Category Archives: Eli Lizorkin-Eyzenberg

Bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu w kontekście żydowskim

Jaki jest grzech niewybaczalny i czy jesteś go winny?

dr Eli Lizorkin-Girzhel

W Ewangelii Mateusza 12, Jezus uzdrawia niewidomego i niemego opętanego przez demona. Po uzdrowieniu człowiek ten odzyskał wzrok i mowę. Tłumy zareagowały ze zdumieniem: „Czyż nie jest to Syn Dawida?” (Mt 12,22-23). ​​Faryzeusze jednak odpowiedzieli:

Tylko Belzebub, książę demonów, wypędza demony” (Mt 12,24)

Belzebub to żydowskie polemiczne określenie Baala. Oryginalny kananejski tytuł: Baal Zebûl („Książę Baal” lub „Pan Wzniosłego Przybytku”). Filistyński bóg (2 Krl 1): Baal-Zebûb („Władca Much”). Żydzi z czasów Drugiej Świątyni celowo zmienili to imię na Belzebub, używając hebrajskiego/aramejskiego זֶבֶל („łajno”), tworząc pogardliwe określenie „Pan Łajna”. Większość rękopisów Nowego Testamentu zachowała tę polemiczną formę.

Jezus odpowiedział, podając argumenty i przykłady (Mt 12,25-29), a następnie powiązał swoje dzieło, wspierane Duchem Świętym, bezpośrednio z nadejściem Królestwa Bożego:

Ale jeśli Ja wypędzam demony Duchem Bożym (πνεῦμα τοῦ θεοῦ), tedy przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12:28).

Kontekst
Jezus dokonywał publicznych, cudotwórczych znaków – przede wszystkim uzdrowień i egzorcyzmów – mocą Ducha Bożego (Mt 12,28; Mk 1,27). Niektórzy z jego żydowskich krytyków, posiadających autorytet w społeczności, aktywnie mu się sprzeciwiali. Publicznie oczerniali i zniesławiali jego posługę, umiejętnie przedstawiając dzieło Boga Izraela w Chrystusie jako demoniczne. Nie były to zwykłe głosy w tłumie; stanowiły one część judejskiej struktury władzy rozprzestrzenionej po Galilei. Sam Jezus później przyznał się do ich stanowiska:

Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Wszystko więc, cokolwiek wam polecą, czyńcie i przestrzegajcie…” (Mt 23,1-2)

W Ewangelii Mateusza 12 ich oskarżenie przeciwko Jezusowi miało jasny cel: odwieść jak najwięcej ludzi od pójścia za Nim jako Mesjaszem, zamykając tym samym drzwi do Królestwa Bożego dla wielu. Jezus wyraził tę rzeczywistość:

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Sami bowiem nie wchodzicie do niego i nie pozwalacie wejść tym, którzy chcą” (Mt 23,13).

To właśnie w tym krytycznym momencie historii odkupienia niektórzy faryzeusze publicznie sprzeciwili się widzialnemu dziełu Boga w Chrystusie, przypisując je sferze demonicznej. Czyniąc to, niesłusznie wykorzystali swoją duchową władzę i zwodzili niczego niepodejrzewających ludzi, uniemożliwiając im wejście do Królestwa Bożego. Co ciekawe, Ewangelie często przedstawiają faryzeuszy w pozytywnym świetle, pomimo ich ostrej krytyki. Na przykład Nikodem broni Jezusa (J 7,50–51), a niektórzy faryzeusze ostrzegają Jezusa przed Herodem (Łk 13,31). Gamaliel, faryzeusz, mądrze przemawia w obronie ruchu Jezusa i jego apostołów, wyrażając swoje wątpliwości, ale działając mądrze i unikając bluźnierstwa przeciwko Bogu (Dz 5,34–39).

Continue reading

Czy Jezus był martwy przez trzy dni?

Odkryj to, że znak Jonasza nie jest błędem matematycznym, lecz kulturowym pomostem do myślenia z I wieku n.e.

dr Eli Lizorkin-Girzhel

Przez wieki zarówno sceptycy, jak i szczerzy wierzący zatrzymywali się nad pozornie prostym problemem matematycznym w Ewangeliach. Jezus oświadcza: „Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w sercu ziemi” (Mt 12,40). Jednak tradycyjna chronologia umieszcza Jego ukrzyżowanie w piątkowe popołudnie, a zmartwychwstanie w niedzielny świt. Na pierwszy rzut oka ten okres wynosi około trzydziestu sześciu do czterdziestu godzin, a nie trzy pełne dni i noce. Napięcie nie jest jednak wadą tekstu, lecz naszymi współczesnymi oczekiwaniami. Rozwiązanie leży nie w precyzyjnych stoperach, ale w żydowskich sposobach liczenia czasu z I wieku i w teologicznej głębi języka.

