Author Archives: admin

Szkoła Biblijna on-line 02.07 Panteizm i pananteizm

Panteizm twierdzi, że Bóg jest identyczny z naturą. O ile deizm mówi, że Bóg jest odrębny i niezaangażowany w świecie to panteizm mówi, że Bóg jest światem. Oznacza to, że w istocie wszystko jest jednym i, że Bóg, wszechświat, materia, ludzie itd., to wszystko jest jedną i tą samą istotą. Zatem wszystko jest jednym i jedno jest wszystkim. Panteiści widzą ludzi jako będących częścią natury, postrzegają wszechświat jako skrajną rzeczywistość i przedmiot czci. Większość taoistów jest panteistami jak również buddyści, uniwersaliści itp. Gdy panteista mówi o czci dla wszechświata to nie mówi o istnieniu nadnaturalności. Nie ma nieba, piekła, nie ma wcielenia Syna. Jest tylko uniwersalna istota i któregoś dnia wszystko wróci do tej istoty, a my zostaniemy zaabsorbowani do tego. Jesteśmy naturą i natura jest nami. Znaczy to, że stworzenie jest emanacją Bożej egzystencji. Zatem dobro i zło płynie z uniwersalnej istoty, która jest wszechświatem. Lecz generalnie panteiści trzymają się tego, że zło jest iluzją, co jest oczywiście, problematyczne, ponieważ nie ma niczego iluzorycznego w morderstwie, gwałcie itd.

Panteiści czasami odwołują się do wartości swojej pozycji na podstawie intuicji, mistycznego rodzaju świadomości łączącej z wszechświatem. Postrzegają Boga jako absolutnie transcendentnego, lecz to oznacza

Panenteizm

Pananteizm różni się od panteizmu. Jest to wiara w to, że Bóg jest w świecie, podczas gdy panteizm stwierdza, że Bóg jest światem. Wspólne analogie znajdujemy w relacjach miedzy duszą i ciałem. Dusza jest w ciele. Nie jest ciałem. Podobnie, wszechświat jest ciałem Boga. Niemniej Bóg nie jest odrębny od świata jak uczy teizm, lecz jest we wszechświecie, jest jego częścią. Ponieważ Bóg jest w świecie i jest równocześnie na zewnątrz świata, pananteizm wypracował bipolarne spojrzenie na Boga: mianowicie jeden biegun Boga jest identyfikowany z zmiennym, czasowym światem, a drugi z nieskończonym/potencjalnym istnieniem wszystkich rzeczy.

продвижение сайта

Szkoła Biblijna on-line 02.05 Deizm i teizm

Deizm wyrósł między 16 – 18 wiekiem w centralnej Europie, lecz teraz stał się raczej mało popularny, więc raczej małe jest prawdopodobieństwo, że spotkasz wielu deistów. Niemniej jednak trzeba wiedzieć, że deista to ktoś, kto wierzy, że Bóg istnieje, lecz nie angażuje się w świat. Jest jak zegarmistrz, który robi zegarek, nakręca go i zostawia go samemu sobie, aby szedł bez dalszych jego interwencji. W deizmie, Bóg stworzył świat, „nakręcił go” i pozwala mu działać. Nie angażuje się ani w sprawy wszechświata ani ludzi. Podobnie jak zegarmistrz stworzył świat, uruchomił i oto jest. Zatem deiści odrzucają inspirację Biblii wraz z jej cudami. Odrzucają wcielenie Jezusa Chrystusa jako Boga w ciele.

Deizm może okazać się trudny do pokonania, ponieważ jeśli przedstawisz cuda Biblii, czy Jezusa jako Boga w ciele, deista po prostu odrzuci lub zignoruje wersety, które to wspierają. Zatem musisz się zająć jego założeniami. Musisz zapytać, dlaczego uważa, że Bóg nie angażuje się więcej w sprawy świata, jaka jest racjonalna podstawa jego postawy. Gdy już poda ci przyczyny zbadaj na ile są racjonalne i czy są logiczne.

Teizm

Teizm jest postawą, która mówi, że Bóg jest i że Bóg jest zaangażowany w działania na świecie, lecz, że Bóg jest odrębny od świata/ wszechświata. W teizmie, Bóg stworzył wszechświat. O ile deizm stwierdza, że Bóg istnieje to nie jest On zaangażowany. Zatem teizm zawiera w sobie zarówno chrześcijaństwo jak i mormonizm, świadków Jehowy. Światowe religie takie jak islam również podchodzą pod tą kategorię. Teiści wierzą w Boga Stworzyciela, projektanta, Istotę, która czyni cuda i jest zainteresowany sprawami świata i aktywnie bierze udział w sprawach ludzkich.topod.in

Szkoła Biblijna on-line 02.04 Ateizm

 

Może ci się wydawać dziwne, że jest sekcja zajmująca się patrzeniem na Boga z perspektywy ateisty, lecz jest faktem, że ateiści mają swoje twierdzenia o Bogu i atakują Jego istnienie. Nie wszyscy to robią, lecz wystarczająca dużo, musimy zatem rozumieć czym jest ateizm i co mówi o Bogu.

Istnieją różne definicje ateizmu. Jest mocny ateizm, gdzie ateiści wierzą, że nie ma Boga i czasami nawet twierdzą, że wiedzą o tym, że Boga nie ma. W takim przypadku jest coś w co aktywnie wierzą, a jest to wiara, że nie ma Boga. Jest słaby ateizm, który twierdzi, że nie widzi dowodów istnienia Boga, zatem nie może wierzyć w Boga i czasami ci ateiści, nie wiedząc czy Bóg istnieje czy nie, bywają agnostykami.
Innym stanowiskiem utrzymywanym przez ateistów jest to, że brakuje im wiary w Boga. Brakuje im wiary. Przeżywają brak wiary lub niewiarę w Boga. Mówią, że koncepcja Boga jest ważna. Postrzegają Boga w taki sam sposób w jaki widzą koncepcję niewidzialnych różowych jednorożców – koncepcję po prostu bez wartości, ważności i doniosłości dla nich. Zajmując się zatem kimś, kto jest ateistą, mądrze jest najpierw spytać jakiego rodzaju ateistą jest. Nie musisz popełniać błędów domyślając się tego, lecz masz być konkretny. Lepiej jest wystartować zadając pytania i zbierając informacje, abyś lepiej wiedział w jaki sposób skierować twoje komentarze.

Gdybyś zadał ateiście pytanie, jakiego rodzaju jest ateistą, a on nie wiedziałby, o co ci chodzi, to miałbyś okazję, aby mu wyjaśnić, że są różne stanowiska i, że niektórzy są zdecydowanymi ateistami inni słabymi. Możesz wtedy podać krótkie wyjaśnienie tych dwóch i zapytać, który z nich wyznaje. Po udzieleniu przez niego odpowiedzi możesz zapytać dlaczego ta osoba tam uważa. W ten sposób prosisz go o obronę jego stanowiska. Często znacznie łatwiej jest znaleźć problem w innym punkcie widzenia niż ustanowić własny. Zadawaj zatem wiele pytań.

Zajmowanie się ateistyczną postawą.

Jeśli jest mocnym ateistą i wierzy, że nie ma Boga to zapytaj go na jakiej podstawie tak wierzy. Generalnie powie ci, że jest tak dlatego, że nie ma żadnych dowodów na istnienie Boga czy też, że on nie widzi wystarczających dowodów na to. W tym momencie, możesz zapytać go, co zakwalifikowałby jako wystarczający dowód. Jeśli nie wie to znaczy, że nie przemyślał zbyt uważnie swego stanowiska. Jeśli da ci odpowiedź zobacz jakiego rodzaju jest to odpowiedź, jak dobra jest. Czasami ateiści podadzą ci śmieszne wymagania na udowodnienie Bożego istnienia. Pamiętaj, abyś słuchał uważnie czy to, co mówią jest sensowne. Jeśli ten ateista, z którym rozmawiasz trzyma się słabej odmiany ateizmu (nie wie czy Bóg jest czy Go nie ma) to możesz mu zaoferować dowody na istnienie Boga z poprzedniej lekcji zajmującej się entropią, przyczynowością i logicznym absolutem. Myśl o swoich odpowiedziach i bądź spokojny o to, że rozmowa rozwinie się interesująco.

Jeśli ateista mówi, że bark mu wiary w Boga to zapytaj, czy twój kotek (czy piesek czy cokolwiek) również jest ateistą, ponieważ jemu również brak jest wiary w Boga. Wskaż na skały i chmury, którym również brakuje wiary, po czym powiedz mu, że jego kryterium bycia ateistą nie wygląda na tyle mocno, aby go odróżniać od kota, psa czy chmur. Czasami, odpowie, że nie interesują go sprawy dotyczące Boga i znów, że bark mu wiary. Wtedy możesz wskazać na to, że gdy już raz ktoś został wprowadzony do jakiejś koncepcji to klasyfikuje ją jako wiarę, niewiarę lub niepewność. Innymi słowy, jedynym powodem braku wiary i niezaangażowanej postawy jest brak pewności wobec koncepcji. Lecz gdy już jesteś świadom koncepcji, formułujesz opinię na jej temat. Opinia jest stanowiskiem. Wskaż na to, że faktycznie on już zajmuje jakieś stanowisko. Jeśli zacznie bronić idei, że nie to zadaj mu pytanie dlaczego broni pozycji, której nie ma? Przede wszystkim broni się tylko to, co się ma.

Zastosowanie

Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest to jakaś niezawodna formuła czy wzór, którego cię uczymy. Wszystko, co możemy zrobić to nauczenie cię pewnego podejścia i technik. Musisz nauczyć się tego, jak i podstawowych pojęć tak, abyś mógł podjąć argumentację z ateistami i kwestionować ich pozycje. Musisz rzucić wyzwanie ich założeniom i wcześniej nabytych przekonań. Kiedy to robisz musisz zachować szacunek, być uprzejmy i musisz słuchać. Nie bądź protekcjonalny ani nie wyśmiewaj się z ateistycznej postawy. Pamiętaj o tym, że nie wmawiamy ludziom Królestwa przez dowodzenie punktów, lecz Bóg używa argumentów i twojego świadectwa do pracy w ich sercach. Niemniej jednak, nasze argumenty są ważne. Ważny jest też nasz ton, pokora i miłość. To wszystko niesie ze sobą równą wagę, jeśli nie większą, niż wszelkie argumenty jakie możemy przedstawić. Zatem musisz zwrócić uwagę na Pismo, które mówi:
„Z tymi, którzy do was nie należą postępujcie mądrze, wykorzystując czas. Niech mowa wasza będzie zawsze uprzejma, zaprawiona solą, abyście wiedzieli, jak macie odpowiadać każdemu.” (Kol 4,5-6)
„A celem tego, co przykazałem jest miłość płynąca z czystego serca i z dobrego sumienia, i z wiary nieobłudnej…” (1 Tym 1:5).

Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś więcej na temat ateizmu, rozmów z ateistami i sposobów świadczenia im to zajrzyj do sekcji „ateizm” na stronach CARM. 

раскрутка

Szkoła Biblijna on-line 02.03 Sposoby patrzenia na Boga.

Musisz być świadomy dużej ilość#Musisz być świadomy dużej ilość różnych poglądów jakie ludzie mają na to kim i czym jest Bóg. Jeśli nie rozumiesz tego, co inni uczą, jak będziesz mógł adekwatnie odpowiedzieć im i ich biblijnie uczyć? Oczywiście, nie znaczy to, że musisz na pamięć uczyć się wszystkich istniejących religijnych wierzeń, lecz powinieneś zaznajomić się z kilkoma z nich tak, abyś miał fundament, na którym będziesz budował. Oczywiście prawdziwym fundamentem jest Jezus i to, co objawił w Bożym Słowie, co jest właśnie celem przerabiania tych lekcji.

Mormoni uczą, że Bóg był człowiekiem, który żył w innym świecie. Miał żonę boginkę, która ma około 120 cm wzrostu i jest z ciała, krwi i kości.
Świadkowie Jehowy uczą, że Bóg nie jest trójcą i, że Jezus został stworzony.

Muzułmanie uczą, ze Jezus był prorokiem i, że Bóg jest niepoznawalny i nie trynitarny (nie jest Trójcą).
Chrześcijańska Nauka i New Age uczą, że Bóg jest ideą, zasadą, boską obecnością, która przenika wszystkie rzeczy i ludzi i, że my mamy boską naturę. Jasne, że jeśli będziesz rozmawiał z kimś to znajomość podstaw ich systemu wierzeń jest wielką pomocą dla ciebie w dyskutowaniu prawdy z nimi. Na przykład, spójrzmy na dialog na temat Boga Mormonów. Chrześcijanin jest zaznajomiony z „rzeczywistym” nauczaniem mormonizmu.


Mormon:
Tak, wierzymy w Boga i w Trójcę.

Chrześcijanin:
Jak wielu Bogów jest?

Mormon:
Jest tylko jeden Bóg.

Chrześcijanin:
Czy Jezus jest bogiem?

Mormon:
Tak.

Chrześcijanin:
Czy Ojciec jest bogiem?

Mormon:
Tak.

Chrześcijanin:
To zatem jest dwóch Bogów. Wierzycie w dwóch Bogów
?
Mormon:
Nie. Wierzymy w jednego Boga.

Chrześcijanin:
Właśnie powiedziałeś, że Jezus jest bogiem i Ojciec jest bogiem. To jest dwóch bogów.
Mormon:
Wierzymy, że istnieją inni bogowie, lecz służymy i czcimy tylko jednemu Bogu.

Chrześcijanin:
Zatem, faktycznie jesteście politeistami, a nie monoteistami.

Mormon:
Nie, wierzymy tylko w jednego Boga.

Chrześcijanin:
Rzeczywiście wierzycie w wielu bogów i służycie tylko jednemu z nich.

Mormon:
Zdaje się, że mógłbyś tak powiedzieć.

