Category Archives: Eli Lizorkin-Eyzenberg

Czy Bóg nienawidzi rozwodów?

Dr Eli Lizorkin-Girzhel
Oryg.: TUTAJ

Co tak naprawdę mówi hebrajski fragment Księgi Malachiasza 2:16?

Słowa Jezusa o rozwodzie mogą brzmieć stanowczo i przerażająco:
Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej” (Mk 10,11).

Czytając ten fragment sam w sobie, może się wydawać, że zaprzecza on jakiejkolwiek możliwości rozwodu lub ponownego małżeństwa, niezależnie od tego, co zaszło w małżeństwie. Jednak Mateusz zachowuje pytanie faryzeuszy w bardziej wymownej formie:

Czy wolno mężowi oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu ?” (Mt 19:3).

Jezus nie odpowiadał na abstrakcyjne pytanie. Włączył się w żydowską debatę na temat Księgi Powtórzonego Prawa 24 i skonfrontował mężczyzn, którzy chcieli biblijnego pozwolenia na odprawienie żony, gdy przestała im się podobać. Malachiasz pomaga nam dostrzec moralny aspekt tego pytania: zdrada przymierza przykryta religijną czcią.

(Niniejszy artykuł jest kontynuacją „Rozwód, Tora i Jezus„, ale można ją również czytać jako samodzielne studium).

Co tak naprawdę potępia Malachi
Wielu chrześcijan zna Księgę Malachiasza 2:16 ze względu na słowa: „Nienawidzę rozwodów”. Werset ten z pewnością mówi z Bożą powagą moralną o zdradzie małżeńskiej. Jednak sam hebrajski tekst jest bardziej złożony, niż sugeruje to znane angielskie zdanie.

כִּי־שָׂנֵא שַׁלַּח

ki saneʾ shallaḥ

Bo On nienawidzi, odprawiając” (Mal 2:16)

Tekst masorecki brzmi ki saneʾ shallaḥ, co można przetłumaczyć jako „Bo on nienawidzi, odprawiając” lub, bardziej idiomatycznie, „Dla mężczyzny, który nienawidzi i rozwodzi się”. Pierwszy czasownik, saneʾ , jest trzeciej osoby liczby pojedynczej rodzaju męskiego i oznacza „on nienawidzi” lub „on znienawidził”. Drugie słowo, shallaḥ , pochodzi od czasownika „odprawiać”, często używanego w odniesieniu do rozwodu.

Zdanie jest skrócone i rozumiane na różne sposoby. Jednak tradycyjne sformułowanie „Nienawidzę rozwodów” nie jest najprostszą interpretacją wokalizowanego tekstu hebrajskiego. Wymaga ono, aby PAN był rozumiany jako mówiący „nienawidzę”, mimo że forma, którą omawiamy, brzmi „nienawidzi”.
Niektórzy uczeni sugerują, że tekst mógł kiedyś brzmieć saneʾti , „nienawidzę”, lub mógł zawierać anokhi , „ja”. Jednak żaden z zachowanych hebrajskich manuskryptów nie zawiera żadnego z tych sformułowań. Uszkodzony fragment Zwoju znad Morza Martwego, 4QXIIa, wydaje się zachowywać inną, wciąż trudną formę, często rozumianą w następujący sposób: „Jeśli nienawidzisz, odeślij”. Grecka Septuaginta również zwraca się do męża: „Jeśli, po nienawiści, odeślij”.

Pytania zawarte w tekście powinny nas nastawiać na pokorę. Kontekst jest jednak jasny. Malachiasz potępia mężczyzn, którzy zdradziecko postępują z „żoną młodości”, a potem stają przed Bogiem z ofiarami i łzami, jakby nie widział, co uczynili (Ml 2,14-16). Prorok mówi o szacie pokrytej przemocą. Bóg widzi żonę, która została odrzucona. Widzi okrucieństwo, które może kryć się pod czcigodnymi słowami i rytuałami religijnymi.

Tora stojąca za debatą

Kluczowym fragmentem jest Księga Powtórzonego Prawa 24:1-4:|
Jeśli mężczyzna poślubi żonę, a ona nie znajdzie upodobania w jego oczach, gdyż znalazł u niej coś odrażającego, napisze jej list rozwodowy, wręczy jej go i wyrzuci ją ze swego domu…” (Pwt 24:1).

Hebrajskie wyrażenie to ervat davar , co dosłownie oznacza „sprawa nieprzyzwoita” lub „rzecz haniebna”. Księga Powtórzonego Prawa nie podaje szczegółowej definicji tego wyrażenia.
Ten fragment nie nakazuje również rozwodu. Reguluje on sytuację, w której doszło już do rozwodu. Jego centralną zasadą jest to, że pierwszy mąż nie może przyjąć z powrotem kobiety, która została żoną innego mężczyzny, a drugie małżeństwo się zakończyło (Pwt 24:2-4).
Tora uznaje rzeczywistość rozwodu, nie przedstawiając go jako pierwotnego zamysłu Boga wobec małżeństwa. To właśnie to rozróżnienie czyni Jezus, prowadząc dyskusję z powrotem do Księgi Rodzaju.

Dziękuję wszystkim moim przyjaciołom za modlitwy, wsparcie i wsparcie! To znaczy więcej, niż jestem w stanie wyrazić słowami!

Continue reading

Hagar, historia Bożej niewiasty

Jak egipska niewolnica, zauważona przez JHWH, stała się matką potężnego narodu.

Oryg.: TUTAJ

Dr Eli Lizorkin-Girzhel

Zapraszamy do udzielenia wsparcia Tutaj.

Historia zaczyna się od Saraj, żony Abrama, która od dawna cierpiała z powodu niepłodności. Księga Rodzaju opisuje ją wcześniej jako 'aqarah (עֲקָרָה), „bezpłodną” (Rdz 11:30). W starożytnym świecie, gdzie posiadanie dzieci było ściśle związane z ciągłością rodziny, dziedziczeniem i pozycją społeczną, stan Saraj miał ogromny ciężar emocjonalny, zwłaszcza w świetle obietnicy Boga, że ​​Abram stanie się ojcem wielkiego narodu.

Po latach oczekiwania Saraj zaproponowała rozwiązanie kulturowo rozpoznawalne, ale emocjonalnie niebezpieczne. Oddała swoją egipską niewolnicę, Hagar, Abramowi, aby urodziło mu się dziecko (Rdz 16,1–3). Księga Rodzaju w sposób uderzający stwierdza, że ​​Saraj dała Hagar Abramowi -liszy (לְאִשָּׁה), „za żonę”, mimo że Hagar nadal zajmowała podrzędną pozycję niewolnicy Saraj.

Hagar zaszła w ciążę, a kruchy związek szybko się rozpadł. W tekście czytamy, że Saraj „stała się jasna w jej oczach” (Rdz 16,4), co oznacza, że ​​Hagar zaczęła traktować swoją panią z mniejszym szacunkiem. Być może ciąża dała Hagar nowe poczucie pozycji w domu. Niezależnie od dokładnej dynamiki, Saraj zareagowała szorstko.

Księga Rodzaju mówi: vatte’anneha Saraj (וַתְּעַנֶּהָ שָׂרַי), „Saraj ją gnębiła” lub „źle ją traktowała” (Rdz 16:6). To sformułowanie jest ważne. Hebrajski rdzeń ענה jest później wielokrotnie używany do opisu ucisku Izraela w Egipcie. Tutaj schemat jest odwrócony: Egipcjanka jest gnębiona w hebrajskim domu. Hagar robi wtedy to, co później uczyni Izrael. Ucieka.

Pierwsze spotkanie z Bogiem
Ucieczka Hagar na pustynię zapoczątkowuje jedno z najbardziej niezwykłych spotkań w Księdze Rodzaju. Przy źródle w drodze do Szur anioł Pański odnalazł ją i zapytał:

Hagar, niewolnico Saraj, skąd przyszłaś i dokąd idziesz?” (Rdz 16:7–8).

Hagar zostaje nazwana. Jest widziana. Zostaje zaproszona do przemówienia.

Anioł każe jej wrócić do Saraj i poddać się jej (הִתְעַנִּי), czyli „poddać się” lub „ukorzyć się” pod jej ręką (Rdz 16,9). Czasownik pochodzi z tego samego rdzenia, ענה, którego użyto chwilę wcześniej w odniesieniu do złego traktowania jej przez Saraj. Powtórzenie jest niewygodne, ale poleceniu towarzyszy niezwykła obietnica.

Rozmnożę twoje potomstwo tak bardzo, że nie będzie można go policzyć” (Rdz 16,10).

Continue reading

Studia nad hebrajskimi słowami (II)


Odkryj w języku hebrajskim więcej związków między słowami, których nie ma w tłumaczeniu.

Doktor Eliyahu (Eli) Lizorkin-Girzhel

Zapraszamy do udzielenia wsparcia Tutaj.

Hebrajskie słowa często skrywają zaskakujące więzy rodzinne. Pojedynczy rdzeń może łączyć chwałę z ciężarem, świętość z miejscem, współczucie z łonem matki. Te powiązania były oczywiste dla starożytnych czytelników i mogą otworzyć przed nami nowe, głębokie horyzonty.

  1. Kaved / Kavod
    כָּבֵד / כָּבוֹד
    „ciężki” / „honor, chwała”

Czytelnicy, którzy jeszcze nie potrafią czytać po hebrajsku, powinni zwrócić uwagę na podobieństwo: KaVeD i KaVoD .

Oba należą do hebrajskiej rodziny spółgłoskowej כ־ב־ד (KVD), kojarzonej z pojęciem ciężaru lub ciężkości. Daje nam to interesujący wgląd w biblijną ideę kavod , zwykle tłumaczoną jako „chwała” lub „cześć”.

W naszej kulturze czasami myślimy o chwale przede wszystkim jako o jasności i wspaniałości. Idee te z pewnością pojawiają się w Piśmie Świętym, zwłaszcza gdy chwała Boża staje się widoczna. Jednak hebrajskie słowo niesie ze sobą również znaczenie wagi, ważności i czci.

Pomaga nam to zrozumieć przykazanie „czcij” ( kabed ) ojca swego i matkę swoją (Wj 20,12). Przykazanie to nie oznacza jedynie uczucia do nich. Rodziców należy traktować jako osoby ważne, których miejsce w naszym życiu ma znaczenie.

Continue reading

Czy należy odrzucać tych, którzy odrzucili Boga?

Biblia hebrajska

Dowiedz się, dlaczego posługa wstawiennicza jest obowiązkiem wynikającym z przymierza, a nie opcją duchową.

dr Eli Lizorkin-Girzhel|

Oryg.: TUTAJ

Zapraszamy do udzielenia wsparcia Tutaj.

Izrael właśnie zrobił coś strasznego. Zażądali króla takiego, jak narody. Nie dlatego, że Bóg ich zawiódł, ale dlatego, że nie chcieli już polegać wyłącznie na Nim. A Samuel, jeden z wielkich sędziów Izraela, człowiek, który poświęcił całe swoje życie, by przewodzić im bez tronu i korony, stał przed nimi, gdy w końcu uświadomili sobie całą wagę tego, co zrobili.

1 Samuel 12 to formalne przemówienie Samuela, które oznacza przejście Izraela od sędziów do monarchii, ale nie jest to łagodna, ceremonialna mowa. Rozwija się jak scena przymierza w sali sądowej. To scena z sali sądowej. Samuel wzywa naród do złożenia świadectwa, że ​​jako ustanowiony przez Boga sędzia i prorok nigdy nie przyjął łapówki, nigdy ich nie uciskał i nigdy ich nie oszukał (12,3–5). Następnie przechodzi przez ich historię: niewolę w Egipcie, wyzwolenie i okres sędziów. Wymienia Jerubbaala, czyli Gedeona, Bedana (Baraka w kilku starożytnych przekładach), Jiftacha, a nawet siebie – każdego z nich Bóg powołał, by ocalić Izrael, gdy lud zapomniał o Nim i odwrócił się od Niego. Następnie prowadzi ich do niedawnej chwili: „Gdyście widzieli Nachasza, króla Ammonitów, nadciągającego przeciwko wam, powiedzieliście mi: «Nie! Niech króluje nad nami!», chociaż Pan, wasz Bóg, był waszym królem” (1 Sm 12,12).

Aby zademonstrować swoje prawo do przemawiania w imieniu niebiańskiego króla, Samuel czyni coś dramatycznego. Jest to okres żniw pszenicy, zazwyczaj suchej pory roku, kiedy deszcz pada niezwykle rzadko i może być destrukcyjny. Samuel wzywa Pana, aby zesłał grzmoty i deszcz. Bóg odpowiada, a lud jest przerażony (1 Sm 12,17–18).

To jest moment, w którym tekst się zmienia i na którym chcę spędzić resztę artykułu, ponieważ wersety od 19 do 23 zawierają coś, co łatwo odczytać po przeczytaniu, ale co staje się niezwykle ważne, gdy się to zrozumie.

Continue reading

Rozwód, Tora i Jezus


dr Eli Lizorkin-Girzhel

W Ewangelii Marka faryzeusze podchodzą do Jezusa i pytają: „Czy wolno mężowi oddalić swoją żonę?” (Mk 10,2). Podsumowując swoją odpowiedź, Jezus stwierdza:

Ktokolwiek oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. A jeśli sama oddala swego męża, a bierze innego mężczyznę, popełnia cudzołóstwo” (Mk 10:11–12).

Wydaje się, że jest to absolutne stwierdzenie negujące jakąkolwiek legalność rozwodu i ponownego małżeństwa jakiegokolwiek rodzaju. Ewangelia Mateusza wyjaśnia zadane pytanie, które różni się od wersji Marka. Ewangelia Mateusza dostarcza pełniejszą wersję pytania, umieszczając tym samym odpowiedź Jezusa we właściwym kontekście. Według Mateusza faryzeusze wystawiali Jezusa na próbę, pytając: „Czy wolno mężowi oddalić swoją żonę z jakiegokolwiek powodu? ” (Mt 19,3–9). Innymi słowy, relacja Marka wydaje się przedstawiać pytanie (jeśli przeczytane wiele wieków później) jako ogólne pytanie o rozwód, podczas gdy wersja Mateusza podkreśla, że ​​faryzeusze pytali konkretnie o legalność rozwodu z żoną „z jakiegokolwiek powodu” — praktyki, która stawała się coraz bardziej popularna wśród niektórych faryzeuszy. To rozróżnienie jest kluczowe dla zrozumienia odpowiedzi Jezusa i kontekstu debaty.

Z uwagi na grzeszność ludzkości, Prawo Mojżeszowe słusznie dopuszczało rozwód w skrajnych okolicznościach, gdy wspólne życie pary izraelskiej stawało się nie do zniesienia. Rozwód nie był ani aprobowany, ani nakazywany, lecz dozwolony.

Tło zadanego pytania
Zbiór Świętych Pism Hebrajskich, który dziś nazywamy Starym Testamentem, był Biblią, którą czytał Jezus. Zbiór późniejszych pism, który dziś nazywamy Nowym Testamentem, nigdy nie miał być alternatywą dla Starego Testamentu (Mt 5,17-18). To bardzo ważne. Cała Biblia jest Słowem Boga Żywego. Dlatego, aby zrozumieć Jezusa, musimy zacząć od Jego Biblii. Kluczowy tekst biblijny dotyczący rozwodu znajduje się w Księdze Powtórzonego Prawa 24. (Zainteresowanych bardziej szczegółową analizą zachęcamy do zapoznania się z pracami Davida Instone-Brewera „ Rozwód i ponowne małżeństwo w Biblii: Kontekst społeczny i literacki” oraz „ Rozwód i ponowne małżeństwo w Kościele: Biblijne rozwiązania dla realiów duszpasterskich” ).

Zrozumienie tego tekstu i rabinicznych debat na temat jego interpretacji – debat, które toczyły się w czasach Jezusa – jest niezwykle ważne, jeśli chcemy zrozumieć słowa Jezusa odpowiadające na to pytanie.

Continue reading

Bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu w kontekście żydowskim

Jaki jest grzech niewybaczalny i czy jesteś go winny?

dr Eli Lizorkin-Girzhel

W Ewangelii Mateusza 12, Jezus uzdrawia niewidomego i niemego opętanego przez demona. Po uzdrowieniu człowiek ten odzyskał wzrok i mowę. Tłumy zareagowały ze zdumieniem: „Czyż nie jest to Syn Dawida?” (Mt 12,22-23). ​​Faryzeusze jednak odpowiedzieli:

Tylko Belzebub, książę demonów, wypędza demony” (Mt 12,24)

Belzebub to żydowskie polemiczne określenie Baala. Oryginalny kananejski tytuł: Baal Zebûl („Książę Baal” lub „Pan Wzniosłego Przybytku”). Filistyński bóg (2 Krl 1): Baal-Zebûb („Władca Much”). Żydzi z czasów Drugiej Świątyni celowo zmienili to imię na Belzebub, używając hebrajskiego/aramejskiego זֶבֶל („łajno”), tworząc pogardliwe określenie „Pan Łajna”. Większość rękopisów Nowego Testamentu zachowała tę polemiczną formę.

Jezus odpowiedział, podając argumenty i przykłady (Mt 12,25-29), a następnie powiązał swoje dzieło, wspierane Duchem Świętym, bezpośrednio z nadejściem Królestwa Bożego:

Ale jeśli Ja wypędzam demony Duchem Bożym (πνεῦμα τοῦ θεοῦ), tedy przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12:28).

Kontekst
Jezus dokonywał publicznych, cudotwórczych znaków – przede wszystkim uzdrowień i egzorcyzmów – mocą Ducha Bożego (Mt 12,28; Mk 1,27). Niektórzy z jego żydowskich krytyków, posiadających autorytet w społeczności, aktywnie mu się sprzeciwiali. Publicznie oczerniali i zniesławiali jego posługę, umiejętnie przedstawiając dzieło Boga Izraela w Chrystusie jako demoniczne. Nie były to zwykłe głosy w tłumie; stanowiły one część judejskiej struktury władzy rozprzestrzenionej po Galilei. Sam Jezus później przyznał się do ich stanowiska:

Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Wszystko więc, cokolwiek wam polecą, czyńcie i przestrzegajcie…” (Mt 23,1-2)

W Ewangelii Mateusza 12 ich oskarżenie przeciwko Jezusowi miało jasny cel: odwieść jak najwięcej ludzi od pójścia za Nim jako Mesjaszem, zamykając tym samym drzwi do Królestwa Bożego dla wielu. Jezus wyraził tę rzeczywistość:

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Sami bowiem nie wchodzicie do niego i nie pozwalacie wejść tym, którzy chcą” (Mt 23,13).

To właśnie w tym krytycznym momencie historii odkupienia niektórzy faryzeusze publicznie sprzeciwili się widzialnemu dziełu Boga w Chrystusie, przypisując je sferze demonicznej. Czyniąc to, niesłusznie wykorzystali swoją duchową władzę i zwodzili niczego niepodejrzewających ludzi, uniemożliwiając im wejście do Królestwa Bożego. Co ciekawe, Ewangelie często przedstawiają faryzeuszy w pozytywnym świetle, pomimo ich ostrej krytyki. Na przykład Nikodem broni Jezusa (J 7,50–51), a niektórzy faryzeusze ostrzegają Jezusa przed Herodem (Łk 13,31). Gamaliel, faryzeusz, mądrze przemawia w obronie ruchu Jezusa i jego apostołów, wyrażając swoje wątpliwości, ale działając mądrze i unikając bluźnierstwa przeciwko Bogu (Dz 5,34–39).

Continue reading

Czy Jezus był martwy przez trzy dni?

Odkryj to, że znak Jonasza nie jest błędem matematycznym, lecz kulturowym pomostem do myślenia z I wieku n.e.

dr Eli Lizorkin-Girzhel

Przez wieki zarówno sceptycy, jak i szczerzy wierzący zatrzymywali się nad pozornie prostym problemem matematycznym w Ewangeliach. Jezus oświadcza: „Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w sercu ziemi” (Mt 12,40). Jednak tradycyjna chronologia umieszcza Jego ukrzyżowanie w piątkowe popołudnie, a zmartwychwstanie w niedzielny świt. Na pierwszy rzut oka ten okres wynosi około trzydziestu sześciu do czterdziestu godzin, a nie trzy pełne dni i noce. Napięcie nie jest jednak wadą tekstu, lecz naszymi współczesnymi oczekiwaniami. Rozwiązanie leży nie w precyzyjnych stoperach, ale w żydowskich sposobach liczenia czasu z I wieku i w teologicznej głębi języka.

Istota problemu
Pozorna rozbieżność pojawia się, gdy narzucamy współczesną, zachodnią, dosłowną definicję „dnia i nocy” żydowskiemu tekstowi z I wieku. We współczesnej myśli „trzy dni i trzy noce” sugerują trzy pełne 24-godzinne cykle, dokładnie 72 godziny. Jednak jeśli Jezus został pochowany o zachodzie słońca w piątek i zmartwychwstał w sobotę wieczorem lub o świcie w niedzielę, odstęp ten jest znacznie krótszy. Problem jest realny tylko wtedy, gdy założymy, że starożytni Izraelici mieli taką samą precyzję liczbową jak w XXI wieku. Tak nie było. Ich kultura, prawa i idiomy liczyły czas w sposób inkluzywny, część za całość, który był natychmiast zrozumiały dla pierwotnych odbiorców Jezusa, ale później został zatarty w tłumaczeniu.

Opcja pierwsza: część dnia to cały dzień
Najbardziej historycznie ugruntowanym rozwiązaniem jest starożytna żydowska zasada inkluzywnego rozliczenia, często podsumowana rabiniczną maksymą: „Część dnia to cały dzień”. Nie była to luka prawna, lecz standardowa konwencja w życiu i prawie żydowskim. Fraza „trzy dni i trzy noce” funkcjonowała idiomatycznie, a nie jako pomiar stopera.

Kilka biblijnych przykładów ilustruje tę kwestię. W Księdze Rodzaju 42:17–18 Józef więzi swoich braci przez „trzy dni”, ale trzeciego dnia ich uwalnia. Okres ten obejmuje tylko jeden pełny dzień, oddzielony fragmentami dwóch innych, a jednak tekst nazywa go „trzema dniami”. W Księdze Estery 4:16 królowa Estera nakazuje Żydom pościć „przez trzy dni, w nocy i w dzień”, a jednak w Księdze Estery 5:1 udaje się do króla „trzeciego dnia”, a nie „po trzecim dniu”. Post kończy się wcześnie, ale słowa pozostają spełnione. W 1 Księdze Samuela 30:12–13 egipski sługa twierdzi, że nic nie jadł przez „trzy dni i trzy noce”, a jednocześnie mówi, że został porzucony „trzy dni temu”, co ponownie pokazuje, że sformułowanie to nie wymaga siedemdziesięciu dwóch godzin bez przerwy.

W odniesieniu do pochówku Jezusa, liczenie inkluzywne wygląda następująco. Piątek (dzień 1): Jezus zostaje ukrzyżowany i pochowany przed zachodem słońca (Mk 15,42–46). Chociaż pozostało tylko kilka godzin światła dziennego, prawo żydowskie liczy piątek jako cały dzień.

Piątkowa noc (noc 1): Pierwsza noc zaczyna się o zachodzie słońca.

Sobota (dzień 2): Cały szabat spędzamy w grobie.

Sobotnia noc (Noc 2): Druga noc w grobowcu.

Niedziela (dzień 3): Trzeciego dnia Jezus wstaje wcześnie rano (Łk 24:46; 1 Kor 15:4).

Niedzielna część dnia, mimo że nie ma Go już w grobie, jest liczona, ponieważ Jego zmartwychwstanie nastąpiło trzeciego dnia, a poprzedzająca je noc (sobotnia noc) jest liczona jako trzecia noc. W tym inkluzywnym schemacie Jezus został pochowany na część piątku, całą sobotę i część niedzieli – trzy dni kalendarzowe i ich noce – bez konieczności ścisłego 72-godzinnego pobytu w grobie.

Opcja druga: Tradycja galilejska i ukrzyżowanie w środę
Poza ujęciem inkluzywnym, niektóre tradycje proponują zupełnie inny model chronologiczny: ukrzyżowanie w środę. W tym modelu Jezus umiera w środę i zostaje pochowany tego samego wieczoru, pozostając w grobie przez czwartek i piątek, a zmartwychwstaje w sobotnią noc – co daje pełne 72 godziny. To pozwala na bardziej dosłowne odczytanie „trzech dni i trzech nocy”, bez polegania na liczeniu części za całość.

Continue reading