Category Archives: Autor

Autorzy artykułów

Stan 26/27.05.2020

Stan Tyra
26 maja

Pisałem jakiś czas temu o „obecności” i o tym, jak staliśmy się „przywiązani” do nabożeństwa, jakby to był jedyny czas, w którym doświadcza się Bożej obecności. To zewnętrzne, generowane uczucie obecności jest budowane przez spoglądanie w górę i uwielbianie zewnętrznego Boga, nie jest Jego obecnością. Niemniej, jest wołaniem o coś więcej, przypomnieniem czegoś więcej, lecz często osiadamy na tej wstępnej wersji obecności.

Co mamy na myśli, gdy mówimy o „obecności”? Obecność to coś, co zaprasza nas do zaangażowania się w obecną chwilę i nigdy nie da się zredukować do religijnego nabożeństwa, praktyki czy rytuału, lecz redukuje odległość między nami i, czymkolwiek jest, zauważamy to natychmiast. Czujemy się złączeni nawet jeśli czasami nie jest to pozytywne połączenie, lecz w tej danej chwili nie jesteśmy już kimś spoglądającym z zewnątrz, lecz jesteśmy wewnątrz, przeżywając tą chwilę. Stajemy się uczestnikami, a nie widzami.

Zwróć uwagę na to, jak jest w stanie pociągnąć nas do obecności kogoś kochanego smuga zapachu. Podobnie piosenka – może nas przenieść do jakiegoś okresu czasu, zdarzenia czy doświadczenia. Niektóre rzeczy tworzą niemal święte przeżycie deja vu, ponieważ przypominają nam chwile zanim staliśmy się ludzką jednostką, to wspomnienia wiecznej tożsamości i obecności tego poznania.

Continue reading

Stan 24.25.05.2020

Stan Tyra
24 maja
W Liście Jakuba 5:16 czytamy, aby wyznawać grzechy swoje jedni drugim oraz o tym, że modlitwa sprawiedliwego przynosi uzdrowienie. Wyznanie zawsze było ważną częścią religijnej historii, lecz była karygodnie wykorzystywana przez kościół. Była używana wyłącznie jako kolejna forma dyscypliny, oddzielenia, odrzucenia czy świętego zawstydzania, a to po prostu  nie działa.

Grecki wyraz użyty jako ‚wyznanie’ znaczy „zgadzać się w pełni”. Z tym, czego w sobie nienawidzisz, musisz się zgodzić, pokochać i przebaczyć, bo inaczej nigdy nie zostanie uzdrowione. Dopóki tego nie uchwycisz i nie  zgodzisz się z tym i nie zobaczysz z perspektywy wzniesionej świadomości, będzie to tylko oskarżeniem. To mam na myśli mówiąc o zaprzyjaźnianiu się ze swoim cieniem, czyli zaprzyjaźnianiu się ze swoim wrogiem (Mt 5:25). Interesujące jest to, że Jakub nie pisze o wyznawaniu Bogu, a tekst idzie dalej mówiąc o modlitwie sprawiedliwego, która przynosi uzdrowienie.

Continue reading

Zaskoczenie w niebie 5

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Część 1
Część 2
Część 3
Część 4
Jesteśmy obywatelami królestwa – nie parlamentu czy republiki
W królestwie jest król i są członkowie jego rodziny. Są też zwykli obywatele.
Naszym królem jest Jezus. On rządzi królestwem swego Ojca, ma swoją rodzinę – nas. Według Efez. 1: 1-8 zostaliśmy adoptowani do rodziny za pośrednictwem Jezusa, a także narodziliśmy się do rodziny. Abyśmy mogli lepiej zrozumieć, że jesteśmy dziećmi króla, a zatem należymy do królewskiej rodziny, popatrzmy jakie Bóg miał pierwotne zamiary wobec Izraela.

Plan dla Izraela
Bóg powiedział Izraelowi w Wyj. 19: 5-6, że chciał, aby byli Jego „szczególną własnością pośród wszystkich ludów… królestwem kapłańskim i narodem świętym”. Chciał aby inne narody mogły Go poznać poprzez królewski naród Izraela. Mieli być teokracją – narodem rządzonym przez Boga. Nie zaoferowano tego żadnemu innemu narodowi. Tak więc inni mieli Go poznać poprzez Izrael – najważniejszy naród ziemi, ponieważ tylko z nimi Bóg wszedł w przymierze.