Chrześcijanin:
Problem polega na tym, że Biblia mówi w Iz 43:10, że nie ma żadnego innego Boga poza Nim, 
a w Iz 44:8 Bóg mówi, że On nawet nie wie o żadnych innych bogach. Zatem twój punkt widzenia nie jest poprawny.

Zastosowanie.

Podany dialog jest zarówno fikcyjny jak i właściwy. Jeśli świadczysz mormonom to przekonasz się, że często zgadzają się z tym co mówisz doktrynalnie, lecz jeśli zagłębisz się dalej to odkryjesz, że uczą oni rzeczy sprzecznych z teologią biblijną.
Gdy już o tym wiesz, możesz właściwie wskazać ich błąd i cytować wersety na poparcie twojego stanowiska. Jeśli nie wiesz czego uczą, nie wiesz gdzie zagłębiać się. Jeśli nie wiesz, gdzie się zagłębiać, jak wykażesz ich błędy i pouczysz ich o prawdzie? Zatem, koniecznie trzeba znać punkty widzenia na Boga różnych religii.


Podobnie trzeba znać punkt widzenia osoby, której świadczysz a szczególnie jeśli jest to muzułmanin lub z ruchu New Age czy nawet ateista. W przypadku tego ostatniego, odrzuca on istnienie Boga i ty musisz znać mocne i słabe strony takiego stanowiska. Jest to bardo ważne, gdy przedstawia się prawdę. Często, nie możesz zasiać ziarna prawdy dopóki twardy grunt błędu nie zostanie skruszony. Musisz zatem mieć świadomość różnych punktów widzenia Boga.

как продвинуть свой сайт в поисковиках

Szkoła Biblijna on-line 02.02 Dowody istnienia Boga

Przez stulecia różni ludzie przedstawiali różne dowody na istnienie Boga. Nie twierdzimy tutaj, że przedstawione dowody absolutnie dowodzą, że Bóg istnieje, lecz nie znaleźliśmy czy nie słyszeliśmy o tym, aby ktoś wystarczająco skutecznie obalił te argumenty. Oferujemy je wam jako próbę wykazania, że Bóg istnieje.

Ostatecznie, te argumenty nie są oparte na Biblii (choć wypełnione proroctwo jest mocnym wskazaniem na Boże istnienie), ponieważ czasami ludzi nie akceptują Biblii. Te argumenty korzystając z logiki mogą okazać się bardzo przydatne.

Argumenty powstałe na podstawie teorii entropii i praprzyczyny (przyczyny bez przyczyny).

1, Wszechświat nie jest nieskończenie stary ponieważ jeszcze się nie „wyczerpał”. (Entropia to zjawisko nieustannego wzrostu chaosu (nieporządku) i strat w systemie użytecznej energii).
a) Gdyby świat był nieskończenie stary, to osiągnąłby już stan, w którym wszelka użyteczna energia rozeszła by się.
b) Lecz nie jesteśmy w tym stanie; zatem wszechświat nie jest nieskończenie stary i musiał mieć jakiś początek.
2. Skoro wszechświat miał początek to nie jest nieskończenie wielki.
a) Wymagałoby nieskończonej ilości czasu osiągnięcie nieskończonych rozmiarów. Ponieważ wszechświat miał początek to nie miał nieskończonej ilości czasu na rozszerzenie się w nieskończoność.
3. Wszechświat nie mógł spowodować swojego zaistnienia.
a) Jeśli coś nie istnieje to nie ma zdolności do wykonywania jakichkolwiek działań, przez które mógłby powołać się sam do istnienia.
b) Jeśli istnieje w takiej formie, że może podejmować działanie to znaczy, że już istnieje.
4. Wszechświat został powołany do istnienia, przez coś innego niż on sam.
5. Wszystko, co powstało do życia, ma swoją przyczynę.
a) Nie może być nieskończonego regresu zdarzeń, ponieważ oznaczało by to, że wszechświat (lub wcześniejsze wszechświaty) był nieskończenie stary, lecz to wymagałoby przemierzenia nieskończonej ilości czasu po to, aby dotrzeć do tego miejsca, w którym znajdujemy się obecnie. Tak zaś być nie może, ponieważ nie może być przemierzona nieskończona ilość czasu.
I. Gdyby wszechświat był nieskończenie stary to znajdowałby się w stanie bezużytecznej energii, czego się nie obserwuje.
II. Gdyby wszechświat był nieskończenie stary to byłby nieskończenie wielki, czego się nie obserwuje.
III. Gdyby wszechświat był nieskończenie stary to abyśmy mogli istnieć tutaj i teraz konieczne byłoby przemierzenie nieskończonej ilości czasu, a to jest niemożliwe.
6. Ponieważ wszechświat jest skończony i miał początek, zatem nie może być nieskończona ilość regresji przyczyn, które spowodowały jego zaistnienie, musi zatem być pojedyncza praprzyczyna wszechświata.
a) Pojedyncza praprzyczyna istnienia wszechświata musi być większa, co do rozmiaru i okresu trwania niż wszechświat, który powołała do istnienia.
b) Wszelka przyczyna jaka występuje we wszechświecie jest jego częścią.
I. Zdarzenie, które jest częścią wszechświata nie może spowodować zaistnienia jego samego.
II. Musi zatem istnieć praprzyczyna poza wszechświatem.
c) Praprzyczyna nie może być naturalną częścią wszechświata, który jest skończony.
I. Praprzyczyna będzie nieskończona co do przestrzeni jak i czasu, ponieważ jest większa niż to, do czego istnienie się przyczyniła.
II. Ta nadnaturalną praprzyczyną jest Bóg.

Argumentacja oparta na prawach logiki:

1. Istnieją prawa logiki:
a) przykłady praw logiki:
I. Nie może być równocześnie A i nie A.
II. Coś nie może powołać samo siebie do istnienia.
b) Prawa logiki są z natury konceptualne:
I. Logika jest procesem umysłu.
II. Logiczne absoluty są konceptualnymi konwencjami.
c) Prawa logiki nie są produktem wszechświata.
I. Logika nie jest produktem wszechświata.
II. Prawa logiki nie znajdują się „pod skałą” ani „wewnątrz atomu” itd. Nie odnoszą się do fizycznych posiadłości.
d) Prawa logiki nie są produktem ludzkiego umysłu.
I. Prawa logiki są absolutne. Umysły ludzkich jednostek nie są absolutne, różnią się miedzy sobą, nie zgadzają się ze sobą, a zatem to, co jest absolutne dla jednej osoby może być lub nie absolutne dla innej. Zatem nie są one produktami ludzkich umysłów.
II. Prawa logiki nie zależą od ludzi, ponieważ są prawdziwe bez względu na to czy ludzie istnieją czy nie.
e) Prawa logiki są transcendentne.
I. Prawa logiki nie zależą od wszechświata, ponieważ są prawdziwe bez względu na to czy wszechświat istnieje czy nie.
II. Prawa logiki wykraczają poza przestrzeń i czas, ponieważ są one prawdziwe bez względu na to czy ty istniejesz we wszechświecie czy nie.
f) Prawa logiki są konceptualne, absolutne i transcendentne
I. Ponieważ prawa logiki są konceptualne, absolutne i transcendentne i ponieważ konceptualna rzeczywistość wymaga umysłu, i ponieważ konceptualna rzeczywistość odzwierciedla umysł myślący nimi, zatem umysł, który myśli prawami logiki jest absolutny i transcendentny.
II. Zatem, istnieje absolutny, transcendentny umysł.

Zastosowanie.

Te próby udowodnienia Bożego istnienia mogą być skutecznie używane do demonstrowania racjonalnej obrony Bożego istnienia. W szczególności drugi argument używający Logicznego Absolutu jest wspaniałym sposobem. Co więcej, argument Logicznego Absolutu może być zaliczony na rachunek moralnych absolutów. Skoro absolutny umysł, który jest autorem logicznych absolutów jest również autorem moralnych absolutów to, ponieważ absolutny umysł jest aboslutem, to morale również będzie absolutem.

Zalecamy, abyś zaznajomił się z tą argumentacją wystarczająco dobrze, abyś mógł ją przedstawić z pamięci.

aracer

Szkoła Biblijna on-line 02.01 Czy Bóg istnieje?

Teolodzy, filozofowie, naukowcy i ateiści debatowali nad istnieniem#Teolodzy, filozofowie, naukowcy i ateiści debatowali nad istnieniem Boga przez stulecia. Teolodzy potwierdzają Jego istnienie, nawet rozważają kim On rzeczywiście jest. Filozofowie wątpili w możliwość poznania Boga i tego czy On w ogóle istnieje. Naukowcy nie znaleźli Go pod mikroskopem ani na skali, zatem w sporym stopniu zignorowali a nawet wyzbyli się Jego istnienia. Ateiści, oczywiście, odrzucają Go i wielu usiłuje udowodnić, że On nie istnieje. style=”font-family: tahoma;”>

A jednak, Bóg istnieje.

On nie istnieje, dlatego, że my mówimy, że istnieje; On jest niezależny od tego, co głosimy. On nie istnieje dlatego, że my chcemy, aby istniał; On jest niezależny od naszych pragnień. On nie istnieje z powodu naszej ignorancji – przyjmujemy Boga po to, aby wyjaśnić to, co niezrozumiałe. On jest niezależny od naszej ignorancji. Nie. Bóg istnieje, ponieważ On jest.
My, chrześcijanie, doświadczyliśmy Go, czujemy Go i znamy. Możemy widzieć Jego rękę na naszym życiu. Widzimy jak okoliczności naszego życia zmieniają się i są zmieniane, aby nas doprowadzić do odpowiedzi, o których wiemy, że pochodzą od Niego. Czujemy Go w naszych modlitwach i w naszym życiu. Widzimy Jego dzieła w życiu innych. Obserwujemy jak odpowiada na nasze modlitwy i potwierdza w naszych sercach Swoją miłość do nas. My wiemy, że On istnieje, ponieważ On istnieje. Biblia mówi o Bogu i nie broni Jego istnienia. Po prostu zapewnia o tym.
Czasami są to proste rzeczy, których nie możesz dowieść komuś innemu, lecz ty wiesz. Tak, jest to subiektywne, lecz często prawdziwe.

продвижение

Zostań niczym


Frangipane Francis

Gdy zostanie niczym oznacza rozwój.

Na początku ziemia była bezkształtna i pusta, lecz to nie przestraszyło Wszechmocnego. Spojrzał na tą bezdenną głębię ciemności i doszedł do wniosku, że „Wszystko, czego trzeba to światło!”  Podobnie, na początku naszego duchowego życia, również byliśmy „bezkształtni i puści” a Bóg, z taką samą pewnością, ciągle mówi: „wszystko czego potrzebują, to trochę światła!”  Pamiętaj: Odpowiedzialnością Pana jest tworzyć, a naszą  poddawać się Jego tworzeniu.

Pan potrzebuje do ukształtowania życia tylko trzech rzeczy. Po pierwsze, potrzebuje „niczego”. Wszechmocny zawsze zaczyna Swoje wielkie, twórcze dzieło od „niczego” (jest to bardzo ważne, ponieważ stąd właśnie pochodzimy!). Następnie, Jego Duch musi unosić się nad owym „niczym.”
Ostatecznie potrzebuje Swojego Słowa, które jest tym 'czymś’ co Pan zamierza umieścić w miejscu „niczego”.

Bóg nie ma żadnych trudności z tworzeniem czegoś z niczego. Jedyną trudność z jaką się spotyka to wtedy, gdy to 'nic’ nie wie o tym, że jest niczym, lecz zamiast tego sądzi, że jest czymś. W takiej sytuacji Bóg musi to złamać do niczego, zanim do czegokolwiek dobrego się nada (ciągle idziesz za mną jeszcze”) Paweł powiedział to lepiej niż ja napisałem.

Jeśli ktoś sądzi, że jest czymś będąc niczym, sam siebie oszukuje (Gal 6,3).

Nawet jako chrześcijanie jeśli myślimy, że jesteśmy czymś więcej niż inni czy też nasza opinia jest mądrzejsza, czy też, że rozwinęliśmy się „duchowo” i staliśmy się ważni w naszych własnych oczach, oszukujemy siebie samych! Jedyne Coś, co naprawdę jest czymś, to Bóg. I jest to wspaniałe, ze jeśli zdecydowanie wiemy, że jesteśmy niczym bez Pana i równocześnie rozeznajemy to, że jakakolwiek łaska działała w nas, zawsze jest to po to, aby być błogosławieństwem dla innych, wtedy nie ma ograniczeń na to, jak nas używa. Nasze poznanie, że jesteśmy niczym jest wielkim osiągnięciem w Jego oczach, ponieważ wtedy nasza energia nie jest tracona na wywyższanie siebie, lecz na przylgnięcie do Chrystusa i wywyższanie Go.

Bóg nie obraża się na chaos.

Będzie taki czas, że podobnie jak przed stworzenie wszechświata, odkryjesz, że twoje życie wydaje się „bezkształtne i puste.” Nie skupiaj się na tym za nadto. Gdy odkryjesz, że w najgłębszym twoim wnętrzu panuje „chaos” nie trap się tym. Jesteś na wstępie nowego początku, całkiem sporo czasu zajęło Panu pomóc ci, zrozumieć swoją „nicość.”

Tak więc, niech ci wszyscy, którzy wiedzą, że są niczym cieszą się: jesteś o kilometry do przodu przed tymi, którzy myślą, że są czymś! Dumni, ci którzy uważają siebie za coś specjalnego, nie zajmują się ciemnymi stronami swych dusz; oni je ukrywają. Lecz Bóg, jest bliski wprowadzenia porządku w twoje życie i uwolnienia ciebie! Wszystko czego ci potrzeba to otwarcie i wyznanie swej nicości wobec Ducha Świętego.

