tego, co być powinno. Ironia na ironię. Oto Ewangelia Marka.

Ironia ta jest jeszcze bardziej uwydatniona w scenach Męki Pańskiej:

Jezus zostaje ogłoszony królem przez oficjalnego przedstawiciela Rzymu, Poncjusza Piłata. (Marek 15:9)

Jezus zostaje koronowany na króla przez rzymskich żołnierzy, którzy dokonują pełnej koronacji i oddają mu cześć, salutując mu i ogłaszając go królem (15:16–18). Oczywiście kpią, ale ironia polega na tym, że robią dokładnie to, co zostało przepowiedziane – narody kłaniają się królowi Izraela.
Podnoszą Go na krzyżu. Z cielesnego punktu widzenia to jest dno. Ale dla Marka to moment wywyższenia i uwielbienia. To moment, w którym Królestwo Boże w końcu nadeszło w chwale (por. Mk 9,1).

Przechodnie, arcykapłani i uczeni w Piśmie szydzą z Niego, mówiąc: „Wybaw sam siebie! … On sam siebie nie może wybawić” (15,31). Jest to zgodne z Psalmem 22,8, gdzie ci, którzy otaczają „sprawiedliwego”, który odwołuje się do Boga, mówią: „Powierz go JHWH, niech On go wybawi” (Ps 22,8). Ale u Marka Jezus jest JHWH, więc „wybaw sam siebie” sprowadza się do tego stwierdzenia. Nieświadomie ukrzyżowali samego JHWH i wyśmiewają Boga.

W tym kontekście Jezus w końcu woła: „Boże mój, Boże mój, czemuś Mnie opuścił?” (Mk 15,34). W tym momencie uważny czytelnik dostrzegł już liczne nawiązania do Psalmu 22, w tym to wspomniane w poprzednim akapicie, konkretne odniesienie do żołnierzy dzielących Jego szaty i rzucających losy (Ps 22,18; Mk 15,24) oraz samo ukrzyżowanie (Ps 22,16: „Przebodli moje ręce i nogi”), więc wypowiedź Jezusa idealnie pasuje, potwierdzając, że jest On sprawiedliwym cierpiącym z Psalmu.

Oczywiście, wciąż jest miejsce na jeszcze jedną dramatyczną ironię: ci, którzy go słyszą, po raz kolejny źle rozumieją jego słowa: „A niektórzy ze stojących tam, słysząc to, mówili: «Oto woła Eliasza!»” (15,35). Ludzie wciąż tego nie rozumieją (jak o tym opowiem poniżej), choć być może rozumieją to lepiej niż wielu współczesnych czytelników.

Psalm 22: Psalm sprawiedliwości i zwycięstwa
Jednak wielu współczesnych chrześcijan wcale nie radzi sobie lepiej z interpretacją wypowiedzi Jezusa. Kluczem do zrozumienia tej wypowiedzi – jak to prawie zawsze bywa w przypadku wypowiedzi Jezusa w Ewangelii Marka – jest rozpoznanie hiperłącza wersetowego, a następnie wykorzystanie kontekstu tego hiperłącza do interpretacji wypowiedzi.

W przypadku Psalmu 22, psalm zaczyna się od jęku cierpiącego – jest on całkowicie otoczony, nagi, z przebitymi rękami i stopami. Jego siły opadły, a czas śmierci i ostatecznej klęski zbliża się. To wszystko powinno brzmieć znajomo dla czytelnika Ewangelii Marka.

Ale psalm na tym się nie kończy. Zamiast tego następuje zwrot w wersecie 19, tuż po tym, jak prześladowcy podzielili między siebie ubrania ofiary w wersecie 18. Tutaj udręczony modli się:

Ale Ty, Jahwe, nie bądź daleko,
Pomocy moja, pośpiesz mi na pomoc
Uratuj moje życie od miecza,
moją jedyną szóstkę z ręki psa
Wybaw mnie z paszczy lwa,
Od rogów dzikich wołów, Wysłuchałeś mnie!
(Ps 22:19–21)

Jak brzmi ta odpowiedź, pytasz? Cóż, czytaj dalej :

Ogłoszę Twoje imię moim braciom.
Wpośród zgromadzenia będę Cię chwalił.
Wy, którzy boicie się Pana, chwalcie Go!
Całe potomstwo Jakuba, wychwalajcie Go!
I lękajcie się Go, całe potomstwo Izraela.
Bo nie wzgardził ani nie zlekceważył cierpienia uciśnionego,
ani nie ukrył przed nim swojego oblicza,
lecz gdy ten wołał do Niego o pomoc, On wysłuchał.
(Ps 22:22–24)

I w końcu dotarliśmy do kluczowego wersetu, wersetu ignorowanego przez Townenda i wszystkich teologów oraz laików, którzy upierają się, że Bóg Ojciec „odwrócił oblicze” od Syna na krzyżu. Psalm wyraźnie zaprzecza tej idei, deklarując, że Ojciec przez cały czas miał swoją aprobującą uwagę skierowaną na Syna i że kiedy Syn wołał o pomoc, usłyszał to błaganie i odpowiedział twierdząco.

Warto również zauważyć, że w tamtych czasach nie istniał podział na rozdziały i wersety, więc jeśli ktoś chciał zasygnalizować cały fragment (lub psalm), cytował pierwszy wers. Oczekiwano, że słuchacze będą w stanie uzupełnić pozostały kontekst. Ewangelia Jana – która chętnie uzupełnia luki pozostawione przez Marka – najwyraźniej otrzymała notatkę Marka, ponieważ ostatnie wołanie Jezusa: „Wykonało się!” (19,30) jest paralelą do ostatniego wersu Psalmu 22: „Uczynił to”, tylko w bardziej odpowiednim rejestrze dla tego, który kończy zadanie właśnie w tym momencie.

Gdy zrozumiemy, jak Jezus przemawia w całej Ewangelii Marka i poznamy treść Psalmu 22, uświadomimy sobie, że cytat Jezusa z pierwszego wersetu tego psalmu nie jest deklaracją, że został opuszczony przez Ojca lub że Ojciec ukrył Jego oblicze, lecz wręcz przeciwnie: jest to identyfikacja samego siebie jako Udręczonego z tego psalmu i deklaracja, że ​​Ojciec Go nie opuści, ale będzie Go obserwował z uznaniem i ostatecznie Go usprawiedliwi.

Rzeczywiście, reszta Psalmu 22 jest pod tym względem uderzająca:

Uciśniony będzie jadł i nasyci się,
Ci, którzy Go szukają, będą chwalić YHWH,
Niech twoje serce żyje na wieki!
Wszystkie krańce ziemi będą pamiętać i nawrócą się do JHWH,
a wszystkie rodziny narodów będą oddawać pokłon przed Tobą.
Bo królestwo należy do Pana
i On panuje nad narodami
Wszyscy grubasy ziemi będą jeść i oddawać cześć
Wszyscy, którzy zstąpią do prochu, będą przed nim klękać
Nawet ten, który nie zachował przy życiu swojej duszy
Potomstwo będzie Mu służyć,
a przyszłemu pokoleniu będzie opowiadane o Panu,
że On to uczynił.
(Ps 22:25–31)

Tak kończy się psalm, który Jezus wykrzykuje z krzyża. W pełnym stylu Marka, to, co brzmi jak okrzyk porzucenia i opuszczenia, jest w istocie deklaracją zwycięstwa i usprawiedliwienia. Ojciec nie odwraca twarzy. Przeciwnie, aprobuje i usprawiedliwia Syna, który zniżył się do grobu, aby odkupić swój lud, nagradzając go życiem wiecznym.

Nie jest też przypadkiem, że zaraz po tym psalmie następuje Psalm 23, w którym Udręczony kroczy przez „dolinę cienia śmierci” (23:4), aby zostać namaszczonym i mieć życie wieczne, mieszkając w domu JHWH na wieki (23:6).

Zadzwonić do Eliasza?
Na koniec jeszcze jedna uwaga: domyślnym wyjaśnieniem, dlaczego niektórzy obserwatorzy dochodzą do wniosku, że Jezus idzie za Eliaszem, jest to, że okrzyk Jezusa ma pewne homofoniczne podobieństwo do imienia Eliasza. Thorlief Boman sugeruje na przykład, że Jezus, prawdopodobnie cytując cały psalm z krzyża, zawołał: אלי אתה ( eli atah „Ty jesteś moim Bogiem”; Ps 22,11), co brzmi bardzo podobnie do אליא תה ( eliya ta! „Eliaszu, przyjdź!”). Inni po prostu zauważyli, że aramejskie אלהי ( elahi „mój Bóg”) brzmi dość podobnie do אליה ( eliyah „Eliasz”).

Myślę jednak, że bardziej prawdopodobne jest, że ci obserwatorzy rozpoznają inwokację z Psalmu 22, który, jak wiedzą, jest psalmem usprawiedliwienia, w którym Udręczony zostaje uratowany przez Boga. Przywołując Psalm 22, Jezus identyfikuje się jako sprawiedliwy Udręczony z tego psalmu, więc zakładają, że musi wzywać Eliasza, aby przyszedł jako przedstawiciel JHWH i go uratował, usprawiedliwiając go, jak głosi psalm.

Ta odpowiedź lepiej niż większość współczesnych czytelników rozumie, co Jezus robi, cytując Ps 22:1 – niż moglibyśmy przypuszczać – i lepiej niż większość współczesnych czytelników. To odniesienie do Eliasza to również kolejny sposób, w jaki Marek sygnalizuje, że przywołanie przez Jezusa Ps 22 wskazuje na oczyszczenie, które dokonuje się w psalmie. Jednak ci obserwatorzy nie zdają sobie sprawy, że Eliasz już przyszedł (por. Mt 17:12) i że Jezus jest w rzeczywistości narzędziem JHWH – a wręcz samym JHWH! – i obecnie dokonuje odnowy, którą utożsamiają z Eliaszema.

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *