Codzienne rozważania_28.04.2026

Prawdziwa miłość

Greg Laurie
Jeśli ktoś mówi: „Miłuję Boga”, a nienawidzi współwyznawcy, ten jest kłamcą. Bo jeśli nie kochamy ludzi, których widzimy, jak możemy kochać Boga, którego nie widzimy? A On dał nam takie przykazanie: Kto kocha Boga, powinien kochać także swoich współwyznawców” (1J 4:20–21).

Jedną z pierwszych rzeczy, jakie pamiętam, kiedy oddałem swoje życie Jezusowi Chrystusowi, była erozja goryczy i gniewu w moim sercu oraz wzrost miłości, której wcześniej nie znałem. To mnie zaskoczyło, ponieważ ta gorycz i gniew były moimi stałymi towarzyszami. Pielęgnowałem je od dawna, odkąd pamiętam. Ale taka jest moc Boga i Jego miłości.

Jeśli twierdzimy, że jesteśmy naśladowcami Chrystusa, a w sercach żywimy gorycz lub nienawiść do kogoś, powinno to być dla nas sygnałem ostrzegawczym. Apostoł Jan nie pozostawił pola manewru, pisząc: „Jeśli ktoś mówi: «Miłuję Boga», a nienawidzi współwyznawcy, ten jest kłamcą. Jeśli bowiem nie miłujemy tego, co widzimy, jakże możemy miłować Boga, którego nie widzimy? A On nam dał takie przykazanie: Kto miłuje Boga, niech miłuje też współwyznawców” (1 J 4,20–21 NLT). Mówi, że jeśli w sercach żywimy nienawiść do współwyznawców, coś jest nie tak w naszym życiu duchowym. Coś, z czym musimy się natychmiast uporać, jeśli chcemy wzrastać w wierze.

Apostoł Paweł napisał: „Nie udawajcie, że kochacie innych. Kochajcie ich naprawdę. Miejcie w nienawiści zło, a trzymajcie się tego, co dobre. W miłości wzajemnej miłujcie się szczerze, a w szacunku miejcie upodobanie” (Rz 12,9–10). Mówi tu o czymś więcej niż biernej tolerancji. O czymś więcej niż tylko o spędzeniu godziny czy dwóch razem w niedzielny poranek. Miłość, o której mówi, polega na aktywnym zbliżaniu się do innych. Często oznacza to znalezienie sposobów na uleczenie dawnych ran i usunięcie przeszkód, które trzymają nas z dala od innych.

Być może ktoś cię skrzywdził lub zranił. Jeśli tak, powiedz o tym Bogu. Pozwól Mu się tym zająć. Twoim zadaniem jest posłuchać Jego wezwania, by kochać i przebaczać tej osobie, a nie mścić się. Oto dlaczego: Ta gorycz i nienawiść wyrządzą więcej szkody tobie niż osobie, do której je kierujesz. Zje cię od środka. Zniszczy twoje życie. Utrudni ci modlitwę z Bogiem. Utrudni twoje uwielbienie. W praktyce będzie przeszkodą w relacji, którą Bóg chce z tobą mieć.

W sercu dziecka Bożego nie ma miejsca na nienawiść, gorycz ani uprzedzenia. Bóg pragnie, aby nasza miłość była szczera i pozbawiona hipokryzji. To właśnie taka miłość zmienia życie i świat.

Pytanie do refleksji: Jak możesz usunąć przeszkodę, która oddala cię od kogoś innego?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *