Category Archives: Eli Lizorkin-Eyzenberg

Niech martwi grzebią swoich zmarłych


Czy Jezus zachowywał się w sposób nierozsądny, surowy i nieczuły wobec pogrążonego w żałobie syna?

dr. Eli Lizorkin-Girzhel

Pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Ta prośba potencjalnego ucznia i zaskakująca odpowiedź Jezusa – „Pójdź za Mną, a umarli niech grzebią swoich umarłych” – niepokoją czytelników od dwóch tysiącleci. Wydaje się, że stawia ona na pilności bycia uczniem Jezusa w opozycji do fundamentalnego przykazania czci dla rodziców. Jednakże spostrzeżenia dotyczące żydowskich praktyk pogrzebowych z I wieku n.e. ujawniają, że prośba mężczyzny prawdopodobnie nie dotyczyła rychłego pogrzebu, lecz odległego, przyszłego zobowiązania rodzinnego. Zrozumienie tego kontekstu kulturowego pokazuje, że Jezus nie lekceważył synowskiego obowiązku, lecz kwestionował opóźnienie, które podporządkowałoby przemieniające, natychmiastowe powołanie Królestwa Bożego łatwiejszej do opanowania, późniejszej dogodności.

Kontekst biblijny
W Ewangelii Mateusza 8,18-22, pośród przejawów autorytetu Jezusa – uzdrawiania chorych, uciszania burzy i wypędzania demonów – dwóch potencjalnych naśladowców podchodzi do Niego. Jeden z uczonych w Piśmie deklaruje entuzjastyczną lojalność, lecz słyszy ostrzeżenie Jezusa przed kosztami: „Syn Człowieczy nie ma gdzie głowy skłonić”. Następnie inny mówi: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Jezus odpowiada ostro: „Pójdź za Mną, a umarli niech grzebią swoich umarłych”.

W Ewangelii Łukasza 9:57-62 opisano podobną rozmowę podczas podróży Jezusa do Jerozolimy, dodając trzecią osobę, która chce pożegnać się z rodziną. Jezus odpowiada: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.

Obie Ewangelie przedstawiają uczniostwo jako wymagające absolutnego pierwszeństwa przed bezpieczeństwem, obowiązkami rodzinnymi i normami społecznymi. Mateusz podkreśla cenę cudów Jezusa; Łukasz podkreśla zaangażowanie na drodze krzyżowej.

Continue reading

Wielkanoc/Pascha jako chrześcijańska Pascha


Odkryj na nowo starożytne żydowsko-chrześcijańskie święto Paschy

dr. Eli Lizorkin-Girzhel

W ostatnich dekadach wielu szczerych chrześcijan, którzy prawdziwie cenią żydowskie korzenie swojej wiary, zaczęło się niepokoić obchodami Wielkanocy. Pod wpływem ruchu „Hebrew Roots” (kierowanego głównie przez osoby o nieżydowskim, pogańskim pochodzeniu chrześcijańskim) oraz pragnienia powrotu do biblijnych praktyk pierwszych żydowskich wierzących, niektórzy doszli do wniosku, że Wielkanoc stanowi pogańskie zniekształcenie czystego, biblijnego obrzędu Paschy. Wskazują na angielską nazwę „Easter”, symbole jajek i zajączków oraz inną datę wybraną przez późniejszy Kościół jako dowód na to, że wczesny Kościół pogański porzucił ustanowioną przez Boga żydowską/biblijną Paschę na rzecz pogańskiego święta zwanego Wielkanocą.

Zawartość
Nazwa „Wielkanoc”
Ciągłość teologiczna
Datowanie Paschy
Jajka, króliki i sezonowe tradycje
Wniosek

Te oskarżenia i obawy zasługują na pełną szacunku uwagę. Dla wierzących, którzy cenią ciągłość między Starym a Nowym Testamentem, którzy widzą w Jezusie obiecanego Mesjasza Izraela i pragną czcić przymierza zawarte przez Boga z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem, wszelkie sugestie pogańskiej ingerencji w naszą wiarę są zrozumiałe i niepokojące. Pragnienie pozostania wiernym biblijnemu wzorcowi jest godne pochwały i odzwierciedla zdrowy szacunek dla Słowa Bożego.