Continue reading

“Ja nie lubię chrześcijan”: Muzułmańskie prześladowania chrześcijan, kwiecień 2020

06/01/2020
Raymond Ibrahim
Oryg.: TUTAJ



Wielkanocna Niedziela: kościół w Danii zniszczony napisami: „Pokonamy Danię” i „Nie ma boga nad Allaha”.
Gatestone Institute

Poniżej niektóre z nadużyć dokonanych przez muzułmanów chrześcijanom w  kwietniu 2020:

Rzeź chrześcijan:

Nigeria: Pierwsze dwa dni kwietnia to zamordowanie przez muzułmańskich pasterzy Fulani 13 chrześcijan. „Obudziliśmy się, aby pochować 7 osób spalonych na śmierć… w nocnym ataku” – dowiadujemy się z jednego źródła – „Większość z nich to starsi chrześcijanie, którzy nie byli w stanie uciec, podczas gdy w czasie ataku  członkowie społeczności biegli w kierunku sąsiednich zarośli”.

Następnie 7 kwietnia, islamscy pasterze wymordowali pastora i trzech członków jego zgromadzenia, w tym 10 -letniego chłopca. Pastor, Matthew Tagwai, który zginął w swym domu, zostawił ciężarną żonę i dwoje małych dzieci.

10 kwietnia Fulani zamordowali pastora Stephen Akpor, 55 lat. „Dwóch pasterzy podeszło do  naszego kościoła, Celestial Church… gdzie zastrzelili go, gdy modlił się i udzielał duszpasterskiej rozmowy pięciu członkom kościoła” – mówi jego kolega. – „Postrzelili go wielokrotnie, po czym zadźgali na śmierć”. Zostawił żonę i pięcioro dzieci.

11 kwietnia muzułmańscy pasterze zastrzelili rolnika, chrześcijanina.

13 kwietnia, ucięli głowy dwóm kolejnym chrześcijanom w taki sposób, że trzeba było ich „pochować bez głów”.

14 kwietnia Fulani zaszlachtowali kolejnych dziewięciu chrześcijan, z których sześcioro to były dzieci i jedna ciężarna kobieta. „W czasie ataku byli uzbrojeni w maczety, i pistolety AK-47. – wspomina ocalały. – Napadli na wieś około 20 tej i strzelając w stronę naszych domów wrzeszczeli „Allah Akbar!”, 33 domy zostały podpalone.

16 kwietnia zabili Sebastine Stephen, młodego ucznia. „Tych pasterzy Fulani było ponad 50, mieli ze sobą broń i strzelali . Po zabiciu młodego mężczyzny włamali się do domu Jack Nweke i uprowadzili go wraz z żoną, zostawiając ich  troje dzieci”.

19 kwietnia muzułmańscy terroryści zabili czworo chrześcijan. 38 domów z 86 pomieszczeniami mieszkalnymi zostało spalonych, podaje informator.

20 kwietnia „został zastrzelony rolnik, chrześcijanin, Titus Nyitar, po czym odcięto mu głowę” jak informuję tubylec. Tytus: „został zabity przez tych pasterzy podczas pracy na farmie”. Następnie „udali się do wioski, aby palić domy i porwać 3 mieszkańców”.

Continue reading

Stan 20/21.05.2020

Stan Tyra

20 maja
Tylko obecna chwila jest wszystkim, co jest realne. Przeszłość minęła, a przyszłości jeszcze nie ma. Rzeczywistość zawsze jest w obecnej chwili i nie przeżywać Boga w takim właśnie momencie to nie doświadczać Boga wcale, ponieważ można Go doświadczać wyłącznie w tej chwili. Gdy to robisz, przemieniasz zwykłe chwile w święte momenty. Każda chwila może być nowym początkiem.

Pierwszą intelektualną reakcją na to, jest to, że to niemożliwe. Myślimy tak dlatego, że zostały nam wyprane mózgi przekonaniem, że fizyczny świat jest realny, a święty jest jakimś segmentem czasu w tym „realnym” świecie. Faktem jest, że wierzymy w Boga, lecz nie jest on dla większości z nas realny przez cały czas. Większość z nas żyje życiem funkcjonującego ateisty: Bóg jest częścią tego, w co wierzymy, lecz rzadko kiedy, o ile w ogóle, jest doświadczany. Możemy czasami modlić się czy uwielbiać Boga, lecz są to datki z czasu, a nie życie ofiarowane czy przyjmowane.

Oddzielamy to, co święte od reszty naszego doświadczenia i dlatego tak wielu jest „uzależnionych” od chodzenia do kościoła. Ponieważ serce pragnie społeczności z Ojcem a nie uznajemy Go w 99 procentach naszego życia, potrzebujemy tej 1 procentowej szprycy, aby spowodować reakcję na pustkę niezauważanej obecności. Pytaniem nie jest to, „czy” narodziłem się na nowo, lecz to czy rodzę się na nowo ponownie dzisiaj. „Dziś jest dzień waszego zbawienia”.

Nie ma znaczenia to czy przeszedłem wzdłuż nawy, powiedziałem modlitwę, podpisałem kartę czy zaprosiłem Jezusa do swego serca, Jedynym wartościowym pytaniem jest to, czy doświadczam Boga dzisiaj? Czy rozeznaję tego ducha we wszystkim i wszystkich ludziach, a szczególnie w tych najmniejszych, ponieważ, jak powiedział Jezus,  „czy miłujesz bliźniego swego?”

Chodzenie w duchu to poznanie Boga w doświadczeniu i obecności, a nie ideologii czy teologii.

Continue reading

Zaskoczenie w niebie 4

The Church Without Walls

John Fenn
Tłum.: Tomasz S.

Część 1
Część 2
Część 3
Dodałem czwartą część, aby odpowiedzieć na pytania: A co, gdy ktoś nigdy nie słyszał o Jezusie? Czy pójdzie do piekła, bo miał pecha urodzić się nie w tym kraju lub w nie w tym czasie, co trzeba?

Bóg musi być sprawiedliwy wobec wszystkich, więc w jaki sposób może dać osobie, która dorastała w kulturze, która nigdy nie słyszała o Jezusie, taką samą szansę na życie wieczne, jak nam, którzy urodziliśmy się w kulturze judeochrześcijańskiej? A co, jeśli osoba taka żyła wieki przed Abrahamem lub Mojżeszem lub zanim powstał Izrael? A co z ludźmi żyjącymi dzisiaj, którzy nigdy nie słyszeli o Jezusie? Czy Bóg w jakiś sposób zapewnił im sposobność, aby mogli wybrać Życie?

Żyjemy w kulturze paczkowanej duchowości

Postrzegamy Boga poprzez paczkowaną duchowość, na którą jesteśmy wystawieni. Wielu z wierzących, którzy wystarczająco długo żyją na ziemi, są w stanie odhaczyć w swym życiorysie ‘Boże poruszenia’ , o których słyszeli lub których byli częścią: Ruch Charyzmatyczny – zaznaczone. Ruch Wiary – zaznaczone. Prosperita – zaznaczone. Odwiedzenie popularnych miejsc jak TACF, Brownsville, IHOP, Bethel – zaznaczone. Ruch głoszący przyjście Jezusa w 1988r – zaznaczone. Eeee, sorki – przyjście Jezusa w 1989r – zaznaczone. Ruch apostolski – zaznaczone. Krwawy księżyc – zaznaczone. Ruch mesjanistyczny – zaznaczone.

Miliony przeżyły całe swoje chrześcijańskie życie, spożywając jedną paczkowaną duchowość, po czym przechodzili do kolejnej, więcej o Nim wiedząc niż Go naprawdę poznając, zadowalając się wyłącznie bieżącym ‘smakiem miesiąca’.

Continue reading

Stan 17/19.05.2020

Stan Tyra

17 maja

Czy odkładasz na później szczęście?
Większość ludzi jest uzależniona od swego własnego bólu, a to uzależnienie wyrasta z potrzeby oskarżania za swoje  sprawy kogokolwiek i wszystkich, co prowadzi wielu do skąpo ukrywanego kłębowiska obrzydzenia do siebie.
Zawsze szukamy wyjścia czy to przez wzrost, karierę, religię czy relacje. Nie  zastanawiamy nad tym, że to my sami w jakiś sposób jesteśmy naszym problemem. Taka sama mydlana opera jest produkowana bez względu na to, jakie gwiazdy grają razem z nami.

Zbyt słabi jesteśmy by pokonać samych siebie, więc współzależymy, absorbujemy, ukrywamy się, atakujemy, oskarżamy. Szukamy sposobów aby sabotować wszystko, a forma dysfunkcji nie ma znaczenia. Jesteśmy w stanie znaleźć mnóstwo sposobów na to, aby wyrazić jak nieszczęśliwi jesteśmy ze sobą, lecz oskarżać o to kogoś innego.

Obecna pandemia, jakkolwiek trudna, może być po prostu kolejnym powodem przerzucania swojego bólu. Bóg obrócony w potępienie zawsze szuka nowej wyrzutni, z której może projektować siebie na kogoś czy coś innego. Czemu marnować taką okazję, jak dobra pandemia?

Continue reading