Za kulisami
Greg Laurie
„W tym czasie aramejscy najeźdźcy najechali ziemię Izraela, a wśród ich jeńców była młoda dziewczyna, którą oddano żonie Naamana jako służącą. Pewnego dnia dziewczyna powiedziała do swojej pani: „Chciałabym, żeby mój pan udał się do proroka w Samarii. On by go uzdrowił z trądu”” 2Krl 5:2–3).
Często najgłębsze i najbardziej dalekosiężne możliwości duchowe pojawiają się „za kulisami”. Co więcej, osoba, która wydaje się być główną postacią w danej sytuacji, nie zawsze jest osobą, przez którą Bóg chce działać.
Przykład tego można znaleźć w Księdze Nehemiasza. Król Artakserkses był bez wątpienia najpotężniejszym człowiekiem w Imperium Perskim, władającym Babilonem i znaczną częścią Bliskiego Wschodu. Jego słowo było prawem. Nehemiasz, przeciwnie, służył jako królewski podczaszy. Chociaż jego pozycja była o kilka szczebli niższa od władcy królestwa, Nehemiasz pełnił istotną funkcję — taką, która utrzymywała go zawsze w pobliżu Artakserksesa. Zadaniem podczaszego było skosztowanie napoju przed królem, aby upewnić się, że nie jest zatruty. Jeśli napój był trujący, oznaczało to koniec pracy podczaszego — i koniec jego życia. Ale podczaszy robił coś więcej niż tylko popijanie napojów. Ponieważ spędzał tak dużo czasu w pobliżu króla, często zostawał doradcą monarchy, kimś, kto wywierał na niego wpływ. Podczaszy był bardzo prestiżową pozycją w pałacu. Podczaszy żył w dostatku i miał wpływy.
Ale Nehemiasz miał inną lojalność. Był przecież wygnanym Żydem – człowiekiem, który głęboko darzył swoją opuszczoną ojczyznę. Wiedział, że mury Jerozolimy zostały spalone i leżą w gruzach – i że trzeba coś z tym zrobić. Wykorzystał więc swoją pozycję, narażając się na wielkie ryzyko. Poprosił króla o pozwolenie na powrót do Jerozolimy z grupą wygnańców, aby odbudować mury. Mógł stracić życie, prosząc o coś takiego. Ale dostrzegł duchową szansę, by za kulisami działać i dokonać czegoś znaczącego.
Inny przykład można znaleźć w 5 rozdziale 2 Księgi Królewskiej. Młoda żydowska dziewczyna, której imię nigdy nie zostało wymienione, powiedziała do swojej pani: „Oby mój pan udał się do proroka w Samarii. On by go uzdrowił z trądu” (werset 3 NLT). Jej panem był Naaman, dowódca armii aramejskiej – jedna z czołowych postaci swoich czasów. Młoda dziewczyna posługiwała żonie Naamana. Ona również dostrzegła duchową okazję do pracy za kulisami i wykorzystała ją. Jej subtelna sugestia skłoniła Naamana do odszukania izraelskiego proroka Elizeusza. Naaman udał się do Izraela i został uzdrowiony z trądu.
Te historie przypominają, że Bóg może i rzeczywiście używa każdego do realizacji swoich celów. I choć imiona ludzi, których używa, mogą zaginąć w historii, On nigdy ich nie straci. On wiernie wynagrodzi każdego, kto odda się Mu w ręce.
Pytanie do refleksji: Jak możesz oddać się Bogu?