BC_25.02.08 Samonty, lecz nie sam

logo

25 lutego 2008

Dzisiejsze rozważania zaczerpnięto z::
SAMOTNY, LECZ NIGDY SAM
Chip Brogden

http://www.theschoolofchrist.org/articles/lonely.html

A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.
(Mat. 28:20).

To prawda, że gdzie dwaj lub trzej są zgromadzeniu w Imieniu Moim, tam jestem pośród nich. Chwała Bogu za taką prawdę. Równie prawdziwe jest „Jestem z TOBĄ zawsze” (w liczbie pojedynczej). Nie chcemy być chrześcijanami samotnikami, którzy nie szukają społeczności z innymi członkami Ciała Chrystusa a równocześnie nie możemy dopuścić do tego, aby brak takiej społeczności spowodował nasze przygnębienie czy depresję, abyśmy zostali tego pozbawieni. Jeśli to powoduje, że odpadamy to być może właśnie dlatego Bóg pozwala nam przechodzić przez okres samotności, abyśmy zostali zredukowani do CHRYSTUSA, jako naszej Wspólnoty. Gdy sami znajdziemy się w takim miejscu, nie starajmy się szybko szukać innych przez co zostaniemy okradzeni z korzyści samotnego bycia z Bogiem. Pamiętajmy, że Ciało Chrystusa jest duchowym Ciałem. Bycie w fizycznej obecności innych członków nie czyni nas bardziej członkami Ciała, ani odsunięcie od fizycznej obecności innych członków nie sprawia, że jesteśmy ani trochę mniej nimi. Oczywiście dokładnie przeciwna prawda dotyczy tych, którzy spotykają się jako instytucja: bez swojej fizycznej obecności i wsparcia tracą swoje miejsce jako członkowie. Lecz nie Ciało Chrystusa, Ekklesia. Nie jesteśmy ani trochę bardziej, ani trochę mniej członkami z powodu fizycznego kontaktu lub jego braku ze sobą na wzajem.


Subscribe to these daily messages:
http://www.TheSchoolOfChrist.Org/join.html

раскрутка

[Głosów: 1   Average: 5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.