Codzienne rozważania_06.05.2026

Bądź wierny i taktowny

Greg Laurie
Filip podbiegł i usłyszał, jak człowiek czyta proroka Izajasza. Filip zapytał: „Czy rozumiesz, co czytasz?”. Człowiek odpowiedział: „Jakżeż mogę, jeśli mnie nikt nie pouczy?”. I nalegał, aby Filip wsiadł do wozu i usiadł przy nim” (Dz.Ap. 8:30–31 NLT).

Filip, przywódca wczesnego Kościoła, otrzymał niezwykłą okazję do głoszenia ewangelii. Według Dziejów Apostolskich 8, Duch Święty poprowadził go do etiopskiego urzędnika, który siedział w rydwanie i usiłował zrozumieć fragment z Księgi Izajasza.

Filip podbiegł i usłyszał, jak człowiek czyta proroka Izajasza. Filip zapytał: »Czy rozumiesz, co czytasz?«. Człowiek odpowiedział: »Jakżeż mogę, jeśli mnie nikt nie pouczy?«. I namówił Filipa, aby wsiadł do wozu i usiadł przy nim” (Dz. Ap 8:30–31).

Czytając dalej ten fragment, dostrzeżesz, że Filip, dzieląc się ewangelią z etiopskim dostojnikiem, wykazał się czymś, czego często brakuje w działaniach ewangelizacyjnych: taktem.

Wielu chrześcijan, gdy wyczuwa okazję do świadczenia niewierzącemu, decyduje się na totalną błyskawicę. Uwalniają się od wszystkiego, co mają w swoim duchowym arsenale. Nie starają się angażować ludzi, z którymi rozmawiają. Nie próbują nawiązać dialogu. Nie zawracają sobie głowy budowaniem mostu międzyludzkiego. Po prostu przedstawiają swoje argumenty, wygłaszają swoje stwierdzenia i odchodzą, pod wrażeniem samych siebie. Tymczasem ludzie, z którymi rozmawiają, po cichu marzą o tym, żeby po prostu przestać mówić i odejść.

Później chrześcijanin myśli: „O rany, naprawdę ich zmiażdżyłem, kiedy powiedzieli to i tamto. Czyż to nie było wspaniałe?”. Nie, to nie było wspaniałe. W rzeczywistości było całkiem głupie, bo naszym zadaniem jako wierzących nie jest wygranie sporu, ale zdobycie duszy.

Jeśli chcemy skutecznie dzielić się ewangelią z ludźmi, musimy ich zaangażować. Co zrobił Jezus, mistrz ewangelizacji, rozmawiając z kobietą przy studni w Samarii? Zaangażował ją w rozmowę. Nawiązał z nią kontakt. Mówił. Słuchał. Ona podzieliła się z Nim swoim sercem. Objawił jej prawdę.

Kiedy dzielimy się ewangelią z ludźmi, musi to być dialog – a nie monolog. Nie chodzi tylko o mówienie, ale także o słuchanie. Dzielenie się ewangelią polega na przytaczaniu odpowiednich fragmentów Pisma Świętego i szczerych odpowiedzi płynących z serca przepełnionego miłością.

Nikt nigdy nie zostanie zwabiony do Królestwa Bożego. Nikt nie wyjdzie z wrogiej debaty z wierzącym – po zwycięstwie lub porażce – z pragnieniem „przejścia na drugą stronę”. Ostatecznie ludzie uwierzą, ponieważ Duch Święty przekonał ich o ich grzechu. Naszym zadaniem jest po prostu przekazać im istotne przesłanie ewangelii w sposób przekonujący, przemyślany i osobisty.

Pytanie do refleksji: Jak okazujesz takt, dzieląc się ewangelią z innymi?

Click to rate this post!
[Total: 0 Average: 0]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *