Author Archives: pzaremba

Przestań jeździć tym starym gratem

Graham Cooke

Graham Cooke

Wyobraź sobie, że jeździsz starym trupem, którego ciągle trzeba naprawiać, silnik ledwo chodzi, lakier mocno poprzecierany, a do tego wydaje z siebie hałas niewiadomego pochodzenia.

Teraz wyobraź sobie, że przychodzi ktoś do ciebie i mówi: „Mam dla ciebie całkowicie nowiutkie auto. To jest auto twoich snów. Chodzi doskonale, ale jest jeden kruczek: Jeśli ci go dam, musisz nim jeździć’.

Jeśli zaś chodzi o ten kruczek, to całkiem niezły, prawda?

Chodzi mi o to, że nie możesz prowadzić swego starego rzęcha i nowego samochodu marzeń równocześnie. Musisz wybrać, albo jeden, albo drugi.

„Tak więc – ten dziwny (może szalony) nieznajomy mówi. – Co byś powiedział na przekazanie mi klucza do twojego auta, a ja w zamian dam ci klucz do tego nowego?”

Czy potrzebny byłby ci czasu do namysłu, aby uważnie rozważyć wszystkie za i przeciw tej oferty? Czy też złapałbyś te kluczyki z jego ręki, zanim się rozmyśli?

Ba.

W przypadku samochodów to ma sens i dobrze wiemy, jak byśmy się taką ofertą zajęli.

Continue reading

Codzienne rozważania_20.11.2015

Hurynowicz_rozwazania

Ps 116,5
ŁASKAWY I SPRAWIEDLIWY JEST PAN, LITOŚCIWY JEST NASZ BÓG.

Boże mój! Cóż mogę Ci ofiarować za wszelkie dobrodziejstwa, których jestem uczestnikiem. Ty prowadzisz mnie swoją czułą ręką i obdarzyłeś mnie wiarą. Od dzieciństwa twoje mocne ramię zachowało mnie aż do dzisiaj. Każdego dnia Twoja łaska strzeże i błogosławi Twoje dzieci. Ty pokazałeś mi swej łasce wartość, jaką przedstawia krew Jezusa Chrystusa, który jako jedyny zmazuje grzechy wszystkich, którzy do Ciebie przychodzą. Każdego dnia mojej podróży, jestem obiektem Twojej miłości. Swym głosem dodajesz mi otuchy, oznajmiając Swoje rychłe przyjście. Wkrótce już będę u Twojego boku, w świątyni i czystym świetle, odbierając nagrodę swojej wiary. Wtedy skończy się cierpienie a niezgłębione szczęście zastąpi moją nadzieję i będzie trwać po wieki wieczne. Bądź błogosławiony mój Boże i Ojcze!
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_19.11.2015

Hurynowicz_rozwazania

1Moj 44:16.
WTEDY POWIEDZIAŁ JUDA: CÓŻ MAMY POWIEDZIEĆ PANU NASZEMU? CÓŻ MAMY RZEC? JAK MAMY SIĘ USPRAWIEDLIWIĆ? BÓG ODSŁONIŁ WINĘ SŁUG TWOICH. OTOŚMY NIEWOLNIKAMI PANA MEGO, ZARÓWNO MY JAK I TEN, U KTÓREGO ZNALEZIONO KUBEK.

W końcowej części tej Księgi czytamy opowieść o Józefie i jego braciach. Dziesięciu braci z nienawiści sprzedało swego młodszego brata Józefa jako niewolnika, nie troszcząc się o jego przyszły los. Powiadomili swego starego ojca, że jego syn zginął tragicznie. O podobnym pozbawieniu uczuć słyszy się dzisiaj wiele i jak łatwo przechodzi się nad tym do porządku dziennego. Podobnie zachowało się tych dziesięciu braci, którzy zawinili. Minęły lata i zapomniano o tym wydarzeniu. Tylko Bóg nie zapomniał o tej sprawie. Tymczasem Józef w cudowny sposób doszedł do stanowiska egipskiego wicekróla. Cudowne również było spotkanie z braćmi. Najpierw nie dał się im rozpoznać, przypominając sobie, że od ponad dwudziestu lat obciążała ich wina. I to wszystko odżyło w ich pamięci. Bóg przypomniał im ich występek, Bóg a nie ludzie. O tym powinniśmy myśleć dopuszczając się pewnych wykroczeń czy uchybień. One mogą nam być przypomniane, jeśli ich nie wyznamy Bogu i nie poprosimy o przebaczenie.

Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_18.11.2015

Hurynowicz_rozwazania

Iz 26:9.
MOJA DUSZA TĘSKNI ZA TOBĄ W NOCY I MÓJ DUCH POSZUKUJE CIEBIE, BO GDY TWOJE SĄDY DOCIERAJĄ DO ZIEMI, MIESZKAŃCY JEJ OKRĘGU UCZĄ SIĘ SPRAWIEDLIWOŚCI.

Ludzie, a wśród nich niejedni chrześcijanie, mają nadzieję na polepszenie się obecnych złych stosunków na ziemi. Niektórzy wierzą nawet, że cały świat stanie się chrześcijański. Temu, kto ma otwarte oczy, nie ujdzie uwagi fakt, że ogólny stan na ziemi nie polepsza się lecz pogarsza. Pismo Święte wskazuje nam, że ogólny upadek i zepsucie kroczą naprzód i będą nadal kroczyć niepowstrzymanie. Można by pokładać nadzieję na poprawę świata, gdyby były ku temu podstawy płynące ze Słowa Bożego. Czy jest choćby jedno miejsce w Piśmie, które by wskazywało na stopniowe, powolne polepszenie się obecnego stanu tak w dziedzinie gospodarczej jak i politycznej czy też religijnej. Wielkie wysiłki do poprawy świata były czynione już za dni Kaina. Lecz jak wtedy ziemia została oczyszczona przez potop (Boży sąd) tak i w nadchodzącym czasie przyjdzie Boży sąd na ziemię. Biblia dowodzi, że ten świat się nie poprawi a jego upadek będzie coraz większy we wszystkich dziedzinach życia aż do zupełnego odstępstwa od Boga i wtedy ziemia zostanie oczyszczona przez Boży sąd i przygotowana do tysiącletniej wspaniałości. Kto uważnie czyta Biblię, ten poznaje, że ziemia nie będzie oczyszczona przez Ewangelię lecz przez pręgierz Bożego sądu. Kto jeszcze teraz zwróci się osobiście, ze szczerą wiarą do Jezusa Chrystusa ten otrzyma odpuszczenie grzechów i życie wieczne a według Słowa Bożego nie stanie przed sądem.
Czy wierzysz Słowu Bożemu?
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Codzienne rozważania_17.11.2015

Hurynowicz_rozwazania

Ps 17:3.
DOŚWIADCZYŁEŚ SERCE MOJE, NAWIEDZIŁEŚ NOCĄ. WYPRÓBOWAŁEŚ MNIE, NIC NIE ZNAJDUJĄC. ZŁE ZAMYSŁY NIE PRZEKROCZĄ UST MOICH.

Pan Jezus z jednej strony był najbardziej odizolowanym z ludzi, z drugiej zaś strony najbardziej przystępny. Najbardziej odizolowany, bo Jego motywy działania nie mogły być zrozumiałe dla ludzi opierających się na zupełnie przeciwstawnych zasadach. On działał będąc posłusznym Bogu, a ludzie bazowali na zasadzie niezależności. On w pokorze zapomniał o sobie, oni z dumą trwali w egoistycznej miłości. On był jednocześnie najbardziej dostępny i uprzejmy z ludzi. Każdy mógł zbliżyć się do Niego i zwrócić się z jakimkolwiek problemem. Nie pozostawał nieczuły na żadne przejawy nędzy. Działał kierując się łaską i zbliżając się do tych, których odrzucała ludzka duma a szukała Boża miłość. On był zawsze taki sam. Działał z perfekcją, która nigdy nie budziła sprzeczności. Te oraz inne cechy życia Pana Jezusa na ziemi chrześcijanin jest w stanie nie tylko zrozumieć, ale również je wysławiać. Stają się one jego cechami. Otrzymane w chwili nowo narodzenia nowe życie odtwarza w chrześcijaństwie cnoty samego Jezusa. JEZUS CHRYSTUS WCZORAJ I DZIŚ TEN SAM I NA WIEKI.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.

Zadziwiający sposób zdobywania tysięcy muzułmanów dla Chrystusa

World Revival Network Blog

Uwielbiam historie o wspaniałych ewangelistach i przebudzeniowcach. Mam sporo książek, w których znajdują się relacje cudownych uzdrowień i przełomów. Wiele z nich to bardzo inspirujące historie, które sprawiają, że chcesz wstać i zrobić coś niesamowitego dla Jezusa.

Ostatnio wyciągnąłem drobną broszurę pt.: „Miracles” („Cuda”) napisaną przez nieżyjącego R.W. Schambacha (1926-2012). Pierwotnie była wydrukowana na początku lat 60tych, a zapisane są tam niektóre z jego doświadczeń w służbie u ewangelisty A.A. Allena (1911-1970) i historia jego późniejszego uruchomienia własnej służby. To bardzo ekscytujące relacje, znacznie pobudzające wiarę.

Jedna z tych historii naprawdę wyskoczyła na mnie z tych stron. Gdy ją czytam, czuję, że rzeczywiście konieczne trzeba ją przekazać. Skoro myślimy nad tym, czym jest ewangelizacja i co to znaczy dotknąć całe nowe pokolenie to tego rodzaju historie trzeba wykrzykiwać z dachów.

Szambach pisze, że wspierał pewnego misjonarza w Indiach przez 30 lat. Usłyszał, jak ten misjonarz wspomniał, że nigdy nie udało mu się doprowadzić do zbawienia żadnego muzułmanina. Takie stwierdzenie zdenerwowało go.

Zmartwiony tym, że jego pieniądze nie są właściwie inwestowane, zdecydował udać się tam i zobaczyć samemu, co się dzieje. Zorganizowano więc w Indiach ogromną krucjatę na ponad 50 000 uczestników. Szambach głosił godzinami, dzielił się najpotężniejszymi prawdami z Pisma. Przypuszczał, że jego przesłanie przenikło serca tłumu, a jednak, gdy przyszło do wezwania do wyjścia do modlitwy, nikt z 50000 nie odpowiedział.

Przypomniały mu się słowa tego misjonarza. Jednak Szambach już dawno zdecydował, że nie zamierza znosić. Wiedział, że Bóg wezwał go do czegoś więcej nie tylko głoszenie Słowa. Miał również upoważnienie do tego, aby demonstrować Ewangelię. Choć tłum już miał wychodzić, powiedział: „Jeszcze nie skończyłem. Bóg powiedział, że Jego znaki będą towarzyszyć głoszeniu Słowa. Ja swoją część wykonałem, teraz zobaczycie, jak On wykonuje Swoją”.

Continue reading

Codzienne rozważania_16.11.2015

Hurynowicz_rozwazania

Ps 94:18:19.
GDY POMYŚLAŁEM: CHWIEJE SIĘ NOGA MOJA – ŁASKA TWOJA, PANIE, WSPARŁA MNIE.
POCIECHY TWOJE ROZWESELAJĄ DUSZĘ MOJĄ W LICZNYCH UTRAPIENIACH SERCA MEGO.

Myśli, o których jest tutaj mowa to właściwie troski i zmartwienia. Kto nie ma myśli pełnych trosk, które powstają w sercu człowieka i na nim ciążą.? Często są pytania, co się stanie, co z tego wyniknie, czy nie można temu zapobiec, kto może się temu oprzeć? Zjawiają się nagle, a często są tak liczne, jak było to u psalmisty. Wiele jest powodów na tym świecie pełnym łez, cierpień, chorób, biedy, nędzy, śmierci i smutku, które mogą spowodować w sercu wiele przygnębiających myśli. Cóż wtedy może być lepszego jak odbieranie pocieszenia – nie od ludzi – lecz od Boga, Ojca miłosierdzia i Boga wszelkiej pociechy. Czy nie dał On w swoim Słowie wiele pocieszających obietnic i zapewnień, które mogą naszą duszę napełnić radością? W Psalmie 119:50 czytamy: „To jest pociechą moją w niedoli mojej, że obietnica twoja ożywiła mnie„. Czego potrzebujemy w dniach niedoli, tego aby nasze serce było zajęte Bogiem, aby spoczywało w Jego pokoju chociaż wokoło nas jest wszystko w niepokoju. Jeśli jesteśmy w bliskości Jego serca, wtedy On może darować nam swoje pocieszenie, które napełni nas radością i pokojem. Chociaż nie zmieniły się okoliczności, które są powodem naszego zatroskania, jednak On sam, Bóg pokoju, uczyni nasze serce ufnym i szczęśliwym.
Pozdrawiam i życzę błogosławionego dnia.