Jednak nawet pobieżna analiza historii, języka i Pisma Świętego wskazuje, że to, co większość chrześcijan od wieków obchodzi jako Paschę (później nazwaną w języku angielskim Wielkanocą), nie jest zaprzeczeniem biblijnej Paschy Izraela, lecz jej ustanowionym przez Boga wypełnieniem w żydowskim Chrystusie, naszym Królu. Właśnie dlatego w wielu krajach świata to, co anglojęzyczni nazywają „Wielkanocą”, znane jest jako „chrześcijańska Pascha” lub „Pascha”.

Nazwa „Wielkanoc”
Najsilniejszy i najczęściej powtarzany zarzut wobec Wielkanocy często zaczyna się od samego angielskiego słowa, przy czym wielu twierdzi, że pochodzi ono od „Isztar”, babilońskiej bogini płodności. Ta idea krążyła szeroko, ale opiera się na nieporozumieniu językowym bez żadnych historycznych podstaw. Angielska nazwa pochodzi od staroangielskiego Ēastre (lub Ēostre ), które Beda, angielski mnich z VIII wieku, powiązał z miesiącem ( Ēosturmōnaþ ) i możliwym przedchrześcijańskim anglosaskim świętem wiosny lub boginią. Podczas gdy niektórzy uczeni akceptują to jako dowód lokalnego kultu, inni sugerują, że Beda mógł błędnie wywnioskować boginię z nazwy miesiąca. Ten pojedynczy mnich pozostaje naszym jedynym znaczącym źródłem, a uczeni nadal spierają się o szczegóły — niektórzy wywodzą nazwę od proto-germańskiego rdzenia oznaczającego „wschód” lub „świt”. Prawdą jest, że przedchrześcijańscy Anglosasi obchodzili święta ku jej czci w tym miesiącu (mniej więcej w kwietniu), a wraz z rozprzestrzenianiem się chrześcijaństwa misjonarze często stosowali adaptację kulturową: zachowali znaną nazwę związaną z porą roku, ale zmienili jej znaczenie, aby uczcić Zmartwychwstanie Chrystusa. W ten sposób w niektórych językach germańskich, w tym w angielskim, aramejskie „Pascha” stopniowo ustąpiło miejsca temu, co dziś nazywamy Wielkanocą.

Ale podczas gdy angielska nazwa niesie tę historię kulturową, pozostaje ona lingwistycznym wyjątkiem. W prawie wszystkich innych językach, a nawet w wielu wczesnych wersjach języka angielskiego, święto to nazywano jakąś formą Paschy (lub Pasch), bezpośredniej judeo-greckiej formy hebrajskiego „Pesach” (Pascha). Dla zdecydowanej większości chrześcijan na przestrzeni dziejów — greckich (Πάσχα), łacińskich ( Pascha ), słowiańskich (Пасха) i romańskich (np. francuskie Pâques i hiszpańskie Pascua ) — święto zawsze nazywano Paschą , co jest po prostu judeo-grecką formą aramejskiego/hebrajskiego słowa „Pesach” (פֶּסַח), oznaczającego „Paschę”. Angielska nazwa jest wyjątkiem regionalnym, a nie powszechną normą chrześcijańską.

Od najdawniejszych wieków Kościół, zarówno wierzących Żydów, jak i pogan, nazywał to święto Paschą (Πάσχα). Sama nazwa niesie ze sobą bezpośrednie wspomnienie żydowskiej Paschy. Globalne obchody chrześcijańskie nigdy nie były nowym świętem wymyślonym przez pogan; były starożytną Paschą, zoptymalizowaną i na nowo zdefiniowaną w jej ostatecznym znaczeniu (1 Kor 5,7).