Bo Bóg, który rzekł: Z ciemności niech światłość zaświeci, rozświecił serca nasze, aby zajaśniało poznanie chwały Bożej, która jest na obliczu Chrystusowym (2 Kor 4:6).

dokładnie w taki sposób nasz wielki Stworzyciel tworzy. On sprawia, że światło świeci z ciemności! Jedyna rzecz, której wymaga od nas, to być szczerym wobec ciemności w nas i wyznanie jej zamiast ukrywania.

i nie miejcie nic wspólnego z bezowocnymi uczynkami ciemności, ale je raczej karćcie,

……..

Wszystko to zaś dzięki światłu wychodzi na jaw jako potępienia godne; (Ef 5:11,13).

Gdy ciemność jest wystawiona na światłość, staje się światłością. W rzeczywistości, główną przyczyną sprawiającą, że nasza ciemność staje się widoczna jest to, że Bóg ją wystawia na światło. Jeśli nie ustajesz, jeśli stale powierzasz swoją ciemność Bożej łasce i mocy, Boże światło zaświeci ze środka twej ciemności i twoja ciemność stanie się światłością.

Kochani, jeśli wiesz, że jesteś niczym sam w sobie, jesteś pierwszym kandydatem do zostania kimś w Bogu!
Rozważ ponownie, co napisał Paweł:

My bowiem jesteśmy obrzezani, my, którzy czcimy Boga w duchu i chlubimy się w Chrystusie Jezusie, a w ciele ufności nie pokładamy. Chociaż ja mógłbym pokładać ufność w ciele. Jeżeli ktoś inny sądzi, że może pokładać ufność w ciele, to tym bardziej ja: obrzezany dnia ósmego, z rodu izraelskiego, z pokolenia Beniaminowego, Hebrajczyk z Hebrajczyków, co do zakonu faryzeusz, co do żarliwości prześladowca Kościoła, co do sprawiedliwości, opartej na zakonie, człowiek bez nagany. Ale wszystko to, co mi było zyskiem, uznałem ze względu na Chrystusa za szkodę. Lecz więcej jeszcze, wszystko uznaję za szkodę wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, Pana mego, dla którego poniosłem wszelkie szkody i wszystko uznaję za śmiecie, żeby zyskać (Flp.3:3-8).

Uczenie się nie polegania na ciele, stanie się niczym w sobie, jest stałym procesem i integralną częścią chrześcijańskiego doświadczenia. Paweł widział te wszystkie ludzkie osiągnięcia jako przeszkody. Z pewnością, Pan użył tych wszystkich elementów z życia Pawła, lecz nie wcześniej, niż Paweł oddał je, poddając je Panu. Taka jest droga do Jedności z Chrystusem i, kochani, jedności jedni z drugimi.
Jak powiedział Jan Chrzciciel:

On musi wzrastać, ja zaś stawac się mniejszym

Widzisz, gdy przekonanie co do własnej osoby umiera, Boże przekonanie ożywa!

Nie trap się więc, przyznawaj się sam i innym, że masz dziedziny, które są martw i ciemne. Rzym 4, 17 mówi: Bóg, … ożywia umarłych i to czego nie ma powołuje do życia.
Bóg daje OŻYWIA umarłych. Czy czujesz się czasami martwy? Dobrze, nadajesz się do otrzymania Bożego życia! Patrz na Boga. Ufaj Mu jak Temu, który cię stworzył. Nie bój się, gdy odkrywasz, że jesteś niczym. Musi upłynąć pewien czas między staniem się niczym, a rozwojem.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
W tym mailu i jeszcze poniższym (Pana wola), zamierzam dać wam przykład tego, co Bóg może zrobić z „niczym.” Być może niektórzy z was zechcą mi przyszłać swoje osobiste przykłady, gdy Pan wziął w ręce wasze „nic” i stworzył z nich wielkie rzeczy.

Ewangelizacja Bożym sposobem

Siedziałem w MacDonaldzie popijając kawę i czytając Biblię pewnego deszczowego dnia. Nie wiedziałem wtedy po co jestem w MD pijąc ich kawę – nie znoszę ich kawy, a czytanie Bibli nie było zbyt efektywne, czułem się pusty.

Zza drzwi dla pracowników wyszła hinduska pracownica z czerwoną kropką na czole.
– O, wygląda na to, że będę musiała iść do domu w deszczu. Chyba wezmę sobie jakąś torbę na głowę.

Mają w kościach ewangelizację, przyjąłem to za wskazówkę Ducha Świętego, że mam się znią podzielić Chrystusem. Naprawdę nie czułem tego, lecz, będąc szczerym z wami, ja po prostu kocham dzielić się Chrystusem z ludźmi, bez względu na to, jak się czuję.

Nie mam w tej chwili nic do roboty, będę bardzo szczęśliwy, jeśli będę mógł panią zawieść do domu powiedziałem.

Posłał mi uważne spojrzenie, a zauważywszy Biblię zgodziła się.

Gdy tylko weszła do samochodu, natychmiast zaczęła świadczyć mi o swej hinduskiej wierze. NIGDY dotąd nie byłem ewangelizowany przez Hindusa, nigdy! A one nie przerywała! Nie mogłem wcisnąć ani słowa! Z tego co mówiła, dowiedziałem się, że była gdzieś bardzo wysoko w swej religijnej kaście.

W którymś momencie zapytała mnie czy mógłbym przystanąć przy aptece, ponieważ musiała wykupić tutaj receptę. Gdy była w środku, zdecydowałem się na krótką rozmowę z moim Szefem w górze. Widziałem, że do niczego nie dojdę w ten sposób z tą kobietą. Była apologetką swej wiary, a ja byłem rozwalcowany i spłaszczony jak naleśnik. Czułem się tak, jakbym był taksówkarzem na utrzymaniu Królestwa Bożego. Mój „czat” czy zrzędzenie do mojego niebieskiego Pracodawcy wyglądały mniej więcej tak:

„O, Boże, mam dość, nie spełniam obowiązków. Spuszczam flagę w dół. (W tych dniach, taksówki używały małych flag jako wskaźnik, aby pasażer wiedział, że ciągle licznik działa. Gdy przesuwałeś flagę w dół, licznik zatrzymywał się sumując koszty). Jeśli chcesz zbawić tą kobietę, będziesz musiał to zrobić sam. Ja mam dość. Daję za wygraną. Ona, to zbyt dużo dla mnie.”

Gdy ona wracała z apteki do samochodu zbierałem przez sekundę siły, aby odeprzeć jej hinduską krucjatę, aby mnie zdobyć dla Kriszny, czy cokolwiek jeszcze.

– Opowiedz mi o tym Jezusie, w którego wierzysz – wyrzuciła z siebie. (Jeśli moje szczęki nie spadły w naturze, to na pewno opadły w duchu). – Bóg powiedział mi, żebym posłuchała ciebie. Ty znasz prawdę. Twoja twarz świeci jak anioła. „Twarz świeci”” myślałem, czułem się martwy, bezużyteczny, pokonany i bardzo nieduchowy, a moja twarz świeciła dla niej Jak to możliwe? – dziwiłem się.

Prawdopodobnie dałem jej najkrótszą moją relację o Bogu Ojcu przez Jego Syna, Jezusa Chrystusa, jakie kiedykolwiek przekazałem. Podzieliłem się z nią na temat mojej RZECZYWISTEJ, relacji z Ojcem, Stworzycielem wszechświata. Opowiedziałem jej o Jezusie, który jest Drzwiami, przez które można wejść do tej osobistej relacji.
Wydaje się, że mówiłem jakieś 2 lub 3 minuty, dałem jej kilka traktatów do czytania, wyrzuciłem przed jej domem i, wracając, zacząłem się zastanawiać na tą niewiarygodną chwilą.

Przez umysł przeleciało mi wiele powiedzeń i wersów, które pasowały do tej rzeczywistej, życiowej sytuacji. Gdy jesteśmy słabi, wtedy jesteśmy mocni (2 Kor 12,10). Nic beze mnie nie możecie (J 15,5). Gdy staniecie przed królami nie troszczcie się to, co będziecie mówić, ponieważ Duch Święty podda wam, co mówić (Mat. 10,19/20). Ci, którzy troszczą się o życie swoje, stracą je, lecz kto straci życie swoje dla Chrystusa zyska je (Mat. 10,39). Gdy przestałem starać się robić coś DLA Boga, Sam Bóg zadziałał w sposób całkowicie przerastający wszelkie moje wyobrażenie.

Nasze chrześcijańskie życie powinno być literalnie wypełnione chwilami i doświadczeniami takimi jak te. Dlaczego więc nie mamy ich więcej? Ponieważ nie zgadzamy się na stanie się najpierw niczym. Nie chcemy opróżnić się z naszych światowych ambicji. Nie chcemy stać się ubodzy w duchu, w duch tego świata i w duch religii. Trzymamy się kurczowo naszej samo-sprawiedliwości, naszej pychy, uprzedzeń – trzymamy się naszych denominacyjnych uprzedzeń, tradycji ludzkich i nauk szatańskich. Nie chcemy popuścić naszej „religijnej aktywności,” ponieważ sądzimy, że ona podoba się Bogu, podczas, gdy faktycznie dla niego one cuchną i są jak szaty menstruacyjne (takie jest dokładne znaczenie „szat splugawionych” z Iz 74,6). Uporczywie trzymamy się pomysłu robienia czegoś DLA Boga, zamiast pozwolić Bogu działać dla Siebie POPRZEZ nas. O, jakaż to różnica! Lecz większość z nas nie uchwyciła tego jeszcze.

продвижение