Istota problemu
Pozorna rozbieżność pojawia się, gdy narzucamy współczesną, zachodnią, dosłowną definicję „dnia i nocy” żydowskiemu tekstowi z I wieku. We współczesnej myśli „trzy dni i trzy noce” sugerują trzy pełne 24-godzinne cykle, dokładnie 72 godziny. Jednak jeśli Jezus został pochowany o zachodzie słońca w piątek i zmartwychwstał w sobotę wieczorem lub o świcie w niedzielę, odstęp ten jest znacznie krótszy. Problem jest realny tylko wtedy, gdy założymy, że starożytni Izraelici mieli taką samą precyzję liczbową jak w XXI wieku. Tak nie było. Ich kultura, prawa i idiomy liczyły czas w sposób inkluzywny, część za całość, który był natychmiast zrozumiały dla pierwotnych odbiorców Jezusa, ale później został zatarty w tłumaczeniu.

Opcja pierwsza: część dnia to cały dzień
Najbardziej historycznie ugruntowanym rozwiązaniem jest starożytna żydowska zasada inkluzywnego rozliczenia, często podsumowana rabiniczną maksymą: „Część dnia to cały dzień”. Nie była to luka prawna, lecz standardowa konwencja w życiu i prawie żydowskim. Fraza „trzy dni i trzy noce” funkcjonowała idiomatycznie, a nie jako pomiar stopera.

Kilka biblijnych przykładów ilustruje tę kwestię. W Księdze Rodzaju 42:17–18 Józef więzi swoich braci przez „trzy dni”, ale trzeciego dnia ich uwalnia. Okres ten obejmuje tylko jeden pełny dzień, oddzielony fragmentami dwóch innych, a jednak tekst nazywa go „trzema dniami”. W Księdze Estery 4:16 królowa Estera nakazuje Żydom pościć „przez trzy dni, w nocy i w dzień”, a jednak w Księdze Estery 5:1 udaje się do króla „trzeciego dnia”, a nie „po trzecim dniu”. Post kończy się wcześnie, ale słowa pozostają spełnione. W 1 Księdze Samuela 30:12–13 egipski sługa twierdzi, że nic nie jadł przez „trzy dni i trzy noce”, a jednocześnie mówi, że został porzucony „trzy dni temu”, co ponownie pokazuje, że sformułowanie to nie wymaga siedemdziesięciu dwóch godzin bez przerwy.

W odniesieniu do pochówku Jezusa, liczenie inkluzywne wygląda następująco. Piątek (dzień 1): Jezus zostaje ukrzyżowany i pochowany przed zachodem słońca (Mk 15,42–46). Chociaż pozostało tylko kilka godzin światła dziennego, prawo żydowskie liczy piątek jako cały dzień.

Piątkowa noc (noc 1): Pierwsza noc zaczyna się o zachodzie słońca.

Sobota (dzień 2): Cały szabat spędzamy w grobie.

Sobotnia noc (Noc 2): Druga noc w grobowcu.

Niedziela (dzień 3): Trzeciego dnia Jezus wstaje wcześnie rano (Łk 24:46; 1 Kor 15:4).

Niedzielna część dnia, mimo że nie ma Go już w grobie, jest liczona, ponieważ Jego zmartwychwstanie nastąpiło trzeciego dnia, a poprzedzająca je noc (sobotnia noc) jest liczona jako trzecia noc. W tym inkluzywnym schemacie Jezus został pochowany na część piątku, całą sobotę i część niedzieli – trzy dni kalendarzowe i ich noce – bez konieczności ścisłego 72-godzinnego pobytu w grobie.

Opcja druga: Tradycja galilejska i ukrzyżowanie w środę
Poza ujęciem inkluzywnym, niektóre tradycje proponują zupełnie inny model chronologiczny: ukrzyżowanie w środę. W tym modelu Jezus umiera w środę i zostaje pochowany tego samego wieczoru, pozostając w grobie przez czwartek i piątek, a zmartwychwstaje w sobotnią noc – co daje pełne 72 godziny. To pozwala na bardziej dosłowne odczytanie „trzech dni i trzech nocy”, bez polegania na liczeniu części za całość.

Continue reading

Maria jako Dziewica Izraela

dr. Eli Lizorkin-Girzhel 

Relacja Łukasza o narodzeniu Jezusa (Łk 1–2) wykorzystuje hebrajskie imiona, język biblijny ze Starego Testamentu oraz obrazy duchowe, aby ukazać Marię jako obraz wiernej „Dziewicy Izraela”. Ten sposób czytania Biblii, powszechny w nauczaniu chrześcijańskim, podkreśla żydowskie korzenie Marii i jej niezwykle ważną rolę w Bożym planie odkupienia. Łukasz łączy ją z postaciami Starego Testamentu, takimi jak Miriam (מִרְיָם, Miriam ) i umieszcza ją w historii obietnic Bożych. W ten sposób jawi się jako posłuszna wierząca, która pomaga wypełnić Boży plan dla Izraela i całego świata.

Imię Maria (po grecku Mariam lub Maria ) pochodzi bezpośrednio od hebrajskiego imienia Miriam (מִרְיָם, Miriam ). W Starym Testamencie Miriam (מִרְיָם, Miriam ) była siostrą Mojżesza i Aarona. Była prorokinią, która widziała, jak Bóg ratuje Izraelitów z Egiptu nad Morzem Czerwonym. Po przejściu przez Morze Czerwone, poprowadziła kobiety w radosnym śpiewie: „Śpiewajcie Panu, bo okazał się wspaniały” (Wj 15, 20-21). Ta chwila wiary wskazuje na rolę Marii w Nowym Testamencie.

Kiedy anioł Gabriel wita Marię jako „obdarzoną łaską” (Łk 1, 28-30), słowa te przypominają nam o Bożej dobroci podczas niezwykłego ocalenia Izraela. Maria odpowiada: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa” (Łk 1, 38). W języku hebrajskim nawiązuje to do postawy „twojej służebnicy” (עַבְדֵּךְ, awdech ). Jej zaufanie jest jak zaufanie Miriam (מִרְיָם, Miriam ), która pomogła ochronić małego Mojżesza (Wj 2, 1-10).

Angielskie tłumaczenia Biblii czasami ukrywają te powiązania imion, ponieważ Nowy Testament jest napisany po grecku, a Stary Testament po hebrajsku. Mimo to powiązanie jest wyraźne. Maria dołącza (i w wielu aspektach stanowi przykład) do szeregu wiernych Żydówek, które zaufały zbawczemu dziełu Boga. Jej pieśń uwielbienia, którą często nazywamy Magnificat (Łk 1,46-55), nawiązuje do pieśni Miriam, a zwłaszcza modlitwy Anny z 1 Księgi Samuela 2,1-10. Obie pieśni dziękują Bogu za Jego zbawcze dzieło: On podnosi pokornych, rozprasza pysznych i dotrzymuje obietnic. Słowa Marii celebrują niezwykłe dzieła Boga i Jego wierność Izraelowi. Umieszczają narodziny Jezusa w samym środku Bożej historii zbawienia.

Obraz „Dziewicy Izraela” dodaje głębszego znaczenia. W Starym Testamencie prorocy często opisują Izrael (lub Syjon) jako dziewicę lub córkę, aby pokazać czystość i lojalność wobec Boga. Na przykład w Księdze Jeremiasza 31:4 czytamy: „Znowu cię odbuduję i będziesz odbudowana, dziewico Izraela ” (בְּתוּלַת יִשְׂרָאֵל, betulat Yisra’el ). Amos 5:2 mówi o upadłej „dziewicy Izraela” (בְּתוּלַת יִשְׂרָאֵל, betulat Yisra’el ), a Izajasz 37:22 wspomina o „dziewicy córce Syjonu” (בְּתוּלַת בַּת־צִיּוֹן, betulat bat-Tziyyon ). Obrazy te przedstawiają naród wybrany przez Boga i jego nadzieję na nowe życie.

Continue reading

Ostatni będą pierwszymi

Odkryj, w jaki zadziwiający sposób Bóg zmienia dotychczasowy stan rzeczy.

dr. Eli Lizorkin-Girzhel

Wiele ważnych historii z Księgi Rodzaju konsekwentnie podważa zasadę primogenitury – starożytną normę kulturową, zgodnie z którą pierworodny syn dziedziczy majątek, tytuł i autorytet rodziny, pozostawiając młodsze rodzeństwo z ograniczonymi perspektywami. Poprzez wielokrotne wywyższanie młodszego lub mniej uprzywilejowanego rodzeństwa, Księga Rodzaju ukazuje boski wzorzec, który podważa ludzkie oczekiwania, potwierdzając autorytet Boga do wybierania mało prawdopodobnych, aby spełnić swoje obietnice. Dla tych, którzy czują się pomijani lub marginalizowani, te historie dają głęboką nadzieję: Bóg dostrzega potencjał tam, gdzie ludzkość dostrzega słabość, przemieniając „ostatniego” w „pierwszego”, aby wypełnić swoje odkupieńcze zamierzenia.

Kain i Abel
Rywalizacja między Kainem a Ablem stanowi dramatyczny fundament tego motywu. Kain, starszy, i Abel, młodszy, składają Bogu ofiary, ale tylko ofiara Abla spotyka się z uznaniem, podczas gdy ofiara Kaina zostaje odrzucona (Rdz 4,4-5). Tekst milczy na temat tego, dlaczego Bóg preferuje ofiarę Abla, okrywając decyzję tajemnicą i podkreślając boską prerogatywę. Zazdrość Kaina przeradza się w morderczą wściekłość, kończąc życie Abla w tragicznym starciu nie o dziedzictwo, lecz o Bożą aprobatę. Abel, młodszy, zostaje wywyższony w oczach Boga, podczas gdy status Kaina jako pierworodnego okazuje się nieistotny.

Izmael i Izaak
Historia Izmaela i Izaaka dodatkowo ilustruje odrzucenie przez Boga prawa pierworództwa. Izmael, pierworodny syn Abrahama zrodzony z Hagar, ma naturalne prawo do tronu jako starszy syn (Rdz 16,1-4). Jednak Bóg wyznacza Izaaka, urodzonego później przez Sarę, na dziedzica przymierza, oświadczając: „Z Izaaka będzie nazwane twoje potomstwo” (Rdz 17,21). Wygnanie Izmaela i Hagar (Rdz 21,1-14) jest surowe według ludzkich standardów, ale umacnia Boży wybór, stawiając Bożą obietnicę ponad normy kulturowe. Wyniesienie Izaaka do rangi młodszego syna odzwierciedla łaskę Abla, wzmacniając wzorzec Boga wybierającego nieoczekiwane, aby zrealizować Swój plan.

Ezaw i Jakub
Historia Jakuba i Ezawa uwypukla temat odwrócenia, jest pełna napięcia i ludzkiej złożoności. Jeszcze przed narodzinami bliźnięta zmagają się w łonie Rebeki, co skłania ją do szukania Bożego przewodnictwa. Wyrocznia, którą otrzymuje, jest tajemnicza: „Dwa narody są w twoim łonie… jeden będzie silniejszy od drugiego” (Rdz 25,23). Tekst hebrajski jest niejednoznaczny, niejasny, czy „obfity” służy „młodemu”, czy odwrotnie, co dodaje warstw do późniejszych działań Rebeki. Ezaw rodzi się pierwszy, ale Jakub, chwytając brata za piętę, zyskuje jego imię (Jaakow, od „pięta”). Lata później Jakub wykorzystuje głód Ezawa, wymieniając miskę czerwonej soczewicy na prawo pierworództwa (Rdz 25,29-34). Impulsywne praktyki handlowe Ezawa potęgują jego małżeństwa z Hetytkami, które niepokoją Izaaka i Rebekę (Rdz 26,34-35), budząc obawy o jego przydatność do przewodzenia ich rodzinie przymierza. Chociaż Jakub nie jest bez wad, później oszukuje Izaaka, aby uzyskać błogosławieństwo pierworodnego (Rdz 27,1-40), które symbolizuje materialne błogosławieństwo dobrobytu i władzy. Jednak Izaak zawsze zamierzał błogosławieństwo przymierza Abrahama – ziemię obiecaną i potomstwo – dla Jakuba (Rdz 28,3-4), potwierdzone przez Boga w śnie Jakuba o niebiańskich schodach (Rdz 28,13-14).

Zerach i Perec
Krótka, ale barwna historia Pereca i Zeracha odzwierciedla ten schemat w jednym, dramatycznym momencie. Gdy Tamar rodzi się, Zerach wyciąga rękę, naznaczona zostaje szkarłatną nicią, symbolizującą pierworodztwo (Rdz 38,27-30). Jednak Perec pojawia się pierwszy, domagając się pierwszeństwa. Boska wola sprawia, że ​​szkarłatna nić, ludzka próba określenia priorytetu, staje się nieistotna, niczym Jakub wypierający Ezawa. Niespodziewane pojawienie się Pereca ma znaczenie jako przodka Dawida (Rut 4,18-22), wiążąc to odwrócenie z szerszym Bożym planem przymierza.

Bracia i Józef
Narracja Józefa rozszerza motyw, wpisując go w szerszą dynamikę rodzeństwa. Jako jeden z młodszych synów Jakuba, Józef otrzymuje Bożą łaskę poprzez sny, które zapowiadają jego dominację (Rdz 37,5-11). Jego bracia, zazdrośni o miłość ojca i wizje Józefa, zdradzają go, sprzedając w niewolę. Jednak Bóg kieruje dojściem Józefa do władzy w Egipcie, gdzie jego bracia ostatecznie oddają mu pokłon (Rdz 50,18), spełniając jego marzenia. W przeciwieństwie do krótkowzrocznego handlu Ezawa, wytrwałość Józefa jest zgodna z Bożą Opatrznością, pozwalając mu uratować rodzinę przed głodem. Pierworodny Ruben odchodzi w zapomnienie, a wyniesienie Józefa na szczyt podkreśla Boży wzorzec faworyzowania tego, co nieprawdopodobne.

Efraim i Manasses
Błogosławieństwo Manassesa i Efraima stanowi ostatnią, symboliczną iterację motywu z Księgi Rodzaju. Kiedy Jakub błogosławi synów Józefa, krzyżuje ręce, udzielając większego błogosławieństwa Efraimowi, młodszemu, niż Manassesowi (Rdz 48,8-20). Józef protestuje: „Nie tędy, ojcze!” – ale celowy czyn Jakuba wzmacnia prerogatywę Boga. Skrzyżowane ręce, niczym chwyt Jakuba za piętę lub szkarłatna nić Zeracha, symbolizują boskie odwrócenie, wiążąc tę ​​historię z szerszym schematem.

Aaron i Mojżesz
Poza Księgą Rodzaju, historia Mojżesza i Aarona w Księdze Wyjścia dodatkowo ilustruje odwrócenie oczekiwanych ról przez Boga (Wj 4,10-16; 7,1-7). Aaron, starszy brat, jest utalentowanym mówcą, podczas gdy Mojżesz, młodszy, wątpi w jego elokwencję, twierdząc: „Mam ociężałą mowę i język” (Wj 4,10). Z ludzkiego punktu widzenia Aaron wydaje się bardziej predysponowany do roli przywódcy, jednak Bóg wybiera Mojżesza, aby wyprowadził Izraelitów z Egiptu i zawarł z nimi przymierze na Synaju. Bóg wyznacza Aarona na rzecznika Mojżesza, oświadczając: „Będziesz dla niego jak Bóg” (Wj 4,16), ale Mojżesz pełni główną rolę wybranego przez Boga wybawiciela. To odwrócenie podkreśla Boży wzorzec, polegający na dawaniu władzy mniej uprzywilejowanym lub wątpiącym w siebie, aby wypełniali Jego zamierzenia, podważając oczekiwania dotyczące starszeństwa lub naturalnych zdolności.

Dawid i jego bracia
Wybór Dawida na króla Izraela stanowi uderzający przykład boskiego odwrócenia (1 Sm 16,1-13). Jesse przedstawia Samuelowi swoich starszych synów, zakładając, że pierworodny, Eliab, lub inni, tacy jak Abinadab czy Szamma, zostaną wybrani. Bóg jednak ich odrzuca, oświadczając: „Pan patrzy na serce” (1 Sm 16,7). Dawid, najmłodszy, pasący owce i początkowo pomijany, zostaje namaszczony na króla. Jego awans z „najmniejszego” do największego króla Izraela odzwierciedla schemat z Księgi Rodzaju, pokazując, że Bóg preferuje pokorę i nieprzewidywalność.

Lud Boży
Ten motyw odwrócenia wykracza poza jednostki, obejmując wybrane przez Boga wspólnoty. W Księdze Powtórzonego Prawa 7:7-8 Bóg wybiera Izraela nie ze względu na jego potęgę, ale dlatego, że jest on „najmniejszym ze wszystkich ludów”, które miłuje, aby wypełnić swoje przymierze z Abrahamem. Odzwierciedla to wzrost młodszego rodzeństwa w Księdze Rodzaju, gdzie Izrael uosabia „ostatnich”, którzy stali się „pierwszymi”. W Nowym Testamencie Paweł opisuje kościół w Koryncie jako „niewielu mądrych, niewielu możnych” (1 Kor 1:26-29), a jednak wybranych, by zawstydzić silnych. Podobnie jak Jakub czy Józef, wspólnoty te odzwierciedlają Boże upodobanie do pomijanych, pokazując, że Jego wzór odwrócenia kształtuje nie tylko jednostki, ale całe narody, oferując nadzieję tym, którzy czują się nic nieznaczący.

Ostateczne odwrócenie
Motyw boskiego odwrócenia znajduje swój szczyt w Jezusie Chrystusie. Narodzony w skromnym Betlejem, nie jest On ziemskim zwycięzcą (Mi 5,2). Wzgardzony i ukrzyżowany, jest „kamieniem odrzuconym przez budujących” (Ps 118,22; 1 P 2,6-7), a jednak Jego zmartwychwstanie czyni Go kamieniem węgielnym Królestwa Bożego. Jego życie i śmierć ucieleśniają przemianę „ostatnich” w „pierwszych”, nawiązując do wzorca z Księgi Rodzaju i oferując zbawienie wszystkim. W Ewangelii Mateusza 20,16 czytamy o słynnym powiedzeniu Jezusa:

Tak ostatni będą pierwszymi, a pierwsi ostatnimi”.

Ten werset pochodzi z Przypowieści o robotnikach w winnicy (Ewangelia Mateusza 20:1-16), w której Jezus naucza o Królestwie Niebios. Przypowieść pokazuje, że najmniej znaczący lub ostatni mogą zostać wywyższeni, podczas gdy wybitni lub najwcześniejsi mogą zostać poniżeni.

Wniosek
Rywalizacja rodzeństwa w Księdze Rodzaju – Kaina i Abla, Izmaela i Izaaka, Jakuba i Ezawa, Pereca i Zeracha, Józefa i jego braci oraz Efraima i Manassesa – ujawnia głęboką prawdę teologiczną: suwerenny wybór Boga często przeczy ludzkim oczekiwaniom. Księga Rodzaju wielokrotnie podważa kulturową normę pierworództwa, wywyższając młodszych, pomijanych lub tych, którzy nie mają szans na wypełnienie Jego odkupieńczych zamierzeń.

Te opowieści to nie tylko dawne spory rodzinne, ale i boskie lekcje. Przychylność Abla, wybór Izaaka, błogosławieństwo Jakuba, zdrada Pereca, wywyższenie Józefa i pierwszeństwo Efraima – wszystkie one wskazują na powtarzający się schemat – Bóg z upodobaniem wybiera słabych, by zawstydzić silnych (1 Kor 1,27). Temat ten wykracza poza Księgę Rodzaju, znajdując swoje echa u Mojżesza nad Aaronem, u Dawida nad braćmi, u Izraela wśród narodów, a ostatecznie u Chrystusa, odrzuconego Kamienia, który stał się Kamieniem Węgielnym.

Dla tych, którzy czują się zmarginalizowani lub nieadekwatni, Księga Rodzaju niesie przesłanie nadziei: Boże drogi nie są naszymi drogami. On nie ocenia wartości według kolejności urodzenia, zasług ani statusu społecznego. Jego wybory są zakorzenione w łasce, a Jego cele w odkupieniu. Czy to w impulsywnej głupocie Ezawa, cierpliwej wytrwałości Józefa, czy skrzyżowanych dłoniach Jakuba, widzimy, że Bóg pisze swoją historię poprzez to, co nieoczekiwane.

Ostatecznym odwróceniem jest Chrystus – wzgardzony i ukrzyżowany, który stał się wywyższonym Królem. W Nim ostatni stają się pierwszymi, pokorni zostają wywyższeni, a pominięci zostają powołani. Księga Rodzaju zachęca nas do zaufania Bogu, który specjalizuje się w zaskakujących odwróceniach losu, przemieniając ludzką słabość w boski triumf. Trzymajmy się mocno Jego obietnic, bo On jest wierny w ich spełnieniu – często w sposób, którego najmniej się spodziewamy.

Od autora: Naprawdę potrzebuję Twojego wsparcia, aby ta posługa mogła się rozwijać. Proszę, rozważ jednorazową darowiznę lub, jeszcze lepiej, comiesięczną wpłatę, która pozwoli mi skupić się bardziej na nauczaniu, a mniej na administracji. Twoje wsparcie naprawdę zmienia życie wierzących i poszukujących na całym świecie. KliknijTUTAJ lub poniżej.

Ukryty akrostych hebrajski, który mógł podłożyć Piłat

dr Eli Lizorkin-Girzhel
Oryg.: TUTAJ

Niewiele postaci w opowieściach o Męce Pańskiej jest tak enigmatycznych jak Poncjusz Piłat, rzymski prefekt Judei (ok. 26–36 n.e.). Tradycja chrześcijańska od wieków przedstawia go często jako niechętnego sędziego – człowieka rozdartego między werdyktem o niewinności a żądzą krwi jerozolimskiego tłumu. Czytamy:

Zgromadzili się bowiem w tym mieście Herod i Poncjusz Piłat z poganami i z ludem izraelskim, aby sprzysięgnąć się przeciwko świętemu słudze Twemu, Jezusowi, którego namaściłeś” (Ap 4:27).

Jednak bliższa lektura Ewangelii ujawnia bardziej złożoną postać, zwłaszcza biorąc pod uwagę dynamikę religijną i polityczną okresu Drugiej Świątyni (516 p.n.e.–70 n.e.). Piłat był rzymskim namiestnikiem, który po manipulacji ze strony judejskich władz religijnych dokonał subtelnej, a być może nawet proroczej zemsty. Ten „odwet” przybrał formę dwóch starannie dobranych symbolicznych aktów: rytualnego obmycia rąk przed tłumem oraz napisu umieszczonego nad krzyżem Jezusa. Oba te działania, głęboko zakorzenione w żydowskich obyczajach i teologii, pozwoliły Piłatowi wyśmiać swoich przeciwników politycznych (judejskie władze), potwierdzić swoją pozycję i przekształcić ich polityczne zwycięstwo w teologiczny atak.

Problemy Piłata
Aby zrozumieć działania Piłata, trzeba najpierw docenić burzliwą atmosferę Judei okupowanej przez Rzymian w okresie Drugiej Świątyni. Region ten był iskrą zapalną mesjańskich oczekiwań, zwłaszcza podczas świąt pielgrzymkowych, takich jak Pascha, kiedy Jerozolima tętniła pielgrzymami, a w powietrzu unosiły się wspomnienia odkupienia.

Rzymski prefekt był wysokim rangą urzędnikiem odpowiedzialnym za określone zadania administracyjne, wojskowe lub sądownicze w Republice Rzymskiej, a co ważniejsze, w Cesarstwie Rzymskim. Tytuł praefectus (łac. „ustanowiony na czele”) nie był tradycyjnym wybieralnym urzędem, lecz delegowaną władzą, podlegającą bezpośrednio cesarzowi lub wyższemu namiestnikowi. Jako prefekt, Piłat posiadał znaczną władzę, ale działał pod stałą kontrolą zarówno dworu cesarskiego, jak i lokalnych elit religijnych. Saduceusze i Sanhedryn mieli znaczny wpływ na ludność żydowską, a poważne zamieszki mogły kosztować Piłata stanowisko, a nawet karierę.