Continue reading

Odkrywanie El Shadai


Wrażliwość to przestrzeń, w której mieszka boska moc

dr Eli (Eliyahu) Lizorkin

Rozdział 17 stanowi kluczowy moment w rozwijającej się narracji Księgi Rodzaju. Stanowi on wstęp do przymierza z JHWH i przygotowuje grunt pod radość, która będzie towarzyszyć narodzinom Izaaka. Zanim jednak ta obietnica się spełni, Abraham i jego rodzina muszą przekroczyć próg duchowy, symboliczny, osobisty i fizyczny. Historia opisana w 17. rozdziale Księgi Rodzaju zawiera istotną refleksję, której prawie zawsze nie dostrzegamy w naszych lekturach. Zanim jednak do niej wrócimy, warto poczynić kilka uwag wstępnych.

Objawienie El Shadai
Rozdział rozpoczyna się teofanią, która na nowo definiuje samą naturę Boga. Święty ukazuje się Abramowi (Avram, אַבְרָם) i przedstawia się nowym imieniem: El Szaddaj (אֵל שַׁדָּי). Nasze Biblie często tłumaczą ten termin jako „Bóg Wszechmogący” – tytuł surowej, wszechmocnej mocy, wywodzący się z rdzenia szadad (שָׁדַד), oznaczającego przytłoczyć lub zniszczyć. Jednak hebrajski pozwala na inne tłumaczenie. Te same spółgłoski wskazują na szadajim (שָׁדַיִם), hebrajskie słowo oznaczające „piersi” – starożytny i potężny symbol troski i zdolności do podtrzymywania ludzkiego życia. W tym świetle samoobjawienie się Boga jako El Szaddai staje się mniej kwestią przytłaczającej siły („Boga Wszechmogącego”), a bardziej bycia „Wszechwystarczającym” — Bogiem, który karmi i podtrzymuje, który dotrzymuje swojej rodzicielskiej obietnicy.

Nowa tożsamość
W Księdze Rodzaju 17 Bóg powołuje do istnienia nową rzeczywistość. Imię Abram, oznaczające „wywyższony ojciec” od aw אָב („ojciec”) i ram רָם („wysoki”), zmienia się w Abraham, co oznacza „ojciec mnóstwa”, od aw אָב („ojciec”) i hamon הָמוֹן („wielu” lub „mnóstwo”).

W zdumiewającym oświadczeniu Bóg nazywa rzeczy, których jeszcze nie ma, tak jakby już istniały. Abraham, wciąż bezdzietny w wieku dziewięćdziesięciu dziewięciu lat, zostaje na nowo ogłoszony protoplastą wielu narodów. Co więcej, Święty dodaje do imienia Abrama hebrajską literę „hei” (ה) – literę sygnaturową Boskiego Imienia, JHWH (יהוה). Ta sama hebrajska litera (ה), która symbolizuje zarówno Boga, jak i życie, które On daje, została teraz wstawiona do imienia „Abram” (אַבְרָם), przekształcając je w „Abraham” (אַבְרָהָם).

Continue reading

Dlaczego Jezus nazywał pogan psami?


Spróbuj zrozumieć jedno z najdziwniejszych stwierdzeń Jezusa.

dr. Eli (Eliyahu) Lizorkin
Oryg.: TUTAJ

Dwie Ewangelie – Marka i Mateusza – opisują poruszające spotkanie Jezusa, rabina z Judy, z kobietą z okolic Tyru i Sydonu. Marek nazywa ją Greczynką, Syrofenicjanką z pochodzenia (odzwierciedlając jej grecko-rzymski kontekst kulturowy w rzymskiej prowincji Syrii-Fenicji), podczas gdy Mateusz opisuje ją jako Kananejkę (nawiązując do starożytnych, nieizraelskich ludów zamieszkujących te tereny) (Mk 7,24–30; Mt 15,21–28).

Tyr i Sydon należały do ​​starożytnego terytorium plemiennego Aszera, jednak Izrael nigdy ich w pełni nie podbił ani nie rościł sobie praw (Jozuego 19:28–29). W czasach Jezusa region ten pozostawał terytorium pogańskim – obcym, historycznie pogańskim i poza wspólnotą przymierza Izraela. Jezus wycofuje się na ten obszar, szukając czasu na prywatność i odpoczynek dla siebie i swoich uczniów (Mk 7:24 odnotowuje, że „wszedł do domu i nie chciał, żeby ktokolwiek o tym wiedział”), jednak Jego sława podąża za Nim przez granice, pokazując, że Bożego miłosierdzia nie da się powstrzymać.

