a oni jeszcze nie zrozumieli tego

17.12. 2004

Być może przyczyną tego, że niektórzy nie „pojęli tego” jest to, że w ogóle nie mają. Zdumiewającą, lecz często niedostrzeganą prawdą jest powód, dla którego Jezus używał przypowieści. Niektórzy twierdzą, że znają prawdę, mówiąc, że Jezus nauczał w przypowieściach po to, aby łatwiej było pojąć duchowe prawdy. Nic podobnego! Jezus powiedział, że używał przypowieści właśnie po to, aby ci, którzy są na zewnątrz królestwa, pozostali tam.

„Aby patrząc nie wiedzieli, słuchając nie słyszeli i nie zrozumieli…”

Czasami mówił całkowicie wyraźnie – w przypowieściach…a religijni ludzie ciągle nie rozumieli tego! Jezus powiedział: „Każdy, kto wierzy we mnie będzie czynił te same cuda, które widzicie, że ja czynię, a nawet większe nad te”. Gdzie jest klucz? Wiara, lecz również uszy to usłyszenia czegoś innego, co Jezus powiedział tutaj „jednym tchem”. Jezus powiedział, że to nie On czyni te cuda: „Ojciec, który mieszka w nim, czyni te cuda”. Jezus mówił o tych z nas, którzy żyją „w tych dniach”.. Dziś! Powiedział, jednak, że „te znaki” będą ograniczone do tych, którzy wierzą. Jeśli nie wierzysz – to nie twoja sprawa – to „i tak się nie zdarzy”. Wyraźnie widać, że Jezus mówił o pewnym szczególnym rodzaju wiary, który otwiera drzwi do tego, aby stać się tym, kim On był jako człowiek i aby robić to, co On robił. Jeśli twoje religijne wykształcenie wmawia ci , że właściwie tylko Jezus mógł czynić cuda, to dopóki nie odwrócisz się od tego, co wpaja „formę myślenia o Bogu, lecz odrzuca Jego moc”, cuda nadal nie będą się działy.

Cóż to wiec takiego jest ten „szczególny rodzaj wiary”? Przede wszystkim, wymaga to otwarcia umysłu, aby usłyszeć coś innego, co powiedział Jezus i kontekst, w którym to zostało powiedziane. „Wszystko jest możliwe dla tego, kto wierzy”. Kontekstem była sytuacja, w której pewni mężowie pytali go, dlaczego nie byli w stanie wypędzić demona, powodującego u małego chłopca ataki podobne do padaczki. Odpowiedź Jezusa? Ponieważ macie za mało wiary. Gdybyście mieli wystarczającą ilość wiary „nie byłoby nic niemożliwego dla was„. Następnym krokiem do zdobycia wystarczającej ilości wiary jest pozbycie się przyczyny wszelkiego rodzaju chorób – psychicznych, emocjonalnych i duchowych, czyli poważne potraktowanie poleceń Jezusa, jak zdobyć odpowiednią ilość wiary. Integralną częścią właściwego przygotowania jest odpowiednie pragnienie, aby robić to, co Jezus powiedział, że będziemy robić, gdy uwierzymy. Kluczem do tej części równania jest przyznać, że nie mamy odpowiedniego pragnienia. Posłuchaj tego: prostym rozwiązaniem problemu braku właściwej wiary jest to, aby przestać się chować za religijnymi doktrynami i przyznać, że brak nam pragnienia. Jeśli zaczniemy rozumieć, że ten brak pragnienia oznacza, że „nie obchodzi nas to”, to zobaczymy, że jest to grzech. Sposób na pozbycie się tego jest prosty:

„Jeśli wyznajemy grzechy* swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, I oczyści nas od wszelkich skutków naszych grzechów” (wersja angielska – przyp.tłum.) Jeśli robimy wymówki i bronimy swego braku pragnienia nie dojdziemy nigdzie. Oto więc jest punkt początkowy:

„Ojcze, przyznaję, że nie mogę czynić tego, co Jezus powiedział, ponieważ nie wierzę wystarczająco i nie staram się dość. Wyznaję to jako grzech i dziękuję Ci, że obiecałeś nie tylko mi przebaczyć, lecz również oczyścić mnie. Chcę mieć pragnienie czynić Twoją wolę i tylko Twoją wolę. Wzbudź je we mnie”.

Teraz możemy zwrócić uwagę na polecenia, które zostawił Jezus.

*
Słowo, które zostało w Biblii Króla Jakuba sparafrazowane jako „grzech” (ang. sin – przyp.tłum.) w oryginalnych językach oznacza nie trafić Bożego celu. Tragiczne jest to, że tzw. „współczesne” tłumaczenia zachowały słowo „grzech”, lecz zapominają wspomnieć intencji. Grzech („sin”) był słowem zrozumiałym dla „zwykłego” człowieka szesnastowiecznej Anglii. Został spopularyzowany przez łucznictwo, bardzo wówczas popularne. W typowych zawodach łuczniczych, w pobliżu celu, który miał typowe ponumerowane koła i centrum, stał za drzewem urzędnik (sędzia). Ze względu na odległość łucznik czasami miał problemy z zobaczeniem, gdzie strzała trafiła w cel. Sędzia miał głośno podawać punktację odpowiednią do trafienia, a jeśli strzała minęła cel całkowicie, to wołał „sin” („grzech”) – chybił celu. Było to doskonale zrozumiałe w szesnastowiecznej Anglii… a religijni ludzie, ciągle tego nie pojęli.

Czy jesteśmy gotowi zastosować to, czego nauczał Jezus i ruszyć w kierunku naszego przeznaczenia, aby być tym, kim On był i robić to, co On robił jako człowiek? Musimy pokutować z naszego religijnego wykształcenia. Czy jesteśmy gotowi wyznać nasze słabości i zachęcać się nawzajem do działania w wierze?

aracer.mobi

[Głosów:0    Średnia:0/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.