Ewangelie (Mt 27,11–26; Mk 15,1–15; Łk 23,1–25; J 18,28–19,16) zgodnie twierdzą, że Piłat nie znalazł w Jezusie żadnego przestępstwa uzasadniającego karę śmierci (jego żona ostrzegła go nawet po tym, jak zobaczyła sen o niewinności Jezusa). Mimo to arcykapłani nieustannie go naciskali. W J 19,12 zapisano ich zdecydowaną polityczną szach-matę: „Jeśli Go uwolnisz, nie jesteś przyjacielem Cezara”.

„Przyjaciel Cezara” ( Amicus Caesaris ) był formalnym rzymskim tytułem honorowym. W kontekście I wieku nadawano go zaufanym sojusznikom i lojalnym sługom cesarza, co oznaczało bliskie stosunki polityczne i niosło ze sobą znaczny prestiż. Oskarżenia o nielojalność wobec Tyberiusza Cezara były niebezpieczne, zwłaszcza biorąc pod uwagę i tak już napięte stosunki Piłata z jego poddanymi (Józef Flawiusz, Dawne dzieje Izraela 18.55–59). W obliczu groźby zamieszek podczas Paschy — święta i tak już przepełnionego nacjonalistycznym zapałem — Piłat skapitulował. Ale jego uległość wcale nie była potulna. W obmyciu rąk i napisie na krzyżu Piłat umieścił akty nieposłuszeństwa, które ujawniają człowieka znającego żydowskie zwyczaje i gotowego do uzbrojenia swoich miejscowych.

Continue reading

Niech martwi grzebią swoich zmarłych


Czy Jezus zachowywał się w sposób nierozsądny, surowy i nieczuły wobec pogrążonego w żałobie syna?

dr. Eli Lizorkin-Girzhel

Pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Ta prośba potencjalnego ucznia i zaskakująca odpowiedź Jezusa – „Pójdź za Mną, a umarli niech grzebią swoich umarłych” – niepokoją czytelników od dwóch tysiącleci. Wydaje się, że stawia ona na pilności bycia uczniem Jezusa w opozycji do fundamentalnego przykazania czci dla rodziców. Jednakże spostrzeżenia dotyczące żydowskich praktyk pogrzebowych z I wieku n.e. ujawniają, że prośba mężczyzny prawdopodobnie nie dotyczyła rychłego pogrzebu, lecz odległego, przyszłego zobowiązania rodzinnego. Zrozumienie tego kontekstu kulturowego pokazuje, że Jezus nie lekceważył synowskiego obowiązku, lecz kwestionował opóźnienie, które podporządkowałoby przemieniające, natychmiastowe powołanie Królestwa Bożego łatwiejszej do opanowania, późniejszej dogodności.

Kontekst biblijny
W Ewangelii Mateusza 8,18-22, pośród przejawów autorytetu Jezusa – uzdrawiania chorych, uciszania burzy i wypędzania demonów – dwóch potencjalnych naśladowców podchodzi do Niego. Jeden z uczonych w Piśmie deklaruje entuzjastyczną lojalność, lecz słyszy ostrzeżenie Jezusa przed kosztami: „Syn Człowieczy nie ma gdzie głowy skłonić”. Następnie inny mówi: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Jezus odpowiada ostro: „Pójdź za Mną, a umarli niech grzebią swoich umarłych”.

W Ewangelii Łukasza 9:57-62 opisano podobną rozmowę podczas podróży Jezusa do Jerozolimy, dodając trzecią osobę, która chce pożegnać się z rodziną. Jezus odpowiada: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego”.

Obie Ewangelie przedstawiają uczniostwo jako wymagające absolutnego pierwszeństwa przed bezpieczeństwem, obowiązkami rodzinnymi i normami społecznymi. Mateusz podkreśla cenę cudów Jezusa; Łukasz podkreśla zaangażowanie na drodze krzyżowej.

Continue reading

Wielkanoc/Pascha jako chrześcijańska Pascha


Odkryj na nowo starożytne żydowsko-chrześcijańskie święto Paschy

dr. Eli Lizorkin-Girzhel

W ostatnich dekadach wielu szczerych chrześcijan, którzy prawdziwie cenią żydowskie korzenie swojej wiary, zaczęło się niepokoić obchodami Wielkanocy. Pod wpływem ruchu „Hebrew Roots” (kierowanego głównie przez osoby o nieżydowskim, pogańskim pochodzeniu chrześcijańskim) oraz pragnienia powrotu do biblijnych praktyk pierwszych żydowskich wierzących, niektórzy doszli do wniosku, że Wielkanoc stanowi pogańskie zniekształcenie czystego, biblijnego obrzędu Paschy. Wskazują na angielską nazwę „Easter”, symbole jajek i zajączków oraz inną datę wybraną przez późniejszy Kościół jako dowód na to, że wczesny Kościół pogański porzucił ustanowioną przez Boga żydowską/biblijną Paschę na rzecz pogańskiego święta zwanego Wielkanocą.

Zawartość
Nazwa „Wielkanoc”
Ciągłość teologiczna
Datowanie Paschy
Jajka, króliki i sezonowe tradycje
Wniosek

Te oskarżenia i obawy zasługują na pełną szacunku uwagę. Dla wierzących, którzy cenią ciągłość między Starym a Nowym Testamentem, którzy widzą w Jezusie obiecanego Mesjasza Izraela i pragną czcić przymierza zawarte przez Boga z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem, wszelkie sugestie pogańskiej ingerencji w naszą wiarę są zrozumiałe i niepokojące. Pragnienie pozostania wiernym biblijnemu wzorcowi jest godne pochwały i odzwierciedla zdrowy szacunek dla Słowa Bożego.

Jednak nawet pobieżna analiza historii, języka i Pisma Świętego wskazuje, że to, co większość chrześcijan od wieków obchodzi jako Paschę (później nazwaną w języku angielskim Wielkanocą), nie jest zaprzeczeniem biblijnej Paschy Izraela, lecz jej ustanowionym przez Boga wypełnieniem w żydowskim Chrystusie, naszym Królu. Właśnie dlatego w wielu krajach świata to, co anglojęzyczni nazywają „Wielkanocą”, znane jest jako „chrześcijańska Pascha” lub „Pascha”.

Nazwa „Wielkanoc”
Najsilniejszy i najczęściej powtarzany zarzut wobec Wielkanocy często zaczyna się od samego angielskiego słowa, przy czym wielu twierdzi, że pochodzi ono od „Isztar”, babilońskiej bogini płodności. Ta idea krążyła szeroko, ale opiera się na nieporozumieniu językowym bez żadnych historycznych podstaw. Angielska nazwa pochodzi od staroangielskiego Ēastre (lub Ēostre ), które Beda, angielski mnich z VIII wieku, powiązał z miesiącem ( Ēosturmōnaþ ) i możliwym przedchrześcijańskim anglosaskim świętem wiosny lub boginią. Podczas gdy niektórzy uczeni akceptują to jako dowód lokalnego kultu, inni sugerują, że Beda mógł błędnie wywnioskować boginię z nazwy miesiąca. Ten pojedynczy mnich pozostaje naszym jedynym znaczącym źródłem, a uczeni nadal spierają się o szczegóły — niektórzy wywodzą nazwę od proto-germańskiego rdzenia oznaczającego „wschód” lub „świt”. Prawdą jest, że przedchrześcijańscy Anglosasi obchodzili święta ku jej czci w tym miesiącu (mniej więcej w kwietniu), a wraz z rozprzestrzenianiem się chrześcijaństwa misjonarze często stosowali adaptację kulturową: zachowali znaną nazwę związaną z porą roku, ale zmienili jej znaczenie, aby uczcić Zmartwychwstanie Chrystusa. W ten sposób w niektórych językach germańskich, w tym w angielskim, aramejskie „Pascha” stopniowo ustąpiło miejsca temu, co dziś nazywamy Wielkanocą.

Ale podczas gdy angielska nazwa niesie tę historię kulturową, pozostaje ona lingwistycznym wyjątkiem. W prawie wszystkich innych językach, a nawet w wielu wczesnych wersjach języka angielskiego, święto to nazywano jakąś formą Paschy (lub Pasch), bezpośredniej judeo-greckiej formy hebrajskiego „Pesach” (Pascha). Dla zdecydowanej większości chrześcijan na przestrzeni dziejów — greckich (Πάσχα), łacińskich ( Pascha ), słowiańskich (Пасха) i romańskich (np. francuskie Pâques i hiszpańskie Pascua ) — święto zawsze nazywano Paschą , co jest po prostu judeo-grecką formą aramejskiego/hebrajskiego słowa „Pesach” (פֶּסַח), oznaczającego „Paschę”. Angielska nazwa jest wyjątkiem regionalnym, a nie powszechną normą chrześcijańską.

Od najdawniejszych wieków Kościół, zarówno wierzących Żydów, jak i pogan, nazywał to święto Paschą (Πάσχα). Sama nazwa niesie ze sobą bezpośrednie wspomnienie żydowskiej Paschy. Globalne obchody chrześcijańskie nigdy nie były nowym świętem wymyślonym przez pogan; były starożytną Paschą, zoptymalizowaną i na nowo zdefiniowaną w jej ostatecznym znaczeniu (1 Kor 5,7).

Continue reading