Rozpaczliwa prośba
Tam zrozpaczona matka pada Mu do stóp i woła: „Ulituj się nade mną, Panie, Synu Dawida! Moja córka jest okrutnie dręczona przez złego ducha” (Mt 15,22).

Zatrzymaj się tutaj i poczuj surową desperację w jej głosie. To nie jest przypadkowa prośba; życie jej córki rozpada się pod wpływem demonicznych mąk. Jako nie-Żydówka i matka, stoi daleko poza izraelskim kręgiem kulturowym i religijnym. A jednak zwraca się do Jezusa „Panie” i „Synu Dawida” – tytułami pełnymi żydowskiej mesjańskiej nadziei. Skąd kobieta z tego regionu je znała? Być może plotki o cudach tego żydowskiego uzdrowiciela rozeszły się po granicy, a może po prostu desperacja zmusiła ją do chwycenia się jakiejkolwiek deski ratunku. Tak czy inaczej, jest oddana bez reszty, błagając o litość. Przede wszystkim jest matką, która zrobi wszystko, by uratować swoją córkę.

Początkowa reakcja Jezusa może zaniepokoić współczesnych czytelników: milczenie. Jej wołanie trwa, aż uczniowie, coraz bardziej zirytowani, proszą Go: „Odpraw ją, bo woła za nami” (Mt 15,23). Kiedy w końcu się odzywa, Jego słowa brzmią surowo: „Posłany jestem tylko do owiec zaginionych z domu Izraela” (Mt 15,24). To mocne przypomnienie – Jego główna misja, na tym etapie, koncentruje się na ludzie przymierza z Bogiem. Niezrażona tym, przyszła, upadła przed Nim na kolana i po prostu błagała: „Panie, pomóż mi!” (Mt 15:25).
Wymiana zdań nabiera tempa. Jezus odpowiada metaforą, która dla współczesnych brzmi surowo: „Niedobrze jest zabierać chleb dzieciom i rzucać szczeniętom” (Mt 15,26).

Continue reading

Odkrywanie głębi i pobożności żydowskiej modlitwy


Przekonaj się sam na własnej skórze o żydowskiej modlitwie

dr. Eli Lizorkin-Girzhel
Dziękuję moim przyjaciołom za wsparcie!
Modlitwa żydowska to rytmiczny puls judaizmu, dyscyplina kształtująca relację wiernego z Bogiem poprzez codzienną, świadomą komunię. Wśród wielu modlitw liturgii żydowskiej, Amida zajmuje pierwsze miejsce. Jej nazwa, pochodząca od hebrajskiego słowa oznaczającego „stojący”, odzwierciedla postawę wiernego wkraczającego w obecność „zasiadającego” Króla Niebios. Ta metafora budzi podziw: Bóg, władca wszechświata, udziela pokornemu wierzącemu audiencji. Dla chrześcijan rezonuje to z nowotestamentowym zaproszeniem, by „zbliżyć się z ufnością do tronu łaski Bożej” (Hbr 4,16), przywilejem możliwym dzięki Chrystusowi, ale głęboko zakorzenionym w przymierzu celebrowanym w Amidzie.

Amidę odmawia się trzy razy dziennie – rano (Szacharit), po południu (Mincha) i wieczorem (Maariw) – symbolizując stały dostęp wiernego do Boga. Jej 19 błogosławieństw (lub 18 w niektórych tradycjach) obejmuje uwielbienie, prośby i dziękczynienie, łącząc osobiste i wspólnotowe potrzeby z teologicznymi afirmacjami. Dla chrześcijan modlitwa Amidy oferuje uporządkowany, a zarazem serdeczny sposób modlitwy, zgodny z praktyką Jezusa jako Żyda, który prawdopodobnie modlił się tą modlitwą lub jej wczesnymi formami. Zgłębiając Amidę, chrześcijanie mogą odzyskać poczucie zakorzenienia w wierze Izraela, jednocześnie doceniając sposób, w jaki Chrystus wypełnia jej obietnice.

Ostatnie przygotowania: Zbliżanie się do Boskiej Obecności

Continue reading

Bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu w jego żydowskim kontekście

Dr Eli Lizorkin-Eyzenberg

Czym jest grzech niewybaczalny — i czy można być jego winnym?

W dwunastym rozdziale Ewangelii Mateusza Jezus uzdrawia człowieka opętanego przez demona, który był niewidomy i niemy. Gdy został uzdrowiony, mógł widzieć i mówić. Tłumy zareagowały zdumieniem: „Czy nie jest to Syn Dawida?” (Mt 12,22–23). Faryzeusze jednak odpowiedzieli:

„On wyrzuca demony tylko mocą Belzebuba, przywódcy złych duchów” (Mt 12,24).

Belzebul jest żydowskim określeniem polemicznym skierowanym przeciwko Baalowi. Oryginalny kananejski tytuł to Baʿal Zebûl („Książę Baal” lub „Pan Wzniosłego Przybytku”). Filistyńskie bóstwo z 2 Księgi Królewskiej (2 Krl 1) nosiło imię Baʿal-Zebûb („Pan Much”). Żydzi okresu Drugiej Świątyni celowo zmienili tę nazwę na Beelzebul, wykorzystując hebrajskie/aramejskie זֶבֶל („gnój”), tworząc pogardliwe określenie „Pan Gnoju”. Większość rękopisów Nowego Testamentu zachowuje tę polemiczną formę.
Jezus odpowiedział rozumowaniem i przykładami (Mt 12,25–29), a następnie powiązał swoje działanie w mocy Ducha bezpośrednio z nadejściem Królestwa Bożego:

Lecz jeśli Ja wyrzucam demony mocą Ducha Bożego (πνεῦμα τοῦ θεοῦ), to istotnie przyszło do was Królestwo Boże” (Mt 12,28).

Kontekst
Jezus dokonywał publicznych znaków, przede wszystkim uzdrowień i egzorcyzmów, mocą Ducha Bożego (Mt 12,28; Mk 1,27). Niektórzy z jego żydowskich krytyków, posiadający autorytatywną pozycję w społeczności, aktywnie mu się sprzeciwiali. Publicznie zniesławiali i oczerniali jego działalność, zręcznie przedstawiając dzieło Boga Izraela dokonujące się w Chrystusie jako działanie demoniczne. Nie były to zwykłe głosy z tłumu; należeli oni do judejskiej struktury autorytetu obecnej również w regionie Galilei. Sam Jezus później potwierdził ich pozycję:

Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą…” (Mt 23,1–2)

W Ewangelii Mateusza, rozdziale dwunastym, ich oskarżenie wobec Jezusa miało jasny cel: odwieść jak najwięcej ludzi od pójścia za nim jako Mesjaszem, a tym samym zamknąć wielu drogę do Królestwa Bożego. Jezus jasno to wyraził:

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Zamykacie bowiem ludziom Królestwo Niebieskie; sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy wchodzą” (Mt 23,13).

W tym krytycznym momencie historii zbawienia niektórzy faryzeusze publicznie sprzeciwili się widocznemu działaniu Boga w Chrystusie, przypisując je sferze demonicznej. W ten sposób niewłaściwie użyli swojego duchowego autorytetu i wprowadzili nieświadomych ludzi w błąd, uniemożliwiając im wejście do Królestwa Bożego. Co ciekawe, Ewangelie często przedstawiają faryzeuszy w pozytywnym świetle, pomimo ostrej krytyki. Na przykład Nikodem broni Jezusa (J 7,50–51), a pewni faryzeusze ostrzegają go przed Herodem (Łk 13,31). Gamaliel, faryzeusz, wypowiada się roztropnie w obronie ruchu Jezusa i jego apostołów, wyraża swoje wątpliwości, ale postępuje mądrze, unikając bluźnierstwa przeciwko Bogu (Dz 5,34–39).

Continue reading

Czy chrześcijanie pochodzenia innego niż żydowskie powinni obchodzić święta Pańskie?


Odkryj zrównoważone podejście do świąt żydowskich dla chrześcijan.

dr Eli Lizorkin-Girzhel
Oryg.: TUTAJ

Dziękuję moim przyjaciołom za wsparcie!
Dla chrześcijan pochodzenia nieżydowskiego kwestia obchodzenia biblijnych świąt Izraela (a dokładniej Świąt Pańskich, Księga Kapłańska 23) leży na złożonym styku teologii biblijnej, chrześcijańskiej wolności i osobistych przekonań. Aby znaleźć zrównoważoną perspektywę, musimy zbadać kilka aspektów, w tym ich pierwotny cel i proroczy zamysł, ich wypełnienie w żydowskim Chrystusie (jak wskazują na Jezusa) oraz nowotestamentową naukę o wolności chrześcijan pochodzenia nieżydowskiego. Badania te należy prowadzić z uwzględnieniem proroczych wizji przyszłości, w której wszystkie narody będą czcić Boga, szczególnie w kontekście tych świąt.

Fundament: Uczty jako boskie spotkania
Jahwe ustanowił dla Izraela święta jako święte „wyznaczone czasy” (Kpł 23,2-4). Były one czymś więcej niż świętami kulturowymi; były drogowskazami teologicznymi, mającymi nauczać i/lub przypominać Izraelowi o naturze Boga, Jego opiece i Jego pełnym zaangażowaniu w odkupienie Izraela.

Kalendarz biblijny opiera się na siedmiu dorocznych świętach, czyli „Wyznaczonych Czasach” (מוֹעֲדִים), określonych w Torze (Księga Kapłańska 23, Księga Liczb 28-29). Tak jak każdy tydzień biblijny opiera się na cyklu siedmiodniowym.

Cztery święta wiosenne — Pascha, Święto Przaśników, Święto Pierwocin i Święto Tygodni/Pięćdziesiątnica — są związane ze żniwami jęczmienia i pszenicy oraz symbolizują odkupienie, świętość i odnowę życia.

Trzy święta jesienne — Święto Trąbek, Dzień Pojednania i Święto Szałasów — przypadają w siódmym miesiącu i są związane z ostatnimi żniwami, ideami pokuty, narodowym przebaczeniem i obecnością Boga wśród ludzi.

Co istotne, święta te miały również wymiar proroczy, skierowany ku przyszłości. Na przykład baranek paschalny był wyraźnym znakiem ostatecznej ofiary Jezusa, „Baranka Bożego, który gładzi grzech świata!” (J 1,29). Święto Pierwocin, celebrujące pierwszy snop żniwa, znajduje swoje doskonałe wypełnienie w zmartwychwstaniu Chrystusa, którego Paweł nazywa „pierwocinami tych, którzy zasnęli” (1 Kor 15,20). Pięćdziesiątnica, przypadająca pięćdziesiąt dni po Pierwocinach, oznaczała nadanie Tory na Synaju i została wypełniona w Nowym Testamencie przez wylanie Ducha Świętego, formując Kościół jako nowy rodzaj wspólnoty przymierza (Dz 2). Święto Trąb (Rosz ha-Szana) zapowiada powrót Mesjasza i ostateczne zgromadzenie ludu Bożego, z jego trąbami wzywającymi do uroczystego zgromadzenia (1 Tes 4,16-17). Dzień Pojednania wskazuje na sąd ostateczny, oczyszczenie ludzi i ziemi oraz pełne wypełnienie dzieła przebłagania Chrystusa poprzez wyjątkowe wejście Jego arcykapłana do Miejsca Najświętszego (Hbr 9,24-28). Wreszcie Święto Namiotów, radosne święto żniw, upamiętniające Boże zaopatrzenie i zamieszkanie (dosłownie „zamieszkanie w przybytku”) w Izraelu, proroczo zapowiada wielkie zgromadzenie narodów i wieczne, radosne panowanie Boga Izraela w nowym stworzeniu (Ap 21,3).

Kalendarz biblijny jest zatem czymś znacznie więcej niż tylko historycznym zapisem cyklów rolniczych i obchodów narodowych; jest to ustanowiona przez Boga struktura typologiczna, opisująca cały Boży program odkupienia, od Wyjścia do ostatecznego spełnienia opisanego w Księdze Objawienia.

Continue